Marta: Siła i wiara od Królowej

Jestem w trakcie odmawiania 2 Nowenny Pompejańskiej w intencji uzdrowienia mojego taty z nowotworu. Diagnoza spadła na nas tak niespodziewanie. Choroba bardzo szybko postępuje osłabiając tatę. Od ponad dwóch miesięcy walczymy i wierzymy. Gdyby nie codzienna modlitwa różańcowa oraz prośby o wystawiennictwo m. in. św. Charbela, św. Rity, św. Judy Tadeusza i św. Jana Bożego nie wiem jak przetrwalibyśmy ten czas czekania, diagnozy, patrzenia na cierpienie taty. Lekarze nie dają nam szans na całkowite wyleczenie ale my wierzymy i pokładamy nadzieję w naszej kochanej Mamusi że wyprosi nam cud uzdrowienia mojego taty. Jeśli to jest zgodne z wolą Bożą… Na tę chwilę jestem Bogu wdzięczna za siły które daje mi podczas już 6 miesięcznej ciąży i opiekę nad naszym dzieciątkiem.

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
4 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
MartaAnetakrystyna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
krystyna
Gość
krystyna

Zycze zdrowia i Blogoslawienstwa Bozego dla Twojego taty. Szczesc Boze.

Aneta
Gość
Aneta

Solanus Casey – zwróć się do niego

Marta
Gość
Marta

Nowenna nie została wysłuchana. Tata odszedł 2 tygodnie po moim porodzie nie poznając wnuka. Zostaliśmy z tak wielkim bólem i żalem którego nie sposób opisać. Nie wiem czemu nad to spotkało. Prosiłam tylko o szansę spotkania mojego taty z wnukiem tego samego dnia tata umarł. Mama w młodym wieku została sama, ze wszystkimi obowiązkami i samotnością. Ciężko mi teraz wierzyć że Bóg jest miłosierny. Dla nas nie był.