Ola: Łaski płynące z modlitwy

Przez pewien okres czasu żyłam z dala od Pana Boga. Przekonana, że miał on na na większość niepowodzeń w moim życiu, przestałam uczęszczać do Kościoła oraz korzystać z Sakramentów. Usłyszałam o Nowenne Pompejańskiej od bliskiej znajomej, która wymodliła sobie swoją intencję jakiś czas temu. Ja rozpoczęłam odmawianie swojej, kiedy dowiedziałam się, że nowotwór mojego ukochanego jest na ten moment nieuleczalny z powodu zaawansowania. Mamy dopiero po dwadzieścia parę lat i wiele planów na wspólną przyszłość. W takim momencie, słysząc te diagnozę człowiekowi zawala się cały jego świat… Tak też było z nami. Kiedy ja zaczęłam już odmawiać swoją Nowenne, chłopak powiedział, że zacznie swoją po moim zakończeniu. I wtedy po trzech dniach od mojego rozpoczęcia stało się coś niesamowitego – znajomy przywiózł mu różaniec, który przekazał mu ksiądz z pobliskiej parafii, ten z kolei otrzymał go od samego JPII, który nakazał, aby przekazywać go każdemu, kto znajduje się w ciężkiej sytuacji życiowej. W tym samym dniu zaczął on na nim odmawiać Nowenne. Po jakimś czasie przyśnil mu się zmarły ksiądz z jego parafii, który nakazał mu przystąpić do Komunii Św. I tak też się stało. Moc Ducha Świętego i Różańca czuć było na każdym kroku. Po prawie 9 latach przystąpiłam do Sakramentu Spowiedzi oraz Komunii Św. Otrzymałam dobrego spowiednika , który mnie wysłuchał i udzielił rozgrzeszenia. W tym czasie chłopak przyjmując mocna chemioterapię czuję się i wygląda znakomicie, nieadekwatnie do stanu swojego zdrowia oraz przyjmowanych leków. Wysyłam intencje do Sanktuarium w Pompejach, ktoś zamawia Mszę w intencji jego zdrowia w Sanktuarium na Jasnej Górze. Na drugi dzień po Mszy nad ranem objawia mu się Matka Boska Częstochowska, sen wywołuje w nim takie emocje, że budzi się zaplakany. Ja otrzymuje ogromny spokój i ukojenie w trakcie odmawiania Nowenny. W międzyczasie dowiaduje się o św. Charbelu. Zaczynam odmawiać codziennie Nowenne do niego. Wszędzie otrzymuje znaki od tego świętego. W szpitalu, w którym leczy się chłopak będąc tam już tyle razy – dostrzegam po raz pierwszy jego wizerunek na małym obrazku w kącie sali. Kończę Nowenne 16/05 z ogromnym żalem – żalem, że to już koniec i już wiem, że już nigdy nie rozstane się z Różańcem Św. Chłopak kończy ja 19/05,trzy dni po mnie – w 17-stą rocznicę swojej Pierwszej Komunii Św. W międzyczasie ma robiony pierwszy tomograf od rozpoczęcia leczenia. W poniedziałek przed wynikami w nocy nawiedza go Św. Charbel. We wtorek otrzymuje on wyniki – jest znaczna poprawa, wszystkie duże guzy zmniejszaja się o połowę , w jednym plucu (przerzuty) znikają one całkowicie, tak samo jest z narzadami, które są całkowicie czyste, nie powiększone, krew jest dobra, więc nadal może kontynuować chemioterapie. Jestem tutaj dzisiaj, winna kochanej Mateczce Boskiej i św. Charbelowi to świadectwo, dziękuję wam za wysłuchane modlitwy, za wszelkie dobro, za wymodlone łaski, za uzdrowienie mojej duszy. I już wiem, że nigdy w życiu nie wypuszcze Różańca z rąk. Wiem również to, że za jakiś czas pojawię się tutaj i napisze świadectwo uzdrowienia mojego ukochanego. Chwała Tobie Chryste!

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?

7
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
3 Wątki z odpowiedziami
7 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
6 Autorzy
MagdalenaeniairenaDominikaJowita Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ola
Gość
Ola

Oleńko, cudowne, wzruszające świadectwo, niech Wam Pan Bóg pobłogosławi, a Twojego ukochanego obdarzy łaską całkowitego uzdrowienia. Rozumiem Cię, bo mój ukochany też jest poważnie chory, niestety choroba wygrała i zostawił mnie, po ludzku zrobiłam wszystko… Też modlę się o cud w moim życiu…
Dodałaś mi otuchy.

Jowita
Gość
Jowita

Piękne świadectwo! Niech was Bóg Błogosławi! Wszystkiego dobrego i czekamy na świadectwo uzdrowienia! Chwała Panu!

Dominika
Gość
Dominika

Dziękuję

Magdalena
Gość
Magdalena

Mój wujek ma raka prostaty i przerzuty do wątroby i kręgosłupa. Nie chce brać chemii, bo mówi, że nie będzie chodził łysy. Nie wiem, czy powiedzieć mu o NP. Pewnie nie uwierzy, że ta modlitwa działa cuda.

irena
Gość
irena

Magdaleno mimo wszystko powiedz mu ,moze uwierzy ,moze sie przekona na wlasnej skorze ,sprobuj co ci zalezy .Nawet gdy cie wysmieje to zasiejesz mu malenkie ziarenko nadzieji ,gdzie ma szukac pomocy.

enia
Gość
enia

Magdalena też sama mozesz się pomodlić, moze i to być NP, ostatnio czytałam,ze św.Antoni przychodzi z Dzieciatkiem i uzdrawia , jest nowenna do tego świetego,koronka.Litania

Magdalena
Gość
Magdalena

Ale teraz odmawiam NP w swojej intencji, o uzdrowienie z nieuleczalnej choroby i nie dam rady odmówić 2 NP naraz.