Kamila: Walka o trzeźwość brata

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się podczas pieszej pielgrzymki do Częstochowy. Zawsze różaniec był mi bliski i ta modlitwą modliłam się codziennie. Podczas pielgrzymki dołączyli do nas bracia, którzy mówili o nowennie. wtedy pomyślałam, że to jest nie możliwe, alby w ciągu dnia zmówić trzy lub cztery różańce.
W tym czasie miałam wiele problemów w rodzinie, między innymi choroba bratowej, bardzo ciężka, alkoholizm brata… postanowiłam, że spróbuję się pomodlić nowenną różańcową. Pierwsze w intencji o zdrowie bratowej, następnie o to by mój brat nie pił alkoholu.. Po upływie kilku miesięcy od skończenia nowenny za brata, stał się mały cud! Mój brat podpisał krucjatę wyzwolenia człowieka na okres jednego roku! Wiem, że to tylko rok, ale dla niego to bardzo dużo znaczyło. Przede wszystkim miał chęć poprawy swojego życia, zobaczył jak wygląda życie w trzeźwości, że nie zawsze potrzebny jest % by się dobrze bawić. Po skończonym roku używał alkoholu, ale w znacznie mniejszej ilości, a początkiem 2019 roku podpisał po raz drugi krucjatę ponownie na okres roku. Mam nadzieję i gorąco się modlę za niego, że kiedyś przestanie pić.
Obecnie odmawiam 15 nowennę pompejańską. Jestem szczęśliwa, że mogę uczestniczyć w czymś tak pięknym i cudownym. Maryja daje nam wiele łask, trzeba mieć mnóstwo wiary i nadziei, bo Ona zawsze pomoże, jest nasz Matką! Dla mnie wyprosiła tak wiele łask. Namawiam wszystkich do odmówienia nowenny pompejańskiej, pomimo, że jest to bardzo trudne – organizacyjnie wyzwanie, naprawdę można to zrobić. Trzeba dostosować dzień do różańca.

To świadectwo zostało opublikowane

w czasopiśmie

„Królowa Różańca Świętego” nr 37

które można zamówić na stronie:

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
2 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
AsiaElzbieta Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Elzbieta
Gość
Elzbieta

Zgadzam się!
Ja odmówiłam dwie NP.Z Bogiem!

Asia
Gość
Asia

Pijaństwo to nasza największa wada narodowa. Brzmi to patetycznie, ale taka jest prawda. Jest w nas tak ogromne przyzwolenie na picie alkoholu, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Osoby niepijące uznawane są delikatnie mówiąc za dziwolągi. Wszyscy piją i nie widzą W tym nic złego. stwierdzenie ,że ktoś jest alkoholikiem to największa obelga,bo przecież każdy sobie radzi z alkoholem. Patrzymy Z pogardą na tych, którzy są już na dnie, ale niechcemy dostrzec tej równi pochyłej, która prowadzi na to dno. Trzeba dużo modlitwy o trzeźwość naszego narodu. Modlitwy, ale i edukacji pokazywania tłumaczenia, do czego prowadzi picie alkoholu.… Czytaj więcej »