Dziewczyna: Modlitwa za dusze w czyśćcu cierpiące

Chciałabym podzielić się z wami moim świadectwem o intencji za dusze w czyśćcu cierpiące. Niektórzy pisali już o tym, więc i ja postanowiłam spróbować. Pierwszy czy drugi dzień wyszedł normalnie. Nowennę musiałam zaczynać z trzy czy dwa razy od początku. Często modliłam się już po północy, czasem około drugiej czy wpół do piątej, co mocno rozwala mi noce. Nawiązując do snu, w czasie nowenny często miałam mocno zaburzony zarówno plan dnia i nocy. Potrafiłam zasnąć o pierwszej, obudzić się o czwartej, umyć się i odmówić różaniec, a po szóstej wstać do szkoły. Z osoby niezwykle zorganizowanej stałam się bardzo byle jaka. Dodatkowo do tego najmniejsze problemy mnie przerastają. Dochodzi do tego takie lenistwo, takie uczucie samotności, tak ogromne zniechęcenie, bardzo duże otępienie oraz tak okropne i złe myśli, że szkoda o tym nawet mówić, momentami myślałam, że chyba umrę. Zauważyłam, iż czasem dusze przychodziły (nie chodzi tu o jakieś objawienia, a o takie nagle poczucie, że ktoś czegoś wymaga i, że nie czegoś się nie zrobiło) i nie dawały mi spokoju, gdy odkładałam modlitwę, co robiłam często z czystego lenistwa, złości i niechęci. Momentami miałam ochotę wyrzucić różaniec. Często potrafiłam złożeczyć najgorszym przekleństwami tak prawie za nic. Do tego doszła ogromna derealizacja, jeśli ktoś wie o co chodzi oraz wychodziły problemy z przeszłości, a może to i dobrze, ponieważ w końcu się rozwiązują. Przez większość czasu miałam wrażenie, że wariuję i, że po co gadam coś do Boga, którego nawet nie ma(okropne uczucie, naprawdę), że twe dusze sobie zasłużyły, że ta nowenna jest zła i okropna. Przechodząc do jakiś dobrych stron tego wszystkiego, muszę nadmienić, iż w końcu udaje mi się ogarnąć jakieś znaki od Boga tj. fragment Bibli czy ktoś nawet słowa koleżanki lub piosenki. Może nie jestem jakoś bardzo blisko Pana, ale to już mały krok do przodu. Zgodnie z obietnicą muszę powiedzieć, że niektóre poprzednie nowenny (a było ich już z ponad dwadzieścia) się spełniły, inne nie, zaś jeszcze inne może kiedyś się spełnią. Podsumowując ta nowenna pompejańska to zarazem najgorsza, ale i najlepsza modlitwa, ucząca wytrwałości w tej ludzkiej, ale i Bożej strefie. Zostało mi jeszcze prawie pięćdziesiąt dni, ale mam nadzieję wytrwać do końca, gdyż żadnej innej nowenny nie przerwałam. Niech Pan Bóg wam wszystkim błogosławi.


Dla wszystkich czytelników naszej strony przygotowaliśmy promocję: przy składaniu zamówienia na książki, filmy lub płyty o nowennie pompejańskiej, otrzymasz 10% dodatkowego rabatu.
Jak dostać zniżkę? – Zamawiając na stronie www.rosemaria.pl przejdź do koszyka i w polu Zastosuj kod rabatowy wpisz kod rose10 .
Kupon jest ważny do 31 lipca 2019 r.

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…

62
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
15 Wątki komentarzy
47 Wątki z odpowiedziami
27 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
24 Autorzy
eniaLucynaZofiairenaGosia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Gabriela
Gość
Gabriela

Dziewczyno, chociaż nie odprawiłam jeszcze nowenny w takiej intencji, potrafię zrozumieć to, co opisałaś w świadectwie. Mnie także 9 lat wstecz nachodziły bluźniercze myśli. Czułam się tak, jakby atakowało mnie stado wilków. Nie poddawałam się, ale i „wilki” się nie poddawały! Potrafiły atakować w zwyczajnych wydarzeniach szarej codzienności – czasami świat się walił. Oczyma duszy widziałam całą swą przeszłość – bardzo precyzyjnie. To co uszło dawno z mej pamięci, ożyło w szczegółach na nowo. Nie pozostało nic innego, jak konfesjonał – nawet co kilka dni. Ktoś stuknąłby mnie w głowę, ale to wyraźnie odgoniło „wilki” i łatwiej było odmówić część… Czytaj więcej »

Dagmara
Gość
Dagmara

Podziwiam Panią chodź byłam w podobnej sytlacji ale w innej intencji a mianowicie oczyszczenie mojego serca że wszystkiego co złe itd oj było mi też ciężko czułam się tak jak Pani opisując swoją nowennę. Nie dałam rady. Jest mi ogromnie przykro że nie dałam rady a zostało mi 2 tyg 25 czerwca bym skończyła no coz powtórzę znowu ale najpierw muszę nabrać wiary i siły że dam radę jak odwiedzę Mateczke w pompejach życzę wytrwałości i dobrego samopoczucia. Pozdawiam.

enia
Gość
enia

Dagmara zerknij na prawo i zapisz się na NP 0d23 VI -15VIII ,będziesz dostawać na maila.

Wojtek
Gość
Wojtek

Mam za sobą już co najmniej kilka NP za dusze czyśćcowe i nigdy nic złego ani dziwnego się nie działo. Myślę, że niektórzy zbyt emocjonalnie podchodzą do tej intencji stąd takie przeżycia. Dla mnie jest to taka sama modlitwa jak każda inna i będę każdego zachęcał do jej odmawiania. Pamiętajmy, że są to dusze św i dusze już zbawione otoczone ogromną miłością Boga a modlitwa za dusze zmarłych należy do uczynków miłosierdzia.

Ela
Gość
Ela

Ja również odmówiłam NP tylko w intencji o uzdrowienie córeczki. Nie działy się żadne straszne ani spektakularne rzeczy, a mimo to Matka Najświętsza łaskawie wysłuchała mojej modlitwy i nastąpił cud uzdrowienia.

Laura
Gość
Laura

Za mną też już kilka Nowenn Pompejańskich za dusze czyśćcowe i również nic złego się nie działo – wręcz przeciwnie zazwyczaj jest to okres otrzymywania szczególnych łask i spokoju. Życie w łasce uświęcającej i częsta Eucharystia na pewno bardzo pomaga, aby okres odmawiania Nowenny przeżyć bez większych perturbacji duchowych.

Gabriela
Gość
Gabriela

Człowiek nie jest robotem i każdy na swój sposób przeżywa modlitwę. Gdyby tak było, jak piszesz o sobie – to znaczy, że to co przeżywał św. o. Pio, św. Faustyna i wielu innych, także graniczyłoby jedynie z Ich emocjonalnością? Tu raczej nie chodzi o żadną emocjonalność, lecz o uduchowienie. Jeśli człowiek jest uduchowiony, to tym bardziej doznaje ataków złego ducha, które trzeba bagatelizować. Często jest jednak odwrotnie i wówczas uduchowienie nie wychodzi na dobre i może rzeczywiście człowieka rozstroić. Kapłan powiedział mi, że za uduchowienie trzeba przede wszystkim Bogu dziękować i trwać przy Nim. Swoją drogą faceci są pod tym… Czytaj więcej »

Piotrek
Gość
Piotrek

Dziwne to co Pani pisze , radził bym skontaktować się z księdzem albo nawet i z egzorcystą. Powinien czuwać nad Panią stały spowiednik , bo z tego co Pani pisze to mogą przychodzić duszę czyśćcowe albo zbyt rozchwiana psychika między rzeczywistością , a duchowieństwem. Ja też miałem sny o Jezusie jak cały dzień o nim myślałem , z Bogiem.

Paweł Gerard
Gość
Paweł Gerard

Kto nie odmawiał w tej intencji, ten nie wie, wyższy stopień, to modlitwa o uratowanie małżeństwa, wtedy dzieją się jeszcze większe schody.

Lula
Gość
Lula

Sądzę, że nie trzeba wszystkich do egzorcysty wysyłać. Modlę się o wyciągnięcie osoby z uzależnienia: można sobie wyobrazić, co się dzieje, raz widziałam wszystko jasno i wyraźnie. Trzeba mieć świadomość, że bez Jezusa przy nas w takich momentach nie mamy szans. Polecam też codzienną modlitwę do Archanioła Michała.
Autorce życzę wytrwałości i opieki Matki Boskiej.

Gabriela
Gość
Gabriela

To świetnie, że potrafisz jasno i wyraźnie dostrzegać efekt modlitwy. Ta modlitwa jest naprawdę cudowna! Trzeba pamiętać, że Bóg ma wobec każdego swój własny plan – jedyny i niepowtarzalny. Swoją drogą może innych doznań na nowennie doświadcza osoba, która ma grzeszną przeszłość, aniżeli dusza sprawiedliwa. Szatan złości się, gdy traci duszę, którą trzymał w szponach. Mnie ta modlitwa wyzwoliła ze szpon złego ducha.

enia
Gość
enia

Gabriela a to miałaś jakąś szczególną intencję,jeśli mogę zapytać

Gabriela
Gość
Gabriela

Eniu, jeśli jesteś ciekawa i chcesz mnie bliżej poznać – także grzeszną przeszłość, możesz przeczytać sobie książeczkę „W cieniu serca św. M. Kolbe” (wersja elektroniczna nie jest zbyt droga).

enia
Gość
enia

A to masz kilka pozycji,jesteś interesującą osobą.Kazdy z nas jest grzesznikiem.Do takiego łobuza jakim był Alan Ames przychodzi sam Jezus.
Jak ten Jezus nas wszystkich kocha

Gabriela
Gość
Gabriela

Tak, bardzo nas kocha i to było mi najtrudniej zrozumieć i uwierzyć. Boża miłość jest, jak rzeka i potrafi wypełnić koryto naszego serca, jeśli tego pragniemy.

enia
Gość
enia

Oprawca,który przebił włócznią Serce Jezusa, został Krwią Pana oblany, nawrócił się

Gabriela
Gość
Gabriela

Przypomniałaś mi Eniu coś ważnego. Wiele lat temu stały spowiednik za każdym razem na pokutę zadawał mi litanię do Najdroższej Krwi, której wówczas nie było nawet w niektórych modlitewnikach.

enia
Gość
enia

Tą Litanie powinno sie codziennie przed spaniem przeczytać

Gabriela
Gość
Gabriela

Cały nadchodzący miesiąc lipiec jest poświęcony czci Najdroższej Krwi Pana Jezusa. Polecam odmawianie koronki do Najdroższej Krwi.

enia
Gość
enia

Gabriela pierwszy raz przeczytałam od Ciebie, ze Koronkę do Dzieciatka powinno się rano odmawiać. Ja przy adopcji tą formułę przyrzeczenia odmawiam i 1 dziesiatkę Rózańca Narodzenie Jezusa i czasami poszczę o wodzie cały dzień w tej intencji.Myślisz że to jest za …skromnie?

Gabriela
Gość
Gabriela

Wydaje mi się, że to nie jest skromnie. Musze przyznać, ze każdą adopcję poczętego życia odprawiam inaczej tzn. wybieram do pomocy różnych św. Patronów, aby nie wpaść w rutynę. W zasadzie wystarcza nawet 10-tka różańca, a więc nie można mieć wątpliwości, ze to skromne skoro pościsz. Ja w tym dziele czuję się zaangażowana z wdzięczności, bo to mnie wiele nauczyło.

enia
Gość
enia

Jeszcze dodam ,że Judasz pocałował Jezusa o północy,tak pisze Luiza Piccarreta. „Podchodzi on blisko do Ciebie,zarzuca Ci ręce na szyję,pozdrawia Cię i całuje.A Ty pełna serdecznosci Miłosć ,Ty nie odtrącasz ze wzgardą pocałunku tych diabelskich ust.Obejmujesz go .Przytulasz do Swego Serca i chcąc wyrwać go piekłu ,dajesz mu oznaki nowej Miłości.Mój Jezu ,jak to jest możliwe,zeby Cię nie kochać?Delikatność Twojej Miłosci powinna poruszyć każde serce do kochania Ciebie,a w tym wypadku nie jesteś kochany.Ale tym pocałunkiem Judasza,mój Jezu,czynisz zadośćuczynienie za zdrady,udawanie i oszustwa,czynione pod płaszczykiem przyjaźni i świętości zwłaszcza wśród Księży.Ponadto,Twój pocałunek sprawia,że nie odmawiasz przebaczenia zadnemu grzesznikowi,kimkolwiek by był,o… Czytaj więcej »

Jola
Gość
Jola

Wczoraj zaczęłam NP w intencji dusz w czyśćcu cierpiących. Walczę o małżeństwo.

Ewelina
Gość
Ewelina

Ja też w to nie wierzyłam dopóki nie doświadczyłam. Modliłam się NP o uratowanie mojego małżeństwa. Rwał mi się różaniec…bardzo mocny. Zgubił jeden paciorek, do dzisiaj nie znalazłam. Wszystkie sprzęty domowe zaczęły psuć się: lodówka, komputer, drukarka, auto, kosiarka itp.Modląc się w innych intencjach nie doznałam czegoś takiego.

Paweł Gerard
Gość
Paweł Gerard

Jak mówił Święty Maksymilian Maria Kolbe, dobra rzecz, jak się diabeł wścieka. To znaczy że pociski sięgają celu.

Obserwator
Gość
Obserwator

Też jestem wysłuchiwany w wielu intencjach a nic złego się u mnie nie dzieje podczas odmawiania Nowenny bo zepsucie się lodówki lub komputera albo przewrócenie się o niezawiązane sznurówki nie traktuję jako jakieś nadzwyczajne zdarzenie, ot życie. Różaniec mam stary, co najmniej dziesięcioletni, mocny, misyjny i też się nie rwie choć praktycznie prawie zawsze noszę go ze sobą. To czy moja modlitwa zostanie wysłuchana przecież nie zależy od jakiś nadzwyczajnych wydarzeń a od tego jaka jest wola Najwyższego.

enia
Gość
enia

Obserwator, ot jesteś twardziel i życzę Ci dalszego spokoju przy odmawianiu NP

agata
Gość
agata

Ewelino, a malzenstwo uratowalas. Pytam, bo sama modle sie o odrodzenie.mojego małżeństwa.

Ewelina
Gość
Ewelina

agato, jak do tej pory małżeństwo trwa. To już 2 lata i 4 miesiące. Mąż jest na razie za granicą, ale nasze relacje się bardzo poprawiły. Nie ustaję w modlitwach…różnych. Ty też nie zniechęcaj się. Nawet po rozwodach małżonkowie do siebie wracają. Trzeba ufać, zawierzać i modlić się. Bądźcie z Bogiem wszyscy walczący o ratowanie swoich małżeństw!!!

agata
Gość
agata

Ja modlilam sie NP za dusze w czyscu cierpiace. W tym czasie odbyla sie moja sprawa rozwodowa. Maz pomimo ze wnioskowal o rozwod zgodzil sie na separacje. Sprawa byla w dzien 15 rocznicy smierci babci mojego meza. Mysle ze to wlasnie min. ona w tym pomogla ze nie doszlo do rozwodu. Teraz staram sie codziennie modlic za dusze w czyscu cierpiące i prosic o dalsze wstawiennictwo i pomoc w odrodzeniu mojego malzenstwa. A babci meza dziekuje za pomoc.

Magdalena
Gość
Magdalena

Mi też rwały się różańce i ciągle chciało mi się spać przy modlitwie.

Gabriela
Gość
Gabriela

Tak Ewelino, zgadzam się z tym, co piszesz. Mnie także kilkakrotnie rwał się różaniec i wysiadał sprzęt elektroniczny np. video, magnetofon itp. Nie poddałam się, a efektem nowenny był zapis w szeregi rycerstwa MI, a potem kolejne apostolstwa. Zaś największą pustkę w sercu, która mnie przerażała wypełniło duchowo adoptowane dziecko. Pusty portfel jest niczym w porównaniu z pustką w sercu (niewiadomego pochodzenia). Do egzorcysty to powinni się raczej udawać ci, którzy taplali się we wszelkiej magii, wizytach u wróżek, noszeniem amuletów, a także ćwiczących jogę. Na koniec muszę jednak zaznaczyć, że takie doświadczenia miałam jedynie przy odmawianiu nowenny po raz… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Ks.Glas mówił, jak pisał modlitwę , którą odmówił w Częstochowie poszły mu dwa nowe laptopy

Ewelina
Gość
Ewelina

Eniu, też słuchałam o tych laptopach co opowiadał ks. Glas.

Jola
Gość
Jola

Gdy po raz pierwszy odmawiałam NP o to by mąż zakończył romans mój różaniec (a raczej męża, bo na nim się modliłam) zerwał się 3 razy.

Obserwator
Gość
Obserwator

Mi osobiście Nowenny Pompejańskie za dusze czyśćcowe odprawia mi się chyba najłatwiej ze wszystkich. Nawet nie wiem kiedy te 54 dni modlitwy mijają. Zawsze modlitwa idzie mi szybko i sprawnie a i czas się zawsze znajduje jakbym miał pomoc z tamtej drugiej strony.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja tez odmawialam nowennę pompejanska za dusze w czyśćcu cierpiące,czasami z większą lub mniejszą chęcią,licze ze moja modlitwa zostala wysluchana i pomoglam,wcześniej modlilam sie za mojego syna ktory jest uzależniony od narkotyków,jeszcze nie zostalam wysluchana,ale wieżę że przyjdzie taki dzień ze bedze dobrze,czuje że Maryja czuwa nad nami i nas nie opuści jesli będziemy się do Niej uciekać

Barbara Staśkiewicz
Użytkownik
Członek
Barbara Staśkiewicz

Już od dawna modlę się nowenną za dusze w czyśćcu cierpiące i za grzeszników, nigdy nie miałam żadnych sensacji, a modlitwy przychodzą z wielką przyjemnością. Mam nadzieję że w ten sposób pomogę duszą w zbawieniu a grzesznikom w nawróceniu

enia
Gość
enia

A ja myślę,że jest cos na rzeczy zwłaszcza przy odmawianiu NP , złemu się nie podoba ta modlitwa.To jest szczególna, wyjątkowa ….mocna modlitwa,przecież sama Matka Boża ją nam dała, nauczyła nas.
Miałam wiele nie miłych przygód przy odmawianiu,ale nie będe opisywać.Napewno nie powinno się rezygnować z tej modlitwy.

Ewelina
Gość
Ewelina

Ja jutro zaczynam ósmą, w dniu ojca – 23.06. a kończę 15 sierpnia w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jak będzie mi ciężko, to zapalę gromnicę jak radzi Gabriela. Z Bogiem!!!

Gabriela
Gość
Gabriela

Witam Ewelino! Chyba mnie nie zrozumiałaś. Ja nie odprawiałam nowenny pompejańskiej przy zapalonej gromnicy. Odpowiedziałam na wpis Eni, że zapalam gromnicę przy groźnych anomaliach pogodowych np. burzy, gradu… Przy nowennie tego nie zalecam, bo można czasem przysnąć przy zapalonej gromnicy i spowodować nieszczęście.

Ewelina
Gość
Ewelina

Rozumiem Gabrielo. Dawno temu jak jeździłam do babci to Ona też zapalała gromnicę gdy zbliżała się burza.

Lula
Gość
Lula

Z pewnością mu się nie podoba. Gdy modlę się w ciszy, 5 osób potrafi po prostu wejść do pomieszczenia i bez powodu zrobić awanturę. Teraz odmawiam część błagalną Nowenny za uzdrowienie kogoś z uzależnienia i zauważyłam, że ból fizyczny, z jakim zmagam się co jakiś czas, nasilił się nie do wytrzymania. Osobiście nigdy nie zniszczono mi przedmiotów codziennego użytku, ale nie wątpię, że u innych tak mogło być. Ważne jest chyba też to, że NP budzi w nas świadomość bliskiego istnienia zła i zwycięstwa tylko i wyłącznie u boku Jezusa Chrystusa i Najświętszej Maryi Panny. Jak zresztą mówi ksiądz Glas,… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Jak kogo zaczynamy omadlać, najlepiej zacząć od modlitwy Nowenna do Krwi Jezusa ks.Amortha , pierwsza należy odmówić o zbawienie duszy, oczywiscie najpierw za siebie a potem za tą osobę. Wtedy ta dusza jest zabrana demonom, jest łatwiej następne modlitwy odmawiać.Największy prezent jaki mozna zrobić drugiej osobie to własnie ta modlitwę ofiarować. Jest dobrze odmówić za osobę z która jesteśmy w konflikcie.

Lula
Gość
Lula

Dziękuję za wskazówki.
Z Bogiem!

enia
Gość
enia

Sa teraz burze,pamietajcie że jest Modlitwa sw.Antoniego przeciwko kataklizmom,egzorcyzm
Ja wczoraj odmawiałam, burza odpłyneła od nas, owszem padało tylko, ale grzmoty były daleko

Gabriela
Gość
Gabriela

Ja zapalam zawsze poświęconą gromnicę i modlitwa przy jest zawsze wysłuchana.

Radek
Gość
Radek

Zawsze moja św pamieci babcia stawiała krzyżyk w oknie

Aga
Gość
Aga

Święty Michał Archaniol się tu chyba przyda, proś go o pomoc, na pewno Ci pomoże :-), każde zdrowas wychwala Maryję, to najlepsza z Matek i nigdy nie zawodzi, głowa do góry, z Panem Bogiem.

Marek
Gość
Marek

Nie zapominaj o swoich sprawach, dziewczyno

Gabriela
Gość
Gabriela

Dziewczyno – ogólnie rzecz biorąc wydaje mi się, że trzeba być w Twoim przypadku nieco ostrożną, bo jak piszesz zarywasz noce, a potem idziesz do szkoły. Wynika z tego, ze Jesteś młodą Dziewczyną. Owszem, ja modląc się niejednokrotnie także zarywałam noce, ale nie musiałam już chodzić do szkoły, a nawet do pracy. Tu miarę można rzeczywiście przekroczyć, chociażby niedoborem magnezu i zbyt mocno rozchwiać psychikę. Lepiej nowennę odprawiać w ciągu dnia czy wieczorem, bo przecież można ją rozdzielić na cały dzień – czyli nawet po jednej tajemnicy. Wyluzuj się nieco!

Joanna
Gość
Joanna

Dzień dobry podpowiem osobom które chcą odmawiac nowenne to można sobie ściągnąć na telefon jest wspaniały lektor którego słyszymy i naprawdę skupić się można tylko na modlitwie naprawdę dobry pomysł można się modlić wszedzie

Gabriela
Gość
Gabriela

Może i dobry pomysł, ja posiadam płytę z wyd. Rosemaria. lecz mimo wszystko modlę się sama. Może to dobre rozwiązanie, gdy jest wiele obowiązków. Trudno jednak jedynie słuchać – trzeba w myśli powtarzać pozdrowienia anielskie itd.

Gabriela
Gość
Gabriela

Z racji, że pod tym świadectwem znalazło się sporo komentarzy uznałam, że warto podzielić się tym, co dzisiejszego poranka – po odprawieniu nowenny do o. Dolindo – przeczytałam otwierając na dowolnej stronie „Kwiatki o. Dolindo”. Już sam tytuł brzmiał dosyć ostro – „słowa upomnienia” i niejako odniosłam to do siebie. Cyt: „Ludzkość nie zbawi się przez pogaduszki, ale działając w miłości Bożej – i to Bóg przyjdzie nam z pomocą!” Może rzeczywiście zbyt wiele czasu ostatnio trwonię na „pogaduszkach” na forum Nowenny Pompejańskiej? W szerzeniu kultu Maryjnego poza forum czy składaniu świadectw, warto zaangażować się w dzieło jednej intencji –… Czytaj więcej »

Radek
Gość
Radek

Gdzie mogę znaleźć nowenne do o Dolindo

Gosia
Gość
Gosia

Poszukaj w Google, wpisz w wyszukiwarkę nowenna do Dolindo i powinna Ci wyskoczyć

irena
Gość
irena

Radku,ja znalazlam w int „Nowenna z o.Dolindo „jest na yutub,wpisz sobie i ci sie wyswietli.

Gabriela
Gość
Gabriela

Aktualnie modlę się nowenną właśnie o owej strony internetowej – po lewej stronie jest informacja, jak zarządzać nowennami do Świętych i można się zapisać, a treść przyjdzie na e-maila.

Lula
Gość
Lula

A ja widzę, że te „pogaduszki” tutaj wiele mogą pomóc. Ostatecznie w rzeczywistości niewirtualnej mnie w ogóle ciężko znaleźć osoby wierzące, a co dopiero odmawiające NP. W internecie w zasadzie nie siedzę, nie mam nawet mediów społecznościowych, a to miejsce wyjątkowo polubiłam. O łaskach płynących z NP opowiadam po prostu na żywo ateistom i „wierzącym niepraktykującym”, bo tylko takich znam. Co ciekawe, nie spotykam się z wrogością, ale bardziej z zadziwieniem.

Lucyna
Gość
Lucyna

Tak potwierdzam, że te,,pogaduszki”są wielką pomocą, kiedy zdarzają się chwile trudności zwątpienia zniechęcenia, niepewności. Oczywiście,że nie zastąpią modlitwy, ale dają takiego,,kopa”,że lżej iść do przodu że świadomością,że inni mają podobne (lub inne) przeżycia, przemyślenia,i że nie jesteśmy z nimi sami.
Miło jest czytać,jak Łaska Boża
działa i przemienia serca.
Za wszystkie praktyczne wskazówki serdeczne Bóg zapłać.
Szczęść Boże wszystkim piszącym i czytającym.

Zofia
Gość
Zofia

Ja też odmawiałam pierwszy raz I ukonczyłam Bogu niech beda dzieki jestem szczesliwa

irena
Gość
irena

Zosiu czy to ty modlilas sie o trzezwosc swojego meza ,bo juz jakis czas temu ,pisala tu jedna Zosia o tej sprawie.

Różańce

- z kamieni naturalnych

pompejańskie