Karol: Dar wyproszony po kilkunastu latach

To była moja pierwsza Nowenna Pompejańska. Kilka razy słyszałem o niej i zastanawiałem się, czy kiedykolwiek uda mi się do niej zabrać, no i czy wytrwam, bo jakieś pragnienie w sercu od dawna było. Pierwszy dar, który otrzymałem to właśnie decyzja o odmawianiu Nowenny i wytrwanie w niej.
Drugim wielkim darem jest rozmiłowanie się w modlitwie w ogóle, a szczególnie w Różańcu Świętym (zaraz po zakończeniu pierwszej rozpocząłem drugą nowennę i już planuję wkrótce następną). Trudno opisać wszystkie duchowe skutku modlitwy różańcowej w mojej duszy, są bardzo liczne, ale to jest wielki dodatek od Boga i Jego Matki, bo nie to było moją intencją w pierwszej odprawianej przeze mnie Nowennie.
Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że to o co się modliłem zaczęło się realizować, jak teraz widzę, już ok. miesiąc przed rozpoczęciem Nowenny. Tak, to nie pomyłka. To mi dało do myślenia i pokazało, że dla Pana Boga nie ma czasu, istnieje wieczne teraz i może on obdarzyć łaskami, o które się człowiek w przyszłości będzie modlił, już teraz.
Ja dzisiaj daję świadectwo i dziękuję za dary i łaski, które Pan Bóg daje mi przez ręce Maryi, o które prosiłem w pierwszej mojej Nowennie Pompejańskiej.
Byłem bardzo ciekaw i myślałem o tym, w jaki sposób, Pan Bóg rozwiąże trudne moje sprawy, które ciągną się od ok. 15 lat, a nawet dłużej. Dzisiaj widzę, jak cudownie potrafi On zadziałać.

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?

74
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
72 Wątki z odpowiedziami
20 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
18 Autorzy
eniaWojtekOlaLulaIza Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Iza
Gość
Iza

Super. Też bym chciała coś takiego zobaczyć w swoim życiu. Tymczasem właśnie dzisiaj od rana mam doła z tego powodu. Tyle modlitw i nic. Po co to wszystko?

Pati
Gość
Pati

Modlitwa to nie koncert życzeń. Najważniejsza jest wola Boga i to abyśmy w życiu umieli ja dostrzegać . W modlitwie ważne jest zaufanie do Boga, powierzyć Bogu swoje trudności i zaufać mu bezgranicznie.

Iza
Gość
Iza

Nie pouczaj mnie, ok? Nic nie wiesz o moim życiu, o mojej wierze i o moich relacjach z Bogiem więc daruj sobie pouczanki.

tez Ania
Gość
tez Ania

Jak ja to lubię – dowalić komuś wolą Bożą i tak zamknąć usta. Pati, od lat modlę się w intencji dobrego męża i przestaję już reagować grzecznie i dyplomatycznie gdy ktoś mi dowala wolą Bożą. Chcę tylko kochać i być kochana i proszę nie mówcie mi, że wolą Bożą jest żebym była nieszczęśliwa. Ciekawe co by było gdybym ja powiedziała o woli Bożej komuś kto latami modli się np. o dziecko. Nigdy bym sobie na taki komentarz nie pozwoliła. W przypadku singielek można wszystko: obrazić, pouczać, uznać, że mamy dużo czasu i jesteśmy egoistkami, uznać, że same jesteśmy sobie winne.… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

też Ania, przeczytaj sobie krótkie dzieło św. Alfonsa de Liguori pt. „O zgadzaniu się z wolą Bożą”. Można znaleźć w internecie.

Pati
Gość
Pati

Nikomu niczym nie dowalam jeśli piszesz że dowalam komuś wolą Bożą to znaczy że nic nie wiesz o wierze która wyznajesz. Jestem daleka od dowalania komuś. To Bóg wie jakimi łaskami i kiedy nas obdarować.

tez Ania
Gość
tez Ania

Pati, nie znam Twojej sytuacji życiowej. Być może po prostu nie jesteś w stanie zrozumieć mojej. Modlę się o dobrego męża, żyję wśród ludzi i naprawdę cierpię z powodu samotności. Dobiegam czterdziestki więc szanse na macierzyństwo są już bardzo małe. Nie będę wypowiadała się za Izę, ale Jej sytuacja jest analogiczna do mojej. Gdy słyszę od kogoś, że nie mam męża bo taka jest wola Bożą zwyczajnie opadają mi ręce. To jak wbić komuś nóż w plecy i jeszcze przekręcić. Czuję ogromny bunt gdy słyszę, że jestem sama i widocznie taka jest wola Boża. Dlatego zareagowałam.

Pati
Gość
Pati

Aniu rozumiem Cię. Parę lat temu mój mąż bardzo ciężko zachorował na nieuleczalna bardzo rzadka chorobe ja byłam w ciąży w tym czasie. Lekarze nie byli mnie w stanie zapewnić czy maz z przeżyje jedna noc … był w bardzo złym stanie. Dużo się modlilam nie nowenna ale dużo modlilam się do Maryi o wstawiennictwo aby uprosiła cud uzdrowienia. Prosiłam w modlitwach Boga o uzdrowienie mojego męża cały czas czułam obecność Boga i Maryi że są przy mnie ale również nie potrafiłam pozbyć się myśli i wyobrażeń że nie dam rady przeżyć jakby miał umrzeć i wlasnie zaczęłam modlić się… Czytaj więcej »

zielona
Gość
zielona

Dokladnie Cie rozumiem tez Aniu. Codziennie wieczorem plakac mi sie chce. Boje sie ze wpadne w jakis dołek i znów zaczne jakies tabletki. Nie wiem do czego mnie Bog stworzyl skoro żyje sama dla siebie i nie robie nic w tym życiu pożytecznego.

Pati
Gość
Pati

Aniu daj spokój oczywistym jest że Bóg nie chce aby ktokolwiek z nas był nieszczęśliwy ale też więcej pokory wobec jego planu Bożego względem nas i więcej zaufania w to że on wie co jest dla nas najlepsze.

tez Ania
Gość
tez Ania

Pati, właśnie dokładnie o tym piszę. Gdy my singielki piszemy o naszym cierpieniu, pragnieniu by kochać i być kochane, słyszymy, że potrzeba nam więcej pokory. Wiesz jak to boli? Wiesz jak boli widok szczęśliwych rodzin przy świadomości, ze ja takiej już nie będę miała? W czym jestem gorsza od szczęśliwej żony i mamy?

Pati
Gość
Pati

Aniu polecam Ci konferencje ks. Dominika Chmielewskiego pt. Nie boj sie zmiany. Mysle ze znajdziesz tam wiele odpowiedzi na swoje pytania. Ja odnalazłam. Pozdrawiam Cię serdecznie

tez Ania
Gość
tez Ania

Odsłucham sobie tą konferencję. I ja pozdrawiam. Warto rozmawiać na forum bo każdy z nas ma cos wartościowego do dodania i jak każda napisze coś od siebie, wychodzi z tego coś dobrego.

Pati
Gość
Pati

Tez Ania masz racje spokojna rozmowa zawsze coś dobrego może zdziałać. Dziękuję za rozmowę

Lula
Gość
Lula

Aniu, nie wiem, w jakim środowisku się obracasz, ale nigdy nie słyszałam takich określeń wobec siebie, a nie jest mi obce wyjątkowo wścibskie i niemiłe towarzystwo niestety. Może dlatego, że specjalnie nie drukuję sobie na koszulce napisu „singielka”. Nieraz skwituję tylko, że za późno na macierzyństwo i szkoda mi, że będąc całkiem zdrową nie mogę pomóc bezpłodnym kobietom, które marzą o dziecku. Wspominasz o cierpieniu, które rozumiem, jednak osobiście nie czuję się jak na galerach, dlatego, że oddałam Jezusowi moje cierpienie w tej kwestii, a każde następne ofiaruję za innych. Podczas Eucharystii, w momencie składania ofiar, spróbuj ofiarować Panu ból… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Tak zrobię, ale będę też dodawać (jak do tej pory) prośbę o dobrego męża. Pozdrawiam Lula.

Gosia
Gość
Gosia

Aniu, Wola Boża to to żebyśmy zostali zbawieni I nie ma w tym nic dziwnego, że chcesz być szczęśliwa, każdy chce, dokładnie każdy chce się realizować Obracasz się pewnie wśród tych samych ludzi, koleżanki życie sobie ułożyły itd, ale to widok zazwyczaj tylko na zewnatrz, chociażby tu czytasz, że mąż bije i pije…. Naprawdę byłabyś szczęśliwa w takim małżeństwie? Wątpię Wiesz, wiele lat temu, jak przestałam myśleć o swoim szczęściu i zajęłam się kimś, to znalazłam, tylko, że kłopoty się pietrzyly, takie obiektywne, i uwierz, że łatwo nie jest, bo do dziś się pietrza I nawet nie zamierzam rezygnować z… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Gosiu, dziękuję. Napiszę Tobie to samo co Pati – Warto rozmawiać na forum bo każdy z nas ma coś wartościowego do dodania i jak każda napisze coś od siebie, wychodzi z tego coś dobrego.

Iza
Gość
Iza

Aniu, wiesz jak bardzo Cię rozumiem. Wkurza mnie takie traktowanie z buta, że „to wola Boża” i że „brak mi pokory” albo „modlitwa to nie koncert życzeń”. Śmieszne jest, to że ktoś z góry zakłada, że nie masz „odpowiedniej” relacji z Bogiem i dlatego dzieje sie jak się dzieje. Tylko ciekawe, skąd taka osoba może to wiedzieć. A ja bym tylko chciała, żeby Bóg po prostu powiedział mi, „nie, nie dam ci tego o co prosisz” zamiast mamić nowennami niby nie do odparcia.

tez Ania
Gość
tez Ania

Izo, ja też Cię rozumiem. W takich sytuacjach warto pytać rozmówcę co konkretnie rozumie przez słowa – „to wola Boża” , „brak pokory” albo „modlitwa to nie koncert życzeń”. Te słowa brzmią bardzo szorstko i rzeczywiście sprawiają ból. Ja pogadałam z Pati i wiele sobie wyjaśniłyśmy. Izo, pytajmy naszych rozmówców jak rozumieją swoje słowa, bo może się okazać, że rozumieją przez nie coś zupełnie innego niż my. Czasem ktoś rzuci takim słowem, po czym okazuje się, że sam np. latami o coś się modli albo bardzo długo modlił się w jakiejś intencji. Piszmy też o naszych uczuciach, o tym co… Czytaj więcej »

Iza
Gość
Iza

Dziękuję Aniu, i ja o Tobie będę pamiętać, chociaż za efekty nie gwarantuję, chyba nie mam siły przebicia u Boga 😉

tez Ania
Gość
tez Ania

Izo, na pewno nie powinno się pisać ludziom takich słów gdyż bez względu na sytuacje życiową można tym kogoś dotknąć. Warto wtedy pytać wprost, co nasz rozmówca rozumie przez swoje słowa i może się okazać, że on sam ma doświadczenie długotrwałej modlitwy w jakiejś intencji.

Pati
Gość
Pati

Bardzo mocny Przekaz dla nas Ks. Dominik Chmielewski: Modlitwa to nie handel – JAK SIĘ MODLIĆ? Jakże często się zdarza, że w związku z naszymi życiowymi niepowodzeniami mamy dużo pretensji i żalów do Boga, jakby to On był przyczyną wszelkiego zła, jakie dzieje się w naszym życiu. Przyjmując buntowniczą postawę, oskarżamy Boga o to, że dopuścił do wydarzeń, które nas unieszczęśliwiły. Jest to sytuacja dla kapłanów szczególnie niekomfortowa, ponieważ to oni najczęściej, niejako w zastępstwie Boga, są adresatami tych oskarżeń. Przecież, jeśli Bóg jest wszechmocny, jeśli jest miłością, jeśli tak bardzo kocha, jak Ksiądz mówi, to dlaczego mam tak ciężko… Czytaj więcej »

Lula
Gość
Lula

Gdy polecam Nowennę w swoich kręgach, często spotykam się z takim podejściem. A potem ludzie mają pretensje, że przecież odmówili, a nie dostąpili łask, co brzmi prawie jakby stracili 54 dni ze swojego życia i jakby Bóg był pracownikiem McDonald’s.
Podoba mi się określenie „wieczne teraz” ze świadectwa. Nieraz w odpowiedzi na te pretensje, próbuję wytłumaczyć, że trzeba czekać wiele lat na łaski. Sama tak miałam.

tez Ania
Gość
tez Ania

Dlatego szczególnie cenne są świadectwa składane z dłuższej perspektywy czasowej. Jakoś bardzo ujmują mnie świadectwa osób, które podjęły pompejankę i dopiero po dłuższym czasie zobaczyły bardzo konkretne owoce – te, o które prosiły lub inne. Skłamałabym mówiąc, że moje nowenny nie przyniosły owoców. Przyniosły, tylko do złożenia świadectwa potrzebuję jeszcze czasu żeby wszystko się wyklarowało. Modlę się także w intencji, o której pisałam Pati i zobaczymy. Może pewnego dnia złożę świadectwo, że żyję w szczęśliwym małżeństwie?

Lula
Gość
Lula

Aniu, z pewnością pomodlę się w Twojej intencji. Cieszę się, że istnieją fora takie jak to. Sama nie mogę jeszcze napisać świadectwa (choć już jestem coraz bliżej), a jest o czym pisać i wydarzają się rzeczy po ludzku niemożliwe.
Z Panem Bogiem!

tez Ania
Gość
tez Ania

Dziękuję i ja pomodlę się za Ciebie.

Brygida
Gość
Brygida

Do też Ani : Aniu,czy słyszałaś o przedsięwzięciu Czerna Trek? Właśnie moja przyjaciółka (40+) bierze w tej chwili w tym udział, jest bardzo zadowolona i zdaje się,że jakiś ciąg dalszy nastąpi. Może warto się wybrać – pisałaś ,że lubisz wyprawy w góry. Wystarczy wpisać frazę Czerna – Trek 2019 i wszystkie informacje będą na stronie. W tym roku już ta impreza trwa właśnie w ten weekend, ale może będzie powtórzona ? Pozdrawiam i życzę Ci nadziei i wiary.

tez Ania
Gość
tez Ania

Dziękuję Brygido. Poczytam sobie o tej imprezie.

Brygida
Gość
Brygida

I jest taka grupa na facebooku o tej nazwie czerna trek jeden plus jedna.Polecam wszystkim singlom.

Iza
Gość
Iza

Ja napisałam świadectwo o niewysłuchanych modlitwach i się nie ukazało. I z drugiej strony, jak mogę propagować nowennę, jeśli u mnie ta nowenna nic nie zmieniła? Właściwie TE nowenny, bo było ich kilka. Już mi się nawet nie chce gadać. Jest gorzej niż było.

Lula
Gość
Lula

Izo, czytałaś pewnie nieraz, że w czasie odmawiania NP sprawy się pogarszają. A nie jesteś teraz na takim etapie? A można spytać, w jakiej intencji się modlisz?

Iza
Gość
Iza

W tym przypadku chodzi o faceta, który z dnia na dzień zerwał kontakt. Właściwie to jeszcze rano się odzywał i nawet miło, że aż się zdziwiłam a potem się nagle przestał już odzywać i się zorientowałam, że również mnie zablokował na fb. Najgorsze jest to, że nie znam powodu. Ja nie proszę o jego miłosć ale nie potrafię się pogodzić z faktem porzucenie mnie z godziny na godzinę.

Lula
Gość
Lula

Dzięki za odpowiedź. Najgorsze, że pewnie nawet nie wie, kogo stracił, o wartościowych ludzi tak trudno, a jeszcze się ich depcze. I to niestety chyba jakaś prawidłowość. Zachęcam Cię, żebyś jednak nie traciła ducha i żarliwości modlitwy. Polecam też tak jak Ani – ofiarować swoje cierpienie Panu Jezusowi. Ja stwierdziłam, że jeśli moje NP nie zostaną wysłuchane w tych trudniejszych intencjach i tak napiszę „o tym, jak nie zostałam wysłuchana i co dobrego z tego wynikło”. Choćby wydawało się, że nic, ale po prostu wierzę, że każda NP ma sens.

Iza
Gość
Iza

Wierz mi, że przeszłam już wiele etapów i tak jak mówię, jeśli taka jest wola Boża, to trudno, nie zgadzam sie z nią ale nie mam wyjścia i muszę ją zaakceptować. Tylko strasznie mnie boli fakt takiego potraktowania mnie.

Smutna
Gość
Smutna

Cześć Iza, coś na ten temat też mogę powiedzieć, bo bliska mi osoba też przestała się do mnie odzywać tak nagle, pomimo że ustaliliśmy wszystko podczas ostatniej naszej rozmowy. Więc po raz kolejny odmawiam Nowennę o kontakt i wyjaśnienie całej dla mnie niezrozumiałej sytuacji. Więc myślami i w modlitwie jestem z Wami, bo nikt nie lubi być sam, A jak już spotka tego jedynego i wie że to jest właśnie ten, to ciężko się pogodzić z zaistniałą sytuacją. Pozdrawiam Was.

Iza
Gość
Iza

Smutna, niestety w dzisiejszych czasach faceci są jacy są. Mam wrażenie, że mimo dojrzałego metrycznie wieku, to cały czas mentalni nastolatkowie i to we wczesnym stadium dojrzewania. Trzymaj się.

Wojtek
Gość
Wojtek

Iza ten facet to najprawdopodobniej zwykły tchórz, który bał się powiedzieć Ci prosto w oczy, że z tej relacji nic nie będzie. To ponoć obecnie bardzo powszechne zachowanie. Poczytaj sobie o tzw. „ghostingu”. Szkoda na niego czasu i łez oraz dociekania powodu rozstania.

Lula
Gość
Lula

Mnie martwi, że panowie z mojego kręgu zainteresowań (40+) też ghosting uznają. Myślałam, że to domena młodych, ale niestety…

Iza
Gość
Iza

Lula, tu bardziej chodzi chyba o to, że on ( też 40+) po prostu boi się z kimś związać, bo mu tak dobrze jest. Z jednej strony by chciał, ale z drugiej nie, bo przecież musiałby zrezygnować w dużej mierze ze swojej „niezależności”.

Marcelina
Gość
Marcelina

Ghosting nie ghosting po co szukac wymyślnych określeń. Ulotnil sie jak kamfora i tyle go widzieli. Udaje ze go nie ma hehehe

Iza
Gość
Iza

Wiem, Wojtek, masz rację. Mój rozum to „ogarnia”, ze tak powiem, ale emocjonalnie nie potrafię sobie z tym poradzić, chociaż to juz kilka miesięcy upłynęło.

Kalina
Gość
Kalina

Iza, to właśnie błogosławieństwo. Tobie wydaje się, że jest gorzej, ale Bóg wie wszystko i widzi z perspektywy czasu…,więc jeśli jest gorzej po odmawianiu NP, to tylko dziękuj Matce Bożej kochana, ponieważ to znaczy, że czeka na Ciebie prawdziwa miłość i szczęście i że ten facet nie był dobrym materiałem na partnera dla Ciebie i być może cierpiałabyś strasznie gdybyś się z nim związała. I tak naprawdę jest niby gorzej. Tak naprawdę to dla Ciebie najlepsza łaska. Odmów moze NP o uzdrowienie po tym związku i otwarciu serca na prawdziwą miłość miłą Bogu…pozdrawiam, będzie dobrze, zobaczysz, o wiele lepiej.

Iza
Gość
Iza

Próbuję sobie to tak wytłumaczyć, ale w takim razie, dlaczego to mnie tak boli?

Ola
Gość
Ola

Iza, jestem w identycznej sytuacji, już pół roku upłynęło, były ślubne plany, ja wiem, że to ten jedyny, przeszliśmy razem próby, ale on się wycofał, a ja zostałam ze swoją miłością i swoim bólem, odmówiłam NP, niezliczone modlitwy, nowenny, Nabożeństwo do Św Józefa, Miesiąc z Maryją…Chciałam porozmawiać na żywo. Po ludzku zrobiłam co mogłam, po Bożemu – robię co mogę, ale ani on się nie odezwał ani mój ból nie przeszedł 🙁

Iza
Gość
Iza

Ola, nie wiem co Ci powiedzieć. Po prostu facetowi zrobiło się żal wolności, żona, za chwilę pewnie dziecko a tu dookoła tyle pokus i tyle atrakcji, laski same pchają się do łóżka a on z tą jedną ma być? Mój umysł nie potrafi zrozumieć takiego postępowania. Po co w ogóle w to brnął? Czy to naprawdę tak trudno powiedzieć komuś w oczy, że jednak nic z tego nie będzie? Co się dzieje z tymi facetami dzisiaj?

Ola
Gość
Ola

Właśnie, a wydawałoby się, że facet ok 40tki powinien już być w miarę dojrzały emocjonalnie i wiedzieć o co mu chodzi… Znam kilku mężczyzn w tym wieku i niestety wszyscy są podobni. Załamka

Lula
Gość
Lula

Takie dyskusje skłaniają mnie nad refleksją nad samotnym życiem. I powraca do mnie Mt 19,12: „Są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili”. Czy w którymś momencie można uznać siebie za niezdatnego do małżeństwa – nie w sensie samotności dla Królestwa Bożego, tylko właśnie w tym „niechcianym” wydaniu, w kontekście zachowań dzisiejszych mężczyzn, ghostingu czy innych trendów w zderzeniu z tym, że zrobiło się po ludzku wszystko, co można było, aby partnera znaleźć. Ja w tych słowach Jezusa widzę odpowiedź. Kiedyś myślałam, że to dołujące, ale odkąd to przyjęłam, nie czuję się nieszczęśliwa. Jeszcze ważne wydają się słowa przedtem i… Czytaj więcej »

Ola
Gość
Ola

Lula, w samo sedno… ja też coraz bardziej skłaniam się ku podobnej refleksji do Twojej… Po prostu moje doświadczenia same mnie na to nakierowują… na dodatek ciągle słyszę „szukaj kogoś, rusz się z domu, lata lecą, będziesz starą panną itp.”… Nie jestem imprezowym typem, nigdy nie szukałam na siłę byle tylko kogoś mieć. Wczoraj gdzieś na tym forum czytałam komentarz, że niestety często singielki postrzegane są jako gorsze, niezaradne, zdziwaczałe – no bo przecież z jakiegoś powodu są niechciane! Takie słowa padają zazwyczaj z ust zamężnych kobiet. Syty głodnego nie zrozumie. I malo kto pomyśli o zachowaniach facetów w tym… Czytaj więcej »

Iza
Gość
Iza

Ola, Lula, też mnie do szału doprowadzają „mądre” rady usłużnych mężatek i ta dająca się wyczuć pogarda czy poczucie wyższości w stosunku do niezamężnych kobiet. Niestety mamy XXI wiek a kobieta samotna, nadal jest postrzegana jako ktoś gorszy, bo „albo za dużo przebierała i teraz została sama” albo „wolała karierę, więc została teraz sama” albo nie wiadomo co. Zresztą, jak zauważyłam w kościołach jak są rekolekcje, to potem jest nauka stanowa nie dla kobiet ale dla „żon i matek”. Lula, szkoda tylko, że przez to, że teraz większość facetów jest niezdatna do małżeństwa, co jest niestety faktem, cierpią kobiety, które… Czytaj więcej »

Wojtek
Gość
Wojtek

Dziewczyny nie narzekajcie już proszę tak na tych mężczyzn. Są jeszcze na świecie faceci lojalni i godni zaufania. Dwa tygodnie temu byłem na spotkaniu z kolegami i koleżankami z mojej klasy z Liceum. W klasie było nas 10 chłopa. Na dzień dzisiejszy z tej dziesiątki dziewięciu jest przykładnymi mężami ( niektórzy już ze stażem małżeńskim +15 ) a jeden w separacji z żoną.

Paweł
Gość
Paweł

Może trzeba założyć konto na portalu randkowym ludzie tez tak sie poznają

Ola
Gość
Ola

Iza, masz 100 % racji… Sama nie jeden raz doświadczyłam, oczywiście nie wprost, ale w dość dobitny sposób, że ze mną to widocznie coś nie tak, skoro faceci mnie rzucają… Niby każdy mówi, że jestem ładna, mądra, wartościowa, ale jednak… I nie raz przy żonach i matkach z dziećmi czuję się jak dziwoląg, bo znowu traktują mnie na zasadzie – co ja mogę wiedzieć o życiu jak ani męża nie mam ani dzieci… Strasznie boli… Zwłaszcza, że to jest moje największe pragnienie, które miałam nadzieję, że jest bliskie spełnienia, ale znowu nie wyszło… Dla tych kobiet jedynym tematem jest mąż,… Czytaj więcej »

Lula
Gość
Lula

Olu, choć, jak pisałam, doskonale rozumiem i znam z doświadczenia „ostracyzm singli” w społeczeństwie, w Kościele brak wspólnot dla nie-matek, nie-żon, a zarazem nie-emerytek (i tu zaznaczam, że nie mam nic przeciwko emerytkom, świetnie się z nimi dogaduję, bo reprezentują wspaniałe wartości, których na świecie już brakuje, ale chodzi mi po prostu o kontekst wspólnot ludzi w podobnym wieku), znam ból bycia wartościową, zamożną, ładną, mądrą a samotną, jestem jednak przeciwna wylewaniu żali przez singli na każdym na kroku. Chyba trochę odpowiadasz sobie na pytanie: „Dla tych kobiet jedynym tematem jest mąż, dzieci, teściowa, zamiast jakichś uniwersalnych rozmów tak, żebym… Czytaj więcej »

Ola
Gość
Ola

Lula, masz wiele racji. Ja na pewno za bardzo się przejmuję i swoim stanem i panicznie myślę, jak szybko płynie czas, a ja sama, znajomi się wykruszają, bo po ślubie są inne priorytety, na dodatek oceniają mnie osoby, które nie znają ani mojej sytuacji ani tego, co przeżywam i nie raz usłyszałam wprost „chłopa sobie nie umiesz znaleźć?!”. Załamka. Wiesz, teraz jestem na takim etapie, że nie szukam… Jestem już po 30-tce, moje relacje, z którymi wiązałam nadzieję się rozsypały, a ja – z jednej strony bardzo bym chciała założyć rodzinę, a z drugiej – nic na siłę, nie za… Czytaj więcej »

Iza
Gość
Iza

Dziewczyny, ja o dziecku już nawet nie myślę, ale chociaż jednak z kimś chciałabym tej starości dożyć. W końcu wiele małżeństw jest bezdzietnych i są szczęśliwi. Dzieci, wbrew temu, co od kilku lat uparcie wmawia się wszędzie gdzie się da, nie są wcale wyznacznikiem szczęścia i nie gwarantują, że na starość nie zostanie się samemu.

Lula
Gość
Lula

Tzn. właściwie ta kwestia nie zamyka się, bo obecnie medycyna pozwala na wiele, lekarz mówi, że z doskonałym stanem zdrowia, jeśli się nie pogorszy, to można próbować i po 40-tce, przyszedłby strach i stres, trzeba by się uczyć na nowo zawierzyć Panu, ale może o to chodzi? Nie wiem jak Ty się masz, ale jeśli też jest ok, to teoretycznie lekarze nie będą Ci odradzać, choć trzeba mieć świadomość zwiększonego ryzyka chorób, ostatecznie jednak Bóg sam wie, co robi. Lekarz przy ostatnich badaniach padł, jak usłyszał, ile mam lat i ile chcę w przyszłości dzieci, ale może akurat przyjdzie nam… Czytaj więcej »

Ola
Gość
Ola

Lula, dodałaś mi skrzydeł swoim komentarzem 🙂 Wiem po sobie, że najgorzej jest, kiedy się spinam, niecierpliwię, bo „już coś powinno sie wydarzyć”, bo jeśli nie teraz to już przepadło. A gdzieś ostatnio przeczytałam, że im dłużej się czeka tym bardziej się okazuje, że warto było. Oj, to prawda, że podejście ludzi potrafi człowieka zdołować, ale poddając się presji można się tylko unieszczęśliwić wchodząc np z kimś w relację nie będąc do końca przekonaną. A co do dzieci, to też gdzies tu na forum przeczytałam, że kobieta zaszła w pierwszą ciąże przed 40-tką, a potem była jeszcze czwórka 🙂 Mam… Czytaj więcej »

Magda2
Gość
Magda2

Olu, spróbuj odmówić w intencji tej relacji Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Mi bardzo pomogła. Działa cuda.

Paweł
Gość
Paweł

A jak pomogła jeśli można wiedzieć jesteście razem czy pani zapomniała o nim

Magda2
Gość
Magda2

Nie jesteśmy razem, nie zapomniałam, ale dwa razy zadziała cuda ta nowenna u mnie, u koleżanek również, które nie mogły oddżałować rozstania/zakończenia relacji. U mnie za pierwszym razem to skończył się nieustanny płacz i tęsknota do kwadratu, po prostu jak ręką odjął, moje serce się uspokoiło, choć nie zapomniałam, to było mi dużo lżej na duszy. Kto tego nie przeżył, nie zrozumie, jaki to cud w ciągu 9 dni zmienić zupełnie swoje samopoczucie z pomocą Matki Bożej. Za drugim razem miałam bardzo wielki żal i wiele pretensji, zżerała mnie wściekłość za to jak zostałam potraktowana i upokorzona (nie będę opisywać… Czytaj więcej »

Magda2
Gość
Magda2

Iza spróbuj odmówić w intencji tej relacji Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Mi bardzo pomogła. Działa cuda.

Ola
Gość
Ola

Magda, dziękuję 🙂 Odmówiłam 3 Nowenny do MB Rozwiązującej Węzły, ale może nie potrafię dostrzec znaków od Maryi 🙁 Nic się nie zmieniło, a ja się pogubiłam w tym wszystkim…

Iza
Gość
Iza

Musze wam powiedzieć newsa, „mój” napisał do mnie, po prawie pół roku bez znaku życia. Twierdzi, że chce się spotkać. Zastanowię się, ale może chociaż się dowiem, dlaczego zachował się jak idiota.

Lula
Gość
Lula

Powodzenia, pamiętaj, bądź czujna, żeby nie skończyło się tak, jak ostatnio. I przede wszystkim podpytaj Pana Boga przed podjęciem decyzji o spotkaniu.

Iza
Gość
Iza

Lula, tak wiem, i nie robię sobie już złudzeń wielkich. Po prostu najbardziej mi zależy na tym, żeby dowiedzieć się dlaczego a co do reszty, to niech się dzieje wola Nieba.

Ola
Gość
Ola

Wow, oby tylko zdobył się na odwagę na wyjaśnienia, przeprosiny i szczerą rozmowę, jeśli oczywiście zdecydujesz się z nim spotkać 🙂 Miejmy nadzieję, że zrozumiał kogo stracił i stąd ten kontakt 🙂

Iza
Gość
Iza

Napisał mi, że to było w sumie dla mojego dobra 😀 Normalnie prawie padłam ze śmiechu. Wzruszyła mnie do łez jego szlachetność 😀

Wojtek
Gość
Wojtek

Wybacz Iza ale okażesz się pierwszą naiwną jak się z nim teraz spotkasz. Powinnaś go potraktować dokładnie tak samo jak on potraktował Cię pół roku temu.

Iza
Gość
Iza

Wojtek, spoko, na razie nie zamierzam się z nim spotykać. Z jego gadki widzę, że jednak jest niedojrzały i jak nie dojrzał w wieku 45 lat to już tylko cud moze to sprawić. Ale niech się stara facet, zobaczymy jak długo mu się będzie chciało.

enia
Gość
enia

Iza weź sobie do serducha to co napisał Wojtek…koniecznie

Iza
Gość
Iza

Enia, nie zamierzam się z nim spotykać, naprawdę nie jestem tą pierwszą naiwną 🙂 Teraz to ja się pobawię z chłopczykiem. Już mi nawet nie zależy, żeby znać powód jego zachowania. On po prostu jest beznadziejny. Trudno, muszę z tym żyć. Nie wiem tylko, dlaczego ja trafiam na takich kretynów.

Iza
Gość
Iza

Madziu, odmówiłam ich już kilka 🙂

Gabriela
Gość
Gabriela

Kolejne świadectwo, które teraz przeczytałam daje wiele do myślenia i zarazem jest potwierdzeniem, że nowenna pompejańska ma swoje tajemnice, które można czasem rozwiązać po kilku, a nawet kilkunastu latach. Także tego doświadczyłam. I chociaż minęło już 9 lat od nowenny, którą po raz pierwszy wówczas odprawiłam – dopiero w kwietniu bieżącego roku pewne wydarzenie było odpowiedzią na to, co przez ten okres wydawało się być zakryte lub nie do końca zrozumiałe. To było odkrycie tajemnicy!