Kasia: Małżeństwo

Chciałam się podzielić świadectwem , że dzięki Maryjii wymodlilam sobie szcesliwe małżeństwo .3 lata temu modliłam.się o.poznanie osoby która by była dla mnie odpowiednią na małżonka , po roku modlitw , poznałam osobę z innego miasta odalonego o 350 km. Spotkaliśmy się między miastami i zaiskrzylo .Byliśmy 4 miesiące para gdy przeprowadził się do mnie ze względu na odległość . Po pół roku oświadczyny i prawdziwa walka o sakrament ( żuk amy w konkubinacie i cały świat się walił.) Były łzy kłótnie , ogólnie zły nie chciał z nas zrezygnować Naslsł na mnie rodzinę , które próbowała mnie przekonać ze bez ślubu się lepiej żyje i na pewno się rozwiode .Goście odmawiali przybycia , świadkowie uciekali …działo się .. Jednak zpomoca Maryjii wybrałam.ta walkę o jesteśmy już 2 lata po ślubie .Chwała Maryjii

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz - 

20
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
17 Wątki z odpowiedziami
9 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
9 Autorzy
KatarzynaMaria IIInesAdriannaKrystyna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
tez Ania
Gość
tez Ania

Mam świadomość, że za chwilę posypią się na mnie gromy, ale zaryzykuję. Kasiu, nie oceniam Cię. Zdaję sobie sprawę, że konkubinat jest w tej chwili masowy i Twoje świadectwo nie jest tu wyjątkiem. Jakieś dwa tygodnie temu było bardzo podobne, tylko tam Autorka była w ciąży. Wpis zawierający schemat: modliłam się o dobrego męża – poznałam kogoś – żyjemy w konkubinacie – planujemy małżeństwo albo żyliśmy w konkubinacie – pobraliśmy się, we mnie wywołuje mieszane uczucia. Wszystkiego dobrego, ale nie ta kolejność. Jestem panną, mam lat, ile mam bo już 39 – od lat modlę się o dobrego męża i… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Mimo wszystko chcę dochować czystości, choć coraz częściej mam świadomość, że mogę tak dożywotnio… Tylko gdy czytam kolejne świadectwo jak ktoś żyje wg schematu: modlitwa o dobrego męża – poznanie kogoś – konkubinat – ślub, robi mi się zwyczajnie przykro…

kocham
Gość
kocham

Też Ania, nie poddawaj się takiemu myśleniu! Pamiętaj, niech Bóg będzie na pierwszym miejscu mimo wszystko! To On jest prawdziwym szczęściem, to Bóg daje pokój serca, którego żaden człowiek (mąż, czy ktokolwiek inny) Ci nie da! Zobaczysz kiedyś że warto jest być „po ludzku mniej szczęśliwym” ale podobać się Bogu, niż „opływać w ziemskie szczęścia” – ale nie podobać się Bogu! Ciesz się, że jesteś jak anioł moja droga! Lepiej mieć jak śnieg białe szaty w samotności, niż splamić je dla pozorów szczęścia ziemskiego! Bo życie w konkubinacie to złudne pozory prawdziwej miłości, to nie ma NIC wspólnego z miłością!… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Dziękuję, ale do anioła bardzo mi daleko i ci, którzy żyją ze mną na co dzień mogą tu sporo napisać. Chodzi mi bardziej o to, co napisał Wojtek. nie ta kolejność, choć oczywiście dobrze, że Autorka i Jej wybranej są już sakramentalnym małżeństwem. Chodzi tez o to, że fakt samotności nie pozbawia cielesności, potrzeb cielesnych i kobiecości. Nie jest łatwo zachować czystość. Dlatego robi mi się tak zwyczajnie przykro gdy czytam gdy ktoś modlił się o dobrego męża, a potem decydował się na konkubinat, choć podkreślam – dobrze, że Autorka żyje już w małżeństwie.

Adrianna
Gość
Adrianna

@tez Ania, we mnie budzi zaś mieszane uczucia, gdy osoba nie mająca doświadczenia w życiu małżeńskim, bez stażu w tym temacie, poucza innych. Czy naprawdę kolejność jest zawsze najważniejsza? Różne są okoliczności. Tu autorka świadectwa napisała wyraźnie, że z przyszłym mężem zamieszkali razem głównie ze względu na dzielącą ich odległość, od początku jednak walczyli o sakrament, na dodatek przeciwstawiając się niechętnemu otoczeniu. Ja tu widzę dobrą wolę i chęć walki z grzechem! Pan Bóg wyraźnie pomógł tutaj spotkać się tej parze, pokonać przeszkody. Nie koncentrowałabym się tu aż tak bardzo na epizodzie wspólnego mieszkania, bo najważniejsza tu jest chyba po… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Adriano, nie zrozumiałaś, co napisałam. Zachowanie czystości przedmałżeńskiej jest najlepszym podziękowaniem Maryi za wysłuchanie modlitwy o dobrego męża.

Ines
Gość
Ines

Czy uważasz Adrianno, że na pewne tematy „mogą” się wypowiadać osoby tylko do tego upoważnione? Bardzo przykro czyta się taką wypowiedź w tonie: jesteś panną, nic nie wiesz o małżeństwie, więc się nie wypowiadaj. Też Ania ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie , zwłaszcza, że jak pokazuje jej historia, można żyć w czystości, choć jest to bardzo trudne.

Krystyna
Gość
Krystyna

Wiec odzywa sie osoba ktora wyszla za maz ma dzieci ale nie przestrzegala wlasciwej kolejnosci,i z perspektywy 18 lat mowie z cala pewnoscia ze warto zachowac czystosc.Jestesmy tylko grzesznymi ludzmi i popelniamy bledy ale trzeba sie starac podobac Bogu nie ludziom nie wszystkim sie to udaje ,ja raz popelnilam blad i bardzo tego zaluje .Ania ma racje i powinno byc wiecej takich dziewczat i kobiet ktore stawiaja poprzeczke wysoko .

Maria II
Gość
Maria II

Półroczne mieszkanie w konkubinacie to nie jest epizod.Najważniejsza jest miłość?, a dekalog? Nie jest ważna kolejność postępowania w tej kwestii?
A może jesteśmy zbyt tolerancyjni, nie widzimy problemu , no i nabrało to charakteru ogólnonarodowego?bo kto by myślał o czystości – po co…..

Radek
Gość
Radek

Jak możesz udaj sie na jasną góre na zawierzenia

Maria II
Gość
Maria II

Radusiu;))/Syn ma to piękne imię/- nie obraź się, Jasna Góra pisze się tak właśnie, za każdym razem piszesz jasna góra.Nie chodzi nawet o zasady pisowni, ale o nasz szacunek i miłość do tego miejsca.Sorry.

Paweł
Gość
Paweł

Są różne portale randkowe tam tez można kogoś poznać

Krystyna
Gość
Krystyna

Droga tez Aniu , niech ci nie bedzie przykro . Wybralas wlasciwa droge , zachowasz szacunek dla siebie ze dochowalas wiary swoim przekonaniom. Pisze to z perspektywy osoby 52 letniej , ktora zglupiala i zalamala sie w wieku 34 lat . Nie bede rozpisywac sie dlugo o mojej historii, ja czystosci dochowalam do ponad 30 lat , a pozniej niestety nie i w wieku 34 lat zaszlam w ciaze , slub byl palnowany w przyszlosci , a ja sie pospieszylam. Przed narodzinami dziecka wzielismy slub cywilny a po nardzinach mial byc koscielny . Slub cywilny byl konieczny ze wzgledu na… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Krystyno, życzę Ci aby wszystkie Twoje sprawy potoczyły się w kierunku dla Ciebie najlepszym. Dużo dobra Ci życzę.

Krystyna
Gość
Krystyna

Dziekuje , Sledze od jakiegos czasu Twoje komentarze i bardzo je cenie . SA madre , wywazone i nie obrazajace nikogo.
A ja potrzebuje duzo modlitwy aby udalo mie sie rozwiazac moje problemy ktore mam niejako na wlasne zyczenie bo zamiast cierpliwie czekac na wszystko w swojej kolejnosci to zapominajac o zasadach …….. i moge teraz z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic ze nie warto bylo .

tez Ania
Gość
tez Ania

Będę o Tobie pamiętała Krystyno.

Wojtek
Gość
Wojtek

To świadectwo jest potwierdzeniem tego, o czym kiedyś tu pisałem i o czym opowiadał mi znajomy ksiądz, że wszystko jest w najlepszym porządku póki para żyje w konkubinacie a jeśli chce zerwać z grzechem to zaczynają się bardzo strome schody. Dobrze, że się wyrwaliście z tej matni. Zgadzam się jednak z Anią, że kolejność zdecydowanie nie ta jaka powinna być w przypadku osoby, która modli się do Boga o dobrego współmałżonka.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Też Aniu, Ty poszukujesz Katolika i to praktykującego i to jest jak 1% szans w obecnych czasach. Czyli nie niemożliwe, ale trudne do znalezienia.

A na portalach pod nazwą katolickie, największy procent mężczyzn to rozwiedzeni, ewentualnie z unieważnionym małżeństwem poprzednim. Wielu też jest w jakichś bliżej nieokreślonych związkach i szukają tylko odskoczni.

Żeby spotkać drugą osobę, potrzeba po prostu szczęścia, jak we wszystkim.

kocham
Gość
kocham

Katarzyna, jesteś pewna tych statystyk? 🙂 1% ? 🙂 Ciekawe gdzie? Jakiś ksiądz powiedział, że Kościół kiedyś był bardziej miejscem kobiet, a teraz jest mniej więcej po równo kobiet i mężczyzn. W kościele mężczyźni szukają siły, bo teraz jest ich bardzo łatwo osłabić, są kuszeni z każdej strony niestety… Ja tam widzę w kościele, we wspólnotach, dużo facetów, nawet młodych. A z tymi portalami randkowymi skąd masz taką wiedzę na temat mężczyzn którzy tam zakładają konta? Robiłaś jakieś badania w tej kwestii? Czy może to są Twoje osobiste doświadczenia (na przykład pisałaś z kilkoma mężczyznami), które jednak nie stanowią wyroczni… Czytaj więcej »

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Autopsja. W dużych miastach polskich i zagranicznych zdecydowanie przeważają w Kościolach kobiety, panowie to ci z rodzinami i już bardzo starsi. Najwięcej wolnych panów jest w latynoskich Kościołach,skąd wiem, bo też czasem w nich bywam, jak nie ma polskiego zagranicą. Realia w Polsce? Pewnie zależy od miasta lub miejscowości, ale ilu jest Katolików przestrzegających Dekalog i 6 przykazanie( bo o nim tu myślimy)? O tym napisałam w zakresie 1%.(umownie, moźe być i 80% jak ktoś chce tak wierzyć)
A portale? Tak, też wiem z autopsji, kiedyś próbowałam tak spotkać potencjslnego przyszłego kandydata na męża, ale się przekonałam jaka jest prawda.pozdrawiam

Obrazki z nowenną pompejańską?