Małżeństwo, rodzina, dziecko

Witam. Odmówiłam 2 nowenny pompejskie z intencja o znaleźne mężczyzny i założenie rodziny. 24 stycznia biorę slub, a w czerwcu mam
Nadzieje przywitać na świecie zdrowe dzieciatko. Mam 32 lata on 35. Modliłam sie żeby Bóg dał mi kogoś dobrego. Bóg zaplac.

OD REDAKCJI.

Warto zachować czystość przedmałżeńską i to WSZYSTKIM zaleca Kościół Katolicki. Ufamy iż autorka zrozumiała swój grzech i będzie wraz z narzeczonym trwać w łasce uświęcającej.

NOWOŚĆ

w Wydawnictwie Rosemaria

Matt Talbot

- Święty alkoholik

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
158 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ania
Ania
25.03.19 22:44

Kiedys takie swiadectwa bardzo mnie budowaly dawaly nadzieje a teraz przyprawiaja o rozpacz, smutek lzy i rozczarowanie ze moje kilka odmowionych NP w takiej samej intencji nigdy sie nie spelnia, nie chce mi sie juz zyc .

Wiktoria
Wiktoria
25.03.19 22:49
Reply to  Ania

Mam tak samo

Elżbieta
Elżbieta
26.03.19 17:38
Reply to  Ania

Anuś nie wolno sie załamywać zaufaj do konca powtarzaj sobie w sercu codziennie JEZU TY SIĘ TYM ZAJMNIJ na sposób ludzki sami nic nie wskuramy tylko zaufamy IM do końca .to szatan sprawia żebyś się poddała przestała nie rób tego nie daj mu satysfakcji do tego .To Maryja cały czas czeka na CIEBIE bo kocha Z Bogiem

Agnieszka
Agnieszka
26.03.19 21:06
Reply to  Ania

Ja też odmówiłam w podobnej intencji parę NP . A lata lecą I dalej nic. Też straciłam nadzieję.

Ania
Ania
26.03.19 21:30
Reply to  Ania

Ania mam tak samo…

tez Ania
tez Ania
26.03.19 22:47
Reply to  Ania

Dziewczyny, żadna z nas nie wie, czy wyjdzie za maż, ale też i żadna nie wie na pewno na 100%, że za mąż nigdy nie wyjdzie. Pozdrawiam Was w niedoli niewybranej, niechcianej samotności. Ja też mam doła 🙁 PS Mnie pomaga książka Magdy Wołowchowicz Chwilowo panna i Jej kanał na youtube Nie chcę tu nic nachalnie reklamować, ale może akurat komuś pomoże.

Maria
Maria
26.03.19 10:14

Nie załamujcie się i dalej się modlcie. Przyjdzie czas, że Wasze prosby zostaną wysluchane. Piszę to, bo też nieraz traciłam nadzieję, a jednak nie zawiodłam się na Maryi. Ona zawsze wysluchuje w najbardziej odpowiednim czasie. Trzeba tylko mocno ufać.

Wiktoria
Wiktoria
26.03.19 10:25
Reply to  Maria

Odpowiednim czasie na co? Ile tak można?

Wiktoria
Wiktoria
26.03.19 10:56
Reply to  Wiktoria

To jest tylko takie wmawianie sobie a na otarcie łez. Mnie nic dobrego nie spotkało i szans na zmianę nie widzę

Radek
Radek
26.03.19 11:52
Reply to  Maria

Wyprosiła pani o co sie modliła

Wiktoria
Wiktoria
26.03.19 11:58
Reply to  Radek

Nie

enia
enia
26.03.19 13:27
Reply to  Radek

Radek masz odprawione rekolekcje 33dniowe z aktem ofiarowania?

Radek
Radek
26.03.19 17:29
Reply to  enia

Nie niemam a na czym to polega

enia
enia
26.03.19 17:34
Reply to  Radek

wpisz pomarańczki zawierzenie , poczytaj, można te rekolekcje odprawić na odległosc

Radek
Radek
26.03.19 17:36
Reply to  enia

Trudne jest to do odprawiania

enia
enia
26.03.19 17:39
Reply to  Radek

dasz radę, na maila będziesz miał na bieząco informacje przesyłane, przysla Ci materiały, modlitewniki, łańcuszek. Są to trudne 33dni,ale WARTO!

Radek
Radek
26.03.19 17:47
Reply to  enia

Tyle modlitw odmawiam i nie wiem czy dam rady

enia
enia
26.03.19 17:56
Reply to  Radek

Dasz radę, sprawdź kiedy teraz bedą rozpoczynać rekolekcje, napisz na maila,zadzwoń. I jak rozpoczniesz to sie pilnuj, mozesz mieć „prezenty” od czarnego, wierz mi to jest coś pieknego, właśnie skończyłam, jak gromy lecą zawsze jest z kim się skontaktować,poradzić, przejść przez przeszkody.
Ten akt zawierzenia to jest wyjatkowe przeżycie.
Polecam

Magda2
Magda2
26.03.19 18:08
Reply to  enia

Jakie „prezenty” od czarnego Eniu, możesz napisać? By wiedzieć, czego się można spodziewać. Byłabym wdzięczna i pozdrawiam

enia
enia
26.03.19 20:47
Reply to  Radek

Radek proszę podaj kontakt do ks.Dominika dla BEATY

Radek
Radek
26.03.19 21:01
Reply to  enia

Ks Dominik Chmielewski ma konto fb i odpisuje na wiadomości jeśli chodzi o msze to jest 30 mszy można sie go dużo rzeczy poradzić

ANNA
ANNA
26.03.19 11:01

Czekałam
Na spełnienie swojej intencji troszkę. Poza modlitwa trzeba tez coś robić w tym kierunku. Pozdrawiam.

Magdalena
Magdalena
26.03.19 11:03
Reply to  ANNA

A jeśli zrobiłam wszystko, żeby znaleźć pracę, ale w mojej okolicy jej nie ma, a nie chcę stąd wyjeżdżać, to co mam zrobić?

Wiktoria
Wiktoria
26.03.19 11:05
Reply to  ANNA

Myślisz ze nie robiłam? Wiesz ile czasu i pieniedzy juz zainwesrowalam?

Magdalena
Magdalena
26.03.19 11:45
Reply to  Wiktoria

Tak samo i ja.

Agata
Agata
26.03.19 12:00
Reply to  Wiktoria

Bardzo Ci współczuję, bo moja mama modli się 10 lat o coś i nic. Nie przekonuje mnie, że,, Pan Bóg wie lepiej”, bo skoro tak, to nie ma sensu się modlić. Ja teraz też odmawiam Nowennę i za każdym razem jak dostaję nadziei, to czytam o woli Bożej np w rozważaniach i cała nadzieja pryska. Zaczynam wątpić, potem czytam, że jak się wątpi to się nie zostanie wysłuchanym. Potem tutaj czytam, że ludzie proszą o zdrowie, a umierają i to niby ta łaska dobrej śmierci…no, to szczerze mówiąc ja mam dosyć czasem…bo jak Bóg będzie chciał żeby ktoś dobrze umarł… Czytaj więcej »

Wiktoria
Wiktoria
26.03.19 12:09
Reply to  Agata

Wychodzi na to ze modlitwa nie ma nic do rzeczy. Co ma być to będzie. Modlitwa nic nie zmieni. Jedynie może pomóc coś zaakceptowac

Ania
Ania
26.03.19 13:23
Reply to  Wiktoria

Wypada mi sie z toba zgodzic, tylko jak rozumiec proscie a otrzymacie …

Agata
Agata
26.03.19 16:16
Reply to  Ania

No, dokładnie. I gdzie w tym jest miejsce na wolną wolę człowieka? Wychodzi na to, że jestem pionkiem, Bóg zachęca do modlitwy, ale i tak zrobi jak uważa. Sprawdza czy zaufam czy nie, pomodlę się czy nie? To jest sadyzm jak dla mnie.

Klara
Klara
26.03.19 12:13
Reply to  Agata

Niestety Agato mam podobnie. Zauważyłam, że jak się o coś modlę, chce tego, ale podchodzę z rezerwa do intencji to się spełnia. A jak czegoś pragnę z całego serca to nic…
Ostatnio wróciłam do starych grzechów, już z takiej totalnej nie mocy i poczucia beznadziejnosci 🙁

enia
enia
26.03.19 13:33
Reply to  Klara

Klara odsłuchaj na yt spowiedź generalna ks.Michał Misiak

Klara
Klara
26.03.19 13:49
Reply to  enia

Już miałam spowiedź generalna, fakt długo nie byłam u spowiedzi, ale w święta będę w Polsce i planuje pójść, ale to i tak nie zmieni mojego życia. Od ponad 2 lat naprawdę się staram żyć zgodnie z dekalogiem. Ale ostatnio się poddałam, nie mam siły. Bezsilność i pesymizm wygrywa niestety.

Agnieszka
Agnieszka
26.03.19 14:07
Reply to  Klara

Ja też się poddaję, żyję zgodnie z dekalogiem, podejmuję różne wyrzeczenia, nie ma dnia bez modlitwy, westchnienia do różnych świętych, adoracja NS raz w tygodniu, nowenny,nawiedzanie różnych sanktuariów,cudownych miejsc, koronki i wszystko po ludzku co możliwe – a moje życie to jedna wielka udręka, idzie jak po grudzie,

Wojtek
Wojtek
26.03.19 14:24
Reply to  Agnieszka

Agnieszko, niestety to jest doświadczenie wielu osób. Mojej siostry życie też układa się podobnie choć chyba nie znam bardziej pobożnej ( w dobrym tego słowa znaczeniu ) osoby niż ona. W takich wypadkach chyba nic nie pozostaje innemu jak swoje cierpienia ofiarować Bogu i czekać aż Bóg wyprowadzi z ciemnej doliny życia.

Agucha
Agucha
26.03.19 14:46
Reply to  Agnieszka

Agnieszka, a uważasz że masz osobową relację z Jezusem? i nie chodzi mi o to że jest ona kluczem do ‚wysłuchania’ modlitw 🙂 tylko że dopiero wtedy ‚jarzmo jest słodkie a brzemię lekkie’ – zachęcam do poczytania wywiadu z bp Czają na deon pl – Bp Czaja: tyle klaskaliśmy Janowi Pawłowi II, a Franciszka oskarżamy o wyimaginowane rzeczy.

mena
mena
26.03.19 14:59
Reply to  Agnieszka

obejrzyjcie ten film ,ale najpierw poproście Ducha Św. o światło w zrozumieniu tego jak On chce.

„Nie dajesz już rady? mam receptę.” yotube Adam Szustak

wiesia
wiesia
26.03.19 15:07
Reply to  mena

odsłuchałam kilka razy. Świetne

Agata
Agata
26.03.19 16:22
Reply to  Agnieszka

Dobrzy ludzie mają najgorzej. Gdzie jest zatem miłosierdzie i sprawiedliwość? Jak mi tutaj źle, to w nagrodę będę w niebie? Nie, no sorry, ale normalny człowiek dąży najpierw do jako takiego szczęścia na ziemi. Nie jestem ascetą ani zakonnikiem, tylko zwykłym człowiekiem.
Cierpienie wiadomo zawsze jakieś jest i kłopoty. Ale bez przesady.

mena
mena
26.03.19 18:28
Reply to  Agata

I masz bardzo dobre podejście ,Bóg pragnie naszego szczęścia już tu na ziemi , tylko trzeba pragnąć z całego serca Jego Wole pełnić ,wiadomo ,że zły zrobi wszystko abyśmy byli nieszczęśliwi.

Agucha
Agucha
26.03.19 19:04
Reply to  Agata

Agata, zasada ‚jest mi tutaj zle, to w nagrode bede w niebie’ to kolejny mit chrzescijanski. a co do cierpienia to Jezus w ogrojcu mowil ‚ jesl8 mozliwe oddal ode mnie ten kielich’ – to nie jest tak ze nasza religia to religia cierpienia choc sa osoby/grupy ktore miluja sie w takin podejsciu i poten innych tak ‚edukuja’ 🙁

Kolejna Anna
Kolejna Anna
26.03.19 11:59

Takie świadectwa mnie zasmucają. Droga Autorko, modliłaś się o odpowiedniego mężczyznę, a gdy otrzymałaś łaskę od Boga to stała się ona dla Was obojga okazją do grzechu. Daruj mi, że to napiszę, ale Twoje świadectwo jest gorszące. Życzę Ci wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, budujcie Waszą rodzinę na Bogu.

Wojtek
Wojtek
26.03.19 14:07

Dziecko w drodze więc będzie i ślub…Czyżby to świadectwo miało stanowić zachętę do połączenia Nowenny Pompejańskiej o dobrego męża z „odpowiednim działaniem”? Przepraszam ale mnie to nie przekonuje…

Anna
Anna
26.03.19 14:38
Reply to  Wojtek

WPIS USUNIĘTY. Jeszcze jeden wpis propagujący życie w grzechach ciężkich i zostanie pani usunięta. Admin Aga

Wojtek
Wojtek
26.03.19 14:45
Reply to  Anna

Proszę powiedzieć o tym, tym wszystkim dziewczynom, które latami bezskutecznie modlą się o dobrego męża i nie znajdują go bo żyją w czystości.

kyyy
kyyy
26.03.19 16:16
Reply to  Wojtek

Ja chcę zachować czystość nie tylko ze względu na wiarę, ale też dlatego że wierzę, że ten „właściwy” poczeka i taka moja decyzja go nie zniechęci. Znam sporo dziewczyn, które zaszły w ciążę i praktycznie zawsze kończyło się to ślubem, żeby rodzice nie musieli się wstydzić. Jaki tego wynik? Niektóre pary są szczęśliwe i starają się o drugie dziecko, jedna rozwiodła się rok po ślubie. Znam też osoby, które wychowują dziecko bez ślubu i są szczęśliwe. Nie ma recepty niestety. Ja osobiście czekam, bo dla mnie uwłaczające byłoby gdyby mężczyzna brał ze mną ślub dlatego że musi, bo tak wypada.… Czytaj więcej »

tez Ania
tez Ania
26.03.19 16:29

Drodzy Państwo, Zdecydowałam się zabrać głos gdyż temat dotyczy mnie osobiście. Powoli, ale nieubłaganie dobiegam czterdziestki, modlę się o dobrego męża i coraz bardziej dociera do mnie, że muszę być gotowa i otwarta na wszystkie warianty. Jest we mnie cicha nadzieja na szczęśliwe małżeństwo, ale i jest też świadomość, że być może będę sama. Podjęłam decyzję, że nie podejmę współżycia seksualnego przed ślubem co realnie rzecz biorąc może oznaczać, że nie podejmę go w ogóle! Nie stawia się wozu przed koniem! Takie ”świadectwa” powodują, że czuję się jak frajerka. Czuję się jak frajerka wobec Administratorów tej strony, którzy publikują radosne… Czytaj więcej »

Klara
Klara
26.03.19 16:44
Reply to  tez Ania

I właśnie moje nastawienie ostatnio co do czystości do ślubu też się zmienia. Po co być taka frajerka jak to nazwałas, po co inni mają się z ciebie śmiać skoro np. Wokół mnie mnoooostwo par żyje jak większość i są serio zadowoleni z życia. Problemy ich nie omijają ale napewno nie są większe, niż praktykujacego katolika. Po co pytam się w imię czego tak się poświęcać? Mój problem przez który cierpię nie dotyczy akurat tego, ale skoro już nawiązałas do czystości… Bóg rozdaje łaski tylko wg własnego uznania i tu na ziemi NIGDY nie dowiemy się dlaczego on ma a… Czytaj więcej »

tez Ania
tez Ania
26.03.19 16:53
Reply to  Klara

Klaro, myślę, że w kwestii czystości mimo wszystko warto zaufać Kościołowi, który ma 2000 lat niż ”świadectwom” ze strony, która ma kilka lat, Przyznaję, ruszyło mnie, bo publikowanie takich ”świadectw” wprowadza zamęt. Przestaję się dziwić, że po przeczytaniu takiego wpisu ludzie zaczynają wątpić w sens czystości, no bo skoro Autorce Bóg tak błogosławi to w czym problem? Wszystkiego dobrego dla Autorki ”świadectwa”, ale to nie ta kolejność rzeczy. Przyznaję, poczułam żal, bunt i gorycz i poczułam się jak frajerka. Jednak mimo wszystko pozostanę przy tym, że nie stawia się wozu przed koniem. Mimo wszystko chcę zachować czystość. Nie twierdzę, że… Czytaj więcej »

Klara
Klara
26.03.19 16:59
Reply to  tez Ania

Ostatnio bardzo się pogubiłam. Dusza mnie boli.

tez Ania
tez Ania
26.03.19 17:02
Reply to  Klara

Klaro, obiecuję modlitwę. Warto mimo wszystko zaufać Kościołowi. Mnie w takich chwilach pomagają wpisy z Aletei i For Her – polecam. Na For Her jest też dział dla singielek. Naprawdę wartościowe artykuły. Polecam też Magdę Wołochowicz (ma swój kanał na you tube) – kobieta w wieku około 35 lat więc wie, o czym mówi. Pozdrawiam w niedoli.

Klara
Klara
26.03.19 17:12
Reply to  tez Ania

Aniu, mój problem to nie samotność. Tylko niespełniona miłość. Nie mogę się od tego uwolnić. Nie chcę pieniędzy, pracy, cudu uzdrowienia (naszczescie jestem zdrowa). Chcę się odkochac i przestać żyć przeszłością i tęsknić, bo to mnie niszczy i zabiera chęć życia.

tez Ania
tez Ania
26.03.19 17:15
Reply to  Klara

Pomodlę się dokładnie w tej intencji.

Wojtek
Wojtek
26.03.19 16:57
Reply to  Klara

Klaro, po tej publicznej deklaracji wcale się nie zdziwię jak wkrótce pojawi się w Twoim życiu ktoś, kto będzie Cię kusił do złamania 6 przykazania…

Klara
Klara
26.03.19 17:15
Reply to  Wojtek

Raczej nie Wojtku, adoratorow mi nie brakuje. Gdybym chciała już dawno mogłabym to zrobić. Ja mam wstręt do facetów. Do jednego tylko nie mam, który mnie rzucił.

Wojtek
Wojtek
26.03.19 17:21
Reply to  Klara

Klaro, a byłaś na modlitwie uwolnienia? Czasami trzeba odbyć ich kilka a nawet kilkanaście. Jeśli oczywiście nie ma już żadnych szans na pojednanie…Znam osobiście osoby, które w ten sposób pozbyły się niechcianego uczucia ale Ty musisz tego naprawdę chcieć i z taką dyspozycją woli pójść na modlitwę inaczej to nic nie daje.

Klara
Klara
26.03.19 17:32
Reply to  Wojtek

Byłam dwa razy, więcej nie mogę, mieszkam zagranicą i jest to trochę trudne. Miałam rozpoznanie, że moja dusza jest jak zwiedly kwiat, żebym oddała swoje cierpienie Jezusowi. Oddałam (może źle? Nie znam instrukcji oddawania cierpienia) i tyle w temacie. To było rok temu. Ehh.. Dziękuję za każde dobre słowo i modlitwę. Musiałam to z siebie wszystko wyrzucić…

Wojtek
Wojtek
26.03.19 17:46
Reply to  Klara

Klaro, dobrze, że o tym piszesz. Przecież nie ma chyba człowieka, który nie cierpiałby z miłości więc większość z nas Cię świetnie rozumie. Kiedy miałem już prawie 30 lat moja ówczesna dziewczyna, z którą byłem zaręczony wylosowała zieloną kartę i wyjechała do USA. Ileż przy wyjeździe było tkliwych słówek. obietnic i zaklęć, które życie bardzo szybko zweryfikowało bo dziewczyna po 4 miesiącach przestała się do mnie kompletnie odzywać. Załamałem się wtedy zupełnie i myślałem, że już życia sobie nie ułożę. Jednak Bóg chciał, że jakoś rok po tych wydarzeniach zobaczyłem na poboczu dziewczynę, która walczyła z wymianą koła. Zatrzymałem się… Czytaj więcej »

Klara
Klara
26.03.19 23:09
Reply to  Wojtek

Wojtek, piękna miłosna historia 🙂 Ja wychodzę z założenia, że prawdziwie kochać można tylko raz. Później to już albo związek z rozsądku, braku laku, albo pragnienie dziecka nie ważne już z kim. Chcę tego uniknąć jak ognia. Jak kocham to na 100% i wiem, że nie byłabym szczęśliwa gdybym kochała tylko trochę. Dlatego jest mi strasznie przykro, że znalazłam brania duszę (też mieszkał w USA) i to na drugim końcu świata. I uwierz, że każdego dnia dziekowalam Bogu za niego. I słabo mi się robi jak czytam ciągle w kółko te same frazesy, że człowiek ma wolną wolę, nikogo do… Czytaj więcej »

tez Ania
tez Ania
26.03.19 23:22
Reply to  Klara

Klaro, kojarzę Twoje wpisy. Oczywiście, wiem tylko tyle, ile sama napisałaś. Tak sobie myślę, a może z jakiś względów, o których dziś nie wiesz, nie zbudowalibyście z tym mężczyzną dobrego małżeństwa? Jakiś czas temu napisałaś, że psycholog powiedziała coś mnie więcej takiego. A może Bóg z Ciebie nie zakpił? Może ocalił Was od małżeństwa, które z różnych względów zakończyłoby się rozstaniem? Nie gniewaj się jeżeli popełniam nietakt. Tak mi przyszło do głowy i postanowiłam napisać. Sama też zbieram się do pionu. Byłam pewna, że to jest to… nie było…

Klara
Klara
26.03.19 23:31
Reply to  tez Ania

Ciągle sobie obiecuję, że już nie będę tego wątku znów rozwijać, ale czasami już szlak mnie trafia…
Moja mama mi tak tłumaczy, że może i by nie wyszło. Ale o to też Boga prosiłam. Proszę pokaż mi daj jakikolwiek znak, że z nim coś nie tak. Między nami jakby ktoś zbudował mur chiński. Nasze rodziny się znają. Nikt nic nie wie. Nie puści pary z ust. Sam zainteresowany milczy. Sytuacja mega dziwna. Za każdym razem jak jadę do Pl mam cichą nadzieję że może nawet przypadkiem się spotkamy. Chcę ta sprawę zakończyć uciąć gruba kreska. I zaczac w końcu ŻYĆ.

też Ania
też Ania
26.03.19 23:58
Reply to  Klara

Klaro, być może Twoje wpisy komuś pomogą. Jesteśmy tu anonimowo. Dobrej nocy i dużo dobra

Klara
Klara
27.03.19 00:03
Reply to  też Ania

Spokojnej nocy Aniu, oby bez koszmarów 😉

Wojtek
Wojtek
27.03.19 11:11
Reply to  Klara

Klaro jak to Ciebie tak strasznie męczy to po prostu skontaktuj się ze swoim byłym chłopakiem. Z tego co tutaj piszesz to już chyba trochę czasu minęło od Waszego rozstania a więc i emocje między Wami opadły. Wg.mnie nie ma w tym nic złego – jeśli łączyło Was kiedyś uczucie – dowiedzieć się niezobowiązująco co u niego słychać Będziesz wiedziała na czym stoisz i czy są jeszcze jakiekolwiek szanse na pojednanie. Z tą dziewczyną z USA, o której wczoraj Ci pisałem mam teraz całkiem przyzwoite relacje koleżeńskie i właściwie na bieżąco wiem co się u niej dzieje. Myślę, że czasami… Czytaj więcej »

Klara
Klara
27.03.19 14:07
Reply to  Wojtek

Strasznie się boję, że po kontakcie z nim będę znów w takim stanie w jakim byłam po rozstaniu. Masz rację, niesamowicie mnie to krępuje i boję się usłyszeć na własne uszy, kiedy patrzy mi w oczy i mówi, że nigdy nie będziemy razem. Boję się prawdy. Gdyby mnie kochał i chciał być ze mną, odezwał by się sam. Minęły 2 lata. Było ku temu mnostwo okazji. Pozatym, nie jestem gotowa na kolezenski układ. Nadal go kocham. Dziękuję za modlitwę. Moje chyba już nic nie znaczą. A z Bogiem rozmawiam codziennie. Robię mu wyrzuty, ale wolałabym w 4 oczy 🙂

Wojtek
Wojtek
27.03.19 15:58
Reply to  Klara

Klaro, rozumiem Cię, bo każdy z nas boi się zranienia, które niestety tym bardziej bolą , im mocniej kogoś kochamy. Z drugiej strony musisz sama sobie odpowiedzieć na pytania:1. Jak długo chcesz żyć w takim zawieszeniu 2. Co musiałoby się wydarzyć, żeby Cię to wyrwało ze stanu w jakim teraz jesteś. I najważniejsze 3. Czy i co możesz zrobić, aby ten stan zmienić…
Ja nie znam odpowiedzi na nie ale wierzę, że kiedyś pod wpływem działania Ducha Św. znajdziesz na nie odpowiedź w swoim sercu.

Klara
Klara
27.03.19 16:26
Reply to  Wojtek

Na ten moment mogę odp tylko na 2 pyt. Jedynie powrót sprawi, że będę normalnie funkcjonować. Oczywiście, że chciałabym już od wczoraj zapomnieć o nim. Wiem też że z czasem ból minie, ale blizna pozostanie na zawsze. Nie mam odwagi nawet spróbować naprawić tej relacji, bo uważam, że to on powinien zrobić. Więc… Będę się modlić do Ducha Sw. O jakiś cud, natchnienie, cokolwiek, bo sytuacja z deka patowa. Dziękuję za takie zaangażowanie w mojej sprawie 🙂 ale jedno szczególnie dało mi do myślenia. Rzeczywiscie strach i krepacja nie pochodzą od Boga. Ja mam problem z rozpoznaniem, które pragnienia od… Czytaj więcej »

Wojtek
Wojtek
27.03.19 18:00
Reply to  Klara

Klaro, cała przyjemność po mojej stronie. Gdybyś jeszcze kiedyś miała ochotę porozmawiać lub coś Cię męczyło to pisz. Moja żona na pewno się nie obrazi 😉

Agucha
Agucha
27.03.19 08:51
Reply to  Klara

Klara, a dlaczego dopiero kiedys to Bogu powiesz a nie teraz? nie mozesz z Nim o tym teraz rozmawiac? nie wydaje mi sie zebys sie bala 🙂 pokloc sie z Nim o to i z9bacz co bedzie, co za mysli. na Ciebie splyna

Agnieszka
Agnieszka
26.03.19 21:27
Reply to  Klara

Ja mam tak samo.

Ania
Ania
26.03.19 17:01
Reply to  Klara

Nie ma sie co oszukiwac czlowiek ktory tak dlugo czeka na szczescie pt maz dziecko – rodzina zwyczajnie po ludzku sie cieszy ze w koncu sie doczekal i faktycznie gorliwosc katolicka moze ulec zmianie, jestesmy ludzmi i mamy takie pragnienia serca jakie mamy same sobie tego nie stworzylysmy w sercu tylko dostalismy od losu , czy to zle ze czlowiek potrzebuje milosci , sory ale udzielanie sie dla innych zajmowanie sobie czasu innymi rzeczami tak jak kiedys dostalam tu na forum taka rade , serca sie nie oszuka i zawsze nastepuje powrot do domu , pustego domu

Wojtek
Wojtek
26.03.19 16:54
Reply to  tez Ania

Aniu, frajerką możesz być co najwyżej tylko dla ludzi. Dla Boga nigdy… Natomiast uważam, że admini strony powinni dobierać bardziej starannie publikowane tutaj świadectwa, bo po co kwas i łączenie Boga i Matki Boskiej z łamaniem 6 przykazania.
Osobiście bardzo szanuję osoby, które zachowały lub chcą zachować czystość przedmałżeńską.

tez Ania
tez Ania
26.03.19 16:59
Reply to  Wojtek

Dziękuję za dobre słowo. Jest faktem, że świadectwa powinny być weryfikowane. Mam świadomość, że Administratorzy mają życie prywatne i zawodowe, ale publikowanie wpisów typu: podjęłam pompejankę, poznałam kogoś, spodziewamy się dzidziusia, a za miesiąc ślub, owszem świadczy, tylko o czym?

Wojtek
Wojtek
26.03.19 17:06
Reply to  tez Ania

Może jedynie świadczyć o tym, że jak napisałem powyżej odmawianie modlitwy należy połączyć z innymi działaniami, które przyspieszą ślub. Modlitwa jest wtedy wyjątkowa skuteczna, szczególnie jak się trafi na mężczyznę o przynajmniej przeciętnym poczuciu odpowiedzialności 🙂 Oczywiście żartuję, ale takie można by było odnieść wrażenie.

tez Ania
tez Ania
26.03.19 16:30

To jest świadectwo, tylko pytanie świadectwo czego i dla kogo? Autorko świadectwa dużo dobra dla Was, ale zdecydowanie nie ta kolejność – nie stawia się wozu przed koniem. Nawet nie mam prentnsji do Ciebie, tylko do tych, którzy to świadectwo opublikowali.

Maria II
Maria II
26.03.19 17:36
Reply to  tez Ania

Zastanawiam się nad pobudkami autorki świadectwa.Świadectwa czego?Naprawdę wierzy, że Matka Boża pomogła znaleźć partnera do grzechu?Dwie Nowenny Pompejańskie „załatwiły”sprawę? Czy to jest na pewno silna wiara czy kpina?
Te zdawkowe zdania nie mają nic wspólnego ze świadectwem, to jest raport .Wszyscy błądzimy i Pan Bóg daje nam łaskę się podnieść, daje też łaskę POKORY.

Zgodnie z obietnicą codziennie modlę się w Waszych intencjach :)).M

Wojtek
Wojtek
26.03.19 17:50
Reply to  Maria II

Święte słowa Mario.

Maria II
Maria II
26.03.19 17:52
Reply to  Wojtek

Dzięki Wojtku,ale święte słowa to nie ta Maria:))- Maryja- pozdr.

Wojtek
Wojtek
26.03.19 17:54
Reply to  Maria II

Oj tam, oj tam…jak się ma taką patronkę 🙂

mena
mena
26.03.19 19:00
Reply to  tez Ania

też Aniu , myśle ,że ukazującym tu świadectwa chodzi raczej o fakt ,że Bóg swej łaski nie odmawia też grzesznikom. A osoby piszące przeważnie podobne świadectwa nie mają swiadomości wielkości swojego grzechu , owszem dostąpiła łaski jednak nie przyjęła jej tak jak Bóg by chciał zanim to do niej dotrze czasami potrzeba lat ,ważne aby nie zaniedbywała modlitwy wtedy jest szansa na to ,że Duch Św. szybciej poprowadxi ją do żalu a potem do życia czystością w małżeństwie. Bo inaczej zły zbierze żniwo zamiast Bóg . Uważam ,że problem nie tkwi na tej stronie ale w rodzinach i kazaniach na… Czytaj więcej »

tez Ania
tez Ania
26.03.19 19:33
Reply to  mena

Meno, masz sporo racji. Jestem w stanie uwierzyć, że ktoś nie ma świadomości, że współżyjąc przed ślubem popełnia grzech bo w jego otoczeniu wszyscy tak robią. Takich środowisk jest niestety coraz więcej. Tylko, że jeżeli taki wpis, jak powyższy ukazuje się na takiej stronie bez jakiegokolwiek komentarza kapłana, może spowodować, że Autorka i czytelnicy mogą pomyśleć, że wszystko jest ok. Nie chodzi broń Boże by teraz Autorkę linczować. Zawsze głośno się temu sprzeciwiałam. Chodzi o spokojne wytłumaczenie, że tu doszło jednak do zamiany kolejności. Właśnie w takich sytuacjach bardzo brakuje tu mądrego, spokojnego, wyważonego księdza. Wiem, że nie znajdzie się… Czytaj więcej »

Wojtek
Wojtek
26.03.19 19:38
Reply to  tez Ania

A ja myślę, że ludzie bardzo dobrze zdają sobie sprawę, że jest to grzech tylko mają to po prostu gdzieś… Cel uświęca środki. No nie bądźmy aż tak naiwni sądząc, że jest ktoś kto odmawia Nowennę Pompejańską i to nie jedną i jednocześnie nie zna 10 Przykazań Bożych.

tez Ania
tez Ania
26.03.19 19:47
Reply to  Wojtek

Wojtek, ja myślę, że są środowiska, w których teoretycznie zna się 10 przykazań, ale praktycznie ludzie ci nie mają zdrowych wzorców. W tych środowiskach dużo ludzi żyje w konkubinatach i dzieci mając drugą mamusie i trzeciego tatusia nie mają po prostu zdrowych wzorców do naśladowania. Inna sprawa to publikacja takich świadectw bez jakiegokolwiek komentarza, co można odbierać jako milczące przyzwolenie na kontynuację takiego stanu rzeczy.

Agucha
Agucha
27.03.19 09:03
Reply to  tez Ania

tez Ania, ludzie znaja 10 przykazan ale ich nie przestrzegaja bo brak im wiary, brak zrozumienia sensu ich przesgrzegania oraz nie widza zla ktore to niesie – no bo inni tak zyja ze sie rozwodza, ze pozycie przed slubem itd i jakos sie im wiedzie – nie maja wzmocnienia od Boga. Wiec o co tak naprawde mozna miec do nich pretnesje – ze brak im wiary? to raczej jest smutne i napawa strachem o ich los. a moze ze nieprzestrzegaja przykazan? tylko dlaczego mieliby przyjac ‚sucha doktryne’ ? jedynie do tych mozna miec pretnesje ktorzy Boga poznali ale Go odrzucili… Czytaj więcej »

też Ania
też Ania
27.03.19 09:51
Reply to  Agucha

Agucha, ja się z Tobą zgadzam. Nie mam pretensji do Autorki świadectwa bo jest produktem naszych czasów i środowisk, w których żyjemy. Dziwię się tylko, że Administratorzy takie świadectwa publikują bez jakiegokolwiek komentarza. Jak to rozumieć? Jako przyzwolenie na taki stan rzeczy? Jako uznanie, że wszystko jest ok? Jeśli wszystko jest ok to w takim układzie faktycznie mam prawo czuć się jak frajerka. Jakoś tam przykro się robi…

też Ania
też Ania
27.03.19 10:24
Reply to  Agucha

Agucha, fakt, że chcę żyć z Panem Bogiem nie czyni że mnie nadczłowieka. Bardzo pragnę kochać i być kochaną, pragnę małżeństwa, w którym to Bog będzie na pierwszym miejscu. Robi mi się zwyczajnie przykro, gdy na katolickiej stronie czytam, że ktoś modlił się w intencji dobrego męża, poznał kogoś, podjął współżycie seksualne, zszedł w ciążę, a teraz planuje ślub i taka kolej rzeczy odczytuje jako Boże Błogosławieństwo. Jeszcze bardziej dziwi mnie że takie teksty są publikowane.

Agucha
Agucha
27.03.19 11:36
Reply to  też Ania

też Ania, ‚fakt, że chcę żyć z Panem Bogiem nie czyni że mnie nadczłowieka.’ – a kobieta z tego świadectwa ma być nadczłowiekiem? Tobie jest łatwiej przestrzegać 6 przykazania, im nie było, a może to olali, a może coś jeszcze innego. Łaska = mąż+dziecko wg autorki ‚wymodlona’ więc się do niej ‚przyznała’, a grzech który wszedł w ich życie – czy on sprawia, że łaska ‚nie jest’ otrzymana? Autorka nigdzie nie pisze, że grzech jest częścią łaski, tylko uważa, że fakt iż poznała tego człowieka to ta wymodlona łaska – to świadectwo pokazuje wg mnie tyle, że łaska jest nieodwracalna… Czytaj więcej »

Wojtek
Wojtek
27.03.19 10:59
Reply to  Agucha

Mylisz się Agucha. Bóg błogosławi tym, którzy przestrzegają Jego Przykazań oraz pełnią jego wolę. Biblia jest pełna tego przykładów począwszy od Abrahama po chociażby Kazanie na Górze.

Agucha
Agucha
27.03.19 13:17
Reply to  Wojtek

Wojtek ale ja nie uważam, że Bóg nie błogosławi tym, którzy przestrzegają Jego przykazań – nigdzie tak nie napisałam i bardzo mi przykro że mi takie coś tutaj zarzucasz. Uważam tylko, że to ze ktoś otrzyma łaskę NIE DAJE gwarancji, że nie będzie grzeszył i ze nawet jak potem zgrzeszy to Bóg tej łaski ‚nie cofa’ – Bóg daje ją w pewnym momencie życia i na tej łasce człowiek może budować lub ją odrzucić – masz przykład Dawida – król Izraela a zgrzeszył – czy Bóg cofnął łaskę? – czy anulował jego ‚panowanie’ ? Dalej był królem. I masz kontr… Czytaj więcej »

Wojtek
Wojtek
27.03.19 13:39
Reply to  Agucha

Cytuję Twoje słowa, do których się odniosłem, aby nie być gołosłownym ” I dodam na koniec ze to nie dziala tak ‚ ja bede wypelniac Twoje przykazania to Ty mi Boza blogoslaw w zamian”. Pozdrawiam

Agucha
Agucha
27.03.19 16:13
Reply to  Wojtek

Bo uważam, ze tak nie jest – że ‚W ZAMIAN’ – że to taki targ – ‚ja Tobie Boże wierność a TY błogosławieństwo’ – wymiana taka. Uważam, co już kiedyś tu pisałam, że nie jesteśmy w stanie ani zasłużyć ani wymodlić łaski w sensie, ze to taka ‚nagroda’ za bycie grzecznym, czy odmówienie iluś zdrowasiek (uważam, że trzeba się modlić oj trzeba, ze to ważne, ze jest walka duchowa itd) ale o to mi chodzi, ze widzę i czuję po sobie, że choćbym milion zdrowasiek odmówiła i tak nie zasłużyłam na nic z tego co dostałam, że Bóg robi mi… Czytaj więcej »

tez Ania
tez Ania
27.03.19 17:02
Reply to  Agucha

Wierzę, że każdy z nas wniósł do tej dyskusji coś wartościowego. Temat bardzo trudny i dla wielu bolesny. Fakt – modlitwa to nie handel i pewnie każdy w jakimś momencie życia boleśnie się o tym przekonał. Nie jest łatwo pogodzić się z faktem, że to czego tak pragnę jest poza moim zasięgiem, a inni dostają to praktycznie bez problemu. Cóż, takie jest życie…

Agucha
Agucha
27.03.19 17:25
Reply to  Wojtek

Jeszcze dla jasności w kontekście tego świadectwa: jeśli ktoś podchodzi z nastawieniem, że za to że przestrzegał 6 przykazania ‚w zamian’ powinien otrzymać dobrego męża to niestety ale MOŻE spotkać taką osobę rozczarowanie, bo to tak nie działa – gdyby tak działo to tezAnia byłaby dawno mężatką 🙂 jeśli ktoś odmawia NP i uważa, że ‚w zamian’ ma otrzymać za te zdrowaśki to coś, to potem rodzi się rozczarowanie i wpisy w stylu ‚nie działa’, ‚odmówiłem i nie dostałem, nie warto itd’. tezAnia – szczerze i z całego serca życzę CI aby Twój los się odmienił, bardzo współczuję CI cierpienia,… Czytaj więcej »

Wojtek
Wojtek
27.03.19 17:53
Reply to  Agucha

Reasumując. Nie róbmy nic. Nie módlmy się, nie przestrzegajmy Bożych Przykazań bo przecież „łaska Pańska na pstrym koniu jeździ” a my jej w żaden sposób „nie wychodzimy”. Admini mogą zamknąć tę stronę 🙂

gość
gość
27.03.19 19:41
Reply to  Wojtek

Zaraza,zaraz,a czy to nie w Siloam wieża zawaliła się i na dobrych i na złych? Bóg daje według swojego uznania, a wszelkie spekulacje dowodzą tylko tego, jak nieodganione są wyroki Boskie.

Agucha
Agucha
27.03.19 20:31
Reply to  Wojtek

Wojtek, wycignales totalnie bledne wnioski…. chyba nie czytales z uwaga tego co pisalam albo miales naprawde zla wole by to tak odebrac. wnioski moga byc np takie : Bog laski nie cofa nawet gdy po jej otrzymaniu grzeszym (to nie jest zacheta do grzechu tylko pokazanie ze Bog dziala w naszym zyciu ze swojej dobroci choc wie ze my i tak mozwmy te laski podeptac)y, jesli traktujemy m9dlitwe jako walute i liczymy na handel z Bogiem to sie rozczaruejmy, jesli przetrzegamy przykazan Boga TYLKO po to aby nam to wynagradzal i zeby nam spelnial w zyciu co chcemy to czeka… Czytaj więcej »

Wojtek
Wojtek
27.03.19 20:46
Reply to  Agucha

Szkoda wielka, że nie zrozumiałaś ironii mojego komentarza;)

Agucha
Agucha
27.03.19 22:02
Reply to  Wojtek

Wojtek, przepraszam, ja prosty czlowiek jestem i sarkazm czy ironie to nie moja ‚liga’ 🙂 wiem tez ze nie zawsze umiem.ubrac w slowa to.co chce powiedziec i potem mozna mnie opacznie rozumiec. Dzieki za dyskusje, serdecznie pozdrawiam!

tez Ania
tez Ania
27.03.19 20:54
Reply to  Agucha

Dziękuję Agucho

Brygida
Brygida
27.03.19 21:13
Reply to  tez Ania

Agucha i Mena bardzo dojrzałe , logiczne przemyślenia. Bardzo mi się podobają.Podzielam też Ani zdanie,że każdy coś wniósł do tej dyskusji wartościowego, bo każdy ma własne przemyślenia i optykę na różne sprawy.

Obserwator
Obserwator
27.03.19 22:05
Reply to  Brygida

Zgłaszam zdanie odrębne. Te komentarze dzisiaj ani nie były logiczne ani przemyślane . Jedynie tezAnia jak zawsze trzyma jakiś poziom.

Brygida
Brygida
27.03.19 22:25
Reply to  Obserwator

Na szczęście czasy kiedy palono na stosie za odmienne zdanie dawno minęły, różnorodność poglądów jest niezwykle cenna i ubogacająca.

mena
mena
27.03.19 08:13
Reply to  Wojtek

„A ja myślę, że ludzie bardzo dobrze zdają sobie sprawę, że jest to grzech tylko mają to po prostu gdzieś…”Czyli Wojtku nie mają świadomiści ile zła ten grzech może im w życiu narobić , jakby mieli nie popełniali by go . Teraz świat ogólnie lekceważy grzech i dlatego wyglądażycie jak wygląda. Jednak uważam ,że bardzo dobrze ,że te osoby sięgają po różaniec bo kto jak nie Matka Boża doprowadzi ich do poznania całej prawdy ,dlatego zamiast krytykować zachęcajmy do gorętszej modlitwy i czekajmy na jej owoce w życiu tych osób.

mena
mena
27.03.19 08:17
Reply to  mena

Starajmy się nie przeszkadzać Maryji w prowadzeniu tych osób do Boga bo kto odpowie za taką osobe gdy ona pod wpływem przeczytanych komentarzy przestanie się modlić???
Posłuchajmy samej Maryji:
„3. Różaniec będzie potężną zbroją przeciw piekłu, wyniszczy pożądliwości, usunie grzechy, wytępi herezje.”

„4. Cnoty i święte czyny zakwitną – wyprosi obfite boże błogosławieństwo; serca ludzkie odwróci od próżnej miłości świata, a pociągnie do miłości Boga i podniesie je do pragnienia rzeczy wiecznych; o, ileż dusz uświęci ta
modlitwa.”

Joanna
Joanna
27.03.19 08:50
Reply to  mena

Meno wszystko co napisałaś to ktoś inny by mógł odebrać jako herezje. Dzisiejszy świat i mentalność ludzka jest inna niestety. Wielu młodych ludzi sięga bardzo wcześnie po narkotyki, współzyje razem i nie widzi w tym nic złego. Ja podzielam Twoją opinię, ale my nie zmienimy ludzi i ich sposobu zachowań. Ja też na to patrzę z bólem; bo widzę że Świat dzisiaj zwariował, ale co możemy zrobić? Jak zatrzymasz to zło, które cały czas się sieje. Pozostaje tylko modlitwa. Może któryś się nawróci i zejdzie z tej złej drogi, która prowadzi do nikąd.

mena
mena
27.03.19 14:07
Reply to  Joanna

Joanna troche nie rozumiem co można uznać za herezje.

Wojtek
Wojtek
27.03.19 10:43
Reply to  mena

Dobra modlitwa zmienia człowieka radykalnie a nie prowadzi do grzechu i to grzechu śmiertelnego. Dobrze, że są na tej stronie osoby, które zwracają na to uwagę i próbują swoimi komentarzami zachęcić Autorkę świadectwa do jakiejkolwiek refleksji nad dotychczasowym życiem i do zmiany swojego postępowania względem Boga i Najświętszej Pani. Fałszywe miłosierdzie to niestety droga donikąd jak pokazują to nam puste Kościoły na Zachodzie i Północy Europy.

mena
mena
27.03.19 14:05
Reply to  Wojtek

„Dobra modlitwa zmienia człowieka radykalnie a nie prowadzi do grzechu i to grzechu śmiertelnego. ” Tu się nie zgodze Bóg w życiu każdego człowieka działa w inny sposób u jednego radykalnie u innych stopniowo znam mnustwo ludzi , którzy stopniowo otwierali swoje serce na Boga i teraz po latach są bardzo gorliwi ,ale potrzebowali czasu.
Nie pisze ,że nie można grzechu nazwać grzechem ,tylko wszystko zależy jak się pisze .Czy z poczuciem wyszości czy z miłością a to dwie różne rzeczy.

mena
mena
27.03.19 15:08
Reply to  mena

Jeszcze jedna myśl, co do radykalnego nawrócenia . Nawrócenie to procesz ,który trwa całe życie . Już to pisaĺam ,że każdy ma coś z czym powinien walczyć a im bardziej ktoś siebie uważa za sprawiedliwego to odrazu wiem ,że ta osoba ma jeszcze więcej pracy nad sobą. Pełno jest takich osób w kościele ,że są bardzo pobożni tylko ,że przeważnie te osby bliżniego utopiły by w szklance wody.
Ps. Nie wypowiadam się tu o nikim z forum dla jasności bo nikogo tu nie znam,tylko pisze co widziałam przez całe swoje życie.

Wojtek
Wojtek
27.03.19 15:44
Reply to  mena

Tylko, że słowo „radykalny” nie jest równoznaczne ze słowem „szybki”. „Radykalny” to dążący do zasadniczych zmian w sowim życiu. Tempo tych zmian jest mniej istotne. Wybacz Meno, ale zdanie „Pełno jest takich osób w kościele ,że są bardzo pobożni tylko ,że przeważnie te osoby bliźniego utopiły by w szklance wody.” bardziej przypomina mi cytat z Gazety Wyborczej, gdzie „pobożny Katolik”, który utopiłby w szklance wody bliźniego jest przedstawiony w kontrze do bardzo życzliwej, miłej i kulturalnej pary „kochającej się inaczej”. Przykro mi, że masz takie smutne doświadczenia z Katolikami w swojej parafii albo wspólnocie ale zaręczam Ci, że to jest… Czytaj więcej »

mena
mena
27.03.19 21:16
Reply to  Wojtek

Wojtku teraz Ty mnie nie zrozumiałeś . Zasadnicze zmiany też postępują różnie u każdego ,najważniejsze jest aby każdy zaczął szczerze się modlić to wtedy jest to tylko kwestią czasu jak wejdą na droge nawrócenia osoby nawet bardzo oddalone od Boga.

tez Ania
tez Ania
27.03.19 17:11
Reply to  mena

Meno, zgodzę się z tym, że napisać można wszystko, ale zależy jakim językiem i tonem. To wszystko prawda. Problem właśnie w tym, że tu nie napisano nic! Powtórzę – nie chodzi o linczowanie Autorki świadectwa. Chodzi o to, że publikacja takiego tekstu bez jakiegokolwiek komentarza to przyklask dla łamania szóstego przykazania. Do tego dochodzi fakt, jak czują się w takiej sytuacji osoby, które starają się szóste przykazanie zachować – czasem z ogromnym trudem i wysiłkiem. Nie będę pisała o sprawach intymnych, ale fakt, że jestem niechcianą panną nie pozbawił mnie kobiecości i potrzeb cielesnych. Bywa, że naprawdę trudno być wierną,… Czytaj więcej »

Ania
Ania
27.03.19 18:00
Reply to  tez Ania

Wpis usunięty. Proszę pisać zgodnie z nauką Kościoła albo opuścić to forum. Admin Aga

Wojtek
Wojtek
27.03.19 18:10
Reply to  Ania

Kiedy Bóg jest na pierwszym miejscu to wszystko jest na swoim miejscu. A jeśli nie to wszystko się wcześniej czy później pogrąży w chaosie. Stado też. Warto o tym pamiętać. I jako żonaty nie piszę tego z zazdrości a z własnego doświadczenia 😉

Ania
Ania
27.03.19 20:06
Reply to  Wojtek

Tez tak uwazam , ale wypowiadanie sie osoby spelnionej jako kobieta a nie spelnionej to jest duza roznica w postrzeganiu pewnych rzeczy

Agucha
Agucha
27.03.19 23:50
Reply to  Wojtek

Wojtek „próbują swoimi komentarzami zachęcić Autorkę świadectwa do jakiejkolwiek refleksji nad dotychczasowym życiem i do zmiany swojego postępowania względem Boga” – ta kobieta 24.01 zawarła związek sakramentalny – nie żyje w konkubinacie – wiec pytam serio co Twoim zdaniem WIĘCEJ w MARCU ma uczynić? Przecież nie żyje już w grzechu – co jej zarzucasz? czym na dzień dzisiejszy obraża Boga? jakie postępowanie ma zmienić?

AgnieszkaC
AgnieszkaC
28.03.19 07:06
Reply to  Agucha

Ja jestem strasznie ciekawa jakie ma pani zdanie o in vitro.
Może być tak, że za pół roku, ktoś opublikuje świadectwa w stylu: w zeszłym roku odmówiłam z mężem 4 Np o poczęcie dziecka, zabieg był 5 msc temu. Spodziewamy się dziecka w połowie maja. Dziękuję Ci Boże.
Różnica jest tylko, którego to przykazania dotyczy.

Ja staram się nie potępiać autorki, raczej komentarze, które wprowadzają mały zamęt.
Wychodzi na to, że teraz mogę sobie pozwolić na większą swobodę.
Przy czym zaznaczam, że ja czystości nie zachowałam, nie żałuję tego, ale widocznie za mało się starałam.

też Ania
też Ania
28.03.19 08:08
Reply to  AgnieszkaC

Agnieszka, dokładnie takie świadectwo było na początku wielkiego postu. Toczyła się pod nim mocna dyskusja. Osoby od lat modlace się o dzieciątko poczuł się dotknięte bo one odrzuciły możliwość in vitro i tego dziecka nie ma. Po kilkunastu godzinach pojawił się komentarz adminów. żeby było jasne, nie oceniam Autora tamtego świadectwa. Zrobiło mi się żal tych, którzy zdecydowali się być wierni zasadom Kościoła i in vitro odrzucili.

też Ania
też Ania
28.03.19 08:19
Reply to  AgnieszkaC

Mamy tu autorów świadectw dzielących się swoją radością i mamy czytelników, którzy latami proszą o łaskę. Jeżeli Autor świadectwa otrzymał to o co prosił łamiąc przykazania, wtedy takie świadectwo nie buduje. Jest tak, bo czytelnik też musiałby złamać przykazania by otrzymać, o co prosi. Bardzo budują świadectwa wytrwałej modlitwy i wieloletniej wierności. To takie wpisy pokazują, że mimo wszystko warto żyć z Panem Bogiem.

też Ania
też Ania
28.03.19 08:26
Reply to  AgnieszkaC

Żeby było jasne, nie potępiam nikogo. Świadectwa pokazujące, że ktoś otrzymał to o co prosił na drodze grzechu pokazują, że Bog nikogo nie odrzuca i nie odrzuci. Owszem swiadomosc, ze ja sie modlę, a ktos cos dostal na drodze grzechu boli. Powstaje jednak pytanie, czy warto iść taką drogą? Czy warto spełniać pragnienia na drodze grzechu? I tu już każdy musi znaleźć własną odpowiedź.

Agucha
Agucha
28.03.19 08:53
Reply to  też Ania

Dobra, wreszcie do mnie dotarlo o co Wam chodzi – czyli rozumiecie to swiedectwo tak, ze ta autorka np 3 m-ce temu poznala faceta i od razu poszla z nim do lozka, ciaza i stad slub? i dlatego Waszym zdaniem ona otrzumala laske na dridze grzehu? bo ja mialam w glowie caly czas obraz ze on go poznala np 2 lata temu, planowali slub itd a grzech sie wkradl w miedzy czasie! dlatego uwazalam ze najpierw przyszla laska – to ze oni sie poznali a potem wszedl grzech, nie odwrotnie – dopoero teraz rozuemiem Twoja Ania perspektywe i tez Wojtka… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
AgnieszkaC
28.03.19 22:20
Reply to  Agucha

A co to różnica czy współżyli w ten sam dzień co się poznali czy po dwóch latach związku. Oba te momenty życiowe były przed ślubem.

Obserwator
Obserwator
28.03.19 22:34
Reply to  AgnieszkaC

No właśnie też nie rozumiem tej logiki Aguchy.

Agucha
Agucha
28.03.19 23:26
Reply to  Obserwator

tak dla jasnosci dodam ze nie uwazam, bron Panie, ze wspolzycie przed slubem to nie grzech , grzech oczywscie! tylko mnie chodzilo o to aby pokazac ze laska byla najpierw – mozna rzec, ze Bog im zaufal a jak oni to ulozyli sobie poten to inna czesc bajki – ze w tym wypadku to nie jest laska ‚przez grzech, na dtodze grzechu’ tak laska byla wczesniej niz grzech – Bog ‚nie pomagal’ do zlego, to ludzie z ta laska zrobili co chcieli – mogli wytrwac do konca w czyatosci i budowac na mocnym fundamencie – choc slub daje nadzieje ze… Czytaj więcej »

Agucha
Agucha
29.03.19 01:39
Reply to  Obserwator

jeszcze dlaczego ten czas wazny jest – po tym widac czy ktos szanuje przykazania ale upada w grzech mimo to bo jest slaby (np 2 lata wytrwal szczerze ale potem popelnil grzech) czy tez jest wyrachowany – gardzi przykazaniami, grzeszy swiadomie i chetnie ‚od poczatku’, moze dodatkowo wykorzystuje je by osignac cel (zmusic kogos do slubu z powodu ciazy). w pierwszyn przypadku mamy wtedy ‚tylko’ grzech wspolzycia – uciety przez sakramentalny slub, w drugim mamy grzech wspolzycia oraz grzech (hmmm jak to nazwac) ‚wyrachowania’, ‚pogardy dla praw Bozych’ oraz grzech przypisania tego zla Bozemu dzialniu czyli tutaj by byla kpina… Czytaj więcej »

Agucha
Agucha
28.03.19 23:08
Reply to  AgnieszkaC

ano taka roznica – dla mnie 🙂 ze jeli autorka uwaza ze ten czlowiek na jej drodze stanal z laski od Boga tj ze poznanie go jest odpowiedzia na jej prosby, poznali sie, pokochali, stwierdzili ze chca byc razem i chca slubu a potem wspozyli to łaska wyprzedza grzech – najpierw byla modlitwa, potem łaska poznania pokcohania i decyzji o wspólnym życiu i o ślubie, potem grzech – czyli nie jest tak, jak pisal ktos wczesniej, ze te łaske otrzymano na ‚drodze grzechu’ – łaska byla zanim wszedł grzech – niestety to ze ktos otrzymuje jakas łaske nie znaczy ze… Czytaj więcej »

Agucha
Agucha
29.03.19 08:51
Reply to  AgnieszkaC

najkrocej: jelsi autorka uwaza ze laska od Boga jest to ze przez wspolzycie przed slubem i ciaze zlowila sobie meza to tak, nie ma ona racji tylko wfecz przypisuje Bogu ‚udzial’ w zlu. Jesli uwaza ze sam fakt, ze na jej drodze stanal meczyzna, ktory jak pisze jest ‚kims dobrym’ (napisala ze modlila sie o kogos dobrego oraz napisala ze modlila sie o poznanie mezczyzny, nie ze modlila sie aby ze wspolzycia przed slubem byla ciaza i wtedy mogla zmysic kogos do slubu wiec w mojej opini to twoerdzenie na wyrost) z kotrym prgnela zlaozyc rodzine to wg niej ten… Czytaj więcej »

też Ania
też Ania
29.03.19 09:08
Reply to  Agucha

Nie było moim celem roztrzasanie w jaki sposób doszło do grzechu. Zabrałam głos ponieważ chciałam pokazać jak takie wpisy odbierają odbierają osoby samotne nie z wyboru, które chcą żyć z Panem Bogiem. Co do zachowania czystości, sama doświadczam jakie to trudne. Fakt, że jestem sama nie pozbawił mnie kobiecość i i potrzeb cielesnych. To tyle z mojej strony.

Obserwator
Obserwator
29.03.19 09:25
Reply to  Agucha

Grzech jest grzechem a fakt, że on się pojawił czy 2 dni po poznaniu się czy 10 lat po nie ma żadnego znaczenia. Narzeczeństwa czy trwania w znajomości przez 5 lat i tak nie upoważnia do współżycia małżeńskiego. Jako człowiek grzeszny jestem w stanie nawet zrozumieć, że ktoś może nie mieć tyle chęci i samozaparcia aby w czystości wytrwać. Jest jednak jeszcze inny aspekt całej sprawy. Modlący się Nowenną Pompejańską zobowiązuje się do dawania świadectwa. Jakie świadectwo dała ta para??? I nie piszę tutaj o tym „raporcie” jak to bardzo trafnie ujęła Maria, bo to możemy wyczytać z komentarzy pod… Czytaj więcej »

Agucha
Agucha
29.03.19 11:55
Reply to  Obserwator

Obserwator – widzę sedno naszego niezrozumienia – ja szukam tu świadectw DZIŁANIA BOGA w życiu ludzi ,a nie świadectw ludzi o samych sobie – dlatego tak ważnym było wyprostowanie dla mnie tego, ze łaska była najpierw i Bóg im dał szansę, zaufał a co oni z tą łaską zrobili to inna bajka. Rozumiesz mnie? może autorka też chciała dać świadectwo tylko Bożej łaski, której dostąpiła mimo ze dalej pojawił się grzech w jej życiu – ale łaska była najpierw – ten człowiek stanął na jej drodze wg niej z Bożej łaski i to jest dla niej fakt i za to… Czytaj więcej »

też Ania
też Ania
29.03.19 09:26
Reply to  Agucha

Moim celem nie była personalna ocena Autorki świadectwa. Autorka jest produktem naszych czasów. Chciałam tylko pokazać, jak opisywane sprawy odczuwają i widzą osoby samotne nie z wyboru. Powtórzę, samotność nie odebrała nam seksualności, kobiecości czy męskości i zachowanie czystości czasem sporo kosztuje. Dlatego, gdy czytam takie wpisy robi mi się przykro…

gość
gość
29.03.19 09:54
Reply to  też Ania

Już ją oceniłaś pisząc „jest produktem naszych czasów”. To,że Tobie jest przykro z powodu tego,że ktoś otrzymał łaskę, mimo ,ze zgrzeszył to przypomina postawę faryzejską.Żyj według swoich zasad, nie spekuluj nad życiem innych i wiedz,że Bóg posługuje się własna logiką. Jeżeli wyznajesz jakiś własny kodeks wartości to na prawdę nie powinno Cię boleć,że ktoś otrzymuje łaski.

też Ania
też Ania
29.03.19 10:03
Reply to  gość

Ty też mnie osadzasz zarzucając mi faryzeizm. Próbowałam być szczera i szczerze podzielić się tym, co mam w sercu. Oberwalam, trudno.

gość
gość
29.03.19 10:09
Reply to  też Ania

Dlaczego oberwałam ? ja też „próbuję podzielić się tym, co mam w sercu.”

też Ania
też Ania
29.03.19 10:08
Reply to  gość

Do czego doszlo, gdy na katolickiej stronie delikatnie przypomina sie o czystosci przedmałżeńskiej, jest się osadzonym jako faryzeusz, który zazdrości innym łask…

gość
gość
29.03.19 10:14
Reply to  też Ania

Nie można żądać od Boga,żeby mierzył ludzką miarą. Masz jakiś problem z tym,że inni otrzymują,a Ty nie. Bóg nie patrzy po ludzku, nie ma szablonu, nie ma punktacji, nie ma matrycy, która przykłada stąd dotąd. I powiem Ci,że to mi się w Nim bardzo podoba.

też Ania
też Ania
29.03.19 10:18
Reply to  gość

Może przyjdzie czas, gdy latami będziesz o coś błagał. Latami będziesz miał nadzieję i nic w tej sprawie nie drgnie. Jednocześnie będziesz widział jak inni to dostają, albo sami sobie biorą na drodze grzechu. Wtedy zrozumiesz co dzisiaj czuję ja. Nie życzę ci tego. Nie masz pojęcia jak to jest i co się wtedy czuję… dziś jesteś na etapie alleluja i do przodu.

gość
gość
29.03.19 10:23
Reply to  też Ania

Też jestem w takiej sytuacji,ze 16 lat o coś proszę. Ale nie mam żalu kiedy czytam świadectwa na tej stronie,że ktoś po jednej nowennie otrzymał.I nie mam zamiaru spekulować nad życiem tych osób. To jest tajemnica i tego nie zgłębię.

też Ania
też Ania
29.03.19 10:34
Reply to  gość

Mnie jest zwyczajnie przykro. Odwazylam się o tym napisać, oberwalam, dowiedziałam się, że jestem faryzeuszem. Zatem stara panna i faryzeusz w jednym kończy dyskusję.

gość
gość
29.03.19 10:41
Reply to  też Ania

Oczywiście zwykłą rozmowę kwitujesz złośliwie,że oberwałaś,że ktoś Cię obraża. Mnie na przykład nie podobają się właśnie takie komentarze jak ktoś ocenia te świadectwa, spekuluje, próbuje udowodnić,że komuś się łaska nie należała, że nie zasłużył.

też Ania
też Ania
29.03.19 10:46
Reply to  gość

Nie napisałam, że Autorka nie zasłużyła na łaskę. Napisałam tylko, że nie ta kolejność zdarzeń. Uważam, że najpierw powinien być sakrament mzenstwa, a potem współżycie seksualne. Tylko tyle. Dla jasnosci, na łaskę nie zasługuje nikt bo ona jest darmowa.

też Ania
też Ania
29.03.19 10:56
Reply to  gość

Czy naprawdę taka herezja i obraza jest napisanie na portalu katolickim, że warto zaczekać że współżycie seksualnym do ślubu? Czy to faryzeizm? A może ja naprawdę jestem frajerka? No bo skoro można przed ślubem i jeszcze nazwiemy to – Bog mi błogosławi, to właściwie w czym problem?

Obserwator
Obserwator
29.03.19 14:29
Reply to  też Ania

Niestety Aniu takie mamy czasy, że ludzie upominający się o PRAWDĘ są nazywani faryzeuszami. Tak niestety było, jest i będzie. Uważam, że masz prawo to takich sądów jakie tutaj w komentarzach wyraziłaś i nie powinnaś się ich wstydzić ale być z nich dumna.

Laura
Laura
29.03.19 16:57
Reply to  też Ania

„Też Aniu” nie przejmuj się tym co ludziska tutaj wypisują pod Twoim adresem. Rzadko się tutaj udzielam pisząc ale z uwagą czytam prawie wszystkie komentarze pod świadectwami i uważam, że Twoje należą do jednych z najcelniejszych i oprócz komentarzy Marii II, Katarzyny,Bogumiły, Klary, Ary i Paula najbardziej cenię. Kiedyś lubiłam też czytać Hanię ale zamilkła. Pozdrawiam Cię serdecznie i proszę nie rezygnuj z pisania.

Klara
Klara
29.03.19 23:52
Reply to  Laura

Lauro, czuję się zaszczycona haha, ale moje komentarze to raczej smęty smutnej porzuconej dziewczyny i nic konstruktywnego nie wprowadzam :), ale kiedyś, raz śnili (?? Tak to się odmienia :D) mi sie ludzie z forum ;)))
PS. Od wczoraj odmawiam 10tke różańca i jakoś znów mi lepiej na duchu:) miałam dluuuga przerwę od modlitw i jakieś cholerstwo się do mnie przyczepilo. Wystarczy różaniec i ucieka.

Laura
Laura
30.03.19 14:42
Reply to  Klara

Klaro, rzeczywiście czasem smęcisz 😉 Ale piszesz przynajmniej szczerze o tym co Cię gryzie i męczy. Osobiście lubię takich „pełnokrwistych” ludzi i cenię to co mają do powiedzenia.
Pozdrawiam serdecznie.

tez Ania
tez Ania
30.03.19 13:47
Reply to  Laura

Lauro, Klaro, Wojtku, Obserwatorze dziękuję. Tobie Agucha też :)Dziękuję Wszystkim, którzy wzięli udział w dyskusji. Napisałam szczerze, co czuję. Nie było moim zamiarem potępiać Autorkę. Chciałam tylko napisać, jak odbieram całą sytuację. A życiowe decyzje i tak każdy musi podejmować sam, w zgodzie ze swoim sumieniem i z Bogiem.

Laura
Laura
30.03.19 14:46
Reply to  tez Ania

Aniu, to ja Tobie dziękuję, że jesteś 🙂

Agnieszka
Agnieszka
30.03.19 15:19
Reply to  tez Ania

A mnie się nie podoba to,że jeżeli ktoś ma inne zdanie uważany jest od razu za wroga, którego się zwalcza z wielką zaciekłością. Anka nie lubi takich, którzy jej nie potakują.Używa od razu określeń sugerujących ,że ktoś ją obraża,że jej się oberwało.Wtóruje jej grupa, która podziela jej zdanie , no i oczywiście każdy może mieć własne zdanie, ale po co od razu traktować innych z niechęcią i pogardą.

Bromfgbolh
Bromfgbolh
26.03.19 19:28

Masz czyściec na ziemi, a tani raj, a później czyściec za Twoje cierpienie żeby nie poszli do nieba, chora wiara, chora, nawet Pawlukiewicz to powie

tez Ania
tez Ania
26.03.19 20:17

Mam propozycję. Podejmijmy Wszyscy, którym leży na sercu to forum modlitwę o dobrego kapłana/kapłanów. To może być krótkie westchnienie do Boga w tej intencji. Chodzi o osobę, która choć raz dziennie zajrzałaby na forum i sprostowała wymagające tego wpisy, spokojnie wyjaśniła, wyprostowała, bez oskarżeń, na spokojnie z szacunkiem do wszystkich uczestnikow forum.

Maria II
Maria II
26.03.19 20:40
Reply to  tez Ania

Należę w internecie do Róży Kapłańskiej- modlimy się w int.Ojca Św.kapłanów, osoby konsekrowane, misjonarki i misjonarzy i powołania.
No, ale tutaj może codziennie Pod Twoją obronę- deklaruję się.M

Wojtek
Wojtek
26.03.19 20:56
Reply to  Maria II

Chyba wiem Mario o jakich Różach piszesz 🙂 Chociaż ja akurat do róży kapłańskiej nie należę. Serdecznie pozdrawiam i też deklaruję Aniu modlitwę w zaproponowanej przez Ciebie intencji .

Ines
Ines
27.03.19 10:59

Ja również uważam, że to nie jest świadectwo. Przykro to przyznać, ale wszystko właściwie co się teraz dzieje w życiu autorki jest niestety konsekwencją grzechu a nie modlitwy. Było współżycie, będzie dziecko i szybki ślub przed narodzinami dziecka.

158
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x