Amanda: Trwajcie z Chrystusem

Przygoda z nowenna zaczęła sie u mnie w ten sposób że szukałam jakiejkolwiek porady w internecie na temat powrotu chłopaka. Było ze mna wtedy bardzo źle.Po rozstaniu wpadłam w depresję i nerwice. Nie byłam wtedy wierząca osoba pomimo tego ze czasami chodziłam do kościoła. Żyłam w grzechu ciężkim.
Kiedy odkryłam te nowenne wiedziałam że nie mam nic do stracenia ale nie liczyłam na cuda. Przy końcu pierwszej nowenny totalnie się załamałam bo nic sie nie stało i myślałam że Pan Bóg mnie nie słucha. Miałam wrażenie ze to wszystko to jedno wielkie oszustwo. Modliłam sie wtedy o powrót ukochanego albo żeby Pan Bóg zabrał ode mnie to wszystko bo mam dość i nie potrafie dalej z tym żyć i wtedy myślałam że to koniec świata bo mój świat ograniczał sie wtedy tylko do niego, do tego co ja chce i na mojej wizji swojej przyszłości. Nie było w niej miejsca na działanie Pana Boga.

Traktowałam te nowenne w sposób magiczny wręcz. Nawet nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo uzależniona i zniewolona byłam. Pod koniec nowenny Pan Bóg jednak zadziałał. Potem odmówiłam jeszcze jedną i kolejną nowenne. Wiem że dochodzę do siebie Wreszcie otworzyłam oczy i serce na świat.
Wiem dzisiaj też że również nowenna pompejańska stała sie przyczyną mojego nawrócenia.Zmieniła moje postrzeganie wiary i życia.Modląc się dzięki niej nieświadomie zbudowałam swoją własną relacje z Bogiem. Potem dostałam kilka innych łask za jej przyczyną . Patrzę na świat inaczej i staram sie widzieć  jego dobre strony. W trudnych momentach po prostu sięgam po różaniec. Wiem że bez niego byłoby mi bardzo trudno. Te świadectwo postanowiłam napisać dla osób które myślą że ich życie się wali, że nie ma już nadziei. Uwierzcie dziś to nie prawda. Każdego dnia przybliżam sie do Boga i widzę jak bardzo zmieniło sie moje życie. Sa momenty załamania i zwątpienia. Chcę dziś powiedzieć że  przez ręce Matki Bożej dostajemy codziennie mnóstwo darów których nawet często nie widzimy i nie myślimy o nich a Chrystus jest z nami cały czas i nigdy nie zostawi. Mnie nie zostawił i wysłuchał nawet wtedy gdy tkwiłam w grzechach po uszy a moje życie było w totalnej rozsypce. On zawsze będzie z Toba nie ważne jak daleko myślisz że jesteś od niego. Po prostu trwaj w różańcu do końca. Nie odpuszczaj bo Jezus nigdy nie odpuści daj mu szansę a on Ci pokaże jak bardzo Cie kocha i jak bardzo chce być z Tobą. Mi to udowadnia każdego dnia. Kiedy zaczęłam sie modlić nie miałam nic. Wszystko w moim życiu było w rozsypce.Kazdy aspekt. Nic sie nie układało.Nie mogę powiedzieć dziś że wszystko jest idealnie. Jednak liczę że Pan Bóg układa mi życie po swojemu a ja staram sie nie tracić kontaktu z nim poprzez spowiedź.Tracimy tylko wtedy kiedy się odwracamy od Boga. Wtedy cierpimy. Zaufaj Bogu a zyskasz życie, takie prawdziwe.Chwała Panu!

To świadectwo zostało opublikowane

w czasopiśmie

„Królowa Różańca Świętego” nr 35

które można zamówić na stronie:


Nasze intencje modlitewne:

 

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o