Małgosia: Łaska i wierność

To już moja 4 nowenna w intencji uratowania naszej miłości. Dziś dzień 54. Bardzo kocham mojego męża i to okazuje się siłą napędową wszystkich moich działań. Jesteśmy małżeństwem 8 lat. Razem 7 bo od roku, z przerwami, żyjemy w nieformalnej separacji. Rok temu mój mąż mnie zdradził. Prawda sama do mnie przyszła…zresztą wszystkie jego dotychczasowe małe i duże oszustwa jakoś zawsze wychodziły na jaw. Zawsze miał z tym problem. No i zakochał się w innej. Jak koszmarnie było czytać, że jest jego jedyną prawdziwą miłością… Spadło to na mnie jak kubeł zimnej wody, a był mimo wad dla mnie najważniejszą osobą na świecie…I chyba Pan Bóg się o mnie upomiał… I może dlatego, że ukształtował mnie w wierności to nawet przez myśl mi nie przeszło żeby mężowi nie wybaczyć. To był jeszcze cud nawet przed modlitwą…chcę Wybaczyć….I zaczęła się walka. Różnie było przez cały rok…Mąż się wyprowadził i zamieszkał sam. Spędziliśmy święta, potem nawet na chwilę wrócił niby dla dzieci bo mamy trójkę maluchów. Okazało się, że jednak nie zerwał z tamtą kobietą…W rezultacie sama to wyrzuciłam. Cały czas się modlę. A my…rozmawiamy….potrafimy nawet żartować…byliśmy wspólnie na wakacjach, trudnych bo okazało się że mieszka z tą kobietą. A teraz bardzo często bywa w domu, pomaga mi, jest z dziećmi….. bardzo to wszystko pokręcone bo mówi że mnie kocha… Jednak nie chce wrócić do domu…. Mimo wszystko więź nie zniknęła. Kiedyś byliśmy przyjaciółmi…od przyjaźni się zaczęło….Łaska od Wszechmocnego jest chyba taka, że rozmawiamy…ja jestem trochę bardziej spokojna, zdystansowana i już tyle nie płaczę….chociaż dalej czekam na cud…..W swoim czasie …gdy będziemy na to razem gotowi… Chodzi za mną Słowo „Wystarczy ci Mojej łaski” i „Uczyńcie wszystko co wam powie” , Chwała Panu.

105
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
10 Wątki komentarzy
95 Wątki z odpowiedziami
31 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
29 Autorzy
DariaAsiALilkahopeBrygida Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Mariusz
Gość
Mariusz

Piękne świadectwo Bóg zapłać, jest pani wspaniała kobietą i dobrym człowiekiem, Niech Najswietsza Panienka ma was w swojej opiece

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Dobrą drogą idziesz. Wierzę, że twój mąż przejrzy na oczy, gdzie jest jego miejsce.

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Jesli moge cos doradzić. Ja byłam w bardzo podobnej sytuacji, tylko mąż wrócił po miesiącu od oznajmnieniu mi że ma kochankę. Też go bardzo kochałam i mamy 4 dzieci. Trudny to był dla mnie moment. Nie moglam pogodzic się z tym że nie będzie już Mój. Majac 4 dzieci wiedziałam że muszę sobie ułożyć jakos relacje z nim żeby dzieci to odczuły jak najmniej. Nie krytykowałam go , nie wyzywałam. Poprosiłam żeby spróbował dla doba dzieci wzbudzić w sobie uczucia do mnie. Wrócił po tygodniu i niby próbował, a myslami był z nią. Jak sie potem okazalo nie tylko myślami.… Czytaj więcej »

alik
Gość
alik

Wybaczyć to można jak ktoś żałuje i chce się poprawić, zejść z drogi zła. Tutaj gdzie zostawił żonę i dzieci, żyje z kochanką? Nie rozumiem tego.

Hanka
Gość
Hanka

Ks. A. Pelanowski ma wspaniałą homilię o przebaczeniu ( można odsłuchać na yt). Pada w niej takie zdanie: „miłosierdzie można okazać wtedy, gdy ktoś okazuje niekłamaną skruchę (…) „przebaczenie to perła, a pereł nie rzuca się przed świnie….”
I jeszcze słowa o przebaczeniu ks. Stanisław Witek, prof. teologii moralnej:
„W skrócie można powiedzieć, że do przebaczenia afektywnego zawsze jesteśmy zobowiązani (jak Chrystus na Krzyżu, i to nawet siedemdziesiąt siedem razy dziennie), natomiast przebaczać efektywnie możemy tylko tym, którzy żałują swoich przewinień i mocno postanawiają poprawę, bo jeżeli tego u nich nie ma, to przebaczając im efektywnie jedynie utwierdzalibyśmy ich w złu”.

...
Gość
...

Ksiądz Pelanowski jeszcze mówi o jednym przebaczeniu do którego zdolny jest właściwie tylko Bóg, bo on ma wgląd w serce człowieka. Po zaparciu Piotra – trzy razy się Go wyparł, ukrzyżowaniu Jezusa. Jezus przychodzi Zmarwychwstały do Piotra. Jezus przyszedł pierwszy, Piotr nie od raxu Go rozpoznał. Jednak gdy już wiedział to szybko przypłynął do Niego. Potem Jezus 3 razy pytał Piotra czy Go kocha. Czyli tutaj Jezus sam do niego przyszedł, porozmawiał i patrzył na Piotra reakcje. Przeprowadził luźną rozmowę, ale dał w ten sposób Piotrowi szansę, którą ten wykorzystał. Piotr jednak potem poniósł karę za wyparcie się Jezusa i… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Ja odmawiam 3 i ostatnia nowennę za moje małżeństwo. Nie widzę już sensu dalszego modlenia jak z drugiej strony cisza kompletna. Musiałby się zdarzyć wielki cud, żeby mąż wrócił, a ja z drugiej strony nie chce zebrać o niczyja miłość, nie chce się już więcej upokarzać. Nie porzuca się drugiego człowieka jak psa. Są oprócz motyli w brzuchu takie wartości w życiu tez jak lojalność, wierność, odpowiedzialność za drugiego człowieka, dojrzałość, czy tez męskość. Ucieczka do innej osoby to jest tchórzostwo, ucieczka od jednego krzyża przyniesie inny. Na dzień dzisiejszy nie umiem wyobrazić sobie, ze mogłabym tak z łatwością wybaczyć… Czytaj więcej »

Hanka
Gość
Hanka

Kasiu, zgadzam się z Tobą zupełnie. Gdyby mój mąż mnie kiedyś zdradził pomyślałabym sobie dokładnie tak jak Ty. Sakrament Małżeństwa to przecież zobowiązanie przed Bogiem DWOJGA ludzi a nie tylko jednej strony, której bardziej zależy na zachowaniu związku.

enia
Gość
enia

Hanka Ty sie uspokój,takie ….”gdyby mój mąż mnie kiedyś zdradził”, nie wypisuj, myśli ,słowa są ważne, jak już to masz pisać,myśleć maż mnie kocha i wierny jest do grobowej deski.
Popraw sie dziewczyno!

Hanka
Gość
Hanka

Dzięki Eniu za rady 🙂 Na szczęście na razie jestem za mojego męża bardziej pewna niż za siebie 🙂

Małgosia
Gość
Małgosia

Kasienko nie trać nadziei. Pan Bóg chce naszego dobra, chociaż czasem my tego teraz nie rozumiemy Ale kiedyś może się dowiemy. Zło dobrem zwyciężaj . Pan Jezus chce uratować każde małżeństwo sakramentalne. Tak jest napisane w bibli …. I opuści człowiek ojca swego i matkę i poloczy się z żoną i stana się jednym ciałem…..

Agata
Gość
Agata

Moze wlasnie ta 3 nowenna sprawi ze wydarzy sie cud. Moze dostaniesz laske do przebaczenia mezowi. Ja tez modle sie o swoje malzenstwo i powrót meza. Zycze Ci aby wydarzyl sie cud. Pan Bog powiedział ze jesli trzeba bedzie to uczyni nawet cud. NIE cytuje bo nie pamietam dokladnie.

Hanka
Gość
Hanka

Opiszę Wam pokrótce historię jaka wydarzyła się w mojej rodzinie. Moją ciotkę po 1,5 roku małżeństwa zaczął zdradzać mąż z rozwiedzioną sąsiadką. Wkrótce okazało się, że sąsiadka spodziewa się dziecka więc wujek odszedł od cioci i wystąpił o rozwód, który oczywiście otrzymał. Po rozwodzie wziął ślub cywilny z matką swojego dziecka. Moja ciotka, która była zawsze osobą bardzo pobożną przez ponad 10 lat modliła się o nawrócenie męża ( codzienna msza św, komunie, Różaniec, pielgrzymki ). Dosłownie poruszyła ziemię. Ale do brzegu… okazało się, że ciocia ma raka i po roku walki z chorobą zmarła w opinii świętości. Rok po… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

Hanka – sedno sprawy – jedni sie modlą ‚aby się nawrócił’ czyli ma wrócić do mnie i być mężem na szóstkę, inni modlą się ‚aby się nawrócił’ i liczą właśnie tylko na tyle – na nawrócenie, DLatego uważam, że nie jest dobrzze czynić sobie za cel życia ‚powrót małżonka’ – modlić się o jego zbawienie, nawrócenie jak najbardziej ale życie układać sobie dalej (oczywiście ‚po bożemu’) – skupiając się jak Twoja ciocia na relacji z Bogiem 🙂 w rodzine mojej rodizny jest taka historia – tragiczny wypadek krótko po śłubie – paraliż męża – niemożność z tego powodu poczecia dzieci… Czytaj więcej »

...
Gość
...

Ja już wcześniej próbowałam to uświadomić na tym forum, że nie można zbyt intensywnie, długo modlić się za kogoś. Nie chciałam pisać wprost jakie mogą być tego konsekwencje, Ty to napisałaś. Ja od dawna można powiedzieć, że czuję, że tak jest. A nawet widziałam takie traumatyczne efekty modlitwy. To nie przypadek, że efektem modlitw św. Moniki była śmierć jej męża i synów, chociaż wszyscy się nawrócili przecież przed śmiercią. Dlatego już pisałam, że o nawrócenie kogoś wystarczy pomodlić się jedną koronką, a resztę zostawić Bogu. On ma na to całe życie tego człowieka. Modląc się zbyt intensywnie, chcąc przyspieszyć tempo… Czytaj więcej »

Hanka
Gość
Hanka

Zupełnie się z Wami zgadzam . Opisałam tę historię mojej cioci, aby uświadomić co poniektórym, że „Boże drogi nie są naszymi drogami” i czasami warto przed Najświętszym Sakramentem całą sprawę oddać Bogu, że szczerym „bądź wola Twoja” niż całe życie skupiać się na kimś, co dla mnie czasami graniczy z bałwochwalstwem.

Brygida
Gość
Brygida

„Modląc się zbyt intensywnie, chcąc przyspieszyć tempo wydarzeń wywołujemy niekiedy drastyczne wydarzenia.” No coś podobnego! Czyżby modlitwa działała jak zaklęcia wudu? Nic się nie dzieje bez woli Bożej i człowiek nic nie przyśpieszy , nie spowoduje niczego co nie jest zgodne z wolą Boga.

mena
Gość
mena

Ten z dołu nieźle ludziom potrafi namącić w głowach . Wynika z tego ,że modlitwa szkodzi zamiast pomagać a to co kiedyś było heroizmem teraz jest bałwochwalstwem.
A Tobie Haniu gratuluje takiej cioci tylko szkoda ,że jej świadectwo wierności Bogu tak źle jest przedstawiane .(może to jej teraz zawdzięczasz swoją wiare)
Troche wszyscy zapominamy źe te życie w porównaniu z wiecznością trwa bardzo krótko a tam bedzie ogromna różnica pomiędzy taką osobą jak wspomiana ciocia a jej mężem . Tak jak pomiędzy księżcem a gwiazdami i to na całą wieczność.

Hanka
Gość
Hanka

Nie, modlitwa nie szkodzi. Szkodzi natomiast „zafiksowanie” się na intencji i uczynienie z niej bożka. To powoduje, że człowiek nie buduje prawdziwej relacji z Bogiem a w momencie kiedy intencja nie jest wysłuchiwana zgodnie z oczekiwaniami modlącego się powoduje bunt przeciwko Bogu.

Hanka
Gość
Hanka

Pisząc o mojej cioci chciałam pokazać, że nawrócenie męża może nie mieć nic wspólnego z powrotem do modlącej się o to małżonki i trzeba mieć to zawsze na uwadze podejmując się takiej modlitwy.Jeśli się z tego zdaje sprawę, wszystko pozostawiając w ręku Boga i nadal kontynuuje modlitwę bez pretensji do Niego ( tyle się Boże modlę a Ty nic …) oraz ogłaszaniu całemu światu „Patrz jaka jestem dobra. Ty masz mnie gdzieś a ja modlę się za ciebie” to wtedy jest to rzeczywiście prawdziwy heroizm.

mena
Gość
mena

Co do modlitwy pisałam do … a pozostała część do Ciebie Hanno . Już kiedyś to poruszałyśmy ,że gdyby czasami nie te intencje czyli o powrót męża o powrót chłopaka czy o potomstwo czy o uzdrowienie wiele z tych osób nie odnalazło by Boga. Szczera i prawdziwa modlitwa zawsze prowadzi do poznania Boga nie zależnie od intencji a potem do „zafiksowania” w pozytywnym z naczeniu naosobie samego Boga Dobrym przykładem jest tu na forum Agucha .(mam nadzieje ,że się nie obrazi że podałam ją za przykład ) Ale jak dla mnie to najlepszy dowód na to ,że nieważna jest intencja… Czytaj więcej »

Hanka
Gość
Hanka

Na poparcie mojej tezy również znajdzie się na forum kilka przykładów kiedy to kilkunastoletnia modlitwa zamiast zbudowania relacji z Bogiem zakończyła się rezygnacją z uczestnictwa we mszy św oraz agresją w stosunku do Boga i innych forumowiczów.

mena
Gość
mena

Uważam ,że nie była to autentyczna modlitwa a bardziej traktowanie modlitwy jak zaklęcia . Powtórze każda autentyczna i szczera modlitwa prowadzi do poznania Boga a kto spotka prawdziwie Boga choć raz nigdy od Niego nie odejdzie. Hanno sama tego doświadczyłaś spotkałaś już w swoim życiu Boga Żywego dlatego te Twoje komentarze. Jednak prosze abyś zwróciła uwage ,że nie intencja jest tu problemem a sama postawa co do modlitwy.

mena
Gość
mena

Czy rzeczywiście moja modlitwa to forma prośby skierowanej do osoby żywej czyli Boga(lub świętych) czy raczej jest zaklęciem wymawianym setki razy aby się spełniło to co chce.

Brygida
Gość
Brygida

Ale nie jest to reguła. Wszystko zależy od człowieka od jego dojrzałości – może wzrastać duchowo,może zatrzymać się na pewnym etapie. Zgadzam się z Meną – prawdziwa,szczera modlitwa przynosi dobre owoce.

mena
Gość
mena

Hanno,mam nadzieje ,że nie postrzegasz moich komentarzy w sensje ,że chce na siłe przedstawić swoją racje.
Bo ostatnio tu na forum stało się modne przypisywanie innym tego ,że uważają się za „najważniejsze” i osądzanie co do intencji pisanych komentarzy
Lubie z Tobą pisać , osobiście pisze swoje spostrzeżenia z mojego życia a ,że i moja praca polega na pomocy innym z poranieniami to i troche doświadczenia mam.

Hanka
Gość
Hanka

Meno, dobrze wiesz, że ja jestem zawsze otwarta na rozmowę jeśli prezentuje ona normalny, kulturalny poziom. Nie ma przecież na świecie dwóch osób o takich samych poglądach na wszystko to zrozumiałe.

AsiA
Gość
AsiA

Ja nie mam agresji wobec innych ale owszem moja relacja z Bogiem osłabła. Tak po ludzku juz nie mam.ani sił ani ochoty . 4 lata temu dowiedziałam sie ze mąż jest w związku z inna kobieta i to nie był przelotny romans . Modlilam sie codziennie 12 pompejanek w różnych intencjach takze za zmarłych . Zamówiłam msze święte wieczyste , odprawilam 9 Pierwszych Sobót itp itd . Bylo coraz lepiej zmiany we mnie i w nim … A potem jedno nieszczęście za drugim. Kilka śmierci w rodzinie , udar mózgu mojej mamy amputacja nogi u ojca i w konsekwencji jego… Czytaj więcej »

Daria
Editor
Zaangażowany
Daria

Pani wpis jest na pierwszej stronie. Pozdrawiam, admin Aga

Magda
Gość
Magda

Zgadzam się z tym, co napisała Mena. Tylko w kontekście wieczności można historię tej cioci w pewnym stopni zrozumieć i to jest pokrzepienie dla wszystkich, co mają ciężko, ale są wierni – kiedyś wszystko będzie wynagrodzone, jak nie w tym życiu, to w przyszłym.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

To całkiem jak w wudu!Masakra!I jeszcze Św Monika zamieniła się ze Św Ritą.Nonsens.

...
Gość
...

Oczywiście chodziło mi o św. Ritę, a nie św. Monikę.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ale nie dawaj mu rozwodu. Wtedy sobie zamykasz drogę do sakramentów.

Hanka
Gość
Hanka

Można przystępować do sakramentów świętych jeśli po rozwodzie cywilnym nie żyje się w innym związku cywilnym lub konkubinacie.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Mi każdy ksiądz radził nie dawać rozwodu.. A przy unieważnieniu ciekawe czy ma znaczenie???

hope
Gość
hope

Podczas rozpatrywania wniosku o unieważnienie malzenstwa nrane sa pod uwagę okoliczności rozwodu cywilnego i z czyjej winy został on orzekniety. Zdarzyć sie moze ze unieważnienie dostana obydwie strony ale u jednego z małżonków moze byc adnotacja ze nie może zawrzeć kolejnego slubu kościelnego.

Małgosia
Gość
Małgosia

Po pierwsze nie unieważnienie A stwierdzenie nieważności małżeństwa. Po drugie żeby rozpocząć proces kanoniczny musi być chociażby wszczęte postępowanie rozwodowe cywilne….Tak mówią przepisy w sądzie biskupim…po trzecie co nie jest udowodnione wyrokiem sądu biskupiego to nadal jest ważne

hope
Gość
hope

Po pierwsze, pisałam w skrócie by oszczedzic pisaniny.
Po drugie, gdy wszczęte jest postepowanie kanoniczne a postepowanie cywilne jeszcze sie nie zakonczylo to proces kanoniczny i tak zakończy sie po postepiwaniu cywilnym gdyż dochodzą nowe fakty a uzasadnienie rozwodu cywilnego jest niekiedy kluczowe.
Po trzecie czy widziałaś chociaz kiedykolwiek „papierek” stwierdzenia nieważności malzenstwa???

Małgosia
Gość
Małgosia

Tak. Kiedyś widziałam takie stwierdzenie nieważności małżeństwa. Na Studiach . Ponieważ jestem trochę z tej branży. Jestem teologiem po seminarium z prawa kanonicznego właśnie. I wiem że każdą taka sprawę sąd rozpatruje bardzo indywidualnie i czasami z pozoru oczywisty” wyrok „po zbadaniu sprawy nie jest taki oczywisty.

Justyna N
Gość
Justyna N

Wybaczać należy zawsze. Przebaczenie, jest daniem wolności samemu sobie. Nie oznacza to przyzwolenia na daną sytuacje, np. w przypadku jeśli chłopak zdradzi dziewczynę i nie żałuje, rozstają sie i nie mają możliwości się zobaczyć. Nie oznacza to że zraniona dziewczyna nie może swojemu byłemu przebaczyć. Nie musi mu o tym mówić, wystarczy że podejmie taką decyzję, Bóg to widzi. Do tego w przypadku braku przebaczenia nie możemy przyjmować Komunii Sw. Nie rozumiem tylko autorki świadectwa, ze akceptuje sytuację, że mąż ma kochankę i ją. Ktoś na tym forum polecał książkę „Miłość potrzebuje stanowczości” i polecam ją przeczytać autorce, napewno pomoże… Czytaj więcej »

Hanka
Gość
Hanka

Justyno, ja tę książkę polecałam – to lektura obowiązkowa 🙂
Niestety kobiety najczęściej boją się podjąć stanowcze kroki w stosunku do swoich niewiernych mężów czy narzeczonych popełniając takim postępowaniem wielki błąd i tracąc czasami bezpowrotnie szansę na ich powrót, skruchę oraz odzyskanie szacunku wobec siebie i mężczyzny.

Justyna N
Gość
Justyna N

🙂 tez potwierdzam, obowiązkowa w każdym małżeństwie, zmienia myślenie, szczególnie u kobiet:)

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ani ja…. Jeśli nie zmieniasz swojego postępowania to on nigdy nie wróci…bo po co. Ma i ciebie i kochanki…

Agucha
Gość
Agucha

Alik, czasem brak wybaczenia tak truje osobe, która nie wybacza, że po stokroć lepiej wybaczyć nawet gdy o to nie prosza ale żyć bez tej trucizny 🙂 Nie mówię że trzeba tak robić czy że zawsze, ale serio są sytuacje, że lepiej dla ofiary jest przebaczyć złoczyńcy – żyje jej się łatwiej.

Joanna
Gość
Joanna

Nawrócenie jest ciężką drogą w nas samych i naszych bliźnich, ale jest to możliwe za sprawą Ducha Świętego. Niech on sprawi,aby osoby które borykają się ze swoimi słabościami weszły na drogę prawdy i miłości, która jest jedyną i prawdziwą prawdą o Jezusie Chrystusie i jego nauce

Basia
Gość
Basia

Małżonkowie z natury skłonni do niewierności najczęściej ” uspokajają” się przy trzeciej żonie…

Agucha
Gość
Agucha

Małgosia słowa ‚wystarczy CI mojej łaski’ często do mnie Pan kierował gdy sama miałam kryzys małżeński – polecam wspólnotę Sychar – ich forum na kryzys org – i przestrzegam przed zbyt pochopnymi decyzjami 😉

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Piękne świadectwo. Niech Wam Pan Bóg błogosławi

hope
Gość
hope

S Z A N U J S I E K O B I E T O

On Toba pomiata i gra na dwa fronty robi z Ciebiekolo ratunkowe. Zastosuj twarda milosc taka jak radzi ks. Dziewiecki w swoich wykladach. Albo wszystko albo nic.

Wybaczylabym ale nie potrafiłabym zyc z faceta o ktorym wiedzialabym ze dopuścił sie czegos wiecej z inna kobieta. Przysiegal wierność!

Ewa S.
Gość
Ewa S.

A bylas w takiej sytuacji? Nigdy nie mówmy że zrobilibysmy cos jak nie będziemy sami w danej sytuacji. Ja kiedys tez ocenialam ludzi mówiac ze jak bym byla na ich miejscu to bym zrobila inaczej. Dopóki sama nie doswiadczylam tego.

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Można komuś radzić opisujac to co się samemu przeżyło i jakie sa teraz konsekwencje swoich decyzji, a nie mówić żeby się szanowała. Szacunek do siebie to postępowanie z własnym sumieniem. Małgorzato, Jeżeli czujesz że tak powinnaś robić to nie patrz na to co inni myślą. Patrz w swoje serce. Módl się, czytaj biblię i szukaj swojej własnej drogi na rozwiązanie tego kryzysu. Nie ma dwóch takich samych osób na ziemii i nie ma dwóch takich samych drog życiowych. Mnie też rodzina nastawiała przeciwko mężowi, ze drań, ze zostawia mnie z małymi dziecmi. Moglam popasc w ten język nienawisci i teraz… Czytaj więcej »

Hanka
Gość
Hanka

Miłość mężczyzny idzie zawsze w parze z szacunkiem do kobiety. Tam gdzie nie ma do niej szacunku tam i nie ma miłości…Ewo, Ty swoim postępowaniem zdobyłaś szacunek męża i odzyskałaś jego miłość bo byłaś stanowcza w swoim postępowaniu. Biernością niestety nic się nie zyska oprócz utwierdzenia męża w jego postępowaniu, że dobrze robi skoro to żonie nie przeszkadza…Im dłużej taki stan trwa tym trudniej o powrót do normalności.

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Haniu zgadzam się, że taka sytuacja na dłuższą metę nie przejdzie. Ale do wszystkiego trzeba dojrzeć. Poukladać to sobie w sercu żeby nie popaść w taką rozpacz, która nas nie podniesie. To tak jak do alkoholika nie dochodzi fakt ze jest uzalezniony bo broni sie jego umysł przed tym , tak Małgosia moze nie jest jeszcze gotowa na calkowite zerwanie tej relacji. Ja w momencie gdy maz mi powiedzial ze ma kochankę i odchodzinie bylam w stanie tego do siebie przyjac. Moj umysl bronil sie przed tym tak że uwazalam ze on mnie oklamuje zeby mnie ukarac za ostatnià kłótnię.… Czytaj więcej »

Małgosia
Gość
Małgosia

Tak. Ewo i tak wlasnie zrobiłam. W jednym dniu 31 grudnia postawilam na jedną kartę. Powiedziałam mężowi że potrafię bez niego żyć że daje mu wolność i niech robi co chce i żeby był szczęśliwy. 1 stycznia mąż wrócił do domu.

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Bóg jest wielki. A ty bardzo dzielna.

Brygida
Gość
Brygida

Nie bierzecie pod uwagę tego Hanko i Hope że w tej rodzinie są dzieci. Ze względu na nie autorka tego świadectwa nie może unikać kontaktów z mężem.Bo chyba nie ma on ograniczonych praw rodzicielskich.Wobec tego ma prawo z nimi się kontaktować- siłą rzeczy przychodzi do domu, małżonkowie muszą podejmować decyzje wobec dzieci – muszą ze sobą rozmawiać.To prawdziwy heroizm ze strony Małgosi wytrzymywać taką sytuację i uważam,że apel Hope „szanuj się” jest wysoce niestosowny, nietaktowny,infantylny. Waszym zdaniem dziewczyny lepiej byłoby gdyby ten wiarołomny mąż przychodził do domu ,a Małgosia trzaskałaby drzwiami ze złości, nie odzywałaby się do niego, unikała go,… Czytaj więcej »

Małgosia
Gość
Małgosia

Cóż nie bez przyczyny Pan Bóg postawił na mojej drodze bardzo konkretną Panią psycholog….starszą i doświadczona kobietę…która uczy mnie jak z dziewczynki stać się kobietą…. I jak stać się Żoną przez duże Ż

Brygida
Gość
Brygida

Małgosiu ode mnie duże brawa ! I uściski i życzenia wszystkiego najlepszego dla całej rodziny !

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Ode mnie też. Trzymaj się kochana. Wierzę ze twój maż się opamięta. Skoro przyjeżdża. Nie wyrzekl się dzieci to jest nadzieja.

Estera
Gość
Estera

Brygido, komentujesz pod kazdym świadectwem. Hope nie polecala Nalgorzacie by ta robila mężowi sceny przy dzieciach czy zeby go rzuciła. Ona pisala o Godności Dziecka Bożego i nawet polecala wspaniałego kaplana jakim jest ks. Dziewiecki. Gdybyś zadala sobie trydu by wysłuchać wszystkich jego kazań zrozumialabys o co chodzilo Hope… Ks. Marek poleca twarda milosc. Twardą, ale milosc. Niekiedy postępując twardo ze wspolmazonkiem wiece okażemy mu miłości i wybaczenia aniżeli poprzez ustępstwa i tolerowanie zdrady. I na to wszystko patrzą dzieci…a to gorsze niż największe awantury… Zauwazylam Brygido ze starasz sie osiągnąć tutaj jakas pozycje badz status pisząc komentarze nie w… Czytaj więcej »

Brygida
Gość
Brygida

Nie mam aspiracji wyżej mi przypisywanych mi przez ciebie – nie pretenduję do roli żadnego lidera,jest to dla mnie wręcz śmieszne i dziecinne.Zaplecza teologicznego nie mam jak większość tu piszących.Skoro nie zrozumiałaś mojego wpisu nie insynuuj mi intencji,których nie miałam. Możesz stawać w obronie swoich autorytetów, ale dla mnie to nie ma żadnego znaczenia,jeżeli z kimś się nie zgadzam mówię to wprost.Mam prawo tak samo umieszczać swoje refleksje na tym forum jak każdy inny i nie Tobie to oceniać. Wręcz po to stworzony jest ten portal. Jeżeli nie możesz znieść tego,że istnieją osoby o odmiennych poglądach albo mają inne zdanie… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Brygido, ja bardzo cenie sobie Twoje komentarze i zawsze coś w nich znajduje do przemyślenia u siebie,także prosze o więcej….

Brygida
Gość
Brygida

Dziękuję Ci Meno, bardzo się cieszę,że czytasz moje posty i jesteś dla mnie życzliwym forumowiczem . Jak tam Twój synek? Cały czas o nim pamiętam w modlitwie.

mena
Gość
mena

Bóg zapłać jesteśmy w trakcie leczenia. (nie trace nadziei i powiedziałabym ,że w tym położeniu ,w którym się znaleźliśmy jest naprawde dobrze) Postanowiłam więcej nie pisać o swoim życiu osobistym a tylko o sprawach ducha ze względu na bezsensowne komentarze osądzające moją postawe.
Dziękuje i nie gniewaj się ze tak wskrócie.

Brygida
Gość
Brygida

Życzę zdrowia i wytrwałości, a komentarzami innych nigdy się nie przejmuj,nie warto.

też Ania
Gość
też Ania

Meno, zawsze znajdą się komentarze złośliwe, czasem po prostu bezmyślnie. Myślę, że większość forumowiczów jest życzliwa Tobie i Twojemu Synkowi. Uściski dla Ciebie i buziaki dla Synka

mena
Gość
mena

Dzieki .

enia
Gość
enia

mena uściski dla małego królewicza , będzie dobrze!

Prosząca o modlitwę
Gość
Prosząca o modlitwę

Też Aniu, Meno, Eniu, bardzo lubię Wasze komentarze 🙂 jesteście życzliwe, pomocne i po prostu dobre dla innych, nie tylko tu na forum ale i na pewno w życiu codziennym. Już nie raz tak miałam, że z Waszych słów wyciągałam „dla siebie” coś wartościowego, pokrzepiającego, nawet jeśli sytuacja o której była dyskusja kompletnie mnie nie dotyczyła. W obecnym świecie pełnym hejtu potrzeba takich osób. Wszystkiego dobrego dziewczyny 🙂
Podejrzewam, że jest tu więcej dobrych duszyczek, ale jeszcze nie wszystkie „znam” 🙂

enia
Gość
enia

dziękuję, wszystkiego dobrego

tez Ania
Gość
tez Ania

Dziękuję za dobre słowo. Ja także dziękuję za obecność każdego i każdej z Was.

enia
Gość
enia

pamiętajcie gromnice kupić, bo się 2luty zbliża, ja juz kupiłam dwie duże, grube. Bo rok długi.

Brygida
Gość
Brygida

Enia jesteś niesamowita i rozbrajająca.

hope
Gość
hope

Ja dzisiaj również kupilam gromnicę. Długą, porzadna w starodawnym stylu. Naszly mnie teraz wspomnienia jak moja kochana śp babunia dzien przed 2 lutego pieczolowicie przygotowywala gromnicę; wiazala snieznobiala kokardę orzystrajala asparagusem i innymi żywymi kwiatami. Na drugi dzien maszerowala do kosciola niekiedy udalo jej sie przynieść do domu jeszcze płonącą byla wtedy bardzo zadowolona i znaczyla dymem z plomienia krzyże nade drzwiami. Oczywiscie gromnica (juz wygaszona) stala caly dzien na honorowym miejscu. Wiele osob dziwią nie przywiązuje wagi do takich rzeczy.

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Estero. Nie zabraniaj nikomu komentować. Każdy ma prawo się wypowiedzieć. To jest forum. Do tego służy. Myślę że nie ma tu osób, które nie chcą pomóc. A od tego mamy rozum żeby wybierać wypowiedzi, które do nas przemawiają. Co do twardej miłości. To może i gdzieś cos takiego przejdzie. Moze w perfekcyjnym świecie tak by było. Ale ludzie sa różni i różnych rzeczy potrzebują. Moja twarda miłość zaprowadziła męża do innej kobiety, a jak zaczęłam z większą starannością wsłuchiwać się w jego potrzeby a nie w to jak to powinno wyglądać, mąż na nowo odkrył szczęscie przy mnie. A przecież… Czytaj więcej »

A...
Gość
A...

Przykro mi ale Estera ma racje. Wiecej nie napisze zachowam to dla siebie ale tez mam pewne przemyślenia odnośnie tego forum i pewnych osób. Nie bede tu wymieniać z imienia czy nicku.

Lilka
Gość
Lilka

W pewnych kwestiach milczenie jest złotem.więc uczyń z tego użytek, dosyć już tego hejtu. Nie zgadzasz się z kimś -masz prawo,ale uszanuj prawo innych do innego zdania.

Lilka
Gość
Lilka

Estero, twój wpis świadczy,ze dużo w Tobie pychy i zarozumialstwa.Usiłujesz innym narzucić swoje zdanie i wymuszasz wręcz żeby ktoś nie udzielał się na tym forum, bo ty masz swoje inne autorytety. Masz o sobie wysokie mniemanie i niestety niewiele do powiedzenia.Świat jest różnorodny i ludzie są różni. Nie przykładaj swojej matrycy do innych i zdobądź się na odrobinę szacunku i pokory. Nie dla każdego Hanka i ks. Dziewiecki będą autorytetami i nie jest to powód by wypłaszać innych z tego forum w tak nieeleganckim i niegrzecznym tonie. I z pewnością też zaplecza teologicznego nie masz.

Małgosia
Gość
Małgosia

Bardzo budujące są Pani słowa. Szczególnie że są z serca i doświadczenia. Chce oddać za to wszystko chwalę Panu Bogu bo to On mnie taką ukształtował….ulepił przez wszystkie lata…dziś poznaje wartość tego wszystkiego co działo się w moim życiu, dziś poznaje wartość samej siebie paradoksalnie przez pryzmat słabości. I gdy kiedyś zapytałam się męża dlaczego akurat ona….dlaczego nie wybrał kogoś z klasą….nie umiał nic odpowiedzieć oprócz że ona jest inna….Po jakimś czasie powiedziałam mu że to był największy komplement jaki mógł mi powiedzieć. Mogę spojrzeć do lustra z podniesioną głową. Laska sakramentu małżeństwa prawdziwej obecności Chrystusa w małżeństwie przemieniła moją… Czytaj więcej »

Estera
Gość
Estera

Gdy doszlam do zdania :”…dlaczego nie wygra kogoś z klasą…” zrozumiałam Malgosiu jak prozna jestes.
Nie mozna tak mówić! O nikim!

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Estero. Nie mozesz po jednym słowie oceniać Małgosi że jest próżna. Nią targają jeszcze emocje związane z poczuciem krzywdy. Prawde mówiąc ja miałam podobne myśli. Mąż odszedł do kobiety starszej od emnie i niego o kilka lat, według opinii wielu osób nie za urodziwej i nie zbyt elokwentnej. Zawsze myslałam że jak facet ma kryzys wieku średniego to szuka potwierdzenia swojej męskosci u jakiejs młodej laski. A tu nic się nie zgadzało. Myślałam nad tym co ona mu daje czego nie ma u mnie i doszłam. Ona od niego nie wymagała. Przynajmniej na razie. W domu i pracy ciagle ktos… Czytaj więcej »

Brygida
Gość
Brygida

A jednak Ty przypinasz innym łatki i tak można ? Bardzo niekonsekwentne postępowanie i faryzeizm.

hope
Gość
hope

Bylam w sytuacji gdy maz myslal ze moze robic wszystko a ja to bede tolerować. Nie podburzam tu nikogo ale w Piśmie Świętym w wielu miejscach jest napisane by miec godność dziecka Bożego i kazdy ksiądz taki z powołania powie ze trzeba wybaczyć ale afektywnie tj wybaczyć w sercu gdy choc chcemy nie możemy tego uczynić fizycznie wazna jest tu wola i sama chęć wybaczenia. Na wybaczenie efektywne trzeba poczekać. Zgadzam sie z dziewczynami ze nie mozna perel rzucać przed wieprze. Bo im bardziej ja wybaczalam mężów i jego rodzinie tym bardziej oni sie ze mnie śmiali i wychodzili z… Czytaj więcej »

hope
Gość
hope

Wystarczy poczytać o przebaczeniu afektywnym i efektywnym. Ja osobiście polecam stron W obronie Wiary i. Tradycji duzo dobrego z tamtad wynioslam i z tad tez zrozumiałam wiele rzeczy

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Hope. Wierzę że chcesz dobrze. Twoje doświadczenia sa cenne dla osoby, która bedzie w podobnej sytuacji. Są różni mężowie odchodzący od żon. Tzn czasami to naprawde wredne dranie i nie ma o co walczyc. Ale czasami to oni sa troche jak zagubione dzieci. Pojawia sie problemy, napatoczy sie jakas baba co im nagada jacy sa wspaniali a zona zła i poddadza się temu. Trzeba umiec wyczuc ktora to sytuacja. Wydaje mi sie ze słów Malgosi ze jej maz sie pogubił tak jak mój i mozna go wyprowadzic jeszcze na dobra droge tylko trzeba znaleźć na niego sposób. Niestety na jednego… Czytaj więcej »

hope
Gość
hope

Kochana Ewo jesli Cie urazilam (nieświadomie) do przepraszam. Jesli Ty/Malgorzata/ inne kobiety sie odnajdują w takiej sytuacji to jest ich juz tylko osobista sprawa. Osobiście uważam ze Bóg Bóg wymaga od nas nie tylko byśmy dbaly o swoje zdrowie fizyczne ale tez psychiczne. Kiedys usłyszałam ze jesli jest zimno.a my nie wlozymy czapki/ odpowiedniego stroju to musimy sie z tego wyspowiadać gdyż nie dbamy należycie o swoje zdrowie. Mamy przede wszystkim sobie nie szkodzić. Jesli ktos ma choćby cien wątpliwości ze dana relacja jest dla niego wyniszczajaca powinien podjąć kroki w celu jej uzdrowienia (konkretne kroki nie jakies mizianie) albo… Czytaj więcej »

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Hope. Nie uraziłas mnie. Po prostu ja tez kiedys myslałam w ten sposób co ty. I życie mnie nauczylo więcej pokory i zrozumienia dla innego człowieka. Staram się teraz nie oceniać nikogo. Doradzic swoim przykładem. Chyba na tym polega to dawanie świadectwa. Moze ktos na moich przeżyciach dostrzeze cos dla siebie. Moze kiedys ktos dostrzeze cos dla siebie w twoich przeżyciach. I mu to pomoze.

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Hope. Nie obrazilas mnie . Ja poprostu kiedys myslalam podobnie jak ty. Wydawalo mi się że jak mąz mnie zdradzi to mu nigdy nie wybacze itd. Życie uczy pokory. Teraz nie osądzam , a staram sie swoim świadectwem zainspirowac innych. Nie koniecznie musza isc w moje slady. Kazdy pisze swoja historię. Na pewno twoje doświadczenia tez komus moglyby sie przydać. Gdyby byl w podobnej sytuacji.

Agucha
Gość
Agucha

Ewa, czy to dobrze ze maz wrocil ‚bo znalazlas na niego sposob’ i umialas go ‚wyprowadzic na dobra droge’? efekt jest tylki czy za np 2 lata inna kobieta ‚nie wyprwoadzi go na swoja droge’ bo tez znajdzie na ‚niego sposob’? czy to nie powinna byc decyzja meza bo on sam chce zmiany a nie wynik manipulacji? dziwi mnie spokoj i akcpetacja u Ciebie dla podejscia ‚on jest jak dziecko i trzeba nim pokierowac’ – ja z Sycharu wynioslam zupelnie inna nauke : mezczyzna ma wrocic bo chce wrocic a zona ma za zadanie pracowac nad soba by siebie ‚ulepszac’… Czytaj więcej »

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Ja mówię o takim uwodzeniu, przy ktorym mąż nie wie że jest uwodzony. Chodzi o subtelność. W kazdym zwiazku pojawia się rutyna i problemy sprawiają że zaczynamy gorzknieć. Chodzi o pokazanie mężowi że jeszcze moze być jak na . początku. Tak sie zadziało u mnie. Nie widzę u męża oznak braku szacunku. Wprost przeciwnie. Zmienil się bardzo jego stosunek do mnie. A ja teraz też jestem mądrzejsza. Uczę się słuchajac o. Adama Szustaka jak rozmawiac z mężem, jak dać sobie radę w sytuacji po zdradzie itd. Tak jak pisałam : nie ma dwóch takich samych sytuacji. Moje subtelne uwodzenie męża… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

Ewa, dzieki za doprecyzowanie. Chcialam wszystkich przeprosic i umiescic sprostowanie – historia pani z sycharu zakonczyla sie inaczej – maz nie wrocil wtedy – przepraszam bardzo, zawiodla mnie pamiec a podalam to jako zyciowy przyklad… :/

Agucha
Gość
Agucha

Hope, znam strone i pwiem mam m8eszane uczucia – obok fajnych postow ma tam miejsce promowanie np abp Lengi jako autorytetu a on wypowiada sie przeciw papiezowi Franiszkowi. ogolnie jest tam moda na sianie rozlamu w kosciele i podwazanie dzialan KK – sa czesto posty czy kimentarze w ktorych sugeruja ze kosciol jest zepsuty, ze w watykanie to szatan rzadzi itd – jest wiele zla wiemy, sa biskupi i kardynalowie ktorzy zle mowia lub czynia ale Chrystus obiecal ze bramy piekielne go nie przemoga wiec trwajmy przy papiezu, modlmy sie za kosciol a nie tworzmy nowego ‚prawilnego’ kosciola z polskich… Czytaj więcej »

Małgosia
Gość
Małgosia

Szanowna Pani Ewo…dziękuję. jak to stare porzekadło mówi..”.Syty nie zrozumie głodnego”…. I jeszcze jedno „”Wyrozumiałość jest wynikiem świadomości własnych błędów. ” Ja do świętych nie należę, bo lata temu sama trwalam dluuugo w dość toksycznej i niepobożnej relacji. Może dlatego potrafiłam nawet zrozumieć mojego męża. Też sie kiedyś bezmyslnie zakochałam a w konsekwencji jak yo mlodziutka osoba zostalam wykorzystana. Ale eiem juz teraz jak „odciąć rękę która prowokuje do grzechu. Wszyscy komentujący na pewno mają wiele racji….choć nie o rację tu idzie. Mój mąż wrócił do domu. Cieszę sie bardzo, chociaż łatwo nie jest. Co dokładnie do tego doprowadziło nie… Czytaj więcej »

Małgosia
Gość
Małgosia

Tak na marginesie świadectwo to pisałam parę tygodni temu Ale tu są jak widać poślizgi w czasie wynikające z przyczyn naturalnych…. I jeszcze jedno….większym wyzwaniem dla mnie jest wybaczenie kochance męża Ale wierzę że z Boża pomocą to też się kiedyś uda….modlę się za nią też…choć ciężko jest pozbyć się dość specyficznego dla mnie uczucia….nienawiści….nigdy do nikogo przedtem tego nie czułam…Ale Chrystus i to jest wladny uzdrowić…

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Wybaczyc kochance jest trudno. Ja starałam się poznac jej zycie. Dowiedzialam się że nie miała dobrych przykładów w dzieciństwie, że żyła bez Boga. Byłego męża tez nie za ciekawego. Pomoglo mi to dostrzec w niej poranioną osobę. Często z własnej winy. Ale jednak poranioną. Modle się żeby Jezus zapełnił tę lukę w jej sercu ktora pchnęła ją do takiego postępowania. Nie życzę jej źle. Wiadomo sa emocje. I zawsze bedą. Ale wybaczenie nie polega na tym że nagle zaczniesz ja lubic czy akceptować. Nie. Jak ja zobaczyłam że wybaczyłam? Dowiedziałam się że ma pewne problemy. I wcale się z nich… Czytaj więcej »

Ara
Gość
Ara

Mam wrażenie, że niekiedy obarczacie winą bardziej te kochanki niż własnych mężów. Mężów wybielacie i jesteście w stanie im wiele wybaczyć. Byle tylko wrócił ….. Do zdrady trzeba dwojga. I oboje ponoszą winę zarówno kochanka , jak i nieodpowiedzialny, niewierny mąż. Mężczyzna nie jest bezwolną sterowaną marionetką. Czytając to forum odnoszę wrażenie, że niektóre panie tak bardzo przeraża samodzielność, że lepszy niwierny mąż niż samotność.

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Tu nie chodzi o to ze maż może byc niewierny latami. Tu chodzi o pewne jednorazowe zagubienie człowieka. Co innego jak facet ugania się za babami i seksi się na prawo i lewo. Flirtuje na kazdym kroku i poniża żonę . A co innego jak poleci za uczuciem ( wydaje mu sie że to prawdziwa miłość) i po jakimś czasie spostrzeże, że to bylo glupie zakochanie a nie prWdziwa miłość. Cos prawdziwego czeka w domu. Nie wstydze się przyznac że oprócz uczuc do męża kierował mna strach przed samotnoscią, przed tym jak sobie dam rade z 4 malych dzieci, ktore… Czytaj więcej »

Ara
Gość
Ara

Moze masz i racje Ewo. Chodzilo mi jedynie o to by zdradzone kobiety nie zatracaly w tym wszystkim swojej godności, nie stawiały męża na piedestale. No bo tak obiektywnie patrząc to co to za mąż, dla którego jakieś tam zakochanie jest ważniejsze niż żona, której slubował, że jej nigdy nie opuści i 4 małych dzieci.

Ara
Gość
Ara

Z jednym się nie zgodzę Ewo. Od kobiety i mężczyzny należy wymagać tyle samo rozumu.

Agucha
Gość
Agucha

Ara, powiem Ci ze ja nawet uwazam ze wina kochanki jest mniejsza bo kochanka nie slubowala zonie ze jej nie opusci a maz slubowal. jednoczesnie nie rozumiem tych kochanek – po co im facet ktory nie dochowuje wiernosci? tak8e facet troszke ‚drugiego’ gatunku – mam taka znajoma ktora uwiodla zonatego, mieli dziecko ale on po ok 10 latach ja tez zaczal zdradzac – ja bym nie potrafila zaufac takiemu czlowiekowi.

Ara
Gość
Ara

Nie uważam, ze wina kochanki jest mniejsza.

Agucha
Gość
Agucha

Ewa, moze napisz jeszcze ile Ci to zajelo czasu – po powrocie meza ile czasu potrzebowalas aby emocje wobec kochanki sie uspokoily.

Ewa S.
Gość
Ewa S.

Od powrotu męża minęlo prawie 5 miesięcy. Nie bylo łatwo zapomnieć. I tego sie nie da. Ale zycie przynosi inne problemy ( a my takie teraz mamy) ze powoli to co bylo bleknie. Modlilam sie. Chcialo mi sie wrzeszczec. Mialam ochote wychlastac męża mówiac jak mogłeś mi to zrobić. Ale uczylam sie od Matki Bożej cichosci, powstrzymywania emocji, cierpliwosci. Byl moment że znowu zaczèłam męża podejrzewać. Wiadomo że żeby odbudowac zaufanie to potrzeba czasu. Zasłyszalam pewne plotki ktore namieszaly mi w głowie. I znowu uslyszalam glosy kolezanek zeby go sledzic itd. Nie poddalam sie temu. Zawierzyłam Bogu. Uznalam ze skoro… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Małgosia uda Ci się przebaczyć z Jezusem. Pisałam tu już kilka razy. Mów W Imię Jezusa przebaczam ci …imię i błogosławię, wymień jak najwięcej tych przykrosci co zaznałaś od tej kobiety, możesz potrzebować kilka takich prób, ale wierz mi ze szczerze wybaczysz. Tak samo takie wybaczenie zrób dla męża, będziesz czuła jak to z ciebie wszystko spada. Wazne to błogosławię, za kazdym razem przebaczam i błogosławię. Po jakimś czasie wejdzie Ci to w nawyk, kto kolwiek zrobi Ci przykrosć pamiętaj zaraz tak reaguj, bedziesz wolna od zranień. Napewno się poryczysz i tego Ci zyczę, najlepiej abyś sama była w domu… Czytaj więcej »

Basia
Gość
Basia

Jak spadłaby liczba rozwodów gdyby każdy przyjął zasadę nie wchodzenia w bliższe relacje z mężatką lub żonatym. Przecież to takie proste…

Obrazki z nowenną pompejańską?