Ania: Nowenna o duchowe uzdrowienie małżeństwa

Witam. W dniu 29 maja 2018 roku rozpadło się moje małżeństwo. Na początku byłam w pełni przekonana, że decyzja o rozwodzie to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Nie wiem jak to się stało, ale wierzę, że to Bóg mnie tak poprowadził i w dniu 1 czerwca 2018 roku siedząc przed kompem natrafiłam na świadectwo kobiety o uratowaniu małżeństwa dzięki nowennie pompejańskiej. Zaczęłam szukać więcej informacji o tej modlitwie i tak natrafiłam na kanał Langusty na Palmie, gdzie akurat tego dnia mobilizowała się grupa do rozpoczęcia tej nowenny. Nie wiedziałam do końca w jakiej intencji mam się modlić, ale przyszła do mnie taka myśl, żebym odmówiła tę nowennę o duchowe odrodzenie małżeństwa. To co działo się podczas tej nowenny jest nie do opisania. Przychodziły do mnie sytuacje, które wydarzyły się w naszym życiu bardzo dawno temu, ale pokazywały mi co ja złego i niewłaściwego wtedy zrobiłam. Przez te dni nowenny modliłam się i płakałam. Po 2 tygodniach poprosiłam męża o spotkanie i przeprosiłam go za wszystko zło, które sobie uświadomiłam. Powiedziałam mu, że jest dla mnie najważniejszą osobą i chciałabym zrobić wszystko, żeby nasz związek uratować. Mój mąż pozostawał przy decyzji, że rozwód to najlepsze wyjście. Nie ustawałam w tej modlitwie. Podczas tej nowenny dostawałam tyle serdeczności od ludzi i co może bardzo zadziwić od mojej teściowej i całej rodziny mojego męża. Skończyłam mówić nowennę i przyszła do mnie myśl, żeby kolejną odmówić tylko za mojego męża bo on od dłuższego czasu był daleko od Boga. Zaczęłam odmawiać ją za Bartka o wiarę, nadzieję i miłość. Już ją odmówiłam i wierzę, że jakiś cud się wydarzy. Na razie do mojego męża nikt i nic nie może dotrzeć. Nie złożył pozwu o rozwód, z nikim nie chce rozmawiać. Piszę do niego smsy, żeby wiedział jaki jest dla nas ważny (mamy 3 dzieci). Zaczęłam chodzić do psychologa, pracuję nad sobą i ciągle wierzę, że Bóg pomoże nam uratować to małżeństwo. Dopiero jak straciłam męża uświadomiłam sobie ile on dla mnie znaczył, jaki był dla mnie ważny, ile dawał mi sił do działania, jakie dzięki niemu miałam poczucie bezpieczeństwa. Wiem, że to straciłam przez własna głupotę i działanie pod wpływem emocji. Nie wiem co się wydarzy w naszym życiu ale wiem, że dzięki tej nowennie zaczęłam budować na nowo swoją relację z Panem Bogiem. Różaniec jest moją codziennością i to on daje mi siły do przeżycia każdego kolejnego dnia. Pan Bóg jest wielki i wierzę w jego moc.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

17
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
13 Wątki z odpowiedziami
13 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
10 Autorzy
AnnaJoannaprzykazańeniaAguchaKasia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Names
Gość
Names

Drodzy forumowiczów NP Tak malo jest teraz w Polsce prawdziwych księży z prawdziwego zdarzenia. Coraz mniej jest z powołania.. Ta są fakty.. z wiarą związana jestem od dzieciństwa. Bardzo wierzę w Boga,Maryję i Jezusa. Ich opiekę czuję każdego dnia. Ostatnio była u mnie kolęda. Ksiądz był dosłownie 3 minuty. Nie miał czasu na rozmowę o wierze jako duspasterz chyba powinien trochę porozmawiać ze swoimi parafianami A nie wziął kasę i nara. DRODZY KSIĘŻA JEŚLI KTÓRYŚ TEN POST CZYTA. Coraz więcej ludzi odchodzi od wiary. Życie jest coraz trudniejsze. Walka dobra ze złem rośnie coraz mocniej. Czasami mimo modlitw ciężko jest… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Nie do końca się zgadzam. Wyobraźcie sobie, że czekacie na księdza, dzieci głodne, wy prosto z pracy z językiem na brodzie a sąsiadka właśnie omawia z księdzem jej wątpliwości religijne. Chcecie bliższego kontaktu?? U nas w parafii ciągle są jakieś rekolekcje, seminaria, spotkania itd. albo po prostu umówcie się z księdzem. Co do kazań na niskim poziomie to współczuję. Ja mieszkam w małym miasteczku. Czasami chodzę na mszę świętą w tygodniu. I chyba mamy szczęście…. ostatnio byłam rano na 7 kilka osób na krzyż a kazanie….. naprawdę przepiękne. Ksiądz młody, pełen zapału…Nie pamiętam kiedy byłam rozczarowana kazaniem… Jeszcze jedno(i tak… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

mnie sie nie podoba modna nagonka na ksiezy – robia oni czasem rozne niepoprawne rzeczy ale zamiast tak soe zle o n9ch wyrazac i budowac w innych ludziach taka postawe zacznijmy sie za nich modlic – powiedz Names ile NP lub innych modlitw odmowilas za ksiezy ze swojej parafii? nie chodzi mi o to aby nie widziec ewidentnego zla ktore czynia ale zeby jesli ktprys ma slabsza wiare albo wlasnie ‚ nie pogada’ na koledzie to czy po takim czyms warto wyskakiwac z tekstem ‚ze to nie jest prawdziwy ksiadz’ siac taki ferment za taka drobnostke? moze nie pogadal ale… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Tak, Kapłanom dajcie spokój, są to osoby szczególne, a ich dłonie zostały poświęcone,jak pisze Alan Ames . Alan Ames opisuje jak Matka Przenajświętsza pokazała mu pewnego dnia w katedrze w Perth,gdzie mieszka.Wystawiono tam Przenajświetszy Sakrament,a przed nim ustawiono klęcznik dla kapłana.Gdy objawiła mu się nasza Matka Boża,ksiądz jeszcze nie przyszedł.Alan widział Ją jak klęczy na marmurowej posadzce,dlatego zwrócił się do Niej”Dlaczego nie klęczysz na klęczniku, na którym leży poduszka?tam jest znaczniej wygodniej!” Ona odparła”To jest miejsce przeznaczone dla kapłanów.To są osoby szczególne” Ze swojej parafi podam taki przykład, co znam dwie panie,które bardzo plotkowały,dokuczały jednemu kapłanowi.Jak z tym ksiedzem rozmawiałam,… Czytaj więcej »

...
Gość
...

Współczuję Pani, ale oby więcej takich osób które chociaż po czasie rozumieją swój błąd.

Joanna
Gość
Joanna

Teraz więcej rozwodow niż urodzeń dzieci. Mało kto chce ratować swoją rodzinę tłumacząc, że nie warto i uważając, że inny związek ten niesakramentalny będzie lepszy. Uważam; że to fikcja bo jak nowy związek można zastąpić tym którym nie chce się ratować. Trzeba niestety włożyć dużo wysiłku w naprawę swoich relacji z małżonkiem , ale jest to możliwe. Dzięki pomocy Boga nie ma rzeczy niemożliwych i dlatego trzeba mu zaufać bez granic.I walczyć do końca nawet wtedy gdy sytuacja jest beznadziejna i już nic nie wskazuje na to,że będzie dobrze.

Paweł
Gość
Paweł

Jak by wszyscy tak myślieli jak pani to by tyle rozwodów nie było dzisiaj sa tak zwane nowoczesne małżeństwa jak coś sie psuje to odrazu leci sie do sadu po rozwód bo tak najlepiej i najwygodniej w polscie w katolickim państwie z dnia na dzień rośnie padologia i egoizm w małzeństwch nie ma my tylko ja

Joanna
Gość
Joanna

Tak ma Pan rację bo tak najwygodniej.Tylko my jako katolicy nie możemy tak robić do czego nas zobowiązała przysięga małżeńska. Na dobre i na zle a nie tylko na dobre.A jak źle to już szukać sobie kogoś i brać rozwód. Tak katolik nie powinien postępować.

Paweł
Gość
Paweł

To pani niech mi tego nie mówi ja jestem tego samego zdania co pani religia jest brata w tedy pod uwage jak sie żenimi czy wychodzimy zamąż a po ślubie jest tylko własne dobro

Kasia
Gość
Kasia

Zgadzam się z Panią. Jestem tez takiego zdania ze na nic w życiu nie jest za późno, ani na to by uświadomić sobie swój błąd ani na to by ratować małżeństwo. Nie my ludzie na forum powinnismy się sami sadzić komu co się należy za jego przewinienia ale jak Bóg widzi osobę która z pokora klęczy, prosi o wybaczenie, wyrzeka się grzechu chce na nowo rozpocząć z nowym sercem to Bóg w swoim miłosierdziu pomoże tej osobie a nawet zrobi tak by malzenstwo było uratowane. Co innego jak ktoś modli się a ma nieczyste serce, chce się odegrać albo powrót… Czytaj więcej »

Joanna
Gość
Joanna

Ja również nie doradzam i nie jestem zwolenniczką rozwodow bo teraz taka moda. Moje małżeństwo również przeżywa poważny kryzys modlę się o jego uzdrowienie i wiem,że dobry Bóg jest przy mnie w tym ciężkim okresie. Dla Boga nie ma rzeczy nie możliwych. Zaufajmy mu i powierzmy mu nasze małżeństwo.

Agucha
Gość
Agucha

rowody i przyczyny to jest szeroki problem, rzuce swiatlo na jeden z wielu aspektow: ludzie sie z kims spotykaja, sa razem, jedna ze stron nie jest tak ‚prawdziwie’ zakochana ale wiecie jak jest – tyle juz sa razem, lata leca, rodzina ponagla no dobra to slub. I teraz male poczucie NIEROZERWALNOSCI malzenstwa koscielnego. Slub jest, a po np 8 latach ta malo zakochana osoba spotyka milosc swego zycia – szaleje jak nigdy za ta osoba, to uczucie doslownie przyslania caly swiat a ze poczucie odpowiedzialnosci za malzonla i dzieci jest male oraz poczucie nierozerwalnosci malzenstwa rowniez to rozwod. ludzie sa… Czytaj więcej »

Joannaprzykazań
Gość
Joannaprzykazań

Oby wszyscy małżonkowie, którzy przechodzą różne kryzysy w swoim małżeństwie potrafili je naprawić i żyć zgodnie według przykazań Bożych.

Joannaprzykazań
Gość
Joannaprzykazań

Oby wszyscy małżonkowie którzy przechodzą różne kryzysy w swoim małżeństwie potrafili znaleźć wspólny język do rozmów w ratowaniu swojego małżeństwa przed rozwodem, który jest złem.
Niech to zło uchroni wszystkie małżeństwa.

Joanna
Gość
Joanna

Niech wszystkie małżeństwa ,które przechodzą kryzys Pan Bóg wskaże drogę którą mają podążać. Niech nie wybierają drogi rozwodu, która jest złem i do niczego dobrego nie prowadzi.Boże mniej nas w swojej opiece.

Anna
Gość
Anna

Moje małżeństwo też było zagrożone. Było tak źle, ze już nawet nie modliłam się o jego przetrwanie. Modliłam się za to w intencjach innych osób. I tak bonusowo Bóg uratował moje małżeństwo, jest tak, jak nigdy bym się nie spodziewała, że może być: wspaniale. Kiedyś modliłam się w swoich intencjach, o to, o tamto. Teraz mówię, Wola Boża układa moje życie i prowadzi mnie.To dzięki wieloletniemu odmawianiu Nowenny mam poczucie, że mam wszystko, czego mi trzeba. Modlę się za to w intencjach innych osób. Niedługo kończę kolejna Nowennę w czyjejś intencji i po zakończeniu jej rozpocznę Nowennę w intencji dusz… Czytaj więcej »