A – LIST: Prośba o potomstwo

Jestem już przy 41 dniu odmawiania nowenny. Zanim ją zaczęłam często wydawało mi się że cały świat jest przeciwko mnie. Wraz z rozpoczęciem różańca czuje większy spokój. Staram sie skupić na modlitwie ale myśli uciekają, słowa modlitwy się mylą, nie jestem pewna czy którejś modlitwy nie pominęłam, a taki różaniec nie wiem czy jest ważny… Proszę Matkę Bożą o dar potomstwa. Związałam się z rozwodnikiem który jest po ślubie kościelnym, mamy ślub cywilny. Jego pierwsze małżeństwo było krótkie, zdradziła go, była słabej wiary, nie chciala chodzić na msze św. a jak już dała namówić się na pójście do kościoła ponoć zachowywała się jakby tam była za karę. Wydaje mi się ze ślub wzięła tylko dla parady. Teraz jest żoną muzułmanina, podobno zrzekła sie wiary chrześcijańskiej. Według mnie w takiej sytuacji jej ślub kościelny z moim mężem jest nie ważny… Modliłam się o dobrego męża 6 lat i uważam ze takiego mam. Ale od około 11 dnia różańca mam wątpliwości czy w mojej sytuacji powinnam prosić Matkę Boską o potomstwo bo przecież jakby nie patrzeć żyje w grzechu i proszę o grzech. Sama już nie wiem, różaniec skończę a kolejny odmowie o możliwość wzięcia ślubu kościelnego. Strasznie zaczęło mi to ciążyć na sercu, mam wątpliwości czy Bogu chodziło rzeczywiście o tego mężczyznę (jak to stwierdził ksiądz ktory był u mnie na kolędzie) czy to podszepty złego ducha aby przerwać moją modlitwę…
Bardzo przeszkadza mi fakt że nie mogę przystąpić do komunii Świętej i być w stanie łaski uświęcającej. Bardzo bym chciała żeby mąż unieważnił swój ślub kościelny. Nie musimy brać ślubu kościelnego ale bardzo chce dostać rozgrzeszenie i przyjąć Komunię Świętą… i doczekać się już długo wyczekiwanej ciąży.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

39
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
35 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
11 Autorzy
Klarateż AniaA...sylwaMaria II Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Inka
Gość
Inka

Rozproszenia na modlitwie czesto sie zdarzają. Najwazniejsze zeby trwac na modlitwie i nie przerwać. To co piszesz o bylej żonie swojego męża znasz tylko z jego opowiadan a jaka byla prawda wie tylko Bóg i oni oboje. Czemu maz nie wystepuje o uniewaznienie malzenstwa ? Piszesz ze nie musicie brac slubu koscielnego tylko choci ci zeby dostac rozgrzeszenie. Przeciez jesli takiego slubu nie wezmiecie to nie dostaniesz rozgrzeszenia i nie bedziesz zyla nigdy w stanie łaski uswiecajacej a przeciez na tym Ci zalezy, prawda? Moze wlasnie Matka Boza Ci pokaze w tej modlitwie czy to jest mezczyzna przeznaczony Tobie przez… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

Skąd pomysł, że Pan Bóg nam wybiera małżonków i że jest jakieś przeznaczenie? Pytam poważnie 🙂 mnie się wydaje że po to ludziom Bóg dał wolną wolę żeby sobie za małżonka mogli wybrać kogo chcą – możesz prosić Boga o pomoc, o rozeznanie czy ten człowiek nadaje się na małżonka itd ale nie wierzę że Bóg ludzi łączy w jakieś pary – skąd takie przekonanie?

A...
Gość
A...

Jutro kończę nowenne, a dziś mąż tak sam z siebie pojechał do kurii dowiedziec sie jak unieważnić pierwsze małżeństwo. Coś go ruszyło mówił ze mu przeszkadza ta sytuacja. Myślę ze to pomoc Matki Bożej. Aż chce się rozpocząć kolejny różaniec.
Dziękuję Ci za ten komentarz:-) nawet jesli nie będę mieć z nim dziecka trudno pogodze sie z wolą Bożą może tak mi było pisane

Paul
Gość
Paul

Wszystko to do kwadratu poplątane! Ale jest bardzo proste rozwiązanie ! Składacie przed Waszym proboszczem przysięgę życia w czystości aż do uzyskania ewentualnego stwierdzenia nieważności małżeństwa przez Twojego partnera i zawarcia przez Was ślubu kościelnego. Same korzyści ! Żyjąc jako „białe małżeństwo” obydwoje możecie przystępować do sakramentów świętych a poza tym obydwoje będziecie się mogli przekonać czy łączy Was prawdziwa miłość czy tylko pożądanie seksualne. Skoro masz tak dobrego męża jak piszesz i obydwoje jesteście praktykującymi Katolikami to nie będzie z tym większych trudności ku Bożej Chwale.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Oj to teraz nawet ja nie rozumiem Twojej wypowiedzi… Oczywiście, to jest bardzo proste wyjście. łatwo napisać, gorzej wykonać. Trudno jest raczej zarzucić współrzycie szczególnie zyjąc pod jednym dachem. To raz, a dwa ta kobieta chce mieć dziecko. SKąd by ono się miało wziąć??

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Acha. I kobieta chcąca miec dziecko jest zdolna do wielu rzeczy 🙂 . Niektóre z takich kobiet są zdolne do modlenia się latami o męża i dzieci, ale to raczej w mniejszości. Wiekszoćś włazi do łózka facetom, świadomie wiedząc co chcą osiągnąć, a potem światu ogłaszają że oj wpadka. Pozwól, z eto Bóg zdecyduje jak się tej kobiecie ułozy.

Paul
Gość
Paul

Znam małżeństwo cywilne, które daje radę już od 3 lat a nie są to dziadki po 70 🙂
Ale u nich rzeczywiście Bóg jest na pierwszym miejscu w życiu nie tylko w teorii 🙂

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Podziwiam Cię Paul, z Twoich komentarzy, widać, że masz niewzruszone zasady i wielką moralność, wielka rzadkość w dzisiejszych czasach. Zastanawiam się dlaczego autorka świadectwa zdecydowała się jednak na ślub cywilny skoro jest tak rozdarta między sercem a rozumem. Wyobrażam sobie, że pragnienie posiadania rodziny przeważyło? Proszę się modlić a otrzyma Pani pomoc z Nieba:). Pozdrawiam

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A ja znam takich katoli ( czytaj osoby uważające się za głeboko wierzące, w kościele na mszy stojące w pierwszych rzedach) , którzy cierpią na schizofrenie moralną. Z jednej strony wydaje im się za wierzą i są blisko Boga, z drugiej strony przykazanie „nie cudzołoż” ich nie obowiązuje. Bo przecież to miłość. Bo Bóg jest miłością i skoro się kochamy to nic złego nie robimy. Takich znam na pęczki. Ale… Nie mój cyrk i nie moje małpy… Więc niech sobie Bóg sam takich nawraca i rozgrzesza. Moje upominanie chociazby na tej stronie kończy się zawsze atakiem na mnie, ze jak… Czytaj więcej »

Paul
Gość
Paul

Akurat w tej sprawie masz Nieznajoma zawsze we mnie sojusznika 🙂
Kiedyś nie byłem aniołem ale w porę się dzięki mojej żonie opamiętałem i mogę tylko pozytywnie świadczyć o tym jak dobrze zachowanie czystości przedmałżeńskiej wpłynęło na całe moje życie właściwie w każdej sferze.

też Ania
Gość
też Ania

A co z ludźmi, którzy podjęli współżycie przed ślubem i dziś bardzo tego żałują? Czy mamy prawo ich na tym forum bezlitośnie lać bo złamali szóste przykazanie? Oprócz szóstego przykazania istnieje dziewięć pozostałych, a wszystkie są podsumowane w przykazaniu miłości Boga i bliźniego – tak bliźniego też. Życie na forach ma tę wadę, że nie można spojrzeć w oczy ludziom, których bezlitośnie kopie się w podbrzusze. Może gdybyśmy zobaczyli ich oczy a w nich łzy, nie bylibyśmy już w stanie bezlitośnie ich lać i to tam gdzie ich najbardziej boli. Można być dziewicą w sensie seksualnym i jednocześnie być bardzo… Czytaj więcej »

Kesi
Gość
Kesi

Plotki często są nie prawdziwe i ranią niewinne osoby, ktoś cos powie drugi dołoży a trzeci jeszcze przeinaczy. I z czlowieka robi się nie wiadomo kogo. To Bóg powinien osądzać a nie ludzie. Sama tez nie raz slyszalam niestwirzone historie na swoj temat a jestem osobą wierzaca, nigdy nie zdradzilam męża ale ludzie oczywiście są lepiej poinformowani ode mnie samej. Gdybyś naprawdę wierzyła w Boga to byś tak nie osadzała innych. Ja mam gdzies opinię ludzi, im bliżej Boga jestem tym bardziej ludzie są negatywnie do mnie nastawieni. Myślę ze to sprawa złego ktory chce zmienić nasz tok myślenia, nastawic… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Moja droga, ja się nie zajmuję plotkami, ja tylko powtarzam co ci ludzie mi powiedzieli. Gdybym od nich samych tego nie usłysząła, to żylabym w słodkiej naiwności, ze wszyscy są grzeczni, porządni i tak samo jak ja kochają Boga. Ja się plotami i osądzeniami nie zajmuję. Ludzie sami mówią jak żyją.

też Ania
Gość
też Ania

Nieznajoma, bądź jeszcze tak uprzejma i w swej wielkiej miłości do Boga pamiętaj, że oprócz szóstego przykazania istnieje dziewięć pozostałych, a wszystkie są podsumowane w przykazaniu miłości Boga i bliźniego – tak bliźniego też. Życie na forach ma tę wadę, że nie możesz spojrzeć w oczy ludziom, których bezlitośnie kopiesz w podbrzusze. Może gdybyś spojrzała w ich oczy i zobaczyła w nich łzy, nie byłabyś już w stanie bezlitośnie ich lać i to tam gdzie ich najbardziej boli. Można być dziewicą w sensie seksualnym i jednocześnie być bardzo niewyrozumiałym dla ludzi i z satysfakcją wypominać im błędy.

też Ania
Gość
też Ania

Nieznajoma – bardzo często atakujesz ludzi, którzy przyznają, że nie zawsze żyli z Bogiem. Często sa to sprawy związane ze sferą seksualną. Ok – nie popieram współżycia przed ślubem, ale nie daje mi to żadnego prawa do bezlitosnego okładania tych ludzi. Mało tego, co z tego, że sama dochowam czystości przedmałżeńskiej skoro ludzie będą przeze mnie poranieni? Oprócz szóstego przykazania są jeszcze pozostałe. Nie atakujmy tu ludzi bo w końcu przestaną pisać świadectwa! Po co dzielić się swoimi przeżyciami skoro można za to dostać. Wirtualnie, anonimowo, ale jednak boli tak samo jak w cztery oczy tylko łez i bólu nie… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Czyli ze im wolno wszystko, grzeszyć i śmiać się z takich jak ja? Tak? Ale jak to im się coś zawali, to wtedy tacy jak ja mają im współczuć? Tak? Ja nie oceniam. Niestety jak dobrze wiesz ze znajomości swojej religii, jest wina i jest kara. Co się sieje to się zbiera. A twoja postawa coś mi przypomina… Wiesz co? To co się dzisiaj dzieje na zachodzie… Nikogo nie wolno skrytykować, nie wolno powiedziec w ten sposób, ze prawda jest gdzies indziej, natomiast całej reszcie wolno zrobić ze mną co tylko chcą. Otóż NIE! Jezus owszem ujmował się za słabszymi… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A po za tym, ok, moze i ja jestem monotematyczna, ale widzę ze i Ty cierpisz na to samo. Zajmij się komentowaniem tego co w świadectwie, anie znowu wszystko się obraca wokól mojego komentarza.

też Ania
Gość
też Ania

Nieznajoma, jeżeli widzę, że Autor świadectwa może poczuć się bardzo zraniony, reaguję. Co do monotematyczności – cóż… przyznasz, ze samotność zwłaszcza po przekroczeniu pewnego wieku zwyczajnie boli. Komentuję głównie świadectwa o tej tematyce bo są mi najbliższe. Staram się żyć najlepiej jak umiem i nie tracić nadziei. Cały czas oddaję tę sprawę Bogu, ale to nie było świadectwo o samotności więc może pod tym świadectwem nie rozwijajmy tematu niechcianej samotności.

też Ania
Gość
też Ania

Nieznajoma, w przeciwieństwie do Jezusa my nie mamy wglądu w dusze innych ludzi, a to zasadnicza różnica. Chodzi o to, że na podstawie kilku, kilkunastu zdaniach świadectwa czy komentarza nie można zmiażdżyć człowieka. Ok, popełnili błąd, ale co jeśli tego żałują? Co jeśli poplątali się tak, że już sami nie wiedzą jak swoją sytuację rozwiązać? Pomożemy im udowadniając w komentarzach jak bardzo jesteśmy od nich lepsi (oczywiście tylko w naszym mniemaniu) ? Naprawdę uważasz, że można ewangelizować i nawracać zrównując człowieka z ziemią? Nieznajoma, kojarzę Twoje wpisy. Jestem od Ciebie nawet kilka lat starsza i mam podobną sytuację. I co… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Po pierwsze, fajnie ze kojarzysz moje wpisy. Cudownie wręcz. Ale jak widać,opinia na mój temat zostałą już sobie wyrobiona i co bym tutaj teraz nie napisała , to i tak dostanę tą samą śpiewkę w komentarzu 🙂 . Po drugie, doczytaj sobie co ja wyzej w komentarzach napisałam, bo jak widać wszystkiego nie doczytałaś 🙂 . Pod tym świadectwem napisałam akuraat , ze ja nie jestem za takim zyciem i decyzjami jak w tym świadectwie, ale też nie oceniam i sytuację zostawiam Bogu 🙂 . Bo Paul napisał, ze najlepszym wyjściem jest białe małżeństwo. A to nie jest teraz takie… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Młody 🙂 zamiast mały oczywiscie 🙂 .

też Ania
Gość
też Ania

Mam nadzieję, że bym nie uległa. Mam nadzieję, że dochowam czystości do ślubu. Pełna zgoda co do sposobu zachowań wielu mężczyzn, ale wiesz co – ogromna w tym wina rodziców, którzy zdejmują z synów jakąkolwiek odpowiedzialność. Po prostu – nikt dziś nie uczy mężczyzn odpowiedzialności, a zaczyna się to od rodziców. Moja koleżanka z pracy powiedziała, że nie może brać drugich zmian w pracy bo odwozi syna do szkoły. Syn jest zdrowy i ma 14 lat. W naszych czasach pokazanie się z matką pod szkołą to był obciach, teraz to codzienność. Jak ma założyć rodzinę chłopak, który nie jest w… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

No właśnie. A teraz Ty wymagasz i dlatego jestes sama. Te kobiety po prostu wstydu nie maja i tyle. Wydaje mi się,z e kazdy ma swój rozum i mozee weryfikowac to czego uczą rodzice i to co dociera z zewnątrz. Niestety lepiej być cześcią bezmyślnej masy społecznej. MI się wydaje ,ze wielu ludziom poprzewracało się w du****, przez media, w których to wmawia się wszystko. Bo zobacz, w moim otoczeniu są też ludzie z pokolenia moich rodziców, kórzy całe zycie zyli w sakramentalnym małżeństwie,a jak małżonek umarł to znalazły sobie partnera i tak sobie zyją po nowoczesnemu… I zeby chociaż… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Zgodzę się, ze sytuacje, które opisałaś są bardzo smutne. Jasne, tak być nie powinno. Skopiuję to co napisałam dwa komentarze poniżej – bardzo często jest tak, że dopiero gdy dosięgają nas konsekwencje, dostrzegamy co było błędne w przeszłości bo przedtem nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy. Zgodzę się z tym, że należy używać rozumu ale bywa i tak, że tych konsekwencji już nie da się odwrócić, a przynajmniej nie da się po ludzku. I właśnie dlatego takich ludzi w jakiś sposób mi żal bo widzę, że też są ofiarami błędów swoich rodziców i środowisk, w których żyli czy żyją. Po… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Jedna z Autorek świadectw napisała – co jej po miażdżącej krytyce w chwilach gdy próbuje odbudować jakiekolwiek poczucie własnej wartości. Myślę, że to jest klucz. Ci ludzie wiedzą, że popełnili błędy i my też popełniliśmy tylko może inne. Błędy i grzechy będziemy popełniać do ostatniego oddechu. Wszyscy

też Ania
Gość
też Ania

Mam koleżankę, która do osiemnastoletniego syna zwraca się per Jakubek albo Kubuniu. I ten przecież już mężczyzna zachowuje się jak taki Jakubek Kubuniu. I takich przykładów można mnożyć niestety.

też Ania
Gość
też Ania

Pozwolisz, że jeszcze jeden komentarz. Po prostu bardzo często jest tak, że dopiero gdy dosięgają nas konsekwencje, dostrzegamy co było błędne w przeszłości bo przedtem nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy. Bywa i tak, że tych konsekwencji już nie da się odwrócić, a przynajmniej nie da się po ludzku. I właśnie dlatego takich ludzi w jakiś sposób mi żal bo widzę, że też są ofiarami błędów swoich rodziców i środowisk, w których żyli czy żyją.

Klara
Gość
Klara

Ale nieznajoma, Ty sie nie martw. Kobiety, które sie nie szanują, rownież nie sa szanowane przez swoich męzów. (choc one nawet tego mogą nie zauważać ) Może chodzić usmiechnieta zadowolona i kłamać w oczy jakiego to cudownego meza nie ma (a takie są najgorsze), ale w swoich 4 scianach… na pewno nie chcialabys być na jej miejscu. Wiec po co ten jad w komentarzach?One na pewno mają swoją gehennę.. Kobiet nie zmienisz, męzczyzn nie zmienisz. Ja np. się cieszę, że nie muszę się użerać z meżem, który np. mnie zdradza, nie szanuje, nic nie robi, że dzieci i dom na… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Dziewczyny i Klaro i Nieznajoma trafiłam na interesujące książki Chwilowo panna Magdy Wołochowicz – bardzo cenne jest to, że powstała w oparciu o polskie realia oraz Kobieta, która umie czekać D. Jones i J. Kendall. Mnie dały dużo do myślenia. Szczególnie cenne jest to, że powstała taka książka w oparciu o naszą rzeczywistość. Magda Wołochowicz jest bardzo zaangażowana w działalność Wspólnoty i Fundacji swoich Rodziców, ale myślę, że każda z nas może w tej książce znaleźć coś dla siebie. Druga książka powstała w realiach amerykańskich, ale moim zdaniem także jest warta przeczytania. Jest też książka Anielskie single Dorothy Cummings –… Czytaj więcej »

Klara
Gość
Klara

dzieki Ania, napiewno przeczytam 😉

Nina
Gość
Nina

A moze bedzie miec dziecko z kims kogo Pan Bog postawi na Jej drodze. Miec dziecko za wszelka cene? To nie o to chodzi.Nikt nie jest wtedy szczesliwy niestety. A zycie w grzechu bez Bozego Błogosławieństwa …

Kocham
Gość
Kocham

Ja na Twoim miejscu modlilabym się o rozwiązanie sprawy ZGODNIE z wolą Boża (która jest największym miłosierdziem). Postaw Boga na pierwszym miejscu (przed Twoim pragnieniem posiadania dzieci i przed Twoim pragnieniem bycia z tym mężczyzną). Na pewno w żadnej sytuacji Bóg nie chce żeby człowiek był uwiklany w grzech (a współżycie BEZ ślubu kościelnego JEST grzechem, nie ma odstępstw od tej reguły… Ślub cywilny nic nie zmienia, więc dlatego nawet Twojego partnera nie nazywam Twoim mężem. W dodatku skoro Twój partner jest już po ślubie kościelnym to dalej ma INNĄ ŻONĘ, którą z Tobą zdradza, a Ty wiedząc że on… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

Jak Twoim zdaniem można postawić Boga na pierwszym miejscu – w sensie, że ktoś ma jakies wielkie pragnienie serca tak jak autorka i wtedy to postawienie Pana Boga na pierwszym miejscu na czym ma polegać? Ja rozumiem, że jak ktoś ma taką piękną relację, która już zbudował z Bogiem to nie ma problemu wyrzec się wszelkich innych pragnień – tak jak np św Faustyna – to pięknie widać w dzienniczku, ale co z ludźmi którzy nie mają takiej relacji? jak mają stłumić to pragnienie skoro ono jest ‚bardziej prawdziwe’ niż pragnienie relacji z Bogiem? pomóż, podaj konkret 🙂 Ja myślę,… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

O wolo Boża, rozkoszy serca mojego, pokarmie duszy mojej, światłość umysłu mojego, siło wszechmocna woli mojej, bo kiedy się jednoczę z wolą Twoją, Panie, wtenczas moc Twoja działa przeze mnie i zajmuje miejsce słabej woli mojej (Dz. 650).
Dzisiejszy cytat na stornie faustyna.pl 🙂 samo sie odpowiedziało

Kocham
Gość
Kocham

Postawienie Pana Boga na pierwszym miejscu mogłoby polegać np. na szczerej modlitwie „Panie Boże, Ty wszystko przenikasz, Ty wiesz jak bardzo kocham tego człowieka i jak bardzo pragnę mieć z nim dziecko. Te pragnienia same w sobie są bardzo dobre, bo Ty stworzyłes mężczyznę i kobietę i powiedziałeś do nich, bądźcie jedno i rozmnażajcie się. Chociaż czuję że rozrywa mi to z bólu wnętrzności – Ty wiesz Panie jak to boli – to jednak z głębi serca wolą swoją chcę Tobie powiedzieć Panie, że chcę w swym życiu od dzisiaj żyć w prawdzie i w zgodzie z Twoimi przykazaniami. Rozumiem… Czytaj więcej »

Kocham
Gość
Kocham

Agucha, wiesz tak sobie jeszcze myślę: że patrząc po ludzku, „tak mechanicznie” nagle to się nie da, ale dzięki Bogu w miłości nie ma niczego z mechanicznosci, w dodatku Boża logika pomocy człowiekowi jest niezmierzona 🙂 miłosierdzie jest największym przymiotem Boga. Zapewne wystarczy jedno miłosne spojrzenie Jezusa, żeby człowiek pokochał Boga całym sercem i zaczął stawiać Go ponad wszystko. Myślę że Pan Bóg może takiej łaski udzielić komu tylko chce i kiedy chce. Czasami jednak nasze całkowite nakierowanie na Jezusa potrzebuje trochę więcej czasu i naszych wielkich wysiłkow – jeśli tak jest to widocznie Jezus ma w tym jakiś cel,… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

Dzięki kochana 🙂

sylwa
Gość
sylwa

Pieknie to napisalas,balsam na moja dusze.

Maria II
Gość
Maria II

Do „A”- wydaje mi się ,że chciałabyś zjeść ciasto i mieć ciastko, a tak się nie da.
Musisz dokonać wyboru,P.Bóg dał po to człowiekowi rozum i wolną wolę- to jest trudne, ale co wybierzesz tak będziesz żyć.Szczęść Boże!

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące