Magda: Brak pracy

Witam serdecznie
O Nowennie Pompejańskiej słyszałam już dawno, nie miałam natomiast nigdy odwagi ani chęci żeby odmawiać cały różaniec, słyszałam od znajomych że jest to bardzo ciężka forma modlitwy ponieważ wymaga dużo wytwałości i samodyscypliny których mi brakuje. Jednakże sytuacja w której się znalazłam i brak jakiegokolwiek pomysłu na rozwiązanie problemu przyczyniły się do tego że zaczęłam odmawiać Nowennę…. Od ponad roku nie mogę znaleźć pracy, wyczerpała, wszystkie pomysły, możlwiości aby znaleźć zatrudnienie, byłam na wielu rozmowach o pracę które dawały cień nadziei i nic…. Zaczęłam obrażać się na Pana Boga ponieważ byłam świadkiem sytuacji w których moje koleżanki które nie są osobami wierzącymi otzrymywały całkiem przez przypadek wymarzone stanowiska pracy… A ja cały czas czekam i nic…. Ten cały stan zaczął przemieniać się w stany depresyjne, nie mogłam odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego….Do Nowenny Pompejańskiej podchodziłam dwa razy, uważam że obie przerwałam z mojej winy… Być może brakło mi wiary i nadziei? Pierwszą nowennę przerwałam 2 dni przed zakończeniem części błagalnej… W tym dniu byłam u koleżanki na weselu i przez cały dzień nie nalazłam czasu na modlitwę( wim że to moja wina), odrazu po tej sytuacji rozpoczęłam drugą Nowennę niestety tak jak wspomniałam po kilku dniach przerwałam z powodu braku wiary… Teraz pragnę spróbować odmówić nowennę po raz trzeci i bardzo chciałabym wytrwać… Wiem o tym, że znajduje się w beznadziejnej sytuacji, za ponad miesiąc wychodzę za mąż i potrzebuję stałego źródła dochodu, bardzo chciałabym w przyszłości zajść w ciąże ale do tego wszystkiego potrzebne jest zabezpieczenie finansowe, mój przyszły mąż pracuje ale nie jest to praca na stałe i dlatego ja również muszę podjąć pracę…. Z dnia na dzień wpadam w coraz większą depresję, myślałam nawet aby odwołać wesele ale to nie ma sensu… Bardzo proszę o wsparcie i modlitwę aby udało mi się rozpocząć i zakończyć w całości Nowennę.

Książka bł. Bartola Longo opisująca historię powstania sanktuarium w Pompejach

a także liczne objawienia

i cuda Matki Bożej

Pompejańskiej!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Katarzyna
Katarzyna
01.09.15 00:31

Magdo, jeśli za kążdym razem, oczyścisz swoje myśli przed rozpoczęciem modlitwy w danym dniu, np. modlitwą do Ducha Świętego, to spokój zagości na czas Nowenny, a potem stopniowo w całym dniu. Samozaparcie jest tu ważne, upadki się zdarzają, ale po to mamy Maryję i Jezusa, którzy nas podnoszą. W każdym dniu, coś może się wydarzyć nagłego, a jeśli jest coś w planach wyjątkowego (np. ślub, o którym pisałaś), to wstajemy wcześniej i rozpoczynamy dzień od modlitwy. Jeśli Bóg na pierwszym miejscu, wszystko inne się układa. Trzeba jednak dać coś od siebie. Ja mam zawsze w pamięci trzy słowa, które często… Czytaj więcej »

Lena
Lena
01.09.15 11:16

Magda, jak w ubiegłym roku wychodziłam za mąż mimo tego że pracowałam (spłacam kredyt na mieszkanie), to i tak stałam cienko z finansami, przez to wiele rzeczy na weselu nie było zorganizowanych (odpowiednio „dofinansowanych”) jak trzeba.. z czasem przestałam się tym przejmować i tym co mogli myśleć goście, tylko trzymałam się tej myśli że najważniejszy jest sakrament i dziękowałm ze niego Panu Bogu i Matce Bożej. Pan Bóg Wam pobłogosławi i zobaczysz, ze sprawy nabiorą lepszego obrotu, Matka Boża na pewno Wam w tym pomoże. Ja wraz z moim mężem znaleźliśmy sposób na wspólny biznes i się wspieramy w tym… Czytaj więcej »

Monika Makowska
Monika Makowska
01.09.15 12:02

Magdo, odmawiam za Ciebie Nowennę do św. Rity. Nie martw się, będzie dobrze!

M.
M.
01.09.15 14:16

Moniko dałaś świadectwo prawdziwej chrześcijańskiej miłości 🙂

Irma
Irma
01.09.15 19:48

Magdo, pozdrawiam Cię serdecznie i wierz mi wiem co czujesz. Początek Twojego listu to dosłownie moje myśli (z tym, że ja odmawiam 5 nowennę w intencji znalezienia pracy). Też obrażałam się na Pana Boga, tez było mi przykro gdy „nałogowym” grzesznikom powodzi się rewelacyjnie, a ja nie mam środków do życia wychowując samotnie syna. Często zastanawiałam się czy to kara, czy to wielki Boski plan… Gdy złość przejdzie jest mi zwyczajnie wstyd. Potem sobie powtarzam, że będę wyjątkowo namolna i czym bardziej nie będzie mi wychodziło tym mocniej będę się modlić. Czasami niedokładnie, czasami w roztargnieniu, ale będę i już!!!… Czytaj więcej »

Eva
Eva
01.09.15 20:04

Właśnie próbowałam się rozpisać ale dziwnym trafem zniknął moj tekst… Moze to nie przypadek. Wiec jeszcze raz:) Magdo! Ufaj i modl sie. Zly kusi i zniecheca i probuje nas zdolowac. Nie poddawaj sie. Ja tez mialam takie chwile, jak szukalam pracy. Jesli moge ci cos doradzic- mnie spowiednik nakazal nie przerywac nowenny pomimo takich pokus i polecil codziennie rano lub przed nowenna zmawiac modlitwe Zanurzenia we Krwi Chrystusa. Modlitwa jest na stronie siostr misjonarek. Niesamowita ochrona przed złem! I od niedawna praktykuje modlitwe popularnie nazywaną TROSZCZ SIE TY. Poczytaj sobie w necie jest o cudach. I nie zniechecaj sie do… Czytaj więcej »

ania
ania
04.09.15 21:57

Chciałam umieścić swoje świadectwo na tej stronie, ale moja intencja nie została na razie wysłuchana.. Nowennę o pracę zgodna z moimi talentami i z godziwym wynagrodzeniem skończyłam 20 sierpnia i nic. Mam trochę żalu w sobie ,że moja modlitwa nie została od razu wysłuchana (nie mam już ani grosza, pożyczam od rodziny na podstawowe rzeczy), ale może jest w tym jakiś boży plan i pracę wcześniej czy później dostanę. Zaczęłam za to się modlić za innych, pomagać więcej w domu przy sprzątaniu czy gotowaniu, chodzę do kościoła, wybieram się do spowiedzi, trafiają mi w ręce raz za razem cudowne książki… Czytaj więcej »

Ela
Ela
23.10.15 14:47

Jak ja was rozumiem.

Marta
Marta
27.01.16 16:29

Kobietki i jak? znalazłyście pracę? Mam nadzieję, że tak… przez przypadek tu dziś weszłam. Też szukam pracy od roku. Niech Wam Pan Bóg błogosławi we wszystkim!

9
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x