Krzysztof: Wyznanie zatajonych grzechów

Witam Kochani, pragnę podzielić się swoim świadectwem. O nowennie dowiedziałem się na początku ubiegłego roku, gdy zacząłem szukać pomocy po załamaniu nerwowym. W czasie pierwszej nowenny, mimo że odmawiałem ją w intencji innej osoby, Matka Boża dała mi spokój i łaskę powrotu do równowagi psychicznej. Obecnie odmawiam czwartą nowennę, pierwszy raz za siebie i zdaje mi się, że to okres, w którym zły najbardziej mi dokucza. Trudno mi się skoncentrować na modlitwie, zdarzają się koszmarne sny i jeszcze wiele innych zdarzeń. Jednak Maryja jest przy mnie i wciąż mnie chroni. Wystarczy w takich chwilach odmówić dziesiątek różańca i wszystko mija. Jeśli chodzi o to, czy zostałem wysłuchany, to myślę z całą pewnością, że tak. Osoba, za która się modliłem, co prawda nie zrezygnowała ze związku niesakramentalnego, ale relacje w tym związku się poprawiły i mam nadzieję, że niebawem podejmą decyzję o ślubie kościelnym. Podczas obecnej nowenny Matka Boża natchnęła mnie do spowiedzi z mego życia, na której mogłem wyznać grzechy zatajone w dzieciństwie i to jest największy dar, jaki otrzymałem. Dziękuję za to Bogu i Niepokalanemu Sercu Maryi.

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!