Monika: STAŁ SIĘ CUD !

Tak wiele zawdzięczam Panu, więc świadectwo też będzie dłuższe. 😉 Moja przygoda z Panem Bogiem zaczęła się niedawno. Gdy byłam w wieku gimnazjalnym byłam zdecydowanie nieposkromioną nastolatką i moja kochana Mamusia miała ze mną okropne przeżycia. Często się z nią kłóciłam. Zawsze musiałam udowadniać swoje racje. Moje zdanie zawsze musiało być ostatnie. Byłam grzeczna i kochana gdy wszystko było tak jak chciałam.

Choć czułam się z tym źle to trwałam tak nadal. Mojej mamie musiało być na prawdę ciężko i przykro z takim rozkapryszonym dzieckiem (o czym wtedy nie myślałam w ogóle).

To dzięki Mojej najwspanialszej Mamusi, a przede wszystkim dzięki jej Modlitwie za mnie i niejednokrotnym kropieniu mnie wodą święconą zmieniłam się z nieznośnego buntownika w człowieka z którym da się żyć! Modlitwa za mnie, za Nas i za pokój w Naszej rodzinie zdziałała CUD!

To krótki zarys mojego wieku dziecięcego i gimnazjalnego. Zaczęłam zmieniać się stopniowo i zaczęłam się modlić! Kiedyś od czasu do czasu odmówiłam modlitwę z mamusią, która modliła się zawsze i zachęcała mnie do niej bardzo.

Teraz widzę, że to BRAK MODLITWY I BRAK BOGA był powodem nieustannych kłótni i mojego niepokoju. Zły miał pole do działania w moim życiu. Chociaż mnie zniewalał i pogrążał i bardzo cierpiałam to nie modląc się codziennie pozwalałam mu działać.

Jak to zwykle u grzesznika wygląda, do Jezusa szczególnie zbliżyłam się gdy byłam w potrzebie. A dokładniej kiedy przyszły matury. CAŁKOWICIE, SZCZERZE i OTWARCIE przyznaję się, że w liceum Nie uczyłam się matematyki. No można powiedzieć, że w ogóle. Bo zadanie odpisywane na przerwie czy czasem zrobione w domu to przykładaniem się nie można nazwać.
Czas matury w trzeciej klasie zbliżał się bardzo szybko, a Ja nawet nie przygotowywałam się solidnie na korki za które płaciła duże pieniądze moja mamusia. I nawet w tamtym położeniu nie przestawała mnie wspierać i mówiła mi, że dam sobie radę TYLKO TRZEBA WIERZYĆ! I ZAUFAĆ PANU!
To jest prawda ! 😉

Dostawałam takie ogromne wsparcie (ze nadal mam wyrzuty sumienia z powodu mojego niedbalstwa).

Byłam przerażona tym, że nic nie umiem i ze nie zdam matury z matematyki. Wtedy zaczęłam szukać pomocy u BOGA! Trafiłam w Internecie na Nowennę Pompejańską. Powiedziałam o niej mamusi. Na co odpowiedziała mi, że lepiej będzie jeśli Ona się nią pomodli w mej intencji (czego na prawdę bardzo chciałam )- jest kochana! 😉
Mamusia sprawdziła czy zdąży odmówić ją przed moją maturą i okazało się, że tak! Więc podjęła się tego BOŻEGO WYZWANIA.

I STAŁ SIĘ CUD!!
Jak wiadomo wszystkie cuda zaczynają się w beznadziejnym położeniu. Poszłam na maturę z matematyki (dzięki Bogu po Mszy Świętej) na której byłam z mamusią. Starałam się skoncentrować i napisać jak najlepiej. Gdy kończył się czas moje położenie na rozum ludzki było tragiczne. ( Ale na ROZUM BOŻY NIE! ;))

Część zadań przeczytałam, ale nie miałam czasu na powrót do nich (zadania otwarte). Nie wiedziałam jak je rozwiązać. Poza dwoma lub trzema, które w ostatniej chwili poprawiłam na dobry wynik (za sprawą Ducha Świętego, bez cienia wątpliwości). Zdania zamkniete też były dla mnie zagadką. Niestety. Czas zbliżał się ku końcowi (trzeba było przenosić wyniki na kartę odpowiedzi, a Ja nie miałam co przenosić!). Łzy napłynęły mi do oczu i wciąż powtarzałam po cichu „Duchu Święty oświeć mnie!” Postrzelałam to co podpowiedziała mi Matka Boża Pompejańska, Duch Święty i Święta Rita i..
BÓG MNIE OCALIŁ!

Tak jak zawsze wybawił mnie i URATOWAŁ od klęski!
To również zasługa Świętej Rity do której modliłam się z mamusią. Obiecałam Matce Bożej i Świętej Ricie, że napiszę to Świadectwo zaraz po maturach, ale uległam pokusom:” A później …” ” Jest co innego do zrobienia..” I to jest wielki mój błąd! Bo Chwałę Pana trzeba głosić Tu i Teraz! Wiem że Pan Jezus jest cierpliwy i wierzę, że przyjmuje te dziękczynienia! KOCHAM GO!
To świadectwo napisałam ze szczerego serca ! Abyście Zaufali Panu bezgranicznie! Bo On potrzebuje tylko naszej Ufności i Miłości, żeby móc działać w Naszym życiu.

Napisałam je również, aby każdy doceniał swoich kochanych rodziców! Bo dają nam tyle serca! A często są niedoceniani. Ja staram się i chcę być dobra dla mojej mamusi bo jest Ona SKARBEM od Ojca Niebieskiego!

Dodam, że tak wielkich Cudów w moim życiu było bardzo dużo ! ZA wszystkie Ci JEZU dziękuję!

DZIĘKUJĘ CI MATKO BOŻA POMPEJAŃSKA ! 😉 <3 Oddaję Ci moje serce ! Amen.

NOWENNA DO MATKI 

+ płócienny szkaplerz

BOŻEJ SZKAPLERZNEJ

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o