Ola: nowenna „niewysłuchana”

Witam. Długo zwlekałam z napisaniem świadectwa, ponieważ zastanawiałam się, co ja w ogóle powinnam przekazać ludziom. Odmawiałam nowennę końcem ubiegłego roku będąc w ciąży, w intencji szczęśliwego narodzenia mojego Synka (ciąża trudna, leżąca, zagrożona porodem przedwczesnym). Podczas odmawiania nowenny czułam spokój, że Matka Boża ma mnie w swojej opiece i przecież nic złego nie może się wydarzyć. Jednak cały czas miałam w sobie taką obawę, że nie donoszę tej ciąży, nie wierzyłam w jej szczęśliwe zakończenie. W marcu zaczęłam odmawiać drugą nowennę, gdyż stwierdziłam, że podczas jej odmawiania jestem spokojniejsza i że to mi pomoże utrzymać ciążę. Jednak w 6 dniu odmawiania nowenny dostałam skurczy i urodziłam Synka, który żył tylko dwie godziny… Rodząc go i płacząc po porodzie ciągle miałam przed oczami Matkę Bożą, która cierpiała patrząc na śmierć swego Syna. Wiem, że Ona cierpiała po stokroć bardziej, jednak do tej pory nie potrafię zrozumieć dlaczego mnie to spotkało, dlaczego moja modlitwa nie została wysłuchana… Jednak staram się dużo modlić i wiem, że to jest po prostu Boży plan, że czemuś to moje cierpienie miało służyć. Mam nadzieję, że kiedyś dowiem się czemu. Choć już teraz zauważam zmiany w swoim sercu, mimo wszelkich wątpliwości, bólu, moja wiara się pogłębiła. Jestem milsza dla otaczających mnie ludzi, w każdym widzę dobro, staram się nikogo nie oceniać. A może właśnie o to chodziło? O przemianę mojego serca? Nie wiem, w każdym razie nie przestaję się modlić i ufam, że kiedyś otrzymam odpowiedzi na moje pytania….

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

36 komentarzy do "Ola: nowenna „niewysłuchana”"

Powiadom o
avatar
ania
Gość

Tak to prawda to cudowne swiadectwo ! Niemarw sie Matka Boza wie co robi I czuwa nad nami! Badz wytrwala I modl sie! 🙂 pozdrawiam serdecznie! 🙂

Apostoł Różańca
Gość
Apostoł Różańca

Najważniejsze aby dziecko ochrzcić, a Twoje żyło i było pewnie ochrzczone.

haniaplociennik@wp.pl
Gość
haniaplociennik@wp.pl

po odmawianiu nowenny są 3 odpowiedzi od Maryi: 1. Tak 2.Jeszcze nie teraz 3. Mam wobec Ciebie inny plan. Też przechodziłam przez to cierpienie 2 razy, ale Maryja i jej syn mają dla nas przygotowany lepszy plan:)Spokojnie czekaj i trzymaj się ciepło

Ja
Gość
Matka Boża obiecuje po odmówieniu jednej nowenny łaski. Rozpoczęcie 2 w tej samej intencji to paradoksalnie objawa braku wiary i zrobienie bożka z jakiejś formuły modlitwa pompejańska jest dobra ale nie jest tajemniczym zaklęciem czy skryptem to Bóg ma moc uczynić nam to o co prosimy a nie modlitwa sama w sobie. Przestańcie traktować Pana boga jak handlarza są intencje które potrzebują długotrwałej modlitwy wstawiennictwa jak wierność w małżeństwie(trzeba cały czas o to dbać) ale jak prosimy go o dziecko czy sprawy doczesne to przecież on jest dobrym ojcem i wie czego nam trzeba a jak sami go prosimy. A… Czytaj więcej »
Ola
Gość

no właśnie bałam się zaczynać drugą nowennę, bo myślałam że Matka Boża może to uznać za brak wiary, ale ja podczas odmawiania nowenny czułam się spokojniejsza, radośniejsza i dlatego zaczęłam odmawiać drugą. przecież to niemożliwe, żeby Bóg zabrał mi Syna przez brak wiary 🙁

AlaJ
Gość

Ola wyszło na to, że masz wiarę.

łukasz84
Gość
łukasz84

za swoje dziecko można 100 nowennen odmówić =) i nie będzie to brak wiary, dobrze zrobiłaś że zaczełaś drugą.

AlaJ
Gość

Bardzo dobra rada. Może trochę nie na miejscu określenie, że ktos traktuje Boga jak handlarza, bo smutni, potrzebujący i proszący nawet tą samą formułą nie maja takiego celu. Sama jednak nigdy nie powtarzałam intencji NP, niestety też uważam to za brak wiary lub coś jakby bóg czy Matka boża nas niedosłyszeli. 😉

Sylwiaaa
Gość
Sylwiaaa

To dlaczego w takim razie Matka Boska polecila Fortunatinie odprawic ja w sumie trzy razy? Niech kazdy lepiej sie modli tak jak mu sumienie podpowiada, a nie boi sie prosic za duzo razy, ze niby za slabo wierzy… Pukajcie a wam otworza, tak jest w Pismie, a nie zapukajcie i czekajcie to moze ktos otworzy…

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Z tego co pamiętam to Matka Boska poleciła odmówić Fortunacie ( pozwolicie, że posłużę się tu polską formą tego imienia ) odmówić w sumie 6 ” małych” Nowenn ( 9×6 = 54 ), które składają się w sumie na jedną NP Pompejańską, Trzy odmawiamy w części błagalnej ( 3×9 = 27 ) i i trzy w części dziękczynnej ( 3×9=27, a 27+27= 54 ). O odprawieniu trzech w innym komtekście nie słyszałam…

Sylwiaaa
Gość
Sylwiaaa

Dzieki za Twój komentarz Zadowolona, ja slyszalam wlasnie, ze to byly trzy nowenny, a teraz przeczytałam na spokojnie tekst na tej stronie, przeanalizowałam daty tego cudu, który dokonał się w przypadku Fortunaty i rozumiem, jest dokładnie tak jak piszesz. Sama trzy nowenny odmawiałam serią w przegranych sprawach bo wydawało mi się, że to tak ma wyglądać + czułam spokój i potrzebę modlitwy… w sumie były trzy takie intencje, skądinąd wstawiennicze, wszystkie ułożyły się 180* inaczej niż zakładałam, ale z korzyścią dla osób. Muszę to przemyśleć, ale na pewno dzięki za Wasze komentarze.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

🙂

barbara
Gość
barbara

Bog z Toba i nie trac wiary ,Wiara czyni cuda .

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Do Ja,a kimze Ty jestes zeby oceniac
poziom wiary innej osoby?! Ja lacznie z mezem odmowilismy 3 nowenny za nasze dzieciatko,ciaza byla od poczatku zagrozona,kiedy dostalam silnego krwawienia strasznie plakalam,ze stracilam naszego aniolka,maz caly czas mi powtarzal,ze jestem w dobrych rekach Maryji.Jadac do szpitala odmawialismy koronke do Bozego Milosierdzia,a czekajacw szpitalu na badanie mowilam” Panie Twoja Wola,nie moja”.lekarz kazal mi sie przygotowac na najgorsze.Zamowilam msze,plakalam bardzo,ale od poczatku chcialm,zeby w moim zyciu Jego Wola sie wypelniala…Moja coreczka przyszla na swiat 8 maja.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Po części zgadzam się z „Ja”. Gdzieś czytałam fajne porównanie odnośnie modlitwy i życia. Dzwonię we wtorek i umawiam się z koleżanką na kawę powiedzmy na piątek na 18.00. Ona zgadza się i obiecuje, że będzie w piątek o 18.00 w umówionym miejscu. Ale ja tak na wszelki wypadek wydzwaniam do niej od wtorku do piątku co godzinę i upewniam się czy na pewno będzie w piątek na kawie…Jak wtedy czuje się koleżanka? Nie wierzę jej? Nie ufam?…
Z drugiej strony jest przypowieść o upartej wdowie…

AlaJ
Gość

a potem jeszcze nie przychodzę, bo po co, i tak koleżanki może nie być na tej kawie ;))

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Haha…na taką końcówkę opowieści nie wpadłam 😉

Ola
Gość

czyli jednak to moja wina, niepotrzebnie zaczęłam tą drugą nowennę? może rzeczywiście gdybym bardziej zaufała Maryi to mój Synek nadal by żył:( sama nie wiem, im bardziej się w to zagłębiam tym mniej rozumiem 🙁

AlaJ
Gość
bez przesady, nie może tak być, żebyś sobie zaszkodziła, bo nie nasza to wina czy mamy większą czy mniejszą wiarę. Ponoć Bóg niczego nie zabiera, tylko daje, czasem jedynie na krótki czas. Ja nie mówię dwa razy NP w tej samej intencji (bo są inne sprawy), ale i tak prośbę powtarzam. bóg chce, żebyśmy pokazywali, że nam zależy na czymś. Sami też musimy to wiedzieć. Ale jeśli ktoś tak robi, to jego sprawa. Nie ma nigdzie żadnej zemsty za to, że się źle modlimy, czy jakoś tam. ważne, że się modlimy i wierzymy, na tyle ile się udaje.
łukasz84
Gość
łukasz84

To że twój synek nie żyje nie jest twoją winą !!!!!!!!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Moja ciąża była z wieloma komplikacjami i było prawdopodobieństwo tego iż dziecko może urodzić się z wodogłowiem i innymi zaburzeniami, moja teściowa odmawiała w mojej intencji nowennę, ja modliłam się codziennie, wierzyłam że Bóg mi pomoże, że wszystko będzie dobrze, poród był ciężki, wtedy też modliłam się do Matki Bożej. Dziś mam wspaniałego zdrowego synka i wiem że cuda się dzieją, nie zawsze może jest to dosłownie to, czego oczekujemy ale warto wierzyć, modlić się i mieć ufność w Bogu!

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Olu… To jest niczyja winna…Nie myśl w tych kategoriach. Mimo odmawianie NP ludzie nadal będą chorować i umierać.Porządku świata nic nie zmieni. Nawet wskrzeszony przez Jezusa Łazarz też kiedyś umarł. Wiem, że śmierć dziecka była dla Ciebie traumatycznym przeżyciem ale jeśli nie pożegnasz się ze swoim Maleństwem i nie ruszysz do przodu to zatrujesz swoje życie i najbliższych.

Ola
Gość
staram się nie obwiniać i nie szukać winnych. pogodziłam się ze śmiercią Synka, wiem, że tak miało być, ale ciągle szukam odpowiedzi dlaczego tak się stało, czemu to miało służyc. wierzę, że kiedyś się dowiem. poza tym pozostaje problem kolejnego dziecka, mam już trzyletnią córkę i zawsze marzyłam o trójce dzieci… ale mam niewydolną szyjkę macicy i lekarze mówią, że jej się już nie da naprawić i w każdej następnej ciąży będzie jeszcze gorzej. i teraz pojawia się problem antykoncepcji. nie chcę jej stosować, bo to grzech ciężki. ale z drugiej strony boję się zajść w ciążę, boję się przeżywać… Czytaj więcej »
Katarzyna
Gość
Katarzyna
Olu kiedy urodzilam synka,martwilam sie ze zajde szybko w kolejna ciaze ze wzgledu tez na nie najlepsza sytuacje mieszkalna i finansowa,o antykoncepcji nie bylo mowy przez ok 2 miesiecy prosilam Maryje i Ducha Sw.co mam zrobic,po tym czasie przyszedl spokoj i calkowite zawierzenie Bogu i oddanie swojej plodnosci,po kilku po kilku miesiacach zaszlam w ciaze a Bog przez rece Maryji o wszystko sie zatroszczyl…dzis jestem szczesliwa mama juz dwojki pociech i nasza sytuacja sie poprawia. Do zadowolonej Bog to nie kolezanka. Ktos kiedys napisal,ze duze intencje potrzebuja duzej modlitwy,male malej i czesto tutaj czytam,ze osoby midla sie np do Sw.Rity… Czytaj więcej »
zadowolona
Gość
zadowolona

Katarzyno zdaje sobie sprawę, że Bóg to nie koleżanka…To było porównanie, przypowieść, gra wyobraźni…Nawet nie mojego autorstwa a Reginy Brett zaczerpnięta z książki „Jesteś cudem”. Jednak ilustrująca nasze jakże ludzkie zachowanie w stosunku do modlitwy.

Maciek
Gość
Maciek
Cześć Olu, Pisze ten komentarz bo sam jestem twardym grzesznikiem, któremu Bóg pokazał swoje miłosierne serce niecałe 2 miesiące temu.Był sakrament pojednania (pierwszy od wielu lat), staram się przyjmować często Jezusa, odmawiam różaniec, ale zdarza mi się nieraz opuścić modlitwę różańcową. Od tego czasu dzieją się w moim życiu, rzeczy piękne (widze działanie Boga na codzień), ale są też chwile słabości, upadki, wątpliwości. Baaaa od czasu mojego powrotu wątpliwości czasami stały się tak silne jak nigdy wcześniej….ALE WIERZE CAŁY CZAS! Po co napisałem te kilka linijek tekstu ? Bo sam w swoim powrocie na drogę jaką jest Jezus i Maryja,… Czytaj więcej »
Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pod kazdym Twoim zdaniem Macku sie podpisuje,pieknie to napisales.

k
Gość

Olu, a npr? Bardzo polecam.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Olu…”K”…ma rację. Powinnaś skontaktować się z dobrym lekarzem naprotechnologiem.

Ola
Gość
dziękuję wszystkim za komentarze. budujące jest to, że tak wiele osób się modli się i rozmyśla o Bogu. w moim otoczeniu nie mam za bardzo z kim o tym porozmawiać, a bardzo tego teraz potrzebuję. dziękuję Ci Maćku za Twój komentarz. powiem szczerze, że ja wierzę w Boga, który jest dobrym, kochanym Ojcem, który mi wybacza moje słabości, do którego zawsze mogę się „przytulić” modlitwą i który chce dla mnie jak najlepiej. nie postrzegam Go jako karzącego, gniewnego i mściwego, choć wiem że wiele osób ma takie podejście i wierzy, modli się, chodzi do Koscioła ze strachu przed gniewem Bozym.… Czytaj więcej »
łukasz84
Gość
łukasz84

Zrobiłaś najpiękniejszą rzecz dla tego dziecka zaczynając drugą nowenne. Nie przejmuj sie tymi komentarzami, są wyjątkowo nieodpowiedzialne ( takie połączenie dewocji z głupotą). Módl się, nieustawaj.

Beata
Gość
Na pewno w niedługim czasie otrzymasz od Maryi tyle łask, że sama będziesz zaskoczona tym co będzie pięknego działo się w Twoim życiu. Będą się zapewne dokonywać w Twoim życiu wspaniałe rzeczy. Mój teść stracił ukochanego ukochanego najmłodszego syna. Chłopiec miał 4 lata i był jego oczkiem w głowie. Niestety spotkała go tragedia. Chłopak się utopił. Został z trójką synów. Rodzina przeżyła straszne załamanie, ale nie straciła wiary. Mieli zaciągnięty ogromny kredyt na gospodarstwo, liczne zobowiązania wobec innego gospodarstwa, które otrzymali od rodziców, hodowali zwierzęta, żyli bardzo skromnie w starym dwupokojowym domu bez łazienki, ciężko pracowali (perspektywy kiepskie, bo takich… Czytaj więcej »
Niki
Gość

No właśnie. Ktoś niedawno przytoczył przykład Hioba. Pewnie tak jest, że Pan Bóg w przyszłości wynagrodzi cierpienie czy trudne doświadczenie, tylko ciężko nieraz w to uwierzyć, zwłaszcza gdy wszystko się wali a modlitwa jakby odbijała się od ściany.

beata
Gość
Beato, dałaś mi tyle otuchy opisując tę historię. Ja każdego dnia modlę się o uzdrowienie mojego małżeństwa, odmawiam 5 nowennę i nie będę wyliczać do ilu świętych modlę o ich wstawiennictwo…..Po pół roku małżeństwa doczekaliśmy się daru poczęcia synka…..wszystko układało się pięknie, czuły kochający mąż, dziecko się rozwijało… ale mój synek Piotruś umarł (poroniłam syna w 6 miesiącu ciąży) lekarze nie wiedzą dlaczego….po 3 tygodniach od śmierci synka przez przypadek dowiedziałam się, że mój ” kochający” mąż prowadził dwa domy….oszukiwał mnie, Synka, rodzinę i przyjaciół do samego końca. On każdego dnia swoimi kłamstwami zabijał swoją rodzinę udając troskliwego, kochającego męża… Czytaj więcej »
Iza
Gość
Myślę, że w wielu sprawach się mylę i bardziej słucham tego co mówi moje serce, niż tego jak coś powinno racjonalnie wyglądać, jednak bardzo odstrasza mnie wiara, która opiera się przede wszystkim na zakazach, nakazach i prawie… Bóg jest przecież Miłością, on chce tylko naszego dobra, może nam dawać wiele łask, jeśli tylko będziemy o nie prosić. Mogę się mylić, ale chyba nigdzie w Piśmie Świętym nie jest powiedziane, że wolno prosić o coś tylko raz. „Proście, a będzie wam dane(…).Każdy bowiem kto prosi otrzymuje.” Odmawiamy różne modlitwy, często wciąż w tych samych intencjach, dlaczego nie możemy odmawiać NP w… Czytaj więcej »
Karolina
Gość
Karolina

Ola Bog Cie kocha!!! I nie nam ludziom tu na ziemi osadzac czy modlitwa w jakiejs intencji ma byc raz czy dwa razy… Przeciez kieruje nami Duch Swiety… Nic nie dzieje sie przypadkowo…Bog ma plan… Czasem nie otrzymamy jednoznacznej odpowiedzi na ziemi…. Ale żyjmy tak by starac sie wypelniac wola Boza i dziekowac Panu za kazdy dzień za laske wiary zycia….

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij