Ewelina: Drugie życie

Długo zwlekałam z napisaniem tego świadectwa,ale chcę bardzo podzielić się z innymi ludźmi jak łaskawa dla mnie była i jest Panna Różańcowa z Pompejów.Nie wiem nawet od czego zacząć,bo tak wiele działo się ostatnio w moim życiu.Jestem i byłam osobą wierzącą,ale od momentu gdy ojciec zaczął nadużywać alkoholu i robić ciągłe awantury w domu było mi i mojemu rodzeństwu bardzo ciężko.Tym bardziej,że mama była współuzależniona.Bieda i alkohol w domu działał niszcząco na całą rodzinę.Problemy zaczęły się dopiero potem jak zauważyłam,że zwracam uwagę zawsze na mężczyzn,którzy nie zasługują na moją miłość i szczerość.Niestety do tego doszły problemy ze zdrowiem psychicznym-depresja.Moje poczucie własnej wartości malało z dnia na dzień.Nie potrafiłam zrozumieć dlaczego Bóg o mnie nie pamięta.Myślałam,że jestem dzieckiem,które nie zasługuje na miłość Boga.Czułam się gorsza od innych.Szukałam szczęścia w ludziach,a nie w Bogu.Nie wierzyłam,że ktoś na górze może kochać kogoś takiego jak ja,bo przecież nie jestem idealna.Ciągle popełniam jakieś błędy i jestem taka słaba.To wszystko sprawiło,że oddaliłam się od Boga i kościoła.Pójście na Mszę świętą było dla mnie zbędne i niepotrzebne,bo czułam,że Bóg o mnie i mojej rodzinie już dawno zapomniał.Nie dam rady napisać całkowicie wszystkiego,ale chcę ukazać,że Bóg nigdy nas nie zostawia,to my wątpimy w jego miłość.On zawsze jest z nami.Pierwszą Nowennę zaczęłam odmawiać w styczniu,dlatego,że nie pozostało mi nic w życiu tylko modlitwa,nie potrafiłam też znaleźć sobie pracy w Polsce,wyjeżdżałam za granicę,ale to jeszcze bardziej psychicznie mnie wykańczało,ale za coś trzeba było żyć,bo pomocy od rodziców nie było nigdy.Od pełnoletności musieliśmy sobie sami radzić ze zorganizowaniem pieniędzy.Pierwsza modlitwa była o usunięcie niewłaściwych mężczyzn w moim życiu i równocześnie modlitwa o dobrego męża.Modlitwa szła mi bardzo dobrze i nie sprawiało mi to większego problemu.Zawsze znalazłam czas.Na spełnienie tej prośby czekam jeszcze,ale zadziało się we mnie coś niewiarygodnego,bo znalazłam spokój wewnętrzny,którego od bardzo dawna nie czułam.Stało się coś niesamowicie dobrego we mnie.Nie potrafię zrozumieć co,ale czuję,że jestem przez kogoś teraz w życiu kierowana.Moje życie religijne zmieniło się całkowicie.Teraz uczestnictwo we Mszy Świętej jest dla mnie bardzo ważne i sama z własnej nieprzymuszonej woli tego potrzebuję,nawet spowiedź nie jest dla mnie problemem.Zaczęłam inaczej patrzeć na problemy w domu,zaczęłam odzywać się z ojcem.Moje życie zaczęło mieć sens i nie potrzebowałam do tego wielu znajomych,wystarczyły mi przyjaciele,którzy byli ze mną od zawsze.Moim największym przyjacielem stał się Bóg.Do Niego i Matki Boskiej przychodzę ze swoimi problemami.Drugą Nowennę odmawiałam w sprawie pracy i małe kroczki dzieją się w tej sprawie,dostawałam jakieś dorywcze zajęcia,ale wiem,że to dopiero początek w tej sprawie jak i w tej pierwszej.Może ktoś powie,że to nie jest wielkie świadectwo,ale myślę,że najważniejsze,że dla mnie to jest coś wielkiego,bo jeszcze nigdy nie czułam się tak jak teraz.Czuję wyjątkową opiekę od Maski Boskiej i nie chcę już nigdy tego uczucia stracić.Nie przestawajcie wierzyć!Bóg działa w swoim,niepojętym dla nas tempie.I wierzę w to,że Bóg moje i Twoje cierpienia kiedyś wynagrodzi.Trzeba mu tylko zaufać i być cierpliwym.Dziękuję za wszystkie łaski o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów.Ufam Ci już na zawsze!

Chcesz pomóc? Zapraszamy! 

Wesprzyj nasze działania

i zostań darczyńcą!

11
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
11 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
11 Autorzy
EwelinaBeata BednarskaBMAJurszulkaTeresa.A Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Martyna
Gość
Martyna

Ja też jestem z domu dysfunkcyjnego i podobnie to wpłynęło na moje relacje z mężczyznami. Odkąd odmawianam Nowennę czuję i widzę, że zachodzą we mnie duże zmiany. Chwała Królowej Różańca Świętego! Autorce swiadectwa życzę wielu łask.

EWika
Gość
EWika

Przepiękne świadectwo

Karina
Gość
Karina

Cudowne swiadectwo, niech Bog ma Cie w opiece a matka kochana niech Cie prowadzi….

Irena
Gość
Irena

Ewelinko, pięknie opisałaś swoją drogę do Pana i Matki Bożej. Nie wyobrażasz sobie, jak Jezus Cię kocha. Jesteś wspaniałym człowiekiem, pamiętaj o tym! Cieszę się razem z Tobą. Niech Ci Bóg błogosławi

Basia
Gość
Basia

Piękne świadectwo. Życzę Ci wielu Bożych łask.

Martyna
Gość
Martyna

Ja również pochodzę z rodziny alkoholowej więc doskonale Ewelinko Cię rozumiem. Moja historia jest bardzo podobna z tą różnicą, że Ktoś tam na górze zesłał mi wspaniałego mężczyznę, aktualnie mojego męża. Dzieciństwo niestety było koszmarem. Konsekwencje tego wyszły teraz: lęki itp., ale nie ma się co użalać. Maryja wyciągnęła do mnie rękę i powoli wyciąga mnie z bagna, w którym tonęłam.
A Twoje świadectwo jest wspaniałe, już widać ogrom łask. Niech Bóg Cię błogosławi.

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Niech Bóg ma Cię w swojej opiece

urszulka
Gość
urszulka

BLogoslawie ci .przepiekne świadectwo.
Chwala panu
Jestem pod wielkim wrażeniem.

BMAJ
Gość
BMAJ

PIEKNE SWIADECTWO MODLMY SIE DO MATKI BOZEJ

Beata Bednarska
Gość
Beata Bednarska

Twoje świadectwo jest Wielkie, przez Twoje słowa mogłam poczuć miłość Bożą.

Ewelina
Gość
Ewelina

Dziękuje wszystkim za miłe słowa to wiele dla mnie znaczy.Obecnie modlę się kolejną Nowenną o zdrowie psychiczne,wyjście z depresji,żeby już nigdy nie wracała.Z każdym dniem czuję się coraz lepiej,bo wiem,że mam szczególną opiekę Matki Boskiej.W sumie już jestem szczęściarą,bo mam swojego Ojca w niebie,który jest moim opiekunem i niesamowicie czuję jego obecność przy mnie każdego dnia.Wiem,że z czasem wszystko się ułoży.Jestem bardzo dobrej myśli.Ja również wszystkim życzę wielu łask i żeby każdy znalazł tą właściwą drogę,tak jak ja po wielu trudach i przykrościach ze strony niewłaściwych ludzi odnalazłam prawdziwego przyjaciela jakim jest Bóg.Bóg zapłać wszystkim.Bóg wyciągnie nas nawet z największego… Czytaj więcej »