Patrycja: Modlitwa o uwolnienie z alkoholizmu

Mój tata popadł w nałóg picia alkoholu. Najpierw zaczęło się od jednego piwa codziennie aż doprowadziło to do tego, że nie mógł sobie odpuścić i każdego dnia musiał wypić ich kilka. Jak łatwo się domyślić spowodowalo to nieszczęście w naszej rodzinie, ponieważ każdego wieczoru był pijany. Zaczął nas źle traktować i kłamać że nie ma problemu, że on nie pije tylko sobie to wymyślamy. Widziałam że moja mama bardzo cierpi z tego powodu, dlatego postanowiłam się zmobilizować i zacząć odmawiać nowennę w tej intencji. Oczywiście były trudne momenty ale stopniowo zaczęłam zauważać przemianę w tacie. Był nawet taki czas, że w ogóle nic nie wypił. Nie mogę powiedzieć, że tata zupełnie przestał pić ale widzę stopniową przemianę w jego sercu. Wierze że uda się całkowicie przemienić jego życie. Jeszcze muszę dużo modlitwy za niego ofiarować ale wiem, że warto bo Matka Boża zawsze zanosi do Boga nasze prośby i błagania. Polecam wszystkim ta modlitwę bo wiele innych łask można otrzymać za jej przyczyną. Wcześniej zaczęłam także odmawiać nowennę w intencji chorego na raka w rodzinie i pomimo, że nie skończyłam jej a odmówiłam tylko kilka dni Pan Bóg za przyczyną Matki Bożej uzdrowił naszego krewnego i rak okazał się być niezłośliwy.

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

  • Nie poddawaj się Patrycjo i nie przejmuj kąsającym komentarzem od noname54675. Nic by nie pomogło, gdyby mu żona wylewała piwsko przez okno czy muszli klozetowej. Przemoc zawsze rodzi przemoc. Warto oprócz nowenny ofiarować – jeśli zdrowie na to pozwala – dzień postu w intencji taty, ofiarować Msze i Komunie św. Jednym słowem – zło dobrem zwycieżać.

  • Noname, wylewanie alkoholu nic nie daje i to nie jest moja uwaga. To słowa wielu osób uzależnionych. Spróbuj zrozumieć, że kąśliwe komentarze naprawdę nie pomagają. To, co dla Ciebie jest dowcipem, dla kogoś jest bardzo raniącym wpisem.

  • Do Noname. To już kolejny Twój wpis, który jest nie na miejscu. Uprzejmie Cię proszę, zważaj na to co i jak piszesz. To nie wykop (lub inny portal ze śmiesznymi obrazkami), którego, jak mniemam po stylu Twoich wypowiedzi, pewnie jesteś stałym bywalcem.
    Ludzie piszący tutaj potrzebują wsparcia i współczucia, a nie nieuprzejmych komentarzy.

    • Dokładnie Ewo! Nie można pisać takich komentarzy, nie wiedząc dokładnie do kogo jest skierowany. To świadectwo mogło być przecież napisane nawet przez nastolatkę. Uważam, że bez względu na wiek Bóg wysłucha prośby córki, która modli się za tatę. Nie wiadomo jak Opatrzość tym pokieruje, ale trzeba pamietać, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.

  • Człowieka nie zmienimy, ale może to zrobić Bóg i posłużyć się nami jako narzędziami. Przede wszystkim musimy pilnować siebie, aby nie grzeszyć, żeby nie było kłótni itd., a jeżeli jakaś relacja powoduje, że przechodzimy od grzechu do grzechu to ją ograniczyć albo zerwać. Pan Jezus jednak mówi bądźcie przebiegli jak węże a nieskazitelni jak gołębie. Można zatem być przebiegłym a starać się w niczym nie uchybić miłości Boga. Pewne dobre rzeczy podejmować w ukryciu, np. modlić się za taką osobę, ofiarować Komunię Św.

    Kiedyś jeden ksiądz opowiadał, że w pewnej rodzinie ojciec pił. Żona prosiła żeby przestał, ale nie słuchał. Pewnego dnia wrócił do domu z pracy, a na stole była tylko kartka, żadnego obiadu, żona postanowiła się wyprowadzić i zabrała ze sobą małoletnie dzieci. Mąż się nawrócił i zaczął chodzić na pielgrzymki, ot 🙂
    Pozdrawiam

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!