Monika: Moje pierwsze świadectwo otrzymanej łaski

Chcialabym złozyc moje pierwsze swiadectwo. jestem mężatka 3 lata od poczatku ukladalo nam sie nie za ciekawie ale chyba pomoc Mateńki i nasza Milosc przetrwala wszystkie kryzysy. Ale nie o tym moje swiadectwo. W tamtym roku dokladnie rok temu zachorowalam na nerwice lękową i depresje. Zazywalam i zazywam niestety nadal rozne leki przepisywane przez lekarzy. I czulam sie jakbym umarla za zycia nie mialam sily na nic nie cieszylo mnie nic. Ukojenie otrzymywyalam jak bralam rozaniec do ręki i odmawialam nowenne pompejanską.                Ktoś kto mial kiedykolwiek okazje doswiadczyc jak straszna jest to choroba jak boimy sie wszystkiego boimy sie wyjsc boimy sie kontaktu z ludzmi itd Byl czas ze nie moglam wejsc do Kosciola bo mialam natychmiastowy sygnał w glowie i  łomotanie serca strach aby z niego wyjsc to bylo straszne. Ale malymi kroczkami przelamywalam sie wychodzilam do ludzi mimo przeciwnosci wychodzilam do kosciola na msze o uzdrowienie staralam sie zostawac sama w domu zeby przelamywac swoj lęk i wiem ze to dzieki Matence Najukochanszej sie to odbywalo. Jestem w polowie Nowenny Pompejanskiej i wiem ze gdyby nie modlitwa i Pomoc od Matenki poddalabym sie. A tak wierze ze wszystko skonczy sie dobrze ze bedziemy z mężem szczesliwi doczekamy sie potomstwa i bedzemy cieszyc sie zyciem gorąco sie o to modle. Jeszcze nie jestem w pełni zdrowa ale wiem ze Matenka wie co robi i Kocham ją nad zycie!!! wiara czyni cuda pamietajcie Kochani. Dziekuje za wsparcie za modlitwe od wszystkich ludzi ktorzy sie za mnie modlili i pocieszali wierzyli ze bedzie dobrze. Bog zaplać Trwajcie w modlitwie i w wierze nie poddawajcie sie!!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

9 myśli na temat „Monika: Moje pierwsze świadectwo otrzymanej łaski

  1. Moniko módl sie i ufaj!!! W intencji o moje uzdrowienie z nerwicy i dppresji zostało odmówione 5 Nowenn (2 odmówiłam ja) Byłam w takiej samej sytuacji jak Ty i wstyd sie przyznac ale modląc się nie zupełnie wierzyłam że kiedys będzie normalnie, fajnie, że kiedyś obudze się bez tego uczucia lęku,kołatania serca,drżenia ciała….. A jednak mimo że te Nowenny które odmawiałam za siebie były okronie trudne bo mój stan podczas tych dni się pogarszał – pojawiły się mysli samobójcze, chęć zerwania medalika,różańca to jednak wytrwałam i dziś jestem innym człowiekiem! To co opisujesz podczas wejścia do kościoła – wiesz,że to zły próbuje Cię zniechęcić do kościoła???! U mnie było tak samo – wchodziłam do kościoła i serce waliło jak szalone, myśli,że zaraz zemdleje, zimne i gorące poty na ciele i myśl żeby wyjść ! A jednak nie poddałam się zdałam sobie sprawę,że to zły mnie atakuje i to dodawało mi siły i chęci do modlitwy!!!

  2. Dziekuje Agatko za tak mile slowa duzo dla mnie znaczące;) tylko osoba ktora doswiadczyla tego stanu wie co to znaczy jakie to jest samopoczucie i stan. Modle sie nie i nie poddaje zamawiam Msze czesto jak to tylko mozliwe. Na temat depresji i nerwicy moglabym napisac ksiazke. Ciesze sie ze wyszlas z tej paskudnej choroby ze Matenka i NP Ci w tym pomogly. Ze mną zly nadal walczy juz ponad rok ale nie dam sie !!! Ja tymbardziej jak zly mnie wypycha z Kosciola to ja jeszcze czesciej chodze przyjmuje KOmunie Św. chodze na Msze o uzdrowienie i zlemu to nie w smak bo zajalde kombinuje jak mi jeszcze dokuczyc abym zmiekla. No u mnie to zly chyba tez podpowiada zeby juz sie nie modlic bo nie ma sensu a ja trwam i wytrwam. Pozdrawiam Cię serdecznie dodalas mi otuchy

  3. Kochana Agatko powiesz wszystko Panu Bogu kochajacemu i Maryi nie przestawaj sie modlic a zobaczysz ze wszystko sie ulozy. Pan Bog nie opuszcza swoich dzieci, musisz mu zufac calkowicie. Z Bogiem kochana, walcz do konca.

  4. Moniko są takie książeczki „Modlitwa uwolnienia ”
    Takie krótkie modlitwy / z tych książeczek/np. W Imię Jezusa wyrzekam się ducha lęku

  5. Moniko! bardzo dobrze Cie rozumiem mam 25 lat i wyobraz sobie ze przeszłam depresje i nerwice lekowa. Mialam takie same objawy jak Ty lek przed ludzmi, tłumem i wiele innych dolegliwosci:(Kiedy zachorowałam własnie zaczełam modlic sie nowenna pompejanska i wyobraz sobie ze po zmówieniu 3 nowenn w tej samej intencji czyli mojego zdrowia zostałam wysłuchana:) Po pierwszej nowennie czułam sie lepiej ale nadal nie bylo ciekawie, po drugiej moj stan dalej sie powoli poprawiał i po trzeciej byłam prawie zdrowa czy;i to wszystko trwało ;powoli:) Ale ufaj!! Matka nasza chce abysmy byli zdrowi i szczesliwi na pewno dostapisz łaski zdrowia:) Chwała Panu!!!!!

  6. Trzeba zaufać Chrystusowi, On poprowadzi nas właściwą drogą. Potwierdzam – modlitwa przynosi ukojenie. Działa jak balsam na nasze troski i problemy, pozwala odzyskać wewnętrzny spokój. Piękne świadectwo.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!