Urszula: Niepewność

Witam 😉
Nie wiem czy mój artykuł zostanie opublikowany ,ale bardzo chciałam się podzielić moimi odczuciami związanymi z odmawiania Nowenny !!. Odmawiam już trzeci raz nowennę,a drugi raz w tej samej intencji . Od mawiając nowennę poczułam taki spokój wewnętrzny, ale gdy ją odmawiam zawsze coś ,się dzieję albo mnie głowa boli , albo dzieci coś zawsze potrzebują ode mnie , lub robi mi się gorąco i nie mogę się skupić, albo po prostu czuję niechęć odmawiania ,, coś mi mówi nie odmawiaj po co ci to i tak nic z tego „. Jak odmawiam nowennę strasznie błądzę myślami , myślę o czymś innym nie umiem się skupić na rozważaniu tajemnic , i tak bardzo się złoszczę sama na siebie . Czy ktoś z was też tak ma jak ja ??….. Czy jest sens odmawiania , jeżeli nie mogę się skupić ?? Czy Mateńka może mnie wysłuchać ??…..

17 myśli na temat „Urszula: Niepewność

  1. Jestem pewna ze Matka Boza zawsze wyslucha,w koncu jestesmy slabymi ludzikami i kto jak nie Maryja to rozumie?Nie poddawaj sie i modl sie ja moglabym ci napisac duzo takich histori z mijego doswiadczenia,ale wiara czyni cuda 🙂

  2. Ja też tak miałam. To zły przeszkadza,ale trzeba się przeżegnać i przedtem odmówić egzorcyzm do Michała Archanioła. To pomaga.

  3. Mam podobnie. Odczuwam taką radość a przede wszystkim spokój ducha to jest fantastyczne to dało mi inne spojrzenie na świat my jako ludzie jesteśmy bombardowani sugestiami zła,mam tu na myśli środki masowego przekazu co wpływało na moje samopoczucie negatywnie polegające na tym ,że nie mam na to wpływu. Nowenna Pompejańska zmienia mnie i moje postrzeganie sprawiająć że nadzieje pokładam w Bogu 🙂

  4. Ja tez mam podobnie I odmawiam modlitwe to Aniola Michala, I prosze mojego Aniola Struza aby pomugl mi sie godnie pomodlic a takze czasem przepraszam Matke Boska za brak koncentracji.

  5. Dziękuje Wam za tę radę z modlitwą do Michała Archanioła, także muszę ją zacząć odmawiać. Mam jeszcze pytanie, czy zdarzyło się Wam kiedyś nie zdążyć do godziny 24 odmówić całość tajemnic, to czy kontynuowaliście nowennę czy od nowa trzeba zacząć? Proszę choćby o jedną odpowiedzieć.

    • Ktoś na forum dużo wcześniej pisał że ważne jest aby skończyć modlitwę przed pójściem na spoczynek nocny. Przed zachodem słońca trudno się uwinąć. Odwagi i wytrwałości życzę.

      • Moim zdaniem wszystko zależy od sytuacji. Jeśli cały dzień spędzisz na głupotach i dopiero za pięć 12 sobie o modlitwie przypomnisz, to chyba nie do końca o to chodzi. Z kolei, jeśli będzie to coś bardzo ważnego, to gdy i po północy zmówisz, to moim zdaniem będzie ok, bo liczy się przecież to co w sercu.

  6. A PROPO ZŁEGO TO JA SKRAPIAŁAM WODĄ śWIĘCONĄ MIESZKANIE BO NIE MOGŁAM SPAĆ I POMAGAŁO.Jest takie powiedzenie boj się jak diabeł święconej wody.Ja myślę że M B to nie żandarm dla Ciebie się jeszcze dzień nie skończył i godzina tu nie ma znaczenia moje zdanie odmawiać dalej.

  7. Lepiej może sobie podzielić odmawianie NP . Rano , południe , wieczór . Myślę że mamy swojego Anioła Stróża , aby zwracać się do niego .Ja tak robię …pomaga Czasami np proszę także O.Pio aby mnie obudził abym zdążyła do kościoła na ranną Mszę Św. i wiecie co budzę się . Na prawdę ten Święty ….taki wyjątkowy…. i „słuch” ma dobry. Tez wypowiadanie słów JEZUS jest dobre ..spróbujcie . Imię Jezus – sama Miłość.
    Odmawianie Różańca nie podoba się złemu i robi różne psikusy ….ale w końcu ucieknie ….parzy Różaniec nieszczęśnika

  8. Nowenne Pompejańską odmawiam w całości rano . Wstaję o trzeciej,piję kawę żeby się pobudzić i Nowenna,wszystkie tajemnice w nieco ponad godzinę,potem inne modlitwy potrzebne i na 6.00 do pracy.Można,dzień jest długi ,a rano kiedy wszyscy śpią można się najlepiej skoncentrować.Z Bogiem .Wytrwałości życzę.

  9. Jak ja nie mogę się skupić przerywam na chwilę modlitwę i modlę się aby wszystkie złe duchy odeszły i dały mi się w spokoju pomodlić, po jakimś czasie, moje dziecko nic ode mnie nie chce, nikt mnie nie wola i mogę sie modlić. Więc cierpliwości! Mam tylko problem z tym, że rwą mi się wszystkie różańce. Pozdrawiam, chwała Panu!

  10. Podpowiem Ci co ja zrobiłam, gdy traciłam sens modlitwy…. zadałam sobie kluczowe dla mojego życia pytanie: W jakiego Boga wierzę? Czy jest to Bóg wyłącznie Stwórca , który dał początek wszystkiemu i jest teraz wyłącznie obserwatorem? Czy też wierzę w Boga żywego, Wszechmogącego, Boga Ojca, który jest pośród swoich dzieci żywy i prawdziwy i działa w naszym życiu? Po przemyśleniu faktów, że Bóg zesłał mannę z nieba,czy też. np zniszczył Sodomę, uzdrowił z choroby nie jedną osobę, nawet dał nam Swojego Syna na ziemię, nie mam wątpliwości, że On jest pośród nas i działa. Jak Ojciec, gdy dziecko do niego przychodzi nie pozostawia go samotnym, ale pomaga. Wierzę w Boga Ojca, Wszechmogącego, cudotwórcę. Nie raz, gdy modlę się zamykam oczy i wyobrażam sobie, że na mnie patrzy, uśmiecha się, gdy płaczę, niemal czuję jak ociera moje łzy i głaszcze po policzku. To jest tak niepojęte uczucie, że trudno opisać. Jeśli wierzysz w takiego Boga jak ja- zadaj sobie pytanie, czy nie warto przezwyciężyć to wszystko, zmęczenie pracą dziećmi itp dla tego, który jako jedyny może zmienić wszystko, który jedyny może Ci pomóc, który działa cuda, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Wierz mi, że warto, wyłącz komórkę, tv, uśpij dzieci, odetnij się od wszystkiego a cuda będą się działy, o których nawet nie marzyłaś. Pozdrawiam.

  11. Mam już dużo czasu a więc to co każdej matce leży na sercu modlę się aby zło nie miało dostępu do moich dzieci.To jest najważniejsze.Nie poddawaj się,zło odejdzie.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!