Tadeusz: skuteczność nowenny

Rok temu zacząłem odmawiać nowennę pompejańską o właściwe ułożenie relacji międzyludzkich w pracy, było to 11 października 2014 r. , po odmówieniu tej nowenny miałem kilka dni przerwy i rozpocząłem odmawianie nowenny pompejańśkiej o łaskę nawrócenia dla blskiej mi osoby, po odmówieniu 2 nowenny , rozpocząłem natychmiast odmawiać 3 nowennę...
Read More

Bożena: niepostrzeżenie wiele spraw uległo poprawie

ja odmawiam nowennę pompejańską od 9 grudnia 2012 roku, czyli juz 7, niekoniecznie dostaje to o co prosze ale to co uznaje za potrzebne Matka Boska. Przeczytaj Bożena: niepostrzeżenie wiele spraw uległo poprawie
Read More

Anna: rozwiązanie problemów mieszkaniowych

Martwiliśmy się. Groziło nam, że będziemy mieli kredyt na 30 lat, bez mieszkania, a nawet komornik, jeśli deweloper ogłosiłby bankructwo.
Read More

Ania: Matka nasza wie co nam jest potrzebne

Witam. Chciałam złożyć swoje pierwsze swiadectwo. Otóż pewnego czasu modliłam sie do naszej Królowej w 1 nowennie o łaske uzdrowienia fizycznego moich synow w 2 nowennie o łaske zdrowia dla nich, oraz w 3 nowennie o przemiane mojego meza. Choc byly chwile słabosci i zwatpienia podczas odmawiania to wytrwalam do konca.
Read More

Nikola: Zdałam egzaminy

Witam . Chciałabym podziękować Matce Bożej za pomoc okazaną mi, kiedy bardzo tego potrzebowałam. Obiecałam Najświętszej Maryi , że złoże swoje kolejne świadectwo . 5 Nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać 1 września , kończę 24 października , a moja intencja już została wysłuchana . Przeczytaj Nikola: Zdałam egzaminy
Read More

Małgorzata: Obecność Matki Bożej w moim życiu

Do Matki Bożej odkąd pamiętam zawsze się modliłam i do Niej uciekałam, ale dopiero kiedy zaczełam odmawiać Nowenne zblizyłam się jeszcze bardziej do Niej i całkowice jej zaufałam. W wieku 20 lat wyszłam za mąż, potem dzidziuś (strasznie męczący i długi poród) potem śmierć mojej ukochanej mamy, następne dziecko, relacje z mężem różne a czasem tragiczne. Z zewnątrz udawałam twardzielke, zaradną matkę która doskonale sobie ze wszystkim radzi ale wewnetrznie opadałam z sił i pogrążałam się, moja psychika osiągała dna. Kiedy już byłam u kresu sił poszłam do psychologa, który zamiast wyleczyć moje rany ponownie je rozdrapał i było mi jeszcze gorzej:( Dopiero kiedy zaczęłam Nowenne w moim życiu zaczęło pomalutku się wszystko zmieniać. NIe powiem że było łatwo bo było bardzo ciężko, do tej pory nie potrafiłam w skupieniu zmówić jednego różańca a to 3 w ciągu dnia wydawało mi się to nie do osiągnięcia, ale stwierdziłam że to jest jedyna moja nadzieja. I tak zaczęłam i teraz kończę 4 Nowenne i będę zaczynać 5:) Co się zmieniło ??? Wszystko!!!!! depresja minęła stałam się silną i pewną siebie osobą, poprawiły mi się relacje z mężem, dzieciaczki mi zdrowo rosną, 3 bobasek już niedługo przyjdzie na świat. Niczego mi do szczęścia nie brakuję ani pod względem materialnym ani duchowym, czyje obecność Matki Bożej w swoim życiu że cały czas jest przy mnie i mi pomaga. Ostatnie słowa w modlitwie:A gdyby cały świat wiedział jaka jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Dlatego zachęcam z całego serca do odmawiania Nowenny teraz odmawianie tej cudownej Nowenny przychodzi mi z taką łatwością i stało się dla mnie codziennością i nie zamierzam jej przerywać. Dziękuje Mateńko że mnie przygarnęłaś do siebie. Zachęcam

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Małgorzata: Obecność Matki Bożej w moim życiu"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Urszula
Gość
Urszula

CUmowne świadectwo. Chwała panu

Barbara
Gość
Barbara

Pięknie ! Chwała PANU ! Życzę powodzenia

Ewa
Gość

Piekne świadectwo! Sama zastanawiam się czy modlić sie nowenna o dobrego męza, o znalezienie pracy czy o wyjście z dołka psychicznego, ale dzięki Tobie wiem że aby wszystko w życiu sie ułożyło, musimy najpierw siebie ułożyć dlatego juz jutro zaczynam nowenne o wyciągniecie z depresji. Chwała Mateczce!

A.
Gość

Dziękuję za to świadectwo. A z depresją istna plaga niestety, jestem w podobnym stanie, i tez muszę rozpocząć nowennę.

krzyś
Gość
krzyś

to nie depresja dotyka wszystkich to po prostu brak Boga w waszym życiu brak modlitwy tak wielu z was pisze zaczełam się modlić choćby nowenną i wrócił spokój wewnętrzny wyciszenie żyjemy problemami codziennego życia i z lękiem patrzymy do przodu a życie jest proste Pan Bóg na pierwszym miejscu czas na modlitwę a życie samo się układa

Samotna
Gość
Samotna
piękne świadectwo Małgorzato, dzięki za nie. Krzysiu bywają sytuacje, gdy jednak jest to depresja, ale zgadzam się z Tobą, ze w dzisiejszych czasach (nie piszę o Małgosi) wszystko tłumaczy się depresją. Często jest tak, że brak nam po prostu miłości, wszędzie panuje egoizm, konsumpcjonizm, styl życia jaki np. podają nam media, a przyczyną „depresji” też często jest życie z grzechu, który i tak wcześniej czy później doprowadzi nas do nikąd, pozbawia tej przyjaźni z Bogiem, która jest nam potrzebana do życia. Dziś nie widzi się co to jest grzech, wręcz przeciwnie w dzisiejszych czasach grzech jest gloryfikowany. Zapomina się o… Czytaj więcej »
Barbara
Gość
Barbara

Z uwaga przeczytałam Twoje świadectwo. To cudownie i doskonale, że zaufałaś Wspaniałej Mateczce z Pompei i pełna nadziei na osiągniecie łaski osiągnęłaś Twoja cierpliwościa przemiane dla siebie i rodziny. Jesteś dzielna. Trwaj w wierze a trudy życia będa tylko radoscia . Pozdrawiam serdecznie.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!