Anna: Dobre relacje

Nowennę Pompejańską skończyłam odmawiać wczoraj. Była to moja trzecia Nowenna. A drugie składam świadectwo. Czekałam na zakończenie Nowenny aby podzielić się swoją radością. Modliłam się o udany, bezkonfliktowy wyjazd męża z synem w daleką miesięczną podróż. Syn jest szesnastolatkiem i Jego relacje z Ojcem były dość napięte. Mąż reagował gwałtownie i Syn w podobnym stylu kontynuował rozmowy. Wspólny wyjazd był dla mnie ważną decyzją, gdyż liczyłam na poprawę Ich wzajemnych relacji, usamodzielnienie Syna i wyzwolenie w Nim uczucia troski i opieki nad bliską osobą. Syn był wsparciem jako osoba władająca językiem angielskim. Mąż nie zna języka. A tam dość często była ta znajomość potrzebna. Wrócili na początlu lipca. Mieli tylko jeden moment wymiany zdań ale szybko doszli do porozumienia. Po powrocie ich relacje są znacznie lepsze. Syn wydoroślał. Ogromny niepokój związany z wyjazdem zawierzyłam Mateńce. Dlatego wierzyłam, że tak się stanie jaka jest Wola Boża. Piszę to abyście nigdy nie zwątplili. Wszystkim mówię o mocy Modlitwy Różańcowej. To jest jak woda i powietrezpotrezbne nam do życia. Wierzcie i ufajcie. Maryjo bądź nam pomocą.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Anna: Dobre relacje"

Powiadom o
avatar
Ewa
Gość

Piękne świadectwo, jak Maryja scala rodzinę!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij