Ania: Miłość, ufność, pokój

Jest MIŁOŚĆ!!!
Mateńka mnie wysłuchała! Wierzcie i módlcie się z ufnością i wiarą. Ona słucha i jest z nami, nie zostawi nigdy! Moja nowenna zaczęła się, jak u większości, w momencie, gdy już nic nie pomagało, byłam na skraju załamania nerwowego. Mam już trochę lat i kolejny związek okazał się ogromną pomyłką. Po dwóch latach okazało się, że człowiek z którym jestem mnie zdradza, że jest uzależniony od kobiet, seksu. Dodam, że dużo dla niego poświęciłam, w tym czasie oddaliłam się od Boga. Ten człowiek był po rozwodzie. Przeszkadzało mi to , że nie mogę przystępować do Komunii Św. Ale nawet, gdy na jaw wyszły jego zdrady, nie umiałam się od niego uwolnić. Bardzo go kochałam. Bałam się też, że mam już tyle lat, przecież tak trudno i jest spotkać kogoś… i pokochać.
Na nowennę natrafiłam dzięki tej stronie internetowej i uwierzyłam, zaufałam, że to jedyna droga, i że Bóg ma w tym jakiś plan. Otrzymałam wszystko o co prosiłam!!!! Zmówiłam do tej pory trzy nowenny i każdej intencja się spełniła. Zostałam uwolniona i co dla mnie tak bardzo ważne poznałam fantastycznego człowieka i zakochałam się z wzajemnością !!! Uczuć nie da się wykalkulować i pomimo, że obok mnie zawsze byli jacyś mężczyźni to do nich nic więcej nie czułam, aż wreszcie pojawił się!!! Ufajcie! Módlcie się. Mateńka nas nie zostawia, ona jest z nami, nie jesteśmy sami!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

12 myśli na temat „Ania: Miłość, ufność, pokój

  1. Witaj Droga Lucyno;) ciesze sie ze trafiłam na Twoje świadectwo bo tez jestem w trudnej sytuacji sercowej odmawiam 1 nowenne dzis jest moj 26 dzien i ostatnio miałam sporo chwil zwątpienia ze skoro nie na efektów to rzucę to wszystko, ale cis mnie trzyma przy tej modlitwie, i teraz ta Twoja wypowiedz Rwoje świadectwo utwierdza mnie ze nie moge przestać wierzyć musze ufać Matce i Bogu i byc cierpliwa;) z całego serca Cie pozdrawiam i zycze szczescia;)

    • Jutro jest Święto Przemienienia i twój ostatni dzień części błagalnej. Nie poddawaj się, przyjmnij to jako znak od Mateńki 🙂

  2. Zwątpienie, rozdrażnienie, negacja etc to typowe odciąganie złego od Matki Bożej i NP. Alleluja i do przodu mimo wszystkich natrętnych myśli i nieprzyjemnych zdarzeń. JUT (Jezu Ufam Tobie)

  3. Olaaa daj znać jak wszystko dobrze pójdzie :)?. Ponieważ, ja się modlę żeby wasze intencje zostały wysłuchane, może nie co do słowa,ale jednak żeby Matka Boza miała was opiece.
    Pozdrawiam

  4. Droga Aniu,jesteś imienniczką mojej córki Ani,która boryka się z problemem swojej osobowości.Jest szybka,nerwowa,nie może utrzymać się na dłużej w żadnym związku,ani w żadnej pracy.Jest niebrzydka,ukończyła dwa kierunki studiów.Nie wiem jak jej pomóc,Odmawiam nowennę pompejańską i inne modlitwy.Proszę o modlitwę za nią

  5. Aniu, dziękuję Ci za to świadectwo. Jestem w podobnej sytuacji. Twój post, to miód na moje serce. Nawet nie wiesz jaką ogromną nadzieję mi dałaś.

  6. Piotrek dziękuje Ci za modlitwe na pewno takie wsparcie się przyda, to mile ze nieznajome osoby chca Cie wesprzec modlitwa w trudnych chwilach. „E” masz racje dzisiiaj jest moj 27 ostatni dzien czesci blagalnej i dzien przemienienia. Musze Wam powiedziec ze nawet o tym nie wiedzialam poszlam po pracy do klasztoru odmowc 1 czesc rozanca a gdy skonczylam go zaczelam prosic MAtke Boża zeby mi pomogla i nagle wszedl ksiadz zaczal odmawiac nowenne. Siedziałam w 1 ławce i łzy mi splywały po policzku,,poczułam ze to naprawde moze byc jakis znak. Wracałam do domu i kolejna czesc rozanca zaczelam odmawiac i nagle 2 samochody przede mna okazało się że jedxie chłopak na którym mi zalezy ( a był przez ponad miesiac za granica w pracy i z tego co wiedzialam mimo ze nie rozmawiamy mial wrocic dopiero za kilka dni)..

  7. Piotrek dziękuje Ci za modlitwe na pewno takie wsparcie się przyda, to mile ze nieznajome osoby chca Cie wesprzec modlitwa w trudnych chwilach. „E” masz racje dzisiiaj jest moj 27 ostatni dzien czesci blagalnej i dzien przemienienia. Musze Wam powiedziec ze nawet o tym nie wiedzialam poszlam po pracy do klasztoru odmowc 1 czesc rozanca a gdy skonczylam go zaczelam prosic MAtke Boża zeby mi pomogla i nagle wszedl ksiadz zaczal odmawiac nowenne. Siedziałam w 1 ławce i łzy mi splywały po policzku,,poczułam ze to naprawde moze byc jakis znak. Wracałam do domu i kolejna czesc rozanca zaczelam odmawiac i nagle 2 samochody przede mna okazało się że jedxie chłopak na którym mi zalezy ( a był przez ponad miesiac za granica w pracy i z tego co wiedzialam mimo ze nie rozmawiamy mial wrocic dopiero za kilka dni)..

  8. Nie ma problemu. Wiesz ,ja sie modlę za znajomych,rodziców,brata więc przy okazji jak juz tu jestem to się mogę pomodlić.Mogę tylko zyskać 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!