Urszula: Jakie to jest niesamowite…

Dzien dobry.Do tej pory odmowilam juz 3 Nowenny Pompejanskie,nie bylo latwo , odmawialam je zawsze i wszedzie , w drodze do pracy, w parku , dokonczylam odmawiac wszystkie choc nadal czekam na cud , bo tu jest potezebny cud by przemienic dusze mojego meza i cud pocxecia dzieciotka
Read More

Bożena: Bogu dziękuje, że nie dopuścił do tego ślubu

Witam wszystkich,którzy odmawiali,odmawiają lub będą odmawiać Nowennę Pompejańską. Na NP trafiłam jak większość przypadkiem.Szukałam różnych modlitw i pojawiła się NP
Read More

Anna: Nowennę odmawiałam już za wszystkie dzieci, teraz nie wyobrażam sobie bez niej dnia

U naszego syna Wojtka w maju ubiegłego roku (miesiąc przed 18 urodzinami) zdiagnozowano zapalenie jelit- lekarze mówili, że będzie to choroba przewlekła, mamy się spodziewać nawrotów. Leczenie niewiele dawało, syn bardzo cierpiał, w ciągu miesiąca schudł ok.12 kg. Miotaliśmy się między lekarzami, każdy proponował nam różne leczenie, nie wiedzieliśmy jaką...
Read More

Ewa: Ufajmy Maryi

Wierzę, że to początek zmian w moim życiu. Zmian na lepsze. Wiem, że sama nic nie mogę i trzeba o wszystko z ufnością prosić Boga o pomoc. Chcę, aby Bóg w moim życiu i życiu mojej rodziny był na pierwszym miejscu.
Read More

Mariola: świadectwo

Zły przeszkadzał i kusił. Czasami brakowało czasu, zawsze udało się odmówić przed północną. Z każdym kolejnym dniem, czekałam na następny by odmówić. Kiedy odmówiłam czułam wewnętrzny spokój. W tym czasie pojawiło się maleńkie światełko w tunelu, które dawało siłę do modlitwy.
Read More

Małgorzata: tak wiele świadectw…

Szczęść Boże w sumie po raz drugi składam już swoje świadectwo.Niedawno Pisałam o tym co działo się za przyczyną Nowenny Pompejańskiej za pierwszym razem a działo się dużo i pozytywnego i troszkę mniej pozytywnego.Zacznę od tego że Mateńka znowu mnie wysłuchała dała mi łaski o które prosiłam i jeszcze więcej córka.Zacznę od tego że pisałam że mam problemy zdrowotne z synkiem ma wrodzoną padaczkę utajoną która pokazuje się w formie bezdechu przy czynnościach życiowych tzn.w każdej sytuacji,prosiłam ją o polepszenie zdrowia u synka stało się mały nie ma już takich napadów jak kiedyś,jest już dużo dużo lepiej nawet jak choruje to nie martwię się już tak że zaraz się zacznie dusić i dostanie ataku wręcz przeciwnie prawie ich nie ma.Do tego ominął go zabieg z wodniakiem jąder po prostu znikł nie ma go pani doktor powiedziała że po prostu się wchłonął dość dziwnym sposobem-według mnie nie dziwnym bo tu była ręka mateńki.Następnie czekam na zabieg u córki z przepukliną pępkową mamy termin na kontrole na 22 u chirurga nie wiem co będzie wszystko w rękach Maryi i Boga.Ale jestem spokojna i wiem że będzie wszystko dobrze.Kolejna rzecz to moja najstarsza córka mimo ogromnych problemów z czytaniem skończyła pozytywnie 1 klasę z bardzo dobrym wynikiem w nauce i bardzo dobrymi rokowaniami na dalsze lata.Miała bardzo duże problemy z czytaniem,owszem są jeszcze ale już dużo dużo mniejsze.A najbardziej zainterweniowała mateńka w moich relacjach z moją matką chrzestną,przestała tak nadużywać alkoholu odzywa się do mnie normalnie jak do człowieka i do tego nie nastawia dzieci już przeciw mnie.kolejna osoba która również się zmieniła jest mój wuja coś w nim ruszyło zaczął być wierzący taki naprawdę wierzący człowiek,nie przeklina już Boga i wszystkich,zaczyna ze mną rozmowy i nie kończy ich wyzwiskami ani kłótnią.Oczy mi wychodziły ze zdziwienia do dziś tak jest.Kolejnymi osobami na których miała wpływ mateńka w moim życiu to teściowie,teść zaczął słuchać transmisji katolickich (zwłaszcza różańca i apelu jasnogórskiego o 21),nie wiedziałam co na to powiedzieć moje pierwsze odczucie to zmieszanie i zszokowanie.Teściowa też się zmieniła oj bardzo się zmieniła.Osoby z rodziny które mnie nie tolerowały zmieniły się do tego stopnia że nikt niepowie mi że to nie zasługa Maryi i Nowenny Pompejańskiej.Ludzie z którymi miałam taki se kontakt całkowicie się zmienił i nadal zmienia na lepsze.Co prawda między mną a moim mężem nadal są drobne spory ale rozwiązujemy je inaczej niż zwykle,bardziej ważymy słowa które do siebie mówimy no i rozmawiamy ze sobą.A moja babcia o której pisałam jest w domu czuje się świetnie wyniki ma prawie idealne.W poniedziałek zaczęłam drugą Nowennę Pompejańską. i nie spodziewałam się że znowu Maryja nie wysłucha nie liczyłam na to,prosiłam tym razem o łaski które są mi życiu najbardziej potrzebne i właśnie zaczęła znowu działać.Wszystko zaczęło się dziać za jej sprawą spotkałam osobę która pomaga mi zrozumieć jak rozwijać się w świecie biznesu od podstaw a do tego pomaga mi zrozumieć co i jak w moim życiu posklejać żeby zapomnieć o negatywach w moim życiu.Nie liczyłam na to bo nie stać mnie na to,zbyt duży koszt finansowy.A dziś dostałam maila od takiej osoby z wiadomością że myślała o mnie po rozmowie ze mną i po tym jak jej powiedziałam że to zbyt wysoki próg finansowy jak dla mnie wyobraźcie sobie że napisała mi że odezwał się do niej sponsor z znikąd który za sponsoruje w jakimś stopniu taki kontakt z fachowcami w biznesie i nie tylko i ma to być 6 os.jakie jej przyjdą na myśl i pierwszą z nich byłam na liście ja wpisała mnie na nią.Napisała mi o tym.Nikt mi nie powie że to nie ręka Maryi.Dzieje się naprawdę dużo dobrego w moim życiu od kiedy poznałam Nowennę Pompejańską i ją odmawiam choć czasami jest ciężko mi się skupić ale warto naprawdę warto jej zawierzyć.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Małgorzata: tak wiele świadectw…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
weronika
Gość
weronika

Piękne świadectwo. Nie każdy tak jak Ty potrafi zaufać, Chwała Panu, że otrzymałaś tyle łask. Pozdrawiam

margo
Gość
dziękuje.To nie kwestia zaufania to kwestia wiary.Mi już wszystko było jedno,do czasu aż napotkałam NP.jest dobrze a nawet bardzo dobrze.Codziennie mnie Mateńka naprowadza,odmawiając pierwszą nowennę w sercu ciągle powtarzałam Matko tobie oddaje swoje życie,prowadź mnie tak jak uważasz…prowadzi mnie i ufam jej całą sobą.Wierzę że ma to sens bo ona ma mię w swojej opiece.Wystarczy jej zawierzyć i zaufać.Wielu ludzi się cofa,będąc już tak blisko Niej- to jest ten brak zaufania…w końcu życie nie należy do nas,sami siebie nie stworzyliśmy…kształtujemy się tylko tutaj,tu uczymy się wiary,prawdziwej wiary i tu wybieramy czy chcemy iść z wiarą czy za fałszywym głosem.Im bardziej… Czytaj więcej »

Obrazki z nowenną pompejańską?