Ewelina: Świadectwo uzdrowienia mojej mamy

Rak tarczycy

Dokładnie 24 listopada 2013 roku dostałam od mamy mojego męża cieniuteńką, małą książeczkę zatytułowaną „Nowenna Pompejańska”, opowiedziała mi pokrótce na czym Nowenna ta polega i zaprosiła mnie do jej odmawiania. Mając dwoje małych dzieci, absorbujących cały mój czas i uwagę stwierdziłam, że nie dam rady podjąć tego „wyzwania”. Nie przypuszczałam nawet, że tak szybko zmienię zdanie… Bowiem już następnego dnia, tj. 25 listopada okazało się, że moja mama ma nowotwór tarczycy.

W jednej chwili zrozumiałam dlaczego tę książeczkę, wydawałoby się zupełnie przypadkiem otrzymałam. W dodatku na ostatniej stronie było świadectwo kobiety, której syn miał właśnie nowotwór tarczycy, w dodatku złośliwy i mocno zaawansowany, a dzięki nowennie otrzymał łaskę uzdrowienia. Wiedziałam już co robić, zaczęłam prosić Najświętszą Matkę Pompejańską u uzdrowienie dla mojej mamy, poczułam przy tym tak niezwykły wewnętrzny spokój, który trudno opisać, czułam po prostu, że będzie dobrze, że Najświętsza Matka okaże nam swą pomoc. Do odmawiania Nowenny zaprosiłam także mojego męża, ku mojemu zdziwieniu także rozpoczął odmawiać tę cudowną modlitwę.

Po diagnozie na podstawie biopsji guzów na tarczycy, którą otrzymała moja mama 25 listopada 2013 roku rokowania były nie jasne, lekarz endokrynolog stwierdziła, że mama natychmiast musi operację, a chirurg po odczytaniu wyników badań powiedział „może być różnie”. 26 grudnia, w Drugi Dzień Świąt Bożego Narodzenia moja mama przeszła operację usunięcia całego lewego i części prawego płata tarczycy. Teraz trzeba było czekać ponad 2 tygodnie na wynik badań histopatologicznych.

Ja i mój mąż nie ustawaliśmy w modlitwie, jeszcze zanim minęły 54 dni okazało się, że moja mama jest ZDROWA! Najświętsza Matka Boża Pompejańska wysłuchała naszych modlitw jeszcze przed końcem trwania Nowenny. Ta modlitwa naprawdę jest nie do odparcia! Zachęcam serdecznie wszystkich w potrzebie (a przecież każdy z nas czasami znajduje się w bardzo trudnej sytuacji) do odmawiania Nowenny Pompejańskiej.

Dzięki Ci o Najświętsza Matko Nasza!

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

8 myśli na temat „Ewelina: Świadectwo uzdrowienia mojej mamy

  1. „Gdzie dwóch albo trzech trwa na modlitwie, tam Ja jestem z wami” – siła modlitwy czyni cuda. Gratuluję silnej wiary i wytrwałości w modlitwie, Waszej mamie życzę zdrowia, pokoju i radości w sercu.

  2. Ewelino, cieszę się, że Matka Boża wysłuchała Twojej modlitwy. Ja też rozpoczęłam 2 NP po tym, jak stwierdzono u mojej mamy czerniaka oka. Mam czeka na kolejne, dokładniejsze badania. Mam nadzieję, że będzie zdrowa, tak jak Twoja mama. Poprosiłam swoich znajomych o modlitwę w intencji zdrowia mamy i proszę również wszystkich, którzy przeczytają ten komentarz o choć jedno Zdrowaś Maryjo w tej intencji. Ta modlitwa ma ogromną moc! Bóg zapłać

  3. 14 LUTEGO 2014 DOWIEDZIAŁAM SIĘ, ŻE MÓJ TATO MA NOWOTWÓR I ROZLEGŁE PRZERZUTY. 15.02. ZACZĘLIŚMY Z MĘŻEM NOWENNĘ. UFAM, ŻE MARYJA WYPROSI MU ŁASKĘ ZDROWIA. PROSZĘ WAS KOCHANI O MODLITWĘ ZA MOJEGO TATĘ. BÓG ZAPŁAĆ WSZYTKIM KTÓRZY POMODLĄ SIĘ.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!