Kasia: Cierpiałam, nie brałam środków przeciwbólowych tylko zaufałam Matce Bożej

O Nowennie pompejskiej przeczytałam w Gościu Niedzielnym i bardzo się z tego cieszę ,ze Bóg dał mi go do rąk.To była moja pierwsza nowenna ale nie ostatnia.Odmawiając nowennę pompejską złożyłam obietnicę Matuchnie dać świadectwo o sile odmawiania tej skutecznej formy modlitwy.Rok temu zaatakowało mi staw łokciowy, póżniej po koleji atakowało mi stawy ,przy tym je deformując.

Choruje od lat na niedoczynność tarczycy ale nic się nie działo a tu w takim krótkim czasie (2m-ce)Wykrzywione palce dłoni i stóp. Podświadomość mi podpowiadała aby lekarza poprosić o badania na przeciwciała.Okazało się ,że mam wielokrotnie przekroczone wyniki-choroba Hoshimoto.Lekarka mówiła ,że tego się nie leczy tylko bierze hormon i środki przeciwbólowe.

Cierpiałam,nie brałam środków przeciwbólowych tylko zaufałam Matce Bożej. Modliłam się z ufnością chociaż nie odczuwałam prawie do końca poprawy.Nowenna wymaga poświęcenia ale my oczekujemy cudu natychmiast nie dając nic w zamian.Nowenna uczy cierpliwości i pokory względem Boga.Przez poświęcenie czasu na nowennę mamy na żywo kontakt z Jezusem i Maryją.

Jak modlitwa jest szczera to zostaje wysłuchana.Do tego włączył się Duch święty ,który mnie natchnął jak oczyścić ,odgrzybić i odkwasić organizm odpowiednią dietą ,która wspomogła uzyskać zdrowie.Po skończonej nowennie bóle ustąpiły ,chociaż zdeformowanych stawów nie da się wyprostować.Pragnę tym świadectwem podziękować Królowej Różańca Świętego za jej wstawiennictwo i Miłosiernemu Jezusowi,że wysłuchali mojej prośby.

Różaniec zmienia mnie ,bo staram się poukładać wszystkie sprawy tak aby wygospodarować czas ,który chcę poświęcić Jezusowi i Matuchnie Pompejskiej. Znów rozpocznę następną nowennę.Próbowałam zachęcić wiele osób ,które mają problemy by zwróciły się do Matuchny i odmawiały tę nowennę ale mi odmówiły.Jest mi przykro ,bo nie poznały siły tej modlitwy.Tylko jedna koleżanka ją odmawia. Proszę was zaufajcie Matuchnie pompejskiej ona was nie zawiedzie.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

5 myśli na temat „Kasia: Cierpiałam, nie brałam środków przeciwbólowych tylko zaufałam Matce Bożej

  1. Kasiu, ktos Komu polecilas nowenne moze nie odmowic jej dzis, ale za jakes czas Moze sie jej podjac. Mozesz Dac namiary na ta diete? Dziekuje!

  2. W dzisiejszych czasach ludzie nie chcą słuchać. Prędzej się zachęci przez zwykłe opowiadanie o tym co nas spotkało, niż bezpośrednie zwracanie się do ludzi żeby odmawiali… niestety…

A Ty co o tym myślisz? Napisz!