Kamila: Dzięki odmawianiu tej nowenny czuje się bliskość Boga i naszej Matki

Kochani! Chcę z całego serca zachęcić Was do odmawiania tej Nowenny! Nie bójcie się, że nie wytrwacie, że to za dużo, albo że nie macie czasu… Pan Bóg i Matka Najświętsza sprawią, że znajdziecie czas i wytrwałość! Im oddajcie swój dzień, każdy po kolei, a zobaczycie, że cudem znajdziecie możliwości do odmawiania Różańca! Nie zniechęcajcie i nie poddawajcie się!Ja za kilka dni kończę odmawiać swoją pierwszą Nowennę… muszę powiedzieć, że wcześniej z trudem przychodziło mi odmawianie jednej dziesiątki, a teraz, wciąż nie mogę tego zrozumieć i ogarnąć rozumem jakim sposobem odmawiam trzy Różańce dziennie i nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej… to naprawdę wielka łaska. Tę Nowennę ofiarowałam w intencji uzdrowienia relacji w mojej rodzinie. Od początku Mamusia dawała mi niesamowite poczucie PEWNOŚCI, że mnie wysłucha, że moja rodzina się odmieni. I tak się stało.. (tego też nie do końca pojmuję:). Nie był to jakiś „wielki cud”, drastyczna zmiana… po prostu małe rzeczy… Wiele jeszcze pozostaje do wymodlenia, ale ufam, że w końcu będzie dobrze 🙂

Jeszcze chciałam opowiedzieć o innych łaskach… jak tak patrzę na ten okres z perspektywy czasu, to widzę jak Bóg i Matka Najświętsza niesamowicie działali w moim życiu. Zbyt wiele było tych sytuacji, żeby o nich pisać, choć bardzo chciałabym się nimi podzielić… Ale najważniejsze jest to, że w czasie odmawiania nowenny przystąpiłam do spowiedzi po bardzo długim czasie, teraz Pan Bóg pozwala mi uczestniczyć codziennie w Eucharystii. To jest największy cud i największa łaska.
Dzięki odmawianiu tej nowenny czuje się bliskość Boga i naszej Matki. Wręcz namacalną. Nie znaczy to, że zawsze jest łatwo się modlić… ale kiedy będziecie mieli trudności proście Świętych, żeby się z Wami modlili, ja prosiłam zawsze św. Tereskę, św. Ojca Pio, i bł. Ojca św. Jana Pawła II i wiedziałam, że są przy mnie i razem ze mną się modlą. To pomaga.

Kochani… jeszcze na koniec… nie zniechęcajcie się, jeśli Matka Najświętsza nie wysłucha Was tak jakbyście chcieli. Dziękujcie i za to, że nie poszło po Waszej myśli. Pan Bóg wie lepiej czego nam potrzeba i musimy mieć świadomość, że to jak układa się nasze życie, jak nam się powodzi jest częścią NAJWSPANIALSZEGO planu na nasze życie jaki przygotował dla nas Bóg. Nam pozostaje tylko pokornie Mu podziękować. W każdym położeniu!
Pozdrawiam serdecznie! Z Panem Bogiem!

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

6 myśli na temat „Kamila: Dzięki odmawianiu tej nowenny czuje się bliskość Boga i naszej Matki

  1. Tak to prawda co piszesz, ja już odmawiam 2 NP i to 4 części a idzie naprawdę b. dobrze to też łaska. Dzięki za świadectwo…

    • Ja również odmawiam 4 części różańca i jestem zaskoczona z jaką łatwością mi to idzie, kiedy w przeszłości miałam problemy z odmówieniem jednej części. A teraz jestem uzależniona od tej modlitwy i w ogóle nie chcę przestać. Moje intencje nie spełniły się tak jak ja tego chciałam, ale tak jak Bóg chciał. Oprócz tego otrzymałam tak wiele łask, że nie potrafię nawet tego opisać słowami. Jestem bardzo wdzięczna Najświętszej Panience za pomoc jakiej mi udzieliła i wierzę, że każdy, z modlących się do Niej, otrzyma to o co prosił, w najlepszym dla niego momencie. Zaufajmy Jej:)

  2. Nowenna Pompejańska stała się częścią mojego życia.Odmawiam kolejną Nowennę- nie pamiętam już którą.Pierwszą zaczęłam odmawiać we wrześniu ubiegłego roku.Też tak uważam, że samą łaską jest to, że dowiedziałam się o Nowennie i odmawiam ją.Nie uprosiłam wszystkich łask, ale całkowicie ufam Panu Bogu i Mateczce Najświętszej i wiem, że nie jestem sama ze swymi problemami, czuję opiekę Królowej Różańca Świętego.A dodam jeszcze,że w przeszłości uprosiłam bardzo wiele łask modląc się na różańcu, a tych drobnych, codziennych małych „cudów” nie sposób zliczyć.Aby innych zapoznać z tym „cudownym lekarstwem”, jakim jest NP, ostatnio własnie zakupiłam w tutejszym sklepiku broszurki z NP i zostawiłam je w kościele.Rozeszły się bardzo szybko.To oczywiście w ramach obietnicy dawanej Matce Bożej w części dziękczynnej, ” aby i inni poznali ” dobroć Królowej Różańca Świętego.

  3. Dziękuję za tak pozytywne świadectwo!
    Rzeczywiście Maryja czyni cuda. 🙂
    Zawsze zastanawiam się, jak to się dzieje, że „wyrabiam” się z tymi 4 różańcami. A to po prostu Ona.

    • Jest tak jak mówisz:) Maryja czyni cuda, w każdej chwili naszego życia. Często mam wrażenie, że to właśnie Matka Najświętsza i Pan Jezus układają plan mojego dnia w taki sposób, że znajduję czas na modlitwę! I tak jest w przypadku każdego z nas:) Chwała Im za to!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!