Anna: świadectwo

Nowenne zaczelam odmawiac gdy zaczely mnie przerastac sprawy domowo-zawodowe. Moj czteroletni syn w ogole sie mnie nie sluchal w tym czasie i marudzil od kiedy tylko przekraczal ze mna prog domu. Ja zestresowana po pracy nie mialam sily na   znoszenie takiego zachowania. Niby nie byly to najtrudniejsze chwile jakie w zyciu przechodzilam, ale przerastaly mnie. Dodam, ze w tym czasie mijalismy sie z mezem, wymienialismy sie opieka (nie mamy babci niestety) i wszytskie wieczory spedzalam sama z synkiem ( z mezem byloby latwiej). Bylam zalamana, zostala mi tylko modlitwa.
I bardzo szybko zauwazylam pozytywne zmiany. Modlilam sie o dobre i madre zycie dla mojego dziecka… i wieczorne marudzenia skonczyly sie jak reka odjal.
Moj syn jest o wiele bardziej posluszny, jest cudowny!!!! Uwielbiam spedzac z nim kazdy wieczor. Dostal sie do bardzo dobrej katolickiej szkoly (mieszkamy w UK, tutaj sie wczesniej edukacje zaczyna)i ma cudowne dzieci w klasie. Np 1/10 przyniosl rozaniec ze szkoly i chcial zebym sie z nim pomodlila 🙂
Ponadto wiele takich malych cudow sie wydarzylo. Poznalam wspanialych ludzi, ktorzy, zaoferowali mi pomoc w kilku sprawach…. Moglabym pisac i pisac….
Dostalam dosc znaczna podwyzke w pracy
i pomimo tego, ze mam wiecej obowiazkow niz wczesniej, nie stresuje sie juz ….
Wszystko jakos teraz gladko idzie.
Ale najwazniejszy jest spokoj, ktory ofiarowala mi Matka Boza!!!!
Teraz prosze o nawrocenie meza i wiem, ze Matka mnie wyslucha i kiedys moze bedziemy odmawiac nowenne cala rodzina!!! Nastepna nowenne bede odmawiac za nawrocenie moich przyjaciol, rodziny i znajomych, a pozniej to juz chyba o pokoj na swiecie> Nie moge juz zyc bez rozanca. Choc musze przyznac, ze za synka odmawialo sie bardzo latwo, a za meza troche jest pod gorke…ale Matka Boze pomoze mi wytrwac :)))
Szczesc Boze!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

2 myśli na temat „Anna: świadectwo

  1. Aniu! Piękne i budujące świadectwo! Dziękuję za nie! Dzisiaj odnalazłam tę stronę i mam zamiar zacząć Nowennę, ale od razu przychodzi mi do głowy trudność w postaci postawy męża, który co prawda chodzi do Kościoła, ale mam wrażenie, że ma awersję do modlitwy. Gdy tylko więcej się modlę, nie jest zadowolony (30 minut to dla mnie nie jest przesada)i mówi, że taka niby święta jestem, a to czy tamto robię tak czy tak – tu następuje „litania” wad…… Każdy z nas ma wady, niestety….. Wolałby mieć mnie cały czas przy sobie (np. wspólnie oglądać mecz!)
    Mam czasem wrażenie, że jest zazdrosny o moją relację z Bogiem, a sam nie chce podjąć próby….
    Uśmiechnęłam się do siebie, jak przeczytałam, że za synka odmawiało Ci się bardzo łatwo, a za męza gorzej. Ja nawet teraz zastanawiam się jaką intencję wybrać na początek – mam trzech synów – każdy inne problemy – ale czasem mam wrażenie, że prawdziwe nawrócenie męża zmieniłoby i inne problemy w naszym domu….
    Aniu! Wytrwałości! Z Panem Bogiem!

    • 🙂
      Ja zeby bylo latwiej staram sie odmawiac rozaniec chocby jeden dziesiatek w drodze do pracy, kiedy tylko mam wolna chwile, podczas sprzatania, gotowania, jedzenia itd wlaczam sobie wtedy „you tube” i modlimy sie z ojcem swietym 🙂

      Powodzenia!
      Kiedy ja otworzylam te stronke pierwszy raz, pewna kobieta modlila sie o ufnosc.Bardzo mi si eto spodobalo. Zycze Ci by Twoja rodzina zaufala Bogu tak do konca.
      Pozdrawiam!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!