Agnieszka: „Nie martw się, jam przy boku jest twym”

Rodzice wychowali mnie w wierze chrześcijańskiej, uczyli modlitw od małego dziecka i tego że ważna jest niedzielna msza święta. I tak było do momentu skończenia szkoły średniej. Potem przyszły studia, nowe znajomości, chłopak, praca, wyjazdy za granicę do pracy. To jakby sprawiło ze zaczęłam oddalać się od Boga. Tzn do...
Read More

Piotr: Czuję się czysty, silny i wolny jak nigdy dotąd.

Cóż mogę powiedzieć ! Sam okres w trakcie Nowenny był niesamowity ! Potrafiłem zachować wstrzemięźliwość, miałem niesamowitą siłę w sobie i po prostu czułem jak za wstawiennictwem Matki Bożej jestem uwalniany od tych łańcuchów nieczystości i pożądania. Wiem, że Matka chroni mnie nadal.
Read More

Zofia: Bez nowenny nie dała bym rady

Odmawiam Nowennę już kilka lat. Od kiedy mój dorastający Syn opuścił dom rodzinny i wyjechał się uczyć. Daleko. Bez Nowenny nie dałabym rady. Byliśmy bardzo zżyci ze sobą, to mój jedyny, wychowywałam go sama. Przerwanie pępowiny bardzo bolało, i jeszcze boli. Strasznie sie bałam, czy sobie poradzi, czy nic złego się nie stanie, bo przecież dotychczas to ja o wszystko dbałam.
Read More

Agnieszka: Zniknął lęk i niepokój

Witam chciałabym podzielić się tym jaka ma moc nowenna popejanska. Mam na imię Agnieszka 32 lata mam 2 synów. W kwietniu 2017 roku okazało sie ze jestem w ciąży byłam z tego powodu bardzo szczęśliwa gdyż na pierwsze dziecko musiałam długo czekac. Lecz moje szczęście bardzo szybko zamieniło sie w łzy i niepokój. Gdy poszłam do lekarza na pierwsza wizytę okazało sie ze mam torbiel na jajniku która może nie zniknąć mimo leczenia.
Read More

Kamila: Wymarzona podróż

Wreszcie pisze to świadectwo, ponad rok po podróży do Australii, bardzo chciałam polecieć 8 lat czekałam, albo nie miałam czasu albo bardzo się bałam to zrobić, w końcu odmówiłam Nowenne w akcie desperacji i udało mi się to zrobić , razem z mężem polecieliśmy do Perth.
Read More

Nina: uzdrowienie ducha

Cały czas myślę o Nowennie Pompejańskiej, to znaczy o zmianach jakie ona dokonała w moim życiu.
Gdy moja ciocia mi o niej powiedziała, nie wahałam się ani chwili. Zaczęłam ją po prostu odmawiać. Na początku wydrukowałam sobie tekst modlitwy różańcowej, bo nie wiedziałam jak to robić, wydrukowałam sobie tekst modlitw końcowych i tak otoczona tymi kartkami modliłam się. Z czasem nauczyłam się wszystkiego na pamięć.
Kontynuuję trzecią nowennę. Jak kończyłam drugą, to pomyślałam, że zrobie sobie przerwe, ale kiedy nadszedl ten dzien, to nie moglam nie odmawiac tej modlitwy. Stala sie ona dla mnie takim duchowym pokarmem. Tak jak jedzenie odzywia cialo, tak nowenna karmi mojego duchaKilka razy zdarzylo mi sie obudzic ze slowami na ustach „zdrowas Mario….”. Zaczynam chyba zyc nowenna;)
Dzis rano rozpoczelam rozaniec, czesc radosna i jeszcze zasnelam. Snilo mi sie, ze odmawiam dalej rozaniec:)
Mysle, ze tak gleboko mnie to dotyka, bo jeszcze nie tak dawno zupelnie nie znalam Marii Matki Bozej. Byla Ona dla mnie jedynie kobieta, ktora urodzila syna Jezusa, nikim wiecej.
W trakcie modlitwy dotarly do mnie slowa „Blogoslawionas miedzy niewiastami…” , „łaski pełna”. Pojelam, ze Maria nie jest zwykla kobieta.
To Kobieta pelna lask, jest jak istota boska, Bog Ja wybral sposrod wszystkich niewiast.
Mysle, ze Maria jeszcze da sie poznac ludzkosci.
Przez cale swoje zycie mialam stycznosc ze Swiadkami Jehowy, choc nigdy do nich nie nalezala, ale to inna historia. Oni nie uznaja Marii, dla nich jest wlasnie taka kobieta zwyczajna. Mysle, ze to nie przypadek. Tam,gdzie jest szatan, tam Marii sie nie uznaje.
Sa wlasnie sekty i religie, ktore zarzucaja KK kult Marii, a to oni nie sa swiadomi Jej wielkosci.
Ja dopiero teraz to pojelam. Dla mnie to jest niebywala łaska. Ja do tej pory nie moge w to uwierzyc, i w to, ze przystapilam do sakramentu malzenstwa. To sie nazywa cud. Ja tyle czasu bladzilam, cale zycie szukalam, a teraz znalazlam.
Moje zycie, priorytety sie odmienily, na lepsze.
Szatan zawsze sprytnie wykorzystywal moje slabosci, a ja sadzilam, ze tak wlasnie ma wygladac moje zycie, bo taka wlasnie jestem, ale nie, to szatan dzialal, a ja nie zdawalam sobie sprawy z jego obecnosci.
Modlilam sie o uzdrowienie ciala, a dostalam cos wiecej, bo otrzymalam uzdrowienie ducha. Duchowo jestem uzdrowiona:)

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Nina: uzdrowienie ducha"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Jerzy
Gość

Szatana właśnie jego czciciele przedstawiają jako diabełka z ogonem i rogami żeby ośmieszyć i wyśmiać problem, żebyśmy nie widzieli jakie spustoszenie czyni w naszym codziennym życiu. Wystarczy że w imię „tolerancji” i „zgody” będziemy akceptować „mniejsze zło” a nawet nie zauważymy że fala zła nas ogarnie i zaleje. Wtedy ogarnie nas myśl jak ja – mała kropelka z moją modlitwą mogę przeciwstawić się temu morzu grzechu? Ale musimy pamiętać że dla nas kołem ratunkowym jest modlitwa a jak dowiedziałem się niedawno Nowenna Pompejańska jest nawet tratwą ratunkową która nie boi się nawet oceanów zła.

Nina
Gość
Jerzy, jeszcze jedno 🙂 Dobrze to ujales, Nowenna Pompejanska jest jak tratwa ratunkowa, dla tych, ktorzy toną. Dla mnie jeszcze stala sie pokarmem dla duszy. Tolerancja dla mniejszego zla to inny temat bardzo obszerny, dobrze, ze do tego nawiazales. Kiedys walczylam z tym po swojemu, tyle emocji wkladalam w te walke, bo wlasnie nie chcialam zaakceptowac mniejszego zla, tyle spraw mnie kosztowalo tyle emocji. Dzis wiem, ze ze zlem samemu sie nie wygra, ba! Nie dosc, ze nie wygra, to jeszcze sprowadzi to zlo do swego poziomu i totalnie czlowieka obedrze z jego godnosci. Nie wolno nam sie wiklac w… Czytaj więcej »
Nina
Gość
Jerzy zgadzam sie z Toba. Zlo jest zakamuflowane i czesto imituje dobro, z ta roznica, ze zlo jest nachalne, a dobro ciche, skromne. Co do szatana, racja. Jest przedstawiany jako smieszniutki diabelek z rozkami, zupelnie przez te swoja smiesznosc „niewinny”. To nie przypadek, ze sie go tak przedstawia. To chytrosc i przebieglosc szatana. Ja jeszcze nie moge uwierzyc w to ze w koncu dotarlo to do mnie. Moje zycie bylo takie szalone, mnostwo emocji, z euforii w dysforie, myslalam, ze tak ma byc, myslalam, ze zeby zyc i tworzyc potrzebuje silnych bodzcow. Analizuje cale swoje zycie i widze jak bardzo… Czytaj więcej »

Obrazki z nowenną pompejańską?