Irena: uzdrowienie z nowotworu jelita grubego i płuc

Z nowenną pompejską zetknęłam się po raz pierwszy poprzez komentarze na kobiecej stronie.Początkowo nie zwracałam na nie uwagi,ale z czasem z ciekawości zajrzałam na tę stroną. Choć znajduje się na niej wiele świadectw, to patrzyłam na to wszystko z niedowierzaniem,do czasu…aż ciężko zachorował tato mojego chłopaka. Chcąc pomóc w jakiś sposób postanowiłam odmówić nowennę w jego intencji. Stan ojca chłopaka nie rokował większych nadziei. Był to rak jelita z przerzutami do płuc, a chemia jakiej został poddany sprawiła,iż z 90kg mężczyzny zostało 60kg czyli skóra i kości.Po jednej z ostatnich chemii, jego stan był tak fatalny,iż lekarz poinformował,aby przygotować się na najgorsze w przeciągu tygodnia…W tym czasie zaczęłam odmawiać nowennę. W tym momencie, czyli ok.2msc po tym wydarzeniu. Ojciec chłopaka wrócił do swojej wagi i staje się silniejszym z każdym dniem. Przerzuty na płucach w prawdzie się utrzymują,ale węzły chłonne,jelito pozostają „czyste”, więc myślę, że kolejna modlitwa w jego intencji przywróci mu pełnie zdrowia. Choć nie wierzyłam w cuda,to tak szybka rekonwalescencja osoby skazanej już na śmierć z pewnością jest dziełem jedynie boskim. Zwracam się zatem do wszystkich cierpiących,zawiedzionych i pozbawionych nadziei powierzajcie swoje troski Marii,bo jej dobroć nie zna granic,a Jej wewnętrzna światłość jest w stanie rozproszyć każdy mrok.

2 myśli na temat „Irena: uzdrowienie z nowotworu jelita grubego i płuc

  1. Mam nadzieje że ojcem twojego chłopaka jest wszystko dobrze pomodle sie za niego . moj tata też zachorował na raka płuc jak trwoga to do Boga… chce odmawiac nowenne ja chce pojednać sie z Bogiem wiem poprostu czuje wewnętrznie jakosc ze musze isc do spowiedzi to pierwszy krok który musze zrobic aby być czysty nie byłem już od kilku lat…:(
    Pozdrawiam
    Łukasz z Poznania

A Ty co o tym myślisz? Napisz!