Justyna: Uzdrowienie męża

Mój mąż dwa lata temu zachorował na chłonniaka leczenie przebiegało bez problemów z kazdym cyklem mąż czuł sie coraz lepiej a guzki zmniejszaly sie i tak dotrwał do szóstego ostatniego cyklu. Zakonczeniem leczenia bylo badanie PET ktore wyszlo dobrze. nie uwidoczniono komorek nowotworowych. Mąż zdecydował sie na radioterapie jako dopelnienie leczenia po 3 miesiacach miala byc dpowiedz naleczenie skonsolidowane ale niestety wynik byl zaskoczeniem dla wszystkich włącznie z lekarzem prowadzącym. Badanie wykazalo wznowe choroby. Lekarz zaproponował II linie leczenia z przeszczepieniem szpiku. Leczenie bylo poprzedzone rozmową z Profesorem kierownikiem zespolu leczenia chlonniakow ktory nie pozostawil nadziej na wyleczenie twierdził że są marne szanse i nie wiele osob udaje im sie uratowac. Nie wierzylam w to ze to juz koniec. Wiedzialam że sama nie dam rady dlatego zwrocilam sie do Matki Boskiej o pomoc odmowilam jedną nowenne aby udalo sie zebrac komorki macierzyste i aby przeszczep sie udał a drugą nowenne aby odpowiedz na leczenie wykazala brak komorek nowotworowych i wyleczenie. Idąc bo wyniki czulam zdenerwowanie ale wierzylam ze Matka Boska mnie nie opuscila i wysluchala mojego blagania o pomoc. Mój mąż jest zdrowy i bardzo dziękuję Mateczce za pomoc bede opowiadac o milosierdziu ktore mi wyswiadczyla przez całą wiecznosc. Amen

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Lucyna
Lucyna
01.04.18 11:20

Chwała Panu i Matce Najświętszej!

Ewa
Ewa
01.04.18 23:29

Justyno, wyobrażam sobie jak jesteście szczęśliwi! Chwała Panu! Życzę Wam wszelkich łask Bożych – zwłaszcza zdrowia 🙂

2
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x