Magda: Czy dostanę stałą pracę?

W czerwcu 2019r zostałam bezrobotna po stażu absolwenckim. Przeżyłam załamanie nerwowe, byłam wtedy daleko od Boga, ale czułam że tylko w niebie jest dla mnie nadzieja. Długo nie mogłam się zmusić do odmawiania nowenny pompejańskiej, aż w końcu poczułam że to ten dzień i zaczęłam. Na początku było całkiem łatwo, później zaczęły się trudności. Zniechęcenie, rozkojarzenie, złe sny i myśli. Ale mimo to trwałam w tej mojej nieidealnej modlitwie. Już kilka tygodni później dostałam staż w jednym z urzędów. Spędziłam tam ponad rok, nie było łatwo. Spotkałam na swojej drodze panią która od 10 lat powinna być na emeryturze, a zajmowała stanowisko takim młodym ludziom jak ja. Była przy tym bardzo okrutna dla mnie, ale dziś wiem że to było mi w życiu potrzebne. Nie mam stałej umowy, właśnie dowiedziałam się że z końcem miesiąca i zarazem mojej umowy mam oddać swoje stanowisko kobiecie która wraca z urlopu macierzyńskiego. Od jakiegoś czasu znów chodziła za mną myśl o kolejnej nowennie. 7 dni temu rozpoczęłam kolejną nowennę. Tym razem czuje się lepiej, jestem spokojniejsza ufam, że w odpowiednim momencie moje prośby zostaną wysłuchane. Pamietajcie, że dostajemy więcej niż to o co prosimy. Jeszcze tu wrócę.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!