Kinga: Trud życia codziennego

Pisze pierwsze świadectwo mimo ze mam za sobą 3 nowenny pompejańskie juz.
Jestem to winna Matce naszej Ukochanej…. Ale szczerze zdecydowałam się na napisanie świadectwa tylko dlatego że probuje zacząć 4 nowenne a jakas zla sila mnie powstrzymuje z tak nie wyobrażalna sila ze az sie boje… co dzien w nocy gdy klade sie spac jestem zla na siebie ze kolejny dzień minął a nadal nie zaczęłam mimo ze obiecuje sobie od jutra zaczynam się modlić. Dla kogoś kto ma duzo wiary i siły moze wyda sie to śmieszne ale dla mnie osoby wierzącej ale cale życie grzeszacej i żyjącej z kłamstwie sama ze sobą jest to naprawdę trudne…
Opowiem wam historie od początku przygody z nowenna…
pierwsza odmówiłam od 13maja za grzeszników… od dawna czułam ze oddaliłam się bardzo od Boga i od pol roku przed tamta nowenna non stop trafiałam w internecie na jakieś artykuły o nwroceniu itp. predzej moj brat alkoholik wyszedl z nałogu i jest oddany Bogu, kazda nasza rozmowa o tym kończyła się klutnia bo wtedy twierdziłam ze on wsztstkich teraz chce na sile nawrócić a on poprostu dzielił się radością pojednania z Bogiem… potem pandemia akcja w kościołach i po znajomych o rozaniec codzien za ustanie pandemii. Ja w tym momencie tłumaczyłam sobie jak można co dzien mieic caly rozaniec kiedy znalesc czas itp. ale tak naprawdę ja się za to nie bralam bo nie potrafilam-nie umiałam mowic różańca jak zacząć co mowic. I tak początek maja trafiłam na ta akcje nowenny o nawrócenie grzeszników. zaczęłam się dowiadywać co to w ogóle NP jak się jak odmawia czytalam różne świadectwa i tak w przekonaniu ze gdzue ja przeviez nie dam rady dotarłam do 13 maja. Az weszłam na pewne swiadectwo w którym ktoś opisał ze bez aplikacji NP nie dal by rady sam No i ściągnęłam aplikacje. przrjzalam całą i włączyłam pierwszy dzień modlitwy i poszło z taką lekkością i łatwością zmieilam 3 rozance odrazu az sie popłakałam ze dalam rade. fakt dzieki aplikacji wiedzialam pokolei jak miwic rozaniec skupiałam się na rozważaniach… i tak dotarłam do końca miedzy czasie byl smutego rozgoryczenie strach i rozpacz bo uświadomiłam sobie swoje grzechy-grzechy ciezkie o których nigdy nue myslalam ze to może być cos złego… potem druga nowenna odrazu po pierwszej o łaski potrzebne w mojej rodzinie tak poprostu bez konkretnej prośb. otrzymaliśmy wiele lask spokoju zrozumienia z mężem i dziećmi bo nasze życie bylo prawie w gruzach. potem znów przerwa ale odmówiłam 3 nowenny o rozwiązanie węzłów. i czas na czekanie na 3 nowenne wspolna za wiarę nadzeje i milosc. w tej nowennie bardzo często wieczorem uczestniczyła zemna moja córka 8letnia. byl super czas duzo spokoju i dobra. i tak dokończyłam ta nowenne 8grudnia. kolejna mialam zacząć odrazu w intencji mojego męża aby poradził sobie z nałogiem hazardu… tego dnia wrocil od lekarza który mu pomaga i mislam modlitwa go wspierać No ale właśnie to ale jakas sila mi nie pozwala wiem ze to zla sila jest… tak teraz mamy styczeń a ja nadal nie zaczęłam nadal tkwię w punkcie martwym… między czasie zdałam sobie sprawę że nie pojde do Komunii Św. poki nie pojde do spowiedzi Generalnej. Ktorej strasznie się boje qle to strasznie bo wiem ze musze powiedziec wszystko co przez te lata zatailam… ale musze to zrobic przed Komunia Sw. córki ktora bedzie miec za 1.5roku. poprostu musze zrobić to dla siebie dla rodziny dla samego Boga chce się z nim
pojednac cala moja dusza. ale boje się nadal… do tego to powstrzymywanie sie przed kojena nowenna wszystko mnie przytłacza…. dodam ze gdy nie moeie różańca jestem bardziej nerwowa i zla na wsztstko i wszystkich nie potrafię cieszyć się życie i tym ze mam rodzinę wspaniale dzieci które są naprawdę kochane. a gdy się modliłam byla złość nerwy ale jakis to szybko mijało i bylo wiecej dobra i radości… a teraz xzuje se z dnia na dzień robi się coraz gorzej…….
proszę o modlitwę za mnie za sile dla mnie i za moja rodzine. Bóg zapłać

moze moje seiadectwo nie jest jakiś świadectwem dające wiarę ale uwierzcie mi ta modlitwa ma sile czułam to każdego dnia bycia z nia… nie przestawajcie się modlić …
Bóg z Wami i Naswietrza Maryja

W cieniu Krzyża.

Opowieść o św. Ricie z Cascii.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!