Anna: Jezus żyje

Od mojego nawrócenia minęło półtora roku.Pan Jezus poukładal pieknie mój balagan. Dosc duzy byl balagan a wydawalo się tak pieknie. Przemyl oczka ,serce oczyscil.Wewnętrznie mnie umocnił,daje mnóstwo znaków i cudów poprzez uzdrowienia ,przemiany serca bliskich, każdy dzień jest w Jego obecności.On mnie prowadzi z kazdym krokiem.Zachorowal moj tata (podejrzenie o białaczkę)nie wyszlo nic,wyszla chora watroba. Prosilam aby nic nie wyszlo,aby Jezus namieszal w badaniach i namieszał(pojawila sie krew w pobranym szpiku)o co bardzo prosilam .Stawiał na naszej drodze lekarzy bylo to bardzo widoczne.Bo jeli się czegoś nie da zrobić dla pielęgniarek a dzieje się to (nie pierwszy raz tak mielismy przy nowennie) to jest to znak od Pana Boga ,ze dziala poprzez inne osoby.Bog jest zywy,trzeba tylko chcieć Go poznać i otworzyć szeroko serce.Kto nie widzi a uwierzy będzie miał blogoslawienstwo i zobaczy wielkie cuda.Maryja wyprasza wszystkie laski co dla nas najlepsze.Czytajac moje swiadectwo uwierz ,ze Jezus Cie slyszy,odmawiaj Nowennę Pompejanską Ona ma niesamowitą siłę.Zobaczysz cuda jakich inni nie będą w stanie zobaczyć.Jezus pokazuje nam wiele …ale nie każdy to widzi.Oddaj zycie Jezusowi On Cie poprowadzi i zrobi porządek ,posprząta.Da nadzieję na nowe jutro.Zawsze z Jego Wolą.

Módl się z nami w Radiu Różaniec!

- codziennie o 20.30 modlimy się na żywo

w naszych intencjach

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa
Ewa
08.11.19 14:25

Dziękuję za świadectwo właśnie na takie czekałam. ……bo bywa różnie.

Agnieszka
Agnieszka
12.11.19 22:24

Cudowne mocne słowa Pomału się łzy dziękuję

Grazyna
Grazyna
17.11.19 11:20

Ja od lat odmawiam nowennę pompejańska wyprosilam wiele łask.Jedba z łask to jest uratowanie mojego syna z wypadku motorowego.Jechal z ogromną szybkoscia na zakręcie uderzył w barierę energochłonną, motor odbił się i wyleciał w górę a syn jechał z kolegą.Kolega przeleciał na drugą stronę ulicy.,a syn sunął około 30m po ulicy.Wedlug lekarzy powinien nie żyć obaj zkolega byli połamani wszystkie narządy potłuczone wstrząs mózgu.Ja cały czas modlę się do Matki Bożej i SW Józefa oddałam go w opiekę Matce Bożej .Po tak ciężkim wypadku syn pozbierał się w ciągu trzech tygodni u kolegi trwało trochę dłużej.W szpitalu orzekli zgodnie ze… Czytaj więcej »

3
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x