Anna: Oddanie się Maryi

Rozpoczynając rekolekcje oddanie33 odmawiałam nowennę pompejańską. To był drugi dzień części dziękczynnej w intencji tryumfu Niepokalanego Serca Maryi i Najswiętszego Serca Pana Jezusa nad światem, nade mną, moją rodziną i światem. Odmawiałam też koronkę do Bożego Miłosierdzia o nawrócenie tego, którego wskazał mi sam Zbawiciel (akcja modlitewna – adoptuj nieprzyjaciela kościoła). Miałam taką myśl, że modlę się o nawrócenie mojego męża. O rekolekcjach oddanie33 dowiedziałam się 29 listopada, w dniu kiedy się rozpoczynały. Przeczytałam o rekolekcjach w dwóch świadectwach nowenny pompejańskiej właśnie 29 listopada. Tak się stało, że nie dokończyłam nowenny ani koronki. Na pięć dni przed zakończeniem byłam u spowiedzi i dostałam takie pouczenie, abym zrezygnowała całkowicie z nowenny i koronki, ale żebym nie rezygnowała z modlitwy. Modlić się miałam sercem. Było mi szkoda, że mam zrezygnować. Z jednej strony rozumiałam dlaczego. Chodziło o pełnienie obowiązków stanu, relacje w rodzinie. Z drugiej strony Maryja w Fatimie mówiła żeby modlić się na różańcu, więc myślałam, że powinnam się modlić. Pamiętam było takie pouczenie w czasie tych rekolekcji, o pokusie, że jeśli ma się powołanie do życia w rodzinie, wielogodzinne modlenie się może być pokusą. Zrozumiałam też, że mam się często oddawać Maryi i każdą pracę oddawać, wszystko i wszystkich i że nawet praca może być modlitwą. Że mam żyć dziecięctwem bożym. Mam być ufna jak Maryja, pokorna jak Maryja i posłuszna jak Maryja. Dlatego nie dokończyłam nowenny pompejańskiej i koronki do Bożego Miłosierdzia, a Bóg wie, że mogłam dokończyć, bo On sam dawał mi siłę aby trwać na tych modlitwach. Pewnej nocy gdy już uśpiłam dzieci (sama też chwilę się zdżemnęłam), wstałam i miałam się modlić ale byłam bardzo senna i nie miałam siły, myślałam że tym razem nie dam rady. Pytałam Pana Boga, co robić, czy przestać, skąd mam wiedzieć czy Bóg chce mojej modlitwy skoro nie mam siły, może nie chce? Skąd mam wziąć siły? Skąd mam wiedzieć co mi Bóg odpowiada? I pomyślałam, Bóg mówi w czytaniu dnia. Mam aplikacje więc otwarłam czytanie. Zaznaczyłam sobie później, że to było w 12 dniu części dziękczynnej nowenny pompejańskiej, czyli 9 grudnia. A tam Bóg mówił do mnie – „Bóg dodaje mocy zmęczonemu” i „Chrystus pokrzepia utrudzonych”.Jak przeczytałam czytania, to tak się przebudziłam, że nawet kawa mi nie była potrzebna. Tak więc Bóg mnie umacniał i pokrzepiał ale teraz miałam odpuścić. Miałam być posłuszna. Dodam, że ten sam kapłan przed rozpoczęciem nowenny na spowiedzi powiedział, że mogę się modlić, a przy następnej spowiedzi zalecił odłożenie tych midlitw. Myślę, że to też było łaską. Wierzę, że Pan Bóg wysłuchał moich modlitw, chociaż zostały skrócone. Na wigilię nie jechałam do rodziców i pierwszy raz wszystko szykowałam sama. Trzy dni przygotowań w kuchni i te prace starałam się oddawać Maryi. W wigilię dostałam silnego bólu w plecach (czasem tak mam gdy przeciąże plecy). Całą noc strasznie bolały mnie plecy i w Boże Narodzenie. Pod koniec dnia już przechodziło. Mąż nacierał mi plecy maścią i dwa razy dał mi coś przeciwbólowego. Wzięłam, bo starał się mi pomóc. Ja starałam się oddawać to Maryi i łączyć z ofiarą Pana Jezusa, który za nas cierpiał. Tabletki nie pomagały. Był taki moment, że myślałam, że tak już mi zostanie, zostawiłam to Panu Bogu.
W nowym roku wylosowałam patrona na rok 2021.
Patron św. SIOSTRA FAUSTYNA
Praktyka
Będę się starała o wierne pełnienie
woli Bożej, zawartej w przykazaniach,
obowiązkach stanu, słowie Bożym
czy rozpoznanych natchnieniach
Ducha Świętego.
Przesłanie
Ani łaski, ani objawienia, ani zachwyty,
ani żadne dary jej [duszy] udzielane
Ani łaski, ani objawienia, ani zachwyty,
ani żadne dary jej [duszy] udzielane
nie czynią ją doskonałą, ale wewnętrzne
zjednoczenie duszy mojej z Bogiem.
(…) Świętość i doskonałość moja
polega na ścisłym zjednoczeniu
woli mojej z wolą Bożą.
Bóg nigdy nie zadaje gwałtu
naszej wolnej woli. Od nas zależy,
czy chcemy przyjąć łaskę Bożą, czy nie;
czy będziemy z nią współpracować,
czy też ją zmarnujemy (Dz. 1107).
Staram się wdrażać rekolekcje oddanie33 w życie. Oddawać się Maryi i Jezusowi przez Serce Maryi. Uczyć się pokory, ufności dziecka i posłuszeństwa od Maryi.
Dzisiaj czytając Poemat Boga Człowieka Marii Voltorty ujął mnie ten fragment „Co powie Jezus widząc, że Mama poświęca
czas innym? Co powiesz, Jezu?»
«Powiem:Błogosławieni, którzy zatrzymują się, aby Jej słuchać, i wznoszą swój dom tuż
obok Jej [domu]”. Dotyczy to Mądrości, lecz tak samo błogosławiony jest ten, kto jest przyjacielem
Mojej Matki. Ja zaś jestem szczęśliwy, że ci, których kocham, są Jej przyjaciółmi.»
Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!

Hematytowa

dziesiątka

różańca - brelok

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!