Wdzięczna Mama: Łaska macierzyństwa

O trzecie dziecko staraliśmy się ponad 4 lata. Najpierw bez wsparcia lekarzy, potem z ich udziałem. Kolejne wizyty u ginekologów, endokrynologów nie miały końca. Życie nasze było podporządkowane pracy i kolejnym wizytom u lekarzy. Na Pana Boga już za bardzo nie było czasu. Mimo to modliłam się niedoskonale, bo tylko Bóg i Matka Najświętsza wiedzieli ile bólu noszę w sercu. Prosiłam też o pomoc Sw. Dominika, Sw. Judę Tadeusza, Sw. Gerarda, Sw. Jana Pawła 2, moje Nienarodzone Dzieci. W między czasie było poronienie, które rekompensowslam sobie większą ilością pracy i kolejnymi awansami. W końcu pod wpływem tych moich niedoskonalych modlitw poczułam, że nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w Kościele, że tam jest Moc, Źródło. W efekcie zbliżyłam się do Boga, do Rodziny, w lutym i marcu odmówiłam Nowennę Pompejanska. Nic nie zadziałało się odrazu. Najpierw odeszłam z pracy, potem przeszłam operację, a we wspomnienie Jana Pawła 2, dzień po wspomnieniu Dziecka Utraconego, dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Jestem spokojna, choć boję się, ale ufam Panu, bo któż jak nie Bóg.

Msza Święta

w Pompejach

- 25 kwietnia 2021

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!