Iwona: Spokój

Przechodząc trudne chwile usłyszałam od kolegi o Nowennie Pompejańskiej, że warto odmawiać. Przez jakiś czas zastanawiałam się czy dam radę w ciągu dnia odmawiać trzy różańce. W końcu podjęłam decyzję, żeby spróbować i pierwszą Nowennę odmawiałam w intencji znalezienia dobrego męża. Podczas odmawiania nowenny kończyłam studia i zdarzało mi się przed snem kończyć modlitwę o 3 w nocy, czasem się już myliłam ze zmęczenia. Było ciężko, ale w trakcie pierwszej nowenny spotkał mnie najlepszy podryw w życiu, a mianowicie, wracając z pracy zaczepił mnie mężczyzna pytając o drogę, po kilku minutach znów mnie zaczepił mówiąc że tak na prawdę chciał zagadać, a się bał i od słowa do słowa zapytał się czy odmówiłabym z nim Koronkę bo potrzebuje modlitwy, bo przechodzi trudne chwile, a zauważył medalik na mojej szyi, dlatego pyta. Zgodziłam sie bez zastanowienia i rozmawialiśmy jeszcze przez godzinę, po czym przyznał, że czuje się o niebo lepiej po rozmowie ze mną, że spadł mu ciężar z serca. Była to tylko przypadkowa znajomość, jednak, poczułam wtedy motywację, że dobrze ze się modlę i żebym kontynuowała, bo wiele dobrego mogę wynieść z tej modlitwy. Intencja nie została wysłuchana, ale po czasie wiem, że wtedy nie byłam gotowa na relację. Po kilku miesiącach rozpoczęłam kolejną nowennę, tym razem w intencji wewnętrznego spokoju i pokoju, bo tak wiele rzeczy nałożyło mi się na głowę, było mi bardzo ciężko psychicznie. Pojawiły się dręczące mnie codziennie myśli samobójcze, nie wiedziałam jak sobie z tym poradzić, i wtedy pomyślałam o nowennie. Już w trakcie odmawiania zaczęłam stopniowo odczuwać spokój. W tamtej chwili modlitwa bardzo mi pomogła. Myślę że to także dzięki niej w końcu postanowiłam udać się na psychoterapię (w związku rodzinną sytuacją). Powoli układam sobie różne rzeczy w głowie. W ciągu 2 lat odmawiałam też nowennę w intencji przyjaciółki i jeszcze w swojej intencji o zbudowanie dobrej relacji z odpowiednim człowiekiem. Tym razem modlitwa była bardziej nakierowana na otwarcie się na miłość i wiem, że z pomocą „z góry” będę w stanie kochać siebie oraz pokochać drugiego człowieka. Odmawianie Nowenny zaowocowało spokojem w sercu i głowie. Czasem nadal jest ciężko, ale dostrzegłam jak wspaniałych ludzi otrzymałam na swojej życiowej drodze, i jak wiele łask można otrzymać, trzeba zaufać i się modlić. Mając spokój w sercu jest o wiele lżej.

Składane obrazki

ze św. Judą Tadeuszem

5 1 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x