Izabela: Tylko Ty, Maryjo

Szczęść Boże, Nowenne odmawiam od 2016 roku od choroby mojej ukochanej Mamy. Po śmierci mojej Mamusi odmawiam Ją nadal w różnych ważnych dla mnie i mojej rodziny intencjach. Matka Boska NIGDY nie zawiodła. Ostatnie dwie intencje odmówiłam dla mojego zdrowia. Problemy zaczęły się w czasie kwaranntany i trwały od marca do maja. Nic już nie pomagało, było naprawdę źle. Miałam ogromne bóle brzucha niewiadomego pochodzenia, które trwały całe dnie. Niestety kontakt z lekarzami też byl utrudniony. Chwycilam więc za różaniec i modlilam się. I dziś z calego serca dziękuję Maryji za pomoc, bo tylko ona mnie uzdrowiła. Zawsze pomaga. Jedyne czego potrzeba to cierpliwość. Nie raz bywało tak, że chciałam zakończyć Nowenne przed czasem, ale wtedy pojawiał sie mój własny cud. Moje, dla niektórych zapewne „słabe” świadectwo jest wyrazem mojej olbrzymiej miłości i zaufania dla Maryji. Pamietajcie, że w chwilach słabości jest zawsze nasza Mama i słucha nas. Działa tak, jak jest dla nas najlepiej, choć czasem my sami uważamy inaczej to zawsze Jej działanie wychodzi nam na dobre. Bóg zapłać

Nowenna 

do ojca Dolindo

20-28 kwietnia

  • Izo, absolutnie nie myśl że Twoje świadectwo jest słabe. Każde świadectwo jest ważne dla piszącego i oddaje cząstkę siebie, Twoje także. Ja mogę tylko potwierdzić, że zawsze jak jest gorszy dzień, gorsza chwila zawsze pojawia się wsparcie, które dodaje siły. Dlatego przyłączam się do tego co pisze Iza. Oddajmy się naszej Mamie Maryi a będzie dobrze.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!