Ania: Świadectwo

Jest to moje pierwsze świadectwo.

Pierwszą nowennę odmówiłam 2 lata temu. Dość szybko zmieniło się coś w moim życiu i dzięki temu uwierzyłam, że Matka mnie wysłucha. Nie wszytko było tak jak bym chciała, ale tym bardziej uwierzyłam, że może moja osoba ma też komuś pomóc. Niestety jednak moja prośba nie została wysłuchana w pełni.
W tym roku moje życie się skomplikowało, ale to w dużej mierze przeze mnie. Dlatego zaczęłam odmawiać drugi raz NP prosząc Matkę o wsparcie i wysłuchanie mojej modlitwy. W zasadzie prośba bardzo podobna do tej o którą prosiłam pierwszy raz. Zakończyłam już drugą nowennę, a dzięki modlitwie mogłam często się wyciszyć, dawało mi to ukojenie w całym tym natłoku myśli i wiarę, że Matka wysłucha mojej prośby i wszytko się poukłada. Niestety do tego momentu nic się nie zmieniło. Być może mam zbyt mała wiarę w sobie i dlatego nie została wysłuchana moja modlitwa. Cały czas jednak trzymam się myśli, że jeszcze wszytko będzie dobrze, bo nadzieja umiera ostatnia.

  • Nic to nie da. Szkoda czasu. Na niektórych Nasza Matka jest zupełnie głucha. Na mnie tez. Nie prosiłam nie wiem o co. Prosiłam rylko o coś co wydawałoby się oczywiste. O uratowanie mojego małżeństwa. Nie chciałam czyjegoś męża, chciałam swojego. Nie omogla. Nie słuchała. Nie ugięła się. Trudno. Nie trzeba za kimś gnać na sile. O prostu tam na gorze,jeżeli ta góra jest, tez maja swoich wybrańców i są tacy przegrani jak my ,których się nie lubi ,nie słucha,

    • najczęściej Góra działa inaczej niż to sobie wyobrażamy i najczęściej nie idzie na skróty, bo tak na prawdę nie myślimy po Bożemu, ale jak wytrwamy, to się okazuje, że ta dłuższa droga była właściwa….Szef z każdego zła wyprowadza dobro jak wodę ze skały…

    • Kochana nie mów tak. Wierzę, że Matka Boża jest codziennie przy Tobie i opiekuje się Tobą jak tylko może. Też jestem nie wysluchana. Od bardzo długiego czasu modlę się w jednej intencji i nic.. Jednak widzę, że to, że nie zostałam wysluchana czyni mnie piękniejszą w oczach Pana Boga (przez moje cierpienie) . Czasami kiedy nie mogę wytrzymać płacze do Pana Boga, że już nie wytrzymam i nagle doznaje ulgi, jakby ktoś zdjal że mnie mój krzyż. I nawet wiem Kto 😉 🙂 pomysl, że to jest cena nieba dla nas, że musimy przyjąć cierpienie w piękny sposób aby spotkać w niebie Pana Boga. Wierz tylko i ufaj ❤ Wierzę, że Pan Bóg ma dla Ciebie piękniejszy plan niż ten o który Go prosisz :****

    • Wasze myśli nie są Moimi myślami, Wasze drogi moimi drogami. Matka Boża bardzo kocha każdego człowieka i każdy zostaje wysluchany. Wierz i nie trać nadzieii. Żyjesz, wszystko może się jeszcze zdazyc. Pozdrawiam

  • >