K: Powrót narzeczonego

Nowennę Pompejańską odmawiam po raz trzeci -.zaczynalam wcześniej 2 x, ale raz zapomniałam odmówić a drugi raz okazało się ze mówię ją nie do końca poprawnie dlatego zaczęłam drugi raz… modlę się w intencji powrotu mężczyzny z którym byłam 11 lat, kiedy nasz związek został wystawiony na próbę, mój narzeczony znalazł pocieszenie w ramionach innej kobiety – wszystko co się zadziało, było wynikiem nieporozumienia i braku rozmów w naszym związku, zrozumiałam że zrobiłam wiele złego dla Niego i dla naszego związku dlatego nie pokładam w Nim winy, wiem w jakich obszarach również ja zawaliłam,., dlaczego wierzę, ze NP zadziała ? Bo w pierwszym dniu, zauwazylam znak który dał mi nadzieje – na grupie na fb. W której jest ponad 60 tys. Osób, zobaczyłam anonimowy post od kobiety, który w 100% pasował do mojej sytuacji – ona zaczęła mieć wątpliwości, czy ten związek z tym mężczyzną przetrwa, opisała to trochę dokładnie i wszystko co opisała bardzo pasowało mi do obecnej sytuacji. Zwłaszcza, ze użyła sformułowania, którego on użył, opisując sytuacje, która go ze mną spotkała… Kocham tego mężczyznę, pragnę mieć z Nim dzieci i stworzyć wspólny dom, dlatego będę modliła się do Mateńki aby połączyła nasze życiowe drogi, wierząc, że prawdziwej miłości nie jest w stanie nic pokonać…

Żywiczna figurka

Matka Boża Niepokalana 

- 13 cm -

5 1 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Dika
Dika
18.06.20 13:31

Pomodlę się za Ciebie. Jestem w identycznej sytuacji. Nie ma dnia, żebym nie płakała za narzeczonym. Odmówiłam 2 Nowenny o powrót ukochanego i 2 o dobrego męża. Proszę o modlitwę za mnie. Bóg zapłać.

Kasia
Kasia
18.06.20 14:30
Reply to  Dika

I nie dostałaś żadnego znaku? Być może ten człowiek nie jest Ci pisany 🙁

kocham
kocham
18.06.20 15:02

Prawdziwa miłość jest gdy chce się najwyższego dobra dla drugiej osoby, dlatego módl się żeby twój były narzeczony Ci wybaczył to zło o którym piszesz, że mu uczyniłaś. Wybaczenie zawsze jest dobre. I módl się o jego szczęście i spełnienie woli Bożej. A decyzję czy on chce z Tobą być, czy nie, zostaw jemu samemu. Szukaj najwyższego dobra a nie spełnienia Twoich zachcianek bycia z nim, nawet jeśli obdarzasz go ludzkimi uczuciami zakochania, przywiązania itd. Módl się o jego szczęście nieważne z kim by był, czy z Tobą czy z jakąś inną kobietą. Ale nam kobietom trudno jest modlić się… Czytaj więcej »

trud
trud
18.06.20 16:20
Reply to  kocham

Trafny jest Twój komentarz. Przede wszystkim powinnismy sobie uświadomić ze o powrót ukochanego nie powinnismy się modlić. Każdy z nas ma wolną wole. Nawet Bóg nas do niczego nie może zmusić. Sama znalazłam się kiedyś w sytuacji w której z miłości do drugiego człowieka postanowiłam odejść i dać mu wolność której pragnął. To było ciężkie, bo on nie chciał zerwać kontaktu, ale nie chciał tez być ze mną. Wymodliłam jednak u Boga odwagę by móc się z tego uwolnić. Prawdziwa miłość do drugiego człowieka jest wtedy gdy jesteśmy w stanie odejść i pozwolić być mu szczęśliwym z kimś innym jeśli… Czytaj więcej »

Grażyna
Grażyna
18.06.20 18:14
Reply to  kocham

Tez miałam podobną sytuację. I stanęłam ponad nią. Dzięki temu nie męczę się i nie tęsknię, bo kochając dałam wolną drogę tej osobie. Wiem, że ona jest szczęśliwa i tym samym ja się raduję. Fakt, że tyle lat czekania boli.

Bogusia
Bogusia
18.06.20 15:28

Jezeli znalazl inna kobiete i czuje sie z Nia dobrze, to dlaczego mialby wracac. Ty tez masz wolna reke i takze mozesz szukac, takiej osoby, ktora Cie nie zostawi. Dobrze, ze bylo to narzeczenstwo, a nie malzenstwo. Blogoslawienstwa Bozego zycze w poszukiwaniach, jezeli czujesz, ze zwiazek malzenski jest Twoja droga.

Ines
Ines
18.06.20 15:29

Przykre to co piszesz autorko świadectwa, ale 11 lat to kawał życia, po takim czasie narzeczony powinien przejść do czynów, czyli zawarcie związku małżeńskiego. Nie obraź się, ale nie wróży to dobrze, że tyle czekaliście z takimi zobowiązaniami. Niestety był wolny i skorzystał z tej wolności, a Ty masz złamane serce.

Marzena
Marzena
18.06.20 23:45
Reply to  Ines

Nie zawsze da się zrobić tak jak się chce. Modlitwa tu nic nie pomoże. Mnie też zostawił z dnia na dzień. Zamówiłam chyba ze dwie nowenny w intencji powrotu. Bezskutecznie. Ogarnął mnie wielki ból. Depresja. Świat się skończył. Minęło już 5 lat.

Ines
Ines
21.06.20 15:03
Reply to  Marzena

Przykro mi Marzeno, ale pisałaś we wcześniejszych wpisach, że poznałaś kogoś i planujecie ślub, to już nieaktualne? chyba, że jesteś inną Marzeną z forum.

anna
anna
18.06.20 19:41

11 lat związku to ogrom czasu, chyba „przechodziliście ” ważne decyzje. Jeśli po tylu latach narzeczony znalazł inną, jaką masz pewność że będzie wiernym mężem??? Albo ktoś ma zasady, albo nie. Zyczę Ci gorąco pokoju w sercu i dobrych decyzji.

Ania
Ania
19.06.20 16:28

Jak dla mnie, to powinna się Pani pomodlić do Matki o spokój dla duszy i o siłę by iść na przód i nie oglądać się za siebie. 11 lat to kawał życia, ale każdy z nas ma wolną wolę i nikogo nie można zmuszać, do tego by był z nami, by nas kochał, bo MY tak chcemy. Proszę dać się poprowadzić Bogu, bo tylko On wie, co dla Pani jest najlepsze. Jeżeli bardzo brakuje Pani kogoś bliskiego, to proszę pomodlić się do Boga, by postawił na Pani drodze człowieka, którego wybrał dla Pani. Dopiero wtedy zazna Pani prawdziwego szczęścia

11
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x