Michał: Wypadek

Na początku lutego spowodowałem wypadek. Było ciemno, słabe oświetlenie…. wjechałem w dwie osoby w podeszłym wieku. Świat mi się zawalił, miałem na sumieniu dwoje ludzi. Nigdy w życiu nie czułem się tak okropnie. Jestem osobą wierzącą, ale od tamtego momentu zbliżyłem się do Boga i Matki Bożej znacząco bardziej. Te osoby od razu trafiły do szpitala, ja odchodziłem od zmysłow. Po paru dniach narzeczona zaproponowała mi, abym zawierzył się Matce poprzez Nowenne Pompejańską. Modliłem się (i dalej będe to robił bo to na prawde wciąga – nie wyobrażam sobie teraz nie „rozmawiać” z Matką Bożą) codziennie w intencji ich zdrowia i dobrego zakończenia sprawy. Ci państwo zdrowieją i jest z nimi coraz lepiej, ponadto sprawy z tym związane o które się modliłem równiesz Matka Boża była mi łaskawa dać. To jest niesamowite, jak gorliwa i szczera modlitwa do Boga i Matki jest w stanie tyle łask sprawić. Zawierzajcie się Matce – Ona nie wiele potrzebuje.

Dewocjonalia

i książki 

ze św. Józefem

  • Masz mądrą narzeczoną :-). Piękne świadectwo, Życzę Bożego Błogosławieństwa i opieki Maryi.

    • Będzie dobrze zobaczysz, życzę Ci tego z całego serca, jesteś odważny i dobry, niech Bóg cię błogosławi i niech Duch Święty prowadzi ciebie i twoją narzeczoną.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!