LIST Agata: Nie poddawać się, tylko ufać

Jest to moja kolejna już Nowenna Pompejańska, którą odmawiam od maja zeszłego roku z jedną może 2 albo 3 tygodniową przerwą, gdyż kiedy byłam w sanatorium nie miałam możliwości odmawiania kolejnej Nowenny… Kiedy byłam w sanatorium, moje dolegliwości zmniejszyły się, już się cieszyłam, że kiedy wrócę do domu, będzie mi się żyło lepiej… Nic bardziej mylnego; Po powrocie do domu, zaczęłam odmawiać kolejną Nowennę- o to, aby pobyt w sanatorium przyniósł najważniejszy efekt- żeby wszelkie zabiegi, które miałam tam wykonane „spowodowały”, że uda mi się zajść w ciążę. Kiedy spóźniał mi się okres ( a w rzeczywistości po prostu mi się wyregulował), myślałam, że po przeszło 6 latach starań, udało się zajść w upragnioną ciążę, ale niestety nie tym razem). Żeby tego wszystkiego było mało, to w pierwszy dzień zaczęłam mieć dziwne objawy- typowo grypowe, zaczęło mnie łamać w kościach, bolała mnie głowa-poszłam do lekarza rodzinnego, który przepisał mi jakieś leki i niby miało być lepiej. Raz było, a raz nie; raz była temperatura powyżej 38 stopni, a raz nie- tak to skakało… 2 dnia , pod koniec dnia dostałam silnego krwotoku trwającego kilka godzin (nie wiem czym był spowodowany- czy gorączką, czy zażywanymi lekami, czy jeszcze czymś innym), do tego doszły przeszywające bóle w okolicy serca promieniujące do pleców- jakoś to przetrwałam, choć było ciężko. Mąż mówił, że to wszystko na tle nerwowym, gdyż nakłada się kilka niefajnych spraw- po 1, od stycznia nie mam pracy i jej szukanie jakoś mi nie idzie dobrze- a odmówiłam w tej intencji jedną Nowennę Pompejańską; po 2, nasze starania o własne dziecko nie przynoszą rezultatów- wg kilku lekarzy, tylko in vitro wchodzi w grę i mówią, że nigdy w sposób naturalny nie zajdę w ciążę, gdyż mam niedrożne jajowody- też odmówiłam niejedną Nowennę w tej intencji; po 3, babcia mojego męża zmaga się z rakiem piersi i nie wygląda to ciekawie; po 4, u szwagra wyszedł poważny problem z oczami; po 5, mój mąż ma nawracające problemy z jelitami…. nałożyło się bardzo wiele „problemów” w jednym czasie… Jakoś od maja zeszłego roku modlę się i Nowenną Pompejańską i za wstawiennictwem niektórych świętych, nie zapominam także o Duszach w Czyśćcu Cierpiących, które są dla mnie bardzo ważne, no i teraz w miesiącu św. Józefa- oczywiście o nim; ja jestem bardzo zdeterminowana i uparta w dążeniu do celu; tak bardzo bym chciała „udowodnić” tym lekarzom, którzy „skazali” nas na in vitro, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, chciałabym im pokazać, że to Bóg jest dawcą życia i że tylko On może decydować czy coś może się udać, czy nie, dlatego tak bardzo mocno wierze w to, że w naszym życiu wydarzy się cud naturalnego poczęcia, że Bóg uzdrowi/uleczy, to co jest przyczyną naszej niepłodności; kiedy miałam kilka dni temu momenty zwątpienia, że znów się nie udało i że tyle problemów mnie/nas spotyka mimo tego, że codziennie zanoszę wiele modlitw do Miłosiernego Boga, był chwilowy kryzys i coś podpowiadało mi, że po co to wszystko robić, skoro i tak to niczemu nie służy, nie pomaga, że to wszystko jest bez sensu i czytałam różne świadectwa na tej stronie i natrafiłam na takie jedno, gdzie pisało, że nawet gdy dotyka nas wielkie cierpienie, gdy wydaje się nam, że Bóg nie słyszy naszych próśb, że modlitwy nie trafiają tam, gdzie powinny trafić itd., to mamy się nie poddawać i nie robić „przykrości” Maryji, bo skoro powierzyliśmy Jej swoją sprawę, oddaliśmy ją w Jej ręce, to Ona zajmie się tym najlepiej, jak potrafi i nie zawsze będzie to tak, jak byśmy tego chcieli i wtedy, kiedy my tego chcemy… Dlatego ufam, choć czasem naprawdę jest ciężko, ale nie przestane się modlić….

Kompendium

o nowennie

pompejańskiej


Nasze intencje modlitewne:

 

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
3 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
eniaMaria Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Maria
Gość
Maria

Pani Agato jeśli chodzi o dzieciątko to jest kilku świętych;) Święty Dominik Savio i Święty Gerard wink A ja jeszcze osobiście mam Święta Filemonę

enia
Gość
enia

Agata postaraj się o pasek św.Dominika