Teresa: Syn uzyskał unieważnienie sakramentalnego związku małżeńskiego

Minęły blisko 2 lata od mojego pierwszego a zarazem ostatniego świadectwa tutaj złożonego. Był to bardzo trudny czas w życiu moim, mojego Syna,mojej Rodziny. Nieustannie trwam na modlitwie,choć pojawiały się chwile zwątpienia, morze łez jednak nie ustawałam w modlitwie. I oto dziś jestem żywym przykładem maleńkich cudów, a zarazem wielkich, które dokonały się za wstawiennictwem Matki Bożej Różańcowej. Ogromna siła RÓŻAŃCA i całkowite zawierzenie wszystkich spraw Panu Bogu poprzez Nowennę pompejańską, powolutku stabilizuje nasze życie.
Syn uzyskał unieważnienie zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego, które jest dla nas a w szczególności dla Syna bardzo istotne. Powoli, małymi kroczkami idzie do przodu, choć nie jest łatwo. Ale z perspektywy czasu można rzec, wszystko jest po coś choć niekiedy trudno jest to pojąć. Pan Bóg postawił na naszej drodze wiele dobrych ludzi, którzy bardzo nam pomogli. Aż samej trudno mi uwierzyć, syn od dzisiaj stał się właścicielem własnego mieszkania,cudem uzyskał fundusze na tę inwestycję (część pieniędzy KTOŚ z dalekiej rodziny sam zaproponował pożyczkę i to znacznej kwoty, co jest wprost nie do uwierzenia tak po ludzku) Życie osobiste powoli zaczyna się układać, poznał dziewczynę,próbuje normalnie żyć.Wszystkich wątpiących zapewniam WIARA czyni cuda od tych maleńkich do wielkich. Trwajcie i ufajcie Matce Niebieskiej, ONA jest najlepszą naszą Opiekunką.

 

Módl się...

razem z nami!


Nasze intencje modlitewne:

 

30
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
2 Wątki komentarzy
28 Wątki z odpowiedziami
8 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
7 Autorzy
agatateż AniamenaAgnieszkagość Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Miśka
Gość
Miśka

Chyba pamiętam Pani poprzednie świadectwo. Cieszę się że sprawy się jakoś wstępnie poukładały. Życzę pogody ducha i wytrwałości w drodze do świętości.
„Pan jest Pasterzem moim,
niczego mi nie braknie.
Na niwach zielonych pasie mnie,
nad wody spokojne prowadzi mnie.”

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

„Pan jest Pasterzem moim,
niczego mi nie braknie”.- chyba, że to nie jest zgodne z Jego wolą.

Miśka
Gość
Miśka

Jeżeli brak czegoś jest zgodny z Jego Wolą to człowiek jednocześnie nie odczuwa tego braku az tak boleśnie smile

gość
Gość
gość

Jak zwykle kontestujesz oczywiste prawdy.Bóg nie chce krzywdy, cierpienia,nieszczęścia dla człowieka.

mena
Gość
mena

„Wtem ujrzałam Pana Jezusa przybitego do krzyża. Kiedy Jezus chwilę na nim wisiał, ujrzałam cały zastęp dusz ukrzyżowanych tak jak Jezus. I ujrzałam trzeci zastęp dusz i drugi zastęp dusz. Drugi zastęp nie był przybity do krzyża, ale dusze trzymały silnie w ręku krzyż; trzeci zaś zastęp dusz nie był ani ukrzyżowany, ani [nie] trzymał w ręku krzyża silnie, ale wlokły te dusze krzyż za sobą i były niezadowolone. Wtem rzekł mi Jezus: Widzisz te dusze, które są podobne w cierpieniach i wzgardzie do mnie, te też będą podobne i w chwale do mnie; a te, które mają mniej podobieństwa… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

„W pewnym dniu ujrzałam dwie drogi: jedna droga szeroka, wysypana piaskiem i kwiatami, pełna radości i muzyki, i różnych przyjemności. Ludzie szli tą drogą, tańcząc i bawiąc się — dochodzili do końca, nie spostrzegając, że już koniec; Ale na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań piekielna. Dusze te na oślep wpadały w tę przepaść; jak szły, tak i wpadały. A była ich tak wielka liczba, że nie można było ich zliczyć. I widziałam drugą drogę, a raczej ścieżkę, bo była wąska i zasłana cierniami i kamieniami, a ludzie, którzy nią szli [mieli] łzy w oczach i różne boleści… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

„Cierpienie jest wielką łaską. Przez cierpienie dusza upodabnia się do Zbawiciela, w cierpieniu krystalizuje się miłość. Im większe cierpienie, tym miłość staje się czystsza (Dz. 57). Bóg nigdy nie dopuści ponad to, co możemy znieść. (…) jeżeli zsyła na duszę udręczenia wielkie, to jeszcze większą wspiera łaską, chociaż jej wcale nie spostrzegamy. Jeden akt ufności w takich chwilach oddaje Bogu więcej chwały niż wiele godzin przepędzonych na pociechach w modlitwie (Dz. 78).

agata
Gość
agata

piękne słowa, meno. tak w ogóle, to się zastanawiam, skąd ta wiedza powszechna o tym, że Bóg nigdy nie pozwala na cierpienia większe, niż potrafimy znieść. czy to było gdzieś powiedziane przez Boga, czy to ktoś po prostu powiedział tak o?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Bardzo się cieszę. Mój brat przechodził przez prawdziwe piekło. Teraz leczy się z depresji. Widzieliśmy go już go na tamtym świecie.Dzieki Bogu jest lepiej. Są w trakcie rozwodu. Co będzie zobaczymy. Na razie cieszę się że mój brat żyje. Modlę się cały czas……