Marlena: Ratowanie małżeństwa

Z mężem jesteśmy 3 lata po ślubie, problemy rozpoczeły się na 6 miesięcy przed planowanym ślubem. Mąż, wtedy narzeczony zaczął uciekać z domu na kilka dni po kłótni, które były o błahostki. Usprawiedliwiałam go, że to taki stres przed ślubem, że ma wątpliwości bo to poważna decyzja itd. Jeszcze tydzień przed ślubem nie byłam pewna, czy do ślubu dojdzie, bo narzeczony zaczął „szaleć”. Jednak jakimś cudem doszło do tego ślubu. Ślub wzieliśmy 25.06.2016. Już w dniu wesela, zamiast cieszyć się szczęściem ze mną, swoją uwagę skierował na kolegów. Ponownie, usprawiedliwiałam go, że to wesele, że dawno nie widział przyjaciół i chce się nimi nacieszyć. do dnia 26.04.2019 Było to małżeństwo przemocowe, ze strony małżonka, 4 razy była u nas policja, bo mąż mnie dusił, straszył, że obleję wrzątkiem. Oczywiście twierdząc, że on jest ofiarą, a ja jestem wszystkiemu winna i że go biję. kompletnie nie potrafił przyznać się do winy, a każda próba rozmowy kończyła się ucieczkami z domu na ok. tydzień lub 2 tyg. Oczywiście przepraszałam go, za jego winy, tylko po to, żeby wrócił do domu i jakoś się nam żyło. Problemy były zamiatane pod dywan, bo każda uwaga pod adresem męża wywoływała w nim agresję i ucieczki z domu. Kulminacyjnym momentem był dzień 25.04.2019, kiedy to mąż rzucił moim telefonem o ścianę, po raz kolejny, uciekł z domu znów zrzucił winę na mnie, że to ja jestem agresywna itd. Jakimś cudem spotkaliśmy się pod jego pracą jakoś się dogadaliśmy miał wrócić wtedy do domu i przegadać sprawę. Niestety, mąż zajął się kolegami (przez całe małżeństwo mąż wychodził z kolegami co 2 dzień), zamiast z pracy poszedł na dyskotekę i wrócił o 5.30. Zmęczona całą sytuacją, stwierdziłam, że muszę wyjechać od męża, żeby on zrozumiał swoje błędy.
Od tamtej pory mąż w akcie zemsty, wypowiedział mieszkanie, zmienił zamki (wszystko bez mojej wiedzy i poinformowania mnie). Nie odzywałam się ok. 10 dni, po czym wznowiłam kontakt, bo czułam, że coś dzieje się nie tak. Oczywiście kontakt był tylko mailowy bo mąż czuł się pokrzywdzony. Wypisywał różne nieistniejące rzeczy (robił podkładki pod rozwód) po to tylko, żebym znów brała winę na siebie i przyznała się do rzeczy, które on sam mi robił. 20.05.2019 pojechałam do męża do mieszkania, żeby się pogodzić i ustalić co dalej. Doznałam szoku, zamki zostały wymienione. Musiałam tułać się po obcych ludziach bo mąż nie chciał mnie wpuścić do domu i nie pozwolił mi odebrać swoich rzeczy. Dowiedziałam się, przez maila, że złożył pozew rozwodowy i go opłacił. Byłam w szoku. Prosiłam, błagałam, namawiałam na terapie mąż nieugięty. Przez ostatnie lata zajmowałam się tarotem, kartami klasycznymi i wróżyłam sobie na własne potrzeby. Nie wiedząc, że tym samym wpuściłam Złego do naszego związku i małżeństwa. Kiedyś w złości i w kłótni przeklełam dzień, kiedy poznałam swojego męża. Zrobiłam to pod wpływem złości i nieświadomości. Dopiero kilka dni temu, doszło do mnie co zrobiłam (działanie Ducha Świętego). Po nieudanym pojednaniu z mężem wróciłam do rodziców i zaczełam szukać informacji jak „rzucić na męża urok”. Tak wpadłam na nowennę Pompejańską. Wszystko poszło za ciosem, spowiedź, mszę Św., przyjmowanie Komunii Świętej. Rozpoczełam swoją nowennę 31.05.2019. obecnie jestem na 43 dniu. W czasie błagalnej części działy się różne rzeczy. Diabeł szalał jak opętany. Myliłam się w modlitwie i przez 17 dni zamiast „teraz i w godzinie śmierci naszej.amen” mówiłam „teraz i na wieki wieków.amen”. Do tego przyszły kurierem, moje rzeczy od męża, mój kontakt z nim całkowicie się urwał, a wcześniej pisał do mnie z nienawiścią. W trakcie nowenny, przez działania złego ducha spadł obrazek z Komunii Św. z obrazkiem Jezusa i 2 dzieci (chłopca i dziewczynki). Do tego ciągłe kłótnie w domu rodzinnym, raz mój brat wyskoczył do mnie z taką nienawiścią i wyrzutami co do mojego małżeństwa i męża, kolejnym razem jak przyszłam ze Mszy Św. brat śmiał się, że chodzę do Kościoła i się modlę bo i tak mój mąż do mnie nie wróci. Do tego ciągłe złe sny jak mąż mnie zdradza lub umiera. Na początku Nowenny będąc w pół śnie usłyszałam głos który mówił „Pod Twoją obronę”, a następnie „Nie martw się wszystko będzie dobrze”. Byłam w szoku, bo nie znałam tej modlitwy na pamięć, więc nie mogłam jej sama wyrecytować. Podejrzewam, że był to mój Anioł Stróż i nawiedziła mnie Matka Boża. W kolejnych dniach, przyśniła mi się twarz Jezusa i Krzyż. A kolejnym razem jak prosiłam o znak, czy jest szansa na ratunek dla mojego małżeństwa, przyśniło mi się, że otrzymuję wiadomość na kartce od Matki Bożej „Przeciw Próżności. Nie wszystko stracone, wszystko da się jeszcze uratować. Wołaj o pomoc a doznasz Łaski”. Będąc na 25 dniu nowenny, części błagalnej pojechałam do męża, żeby go uprosić o szanse i pojednanie. Usłyszałam, wiele przykrych słów, nienawiść, to że byłam lekcją życia dla niego, że dzięki mnie wie, jakiej dziewczyny teraz nie szukać. Dziękował Bogu, że się ze mną rozstał i że nie mamy dzieci. Pojechałam znów do domu rodzinnego odległego o 300 km. Rozpłakana i pogodzona, że to koniec na drodze na autostradzie, zobaczyłam Bilbord z Panem Jezusem „Jezu, ufam Tobie”. Stwierdziłam, że jest to znak, żeby Mu dać pozwolić działać według jego Woli, żeby Mu Zaufać. Potem kilka dni temu, męża kuzyn zadzwonił do mnie i powiedział, że mój mąż powiedział mu, że on wie, że go kocham, ale on marzy o kobiecie, która go pokocha, ale da mu zupełną wolność w związku i że nie będzie taka toksyczna i chora psychicznie jak ja. Dodał do tego, że „nie ma takiej siły, żeby on wrócił do mnie”, że chcę rozwodu i że nie wycofa pozwu.
Do znajomych piszę wiadomości, że musi się rozwieść, żeby być szczęśliwym. Właśnie 2 dni temu dotarł do mnie pozew rozwodowy. Dodam, że jest to stek kłamstw pod moim adresem, kompletnie nic w nim nie jest zgodne z prawdą, a ze mnie zrobił chorą psychicznie zazdrośnicę i przemocową osobę. Załamałam się. Nie poddaję się i dalej Odmawiam Nowennę Pompejańską. Odmówiłam już 1 Nowennę rozwiązującą węzły w intencji naszego małżeństwa, Teraz odmawiam 2 w tej samej Intencji. Jednocześnie odmawiam drugą nowennę Pompejańską w intencji uwolnienia mojego męża od działania złego ducha, czystości serca i myśli i jego nawrócenia (obecnie 6 dzień). Odmawiam równocześnie od prawie 2 miesięcy Egzorcyzm przez Sakrament Małżeństwa. Jest obecnie bardzo źle, przestaję widzieć nadzieję na powrót męża, sytuacja jest kiepska. Modlę się też modlitwą „Jezu ufam Tobie”. Prosiłam ostatnio o jakiś znak nadziei na zmianę sytuacji i na spacerze znalazłam po opłatku Kopertę z wizerunkiem Bożego Narodzenia. Wierzę, że Matka mnie nie opuszcza, że są widoki na zmianę, tylko, że w obecnej sytuacji na ten moment ich po ludzku nie ma. Proszę o wsparcie w modlitwie za małżeństwo Marleny i Jana.
Bóg zapłać Amen.

Msza św. 

- 25 sierpnia 2019 -

w Pompejach

30
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
11 Wątki komentarzy
19 Wątki z odpowiedziami
15 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
14 Autorzy
menaOlaJarosławPoliMarlena Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
gosc
Gość
gosc

Tu przydalby sie psycholog i psychiatra

rybka
Gość
rybka

A ja napiszę tak. Chcesz żyć i być zdrowa, to uciekaj od tego człowieka jak najdalej. To jest typowy psychopata i narcyz. Poczytaj w internecie co to za typ. Chce rozwodu, to się na to zgódź, tylko i wyłącznie z jego winy. ciesz się, że nie macie dzieci, bo to byłaby tragedia. Kobieto, przed ślubem już było źle, a Ty myślałaś, że go zmienisz! Takich typów się nie zmieni, zresztą żadnego człowieka się nie zmieni. Już jest po fakcie, wyszłaś za mąż, to teraz zrób wszystko, żeby jak najszybciej odbył się rozwód. Proś Boga i Matkę Najświętszą o rozeznanie i… Czytaj więcej »

Aniaa
Gość
Aniaa

Dziewczyno daj sobie spokój z tym psychopatą, ewidentnie widać że nie ma szans na uratowanie tego małżeństwa. Facet nie ma zielonego pojęcia jak być dobrym mężem, jak ktoś woli imprezy z kumplami w ogóle nie powinien się żenić.

Miśka
Gość
Miśka

Ja w tym swiadectwie widze jedno. Bardzo zblizylas sie do Boga a to jest najlepsze co moze nas w zyciu spotkac. Dobrze ze Duch Święty pokazal Ci jakie grzechy popelnilas i jak to wplynelo na Twoje zycie. Co do spraw ludzkich – jesli maz Cie bije- separacja. Na rozwod sie nie zgadzaj bo on jest wbrew naukom Jezusa. Ale separacja do momentu poprawy zachowania malzonka jak najbardziej. Zaraz tu napisza ze jak to mloda dziewczyna a ma zyc w separacji i czekac az facet nabierze rozumu blablablabla.. Tak! Takie trwanie i czekanie moze sie samouswiecac. A przeciez o to w… Czytaj więcej »

Kinga
Gość
Kinga

JAka separacja????? U mnie też była separacja.psychopata się cieszy I śmieje Z tego!!! I NISZCZY ZABIJA DALEJ.DLA NIEGO SEPAETACJA JUŻ TERAZ JEST NIE MA ZNACZENIE CZY NA OAPIERKU OD JSKKIEHOS KOLESIA Z SADU CZY NIE .ON CHCE JUŻ ROZWODU.MA GDZIEŚ SEPERACJE! TO PSYCHOPATA! ROZMAWIAŁAM Z KSIĘŻMI NAUKA KOŚCIOŁA ITD .POWIEDZIELI WSZYSCY JEDNO CZŁOWIEK UMYSŁOWO CHORY. CZEKASZ ŻEBY CIĘ POZBAWIŁ ŻYCIA? I MIELI TACJE BO JA TEŻ SIĘ NIE HODZILAM NA ROZWÓD! ZNISZCZYŁ MNIE PSYCHICZNIE A TERAZ SPRAWA ROZWODOWA TO NISZXZY JUŻ NA 100 PROCENT I JEMU TO RADOŚĆ PRZYNOSI .KŁAMSTWA TO JEST JAK TLEN U NIEGO …..

Miśka
Gość
Miśka

Za duzo emocji w Twoim poscie.

Miśka
Gość
Miśka

Marleno jestes blisko Boga, a to uchroni Cie rzed kazdym zlem. Modl sie o Dary Ducha Swietego. Nie daj sie krzywdzic ale nie poddawaj sie w modlitwie i nie ustawaj. Dostalas przekaz „wszystko bedzie dobrze” to znaczy ze tak bedzie i jest to warte więcej milion rad innych ludzi. Jestes wspaniala kobieta, silna, dzielna. Daj sobie szanse przebrnac przez to z Bogiem i nie zgadzaj sie na rozwod.

Kinga
Gość
Kinga

Mogę powiedzieć że 10 lat bo 3 juz mieszkamy osobno przezylam pieklo tez byly modlitwy psycholodzy rekolekcje rodzina z jego stronu niestety toxyczna .modlitwy różne. Rekolekcje różne. PŁACZ ROZPACZ….I 1 rada – możesz się nie zgodzić to jest człowiek chory Z zaburzeniami psychiatrycznym , I nikt go nie zmieni.poki nie masz DZIECI dowiedz się mimo sprzeciwu SWEGO przekonania bo ślub wiara itp było to samo.mam DZIECI I teraz to jest PIEKŁO ROZWODU!!!!! NIE ŻYCZĘ NIKOMU TEGO Z CHORYM CZŁOWIEKIEM MAJĄC DZIECI.!!!!!! Mimo WIARY I wiedzy przekonania że nie ma w tym mojej winy załapałam Z decyzją…..I żałuję.tyle mogę powiedzieć.oszxzedzisz sobie… Czytaj więcej »

Graźyna
Gość
Graźyna

To chory, toksyczny człowiek ,bez nadziei na przyszłość, On się nie zmieni,co najwyżej pociągnie Cię w dół. Szkodą młodych lat, szkoda czasu. Ratuj się. Z Bogiem zwyciezysz, ale bez tego człowieka……Małżeństwo takie może być unieważnione .

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Marlena, zachowanie Twojego męża świadczy o chorobie lub zaburzeni psychicznym. Jeśli nie macie dzieci i opowiesz swoją historię księżom w Kurii Diecezjalnej do której należysz, sami Ci zaproponują możliwość rozwodu kościelnego. Może to Matką Bożą miała na myśli że wszystko będzie dobrze, bo zostaniesz uwolniony od potencjalnego mordercy. Widzisz, co się dzieje naokoło, ilu wydawałoby się normalnych mężów, pod wpływem swoich emocji zabija dziecko, dzieci i/lub żonę. Powiedz Panu Bogu że Ty chcesz żyć na Jego chwałę i żeby wyciągnął Cię z tej trudnej sytuacji. Ale Twoje działanie jest konieczne też, nie rozpaczaj bo Twój mąż ma z tego satysfakcję.… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Nie ma czegoś takiego, jak rozwód kościelny, można jedynie stwierdzić, że małżeństwo od początku było niewazne

Kinga
Gość
Kinga

Jakiś pan w czerwonej czapce zastąpi kogo???? Niby??? NIKOGO.kolezanka pod presją byłego już PANA meza jest W tym życie KOŚCIELNYM I doświadcza SZOKU!!! którego nigdy nie znała . Dodam że to osoba od lat szkolnych udzielająca się w różnych organizacjach kościelnych oazach itp później Z przyszłym mężem teraz kilka lat po rozwodzie cywilnym I koszykarze jaki przeszła przeżywa 2 koszmar ! Tzw rozwód kościelny.zachowanie panów biskupów to jak zachowanie króla do poddanego .jest to też osoba bardzo wykształcona na stanowisku I żeby taki pasibrzuch robił Z niej śmiecia sobie na to nie pozwoli.i znajdą się tu obrońcy przeciwnicy to normalne.zachowanie… Czytaj więcej »

Mary
Gość
Mary

Przykro to pisać i wiem, że może to boleć, ale Twój mąż prawdopodobnie ma zaburzenie osobowości lub nawet jest psychopatą. Masz syndrom ofiary, jesteś osobą współuzależniona w toksycznej relacji. Cała Twoja opowieść przypomina mi małżeństwo w bliskiej rodzinie. Tak w przypadku doprowadzenia do ślubu za wszelką cenę mimo że działo się już źle, jak i problemów w małżeństwie, zachowań typu zrzucanie winy na ofiarę, przepraszanie za nic, agresja wobec prób rozmowy , krytycznej uwagi, czy propozycji terapii. Oni mają dzieci, kobieta jest bardzo stłamszona, smutna, traci grunt pod nogami i pewność że może myśleć logicznie. Została w dużej mierze zniszczona.… Czytaj więcej »

Marlena
Gość
Marlena

Przez 6.5 roku nie wiedziałam z kim ja jestem i z kim żyję. Przy odmawianiu 2 NP przez przypadek, zaczełam ogładać filmiki na yt odnośnie manipulacji, narcyzmu i o psychopatach. W taki sposób dopiero oczy mi się otworzyły, bo tak miałam mocno sprany mózg. Na tym forum, dzięki Wam utwierdziłam się jeszcze bardziej, że to psychopata. Moje małżeństwo już nie istnieje, prócz istnienia jego na papierku. W czasie 1 NP wszystko się podomykało, nie mamy kontaktu, ani nie mieszkamy ze sobą. Nie mniej jednak, modlę się za niego i jego rodzinę (w jego rodzinie same rozwody, choroby psychiczne i nawet… Czytaj więcej »

Miśka
Gość
Miśka

Niech zgadnę. Przed ślubem cały czas współżyliście i być może nawet mieszkaliście (Twoje słowa o ucieczkach z domu, pewnie Waszego wspólnego już domu). Jeśli tak to niestety przez to już w okresie narzeczeństwa straciłaś obiektywizm. Zamiast przygotowywać się do małżeństwa zaczęłaś budować miłość małżeńską zanim jeszcze małżeństwem się staliście. Gdyby narzeczeństwo przebiegało tak jak ma ono rzeczywiście wyglądać a Ty przyjrzałabyś się z dystansu narzeczonemu poznając jego korzenie prawdopodobnie nie doszłoby to sytuacji która jest teraz. Nie pisze tego po to, żeby Cie pouczać lub wpędzać w poczucie winy, ale po to abyś zobaczyła na własnym przykładzie już na przyszłość… Czytaj więcej »

Mary
Gość
Mary

Miśka zdziwię Cię… W mojej rodzinie jest małżeństwo w którym mamy doczynienia z narcystycznym zaburzeniem osobowości u jednej ze stron. I jest to rzeczywiście trudny, wyniszczający związek. Trwają pod jednym dachem dla dzieci. Obydwoje bardzo wierzący, praktykujący, z tego co wiem, na 100% nie współżyli przed ślubem.

Miśka
Gość
Miśka

No i co w związku z tym? Marlena opisuje swoją sytuacje i odnoszę się do Jej postu. Jeśli małżonek z Twojej rodziny zamieści tutaj świadectwo to wtedy odniesiemy się do niego/niej

Mary
Gość
Mary

Dobrze Marleno, że otworzylas oczy. Właśnie o to chodziło i możesz świadomie czynić dalsze kroki. Nie miej do siebie żalu, że wcześniej nie zobaczyłaś kim jest ten człowiek. Czasem potrzebne jest do tego 6,5 roku, czasem 10 a nawet 20 lat… To wspaniali manipulanci , aktorzy, bardzo umiejętnie zdobywający ofiarę, a prawdziwą twarz pokazują, kiedy już człowiek zaangażuje się uczuciowo i emocjonalnie. I taki cierpiący człowiek nie rozumie, że walka która toczy o związek, małżeństwo jest nierówna. Bo to nie jest tak, że miałaś fajnego męża i w pewnym momencie człowiek się pogubił, zszedł na złą drogę i trzeba go… Czytaj więcej »

Marlena
Gość
Marlena

Bóg zapłać. Najgorsze w takim związku jest wpędzanie w poczucie winy. Ja wierzę, że z pomocą Boga wszystko się ułoży zgodnie z jego wolą. Mąż wyszedł z toksycznej rodziny, matka egoistka, manipulantka. Ja jako zakochana widziałam, że jest to nieodpowiednia rodzina. Mąż był wobec mnie jeszcze wtedy w porządku. Więc wierzyłam i się ludziłam i usprawiedliwiałam go a winiłam siebie. Wyszło jak wyszło. Do ślubu mogło nie dojść, jednak doszło. Pan miał w tym swój plan.

Kinga
Gość
Kinga

Tak , rozumiem Ciebie bo stylem się z psychopata 3 rok trwa sprawa rozwodową.tylko pytanie nawet jeśli ten rozwód mi dadzą I DZIECI czy on nie pójdzie w zemstę dalej jak teraz zszedł tak daleko!!!!.sędziowie lekceważą słowo psychopata najprościej wysłać na 5 min rozmowy z psychiatra KTÓRY zarobi , pan psychopata wzorowo się zachowa A Ty że stresu jeszcze będziesz opisana źle.a on triumfuje dalej j sędziowie na tym kończą.:-) I to jest błąd nr 1.należy domagać się zeznań domowników tych co styczność mieli Z NIM co wyprawia do czego się posuwa i zadac zebh ocenil to psychiatra!. A sedziowie… Czytaj więcej »

Poli
Gość
Poli

Dziwię się wszystkim komentarzom. Autorko świadectwa, przez wróżby i tarota otworzyłas furtkę szatanowi. Twój mąż wróci do Ciebie i będzie taki jak dawniej tylko potrzebna jest pokuta, zadośćuczynienie i duuuuzo modlitwy. Powinnaś się skoncentrować na własnych grzechach które są przyczyną tego nieszczęścia, a nie rozpaczliwie latać za mężem. Musisz jeszcze dalej się cofnąć, do przyczyny tego co w nim zaszło.

Miśka
Gość
Miśka

Brawo! To jest to o co mi chodziło tylko nie mogłam się wystarczająco precyzyjnie wyrazić. Poli Boża kobieta z Ciebie. Dziękuję.

mena
Gość
mena

„Nie czyń wyrzutów człowiekowi, co się odwraca od grzechu, pamiętaj, że wszyscy jesteśmy godni kary.”Mądrość Syracha

Marlena
Gość
Marlena

Tak wiem o tym. Ja weszłam w karty, tarota. Jednak nigdy nie byłam u wróżki, ale byłam mimo to zniewolona okultyzmem. Najgorsze, że mój mąż też otworzył furtki, Joga, bioenergoterapeuta, używki, narkotyki, alkohol, pornografia, wiem, że zły go ma. Z jego rodziną, matka, brat na pewno już potrzebują egzorcysty. Teściowa namawiała męża juz dawno do rozwodu, sama sie rozwiodła z ich ojcem. Też uprawiała jogę i jest ateistką. Ma bardzo złe spojrzenie, rozbiegany wzrok, nadpobudliwa. Przytoczę historię, że teściowa wzięła psa ze wsi. Ten pies był bardzo spokojnym i łagodnym kundelkiem. Teraz stał się wrednym i agresywnym psem. Nawet z… Czytaj więcej »

Jarosław
Gość
Jarosław

Z tego co piszesz to Twój mąż potrzebuje na pewno modlitwy o uwolnienie. Dawno temu otworzyłem złemu duchowi wiele furtek z tych co wymieniłaś. Nie miałem zaburzeń psychicznych, ale byłem zniewolony wieloma rzeczami z którymi nie dawałem sobie rady. Niecałe 2 miesiące temu miałem nad sobą odprawioną modlitwę wyrzeczenia się zła i uwolnienia. Po tej modlitwie poczułem że całe zło odeszło ode mnie. Oczywiście pokusy zdarzają się ale jestem w stanie szybko oddalić je od siebie. Po tej modlitwie ksiądz egzorcysta zapytał mnie czy miałem świadomość tego, że byłem narzędziem złego ducha. Byłem w szoku. Mam zamiar napisać na ten… Czytaj więcej »

Marlena
Gość
Marlena

Bardzo chętnie dowiem się więcej szczegółów. Czy mogłabym odmawiać za męża, modlitwę o uwolnienie? Nie mam z nim kontaktu, wcześniej prosiłam go o pójście do kościoła, wysyłałam filmiki ks. Glasa, ale chyba bezskutecznie. Odmawiam egzorcyzm o. Amortha, nowennę pompejańską o jego uwonienie…

Jarosław
Gość
Jarosław

Z tego co wiem to na mocy sakramentu małżeństwa możesz odmawiać modlitwy o uwolnienie lub egzorcyzmy prywatne za jego uwolnienie.

Ola
Gość
Ola

Któraś z pań tu wspominała o książce uwolnienie z mocy złego ducha – ks. Clos. Ja już zakupiłam i też mam zamiar zacząć odmawiać za męża na mocy naszego sakramentu małżeństwa

Miśka
Gość
Miśka

Marleno przeczytaj!

https://milujciesie.org.pl/zawalczylam-o-meza.html

Może warto tak samo zamówić 30 Mszy Świętych w intencji przodków Męża?

mena
Gość
mena

„A jeśli kto o swoich, zwłaszcza domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego” (1 Tm 5, 8)”