Magdalena: Nadzieja

Pragnę podzielić się moim świadectwem. Odmówiłam dwie ostatnie, z kilkunastu, w intencji dobrego męża. Spotkałam fajnego mężczyznę i wszystko układało się super, nawet uwierzyłam, że to ten właściwy. Jest ode mnie młodszy (aż o 8 lat) i pomimo początkowych obaw, postanowiłam dać szansę sobie na miłość. Niestety po czasie widzę, że nie traktuje tej znajomości poważnie i nawet trochę miałam żal, że znowu moje prośby nie zostały wysłuchane, jednak w głębi serca, wiem że prędzej czy później będą. W tym przekonaniu też utwierdzają mnie pozostawione przez inne osoby świadectwa. W trakcie modlitw, zły szaleje i ciągle mi przeszkadza ale ja trwam nadal i wiem, że nie zaprzestanę, bo mam jeszcze wiele intencji dla Kochanej Mateczki i wiem, że za Jej pośrednictwem, we właściwy sposób zostaną wysłuchane. Wierzę w to bardzo.


Dla wszystkich czytelników naszej strony przygotowaliśmy promocję: przy składaniu zamówienia na książki, filmy lub płyty o nowennie pompejańskiej, otrzymasz 10% dodatkowego rabatu.
Jak dostać zniżkę? – Zamawiając na stronie www.rosemaria.pl przejdź do koszyka i w polu Zastosuj kod rabatowy wpisz kod rose10 .
Kupon jest ważny do 31 lipca 2019 r.

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…

103
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
99 Wątki z odpowiedziami
16 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
15 Autorzy
Magda2zielonamenaDanaBogumila Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
alik
Gość
alik

„W trakcie modlitw, zły szaleje i ciągle mi przeszkadza ale ja trwam nadal i wiem, że nie zaprzestanę, bo mam jeszcze wiele intencji „. Szczerze, bawią mnie tego typu komentarze i warto by było podawać konkrety, aby z tym się uporać. Nieszczęście tego polega na tym, że ludzie często takie rzeczy czytają i potem boją się zacząć modlić na różańcu. Nie wierzcie w takie rzeczy. Demony istnieją, ale bez przesady, działają jedynie w wymiarze jaki Bóg im dozwoli. Problemem najczęściej jest podejście do różańca. Autorka żadnych konkretów nie podała, więc ja mogę tylko ogólnie napisać. (1) Plastikowe, tanie różance podczas… Czytaj więcej »

Lula
Gość
Lula

„bawią mnie tego typu komentarze (…) Nie wierzcie w takie rzeczy.” Nie wiem, co w tym świadectwie może zniechęcić do różańca. Raczej Ty nie możesz arbitralnie stwierdzić w 3 punktach, co jest powodem czyichś problemów. Jeżeli u Ciebie tak działa rzeczywistość, to ok, ale nigdy nie wiesz, co się dzieje w duszy innych, komu przeszkadzają demony, a komu nie. Plątanie się różańców jest niczym w porównaniu z tym, co się dzieje w trakcie odmawiania różańca w ramach Krucjaty Wyzwolenia Człowieka czy w intencji konkretnych zniewolonych przez złego ducha osób. Dlaczego niby miałoby się o tym nie wspominać? Jeżeli nie wątpisz… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Lula, za osoby zniewolone (naprawdę zniewolone!) modlić się powinni głównie kapłani, ewentualnie świeccy ze specjalnym błogosławieństwem. Ja wpis alika odbieram inaczej. Mnóstwo tu wpisów, w których przypisuje się złym duchom moc, której one nie mają. Są osoby piszące jak złe duchy atakowały je podczas różańca bo: porwał im się różaniec, były rozdrażnione i zmęczone. Poplątane czy porwane różańce to efekt niskiej jakości wyrobu, a nie działanie złego ducha! Rozdrażnienie czy pogorszenie relacji to może być próba pokazania nam, co wymaga poprawy, naprawy, oddania Bogu. Dużo też zależy od charakteru, osobowości czy emocjonalności danej osoby. Owszem istnieje walka duchowa, ale nigdy… Czytaj więcej »

Ela
Gość
Ela

Bog ma wobec każdego inny plan, podobnie kazdy nosi inną wage grzechow. Bog moze dopuszczać działanie złego, aby wzbudzić w człowieku wstret do grzechu (nawet powszedniego). Mnie właśnie to rwanie rożancow, psucie sprzetu, ktory wziełam do reki – wiele nauczyło. Bartolo Longo był ofiarą okultyzmu i wyszedł z tego dzieki Maryi. Diabeł nienawidzi tej modlitwy i robi wszystko by przeszkodzic czy przerazić. Podobnie jest z Cudownym Medalikiem.

alik
Gość
alik

Nigdzie nie napisałem, że te moje 3 punty wyczerpują całą tematykę związaną z rzekomym udziałem demonów. W sporej ilości „świadectw” wątek demonów i ich udziału w różańcu się przewija. Nie wiem z kim ludzie na modlitwie różańcowej się spotykają, ale jest to dla mnie co najmniej dziwne z Bogiem czy demonami? Rozumiem, że przypisywanie demonom wszelkiego zła jest wygodne w końcu to niejako z nas zdejmuje odpowiedzialność za np zepchnięcie modlitwy na ostatnie minuty dnia i zaśnięcie czy rozproszenia, w końcu demon wyjaśnia wszystko, to jego wina itp. Nie wykluczam pewnego działania demonów, ale nie tłumaczę nimi swoich zaniedbań i… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Alik zgadzam się w 100%. Od siebie dodam – bywa i tak, że tej modlitwy naprawdę nie dało się podjąć w ciągu dnia i został wieczór lub noc. Jednak nawet wtedy rozproszenia, zaśnięcie, zmęczenie nie są działaniem złego ducha tylko najnormalniejszą reakcją organizmu. Faktycznie – są osoby, które wszędzie doszukują się działania złych duchów i niezauważanie zaczynają interesować się nimi bardziej niż Bogiem.

Lula
Gość
Lula

Ale Autorka świadectwa nie pisze o urwanych różańcach 🙂 I, zdaje się, nic na nikogo nie zwala, zaniedbań swoich nie usprawiedliwia ani też nie przypisuje demonowi jakichś wybitnych sił. Jeżeli nie jesteś usatysfakcjonowany – zapytaj Autorkę, co to było. Uważam, że powinniśmy odnosić się do danego świadectwa, nawet z tego względu, że ktoś, kto je pisał, chyba komentarze czyta, a przede wszystkim: żeby nie teoretyzować – a to jest tu nagminne (a propos zniechęcania).

tez Ania
Gość
tez Ania

Lula, problem polega na tym, że stwierdzenie ”w trakcie modlitw, zły szaleje i ciągle mi przeszkadza” nic nie wnosi, nic nie wyjaśnia, a wprowadza zamęt, który może zniechęcić do modlitwy różańcem. Tu aż się prosi o konkrety – jak ten zły przeszkadzał. Lula, ludzie bardzo często zwalają na złe duchy coś, co wcale ich działaniem nie jest.

Laura
Gość
Laura

Zgadzam się zupełnie z tym co napisaliście Aniu i Aliku. Dodam tylko, czasami mam wrażenie, że część odmawiających NP na siłę stara się znaleźć jakieś znaki działania złego ducha podczas modlitwy (choć oczywiście nie wykluczam, że takie przypadki mogą się zdarzyć choć wtedy najczęściej są omawiane w konfesjonale a nie na forum) , aby udowodnić sobie i innym, że ich modlitwa jest szczególnie skuteczna i miła Bogu skoro zły duch szaleje a przez to na pewno zostanie wysłuchana. Dodam, że mam za sobą wiele NP i nie mogę powiedzieć, żeby czas ich odmawiania był jakimś czasem szczególnych dręczeń ze strony… Czytaj więcej »

Lula
Gość
Lula

Zamęt wprowadzany jest niekiedy przez czepianie się, nie pierwszy raz zresztą, słówek, odbieganie od treści świadectwa i dziwną chęć ocenienia rzeczywistości na swoją tylko modłę. Czy w tym świadectwie jest cokolwiek zwalone na złe duchy? Zastanawiam się, czy niektórzy nie chcą tu czytać jedynie tych świadectw, które po prostu będą spełniać czyjeś prywatne kryteria. Sądzę, że najlepiej jednak jest pytać, autorzy zapewne odwiedzają forum. Gdyby pytano, zamiast tyle dywagować, zapewne by odpowiadali.

tez Ania
Gość
tez Ania

Zauważenie, że pisanie w sposób ”w trakcie modlitw, zły szaleje i ciągle mi przeszkadza” może czytelników wystraszyć i zniechęcić do nowenny, nie jest czepianiem się. Podobnie jak zauważenie, że nie każda trudność podczas nowenny jest dziełem złego ducha. Takie osoby jak alik czy ja, chcą zauważyć, że nie można przypisywać złym duchom mocy, której one nie mają. Nie straszmy się nowenną, nie przypisujmy złym duchom działań, których one nie mają mocy czynić. Wzięłam udział w dyskusji gdyż właśnie to chciałam napisać. Tylko tyle.

Ela
Gość
Ela

A ja uwazam, ze warto o tym pisać. Jesli opisuje sie tylko dobre skutki w rozowych barwach, to ktos inny moze przeżyć rozczarowanie i porzucic te modlitwe. Moja pierwsza w życiu nowenna byla własnie bardzo trudna, ale na szczeście wygrałam. Gdybym jednak wiedziała, ze moga pojawic sie aż takie doswiadczenia, to z pewnością miałabym spokojniejszą noc.

Witek
Gość
Witek

Tylko, że 99% ataków złego ducha wynika z tego, że człowiek dał mu do siebie dostęp poprzez grzechy ciężkie a nie przez to, że odmawia Nowennę Pompejańską. Warto odsłuchać konferencje z sympozjum „Współczesne zagrożenia duchowe” jakie odbyło się w Niepokalanowie – są na yt.
Przed odmawianiem Nowenny Pompejańskiej zawsze idę do spowiedzi i w trakcie jej trwania też i mam jak do tej pory zawsze spokój od jakiś nadzwyczajnych ataków,

Ela
Gość
Ela

Owszem, ale ta nowenna wyrywa właśnie grzesznika ze szpon złego – czyli cenną dla diabła ofiare. Zły wowczas szaleje, bo nie chce oddać swej ofiary, ktora mu dotad służyła. Swoją droga nie każdy korzysta ze spowiedzi, bo w wielu przypadkach – dopiero po nowennie grzesznik jest w stanie sie nawrocić i skorzystać ze spowiedzi.

irena
Gość
irena

Witku ja sie zaliczam do tych 99%,jak juz wczesniej wspominalam moje zycie zaczelo popadac w kompletna ruine ,ale wlasnie wtedy kiedy przestalam chodzic do kosciola ,spowiedz dwa razy do roku i w ogole przestalam sie modlic ,wszystko runelo jak domek z kart.Kiedy zaczelam juz tonac Jezus podal mi swoja dlon ,bo Go zaczelam o to prosic i blagac ,placzac modlilam sie i zaczal ratowac mnie i moja rodzine ,NP juz bede odmawiac do konca swoich dni ,bo dzieki niej otrzymalam duzo lask i nawet te o ktore nie prosilam .Tak szatan zrobil straszne zamieszanie i spustoszenie w mojej rodzinie ,ale… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Lula, czy jedyne wpisy jakie tolerujesz to Alleluja i do przodu? Czasem trzeba napisać, że coś jest nie tak. Jeżeli ktoś pisze, że ”w trakcie modlitw, zły szaleje i ciągle mi przeszkadza” to albo widzi działanie złego ducha tam, gdzie go nie ma, albo powinien wybrać się do kapłana. Obstawiam to pierwsze – widzenie działania złego ducha tam, gdzie go nie ma. Choć może gdyby to samo powiedział kapłan, miałoby to inną rangę? Naprawdę mamy na tym forum straszyć się, w dodatku straszyć się bez sensu?

Lula
Gość
Lula

Nie rozumiem, dlaczego wszelkie wypowiedzi niezgodne z Twoim widzeniem świata są tak odbierane. A jakie wpisy Ty tolerujesz, skoro opatrzasz ich tyle arbitralnym komentarzem?

tez Ania
Gość
tez Ania

Lula, zauważ, że to Ty mnie zaatakowałaś. – jeżeli ktoś namawia do leczenia depresji samą modlitwą z pominięciem profesjonalnej terapii – reaguję i protestuję – gdy ktoś pisze jak mu Maryja i Bóg błogosławią i pisze wprost albo między wierszami, że żyje w związku niesakramentalnym – reaguję i piszę, że nie ta kolejność, bo najpierw powinien być sakrament małżeństwa – gdy dziewczyna lub pani pisze, że modliła się o dobrego męża, została wysłuchana, a teraz z tym wymodlonym panem mieszka i planują ślub – reaguję i piszę, że nie ta kolejność, bo najpierw powinien być sakrament małżeństwa (jak wyżej) –… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

A ja nie rozumiem, dlaczego napisanie w komentarzu, że z czymś się nie zgadzam, coś budzi mój sprzeciw jest odbierane jako obraza. – Nie można widzieć zła tam, gdzie go nie ma – Nie można leczyć depresji samą modlitwą. Z depresją idzie się do lekarza i podejmuje profesjonalne leczenie -Piękną formą podziękowania Maryi za wysłuchaną modlitwę o dobrego męża jest właśnie zachowanie czystoścido ślubu – Nie stawia się wozu przed koniem podejmując współzycie przedmałżeńskie Taka jestem autorytarna i okrutna, że to napisałam w komenatrzach. Mogę już nie zabierać głosu w dyskusjach. Żal mi tylko tych, którym każecie się modlić zamaist… Czytaj więcej »

Lula
Gość
Lula

Po co te żale? Jaki atak? Widzisz atak tam, gdzie go nie ma, a osądzanie i sprowadzanie każdego wpisu do jednego mianownika również nie przynosi nic dobrego. A skoro coś Cię denerwuje, to forum nie jest dobrym pomysłem na wyrzucanie złych emocji. I najlepsze, że zaraz powiesz, że ktoś Cię stąd przegania.. Nie ma to jak wywoływać kłótnie z niczego.
Nie napisałam nigdy nic takiego w kwestii współżycia przedmałżeńskiego, leczenia depresji itp. i pewnie wiele innych osób też nie, a mimo to osądzasz znów wszystkich.

tez Ania
Gość
tez Ania

Nie będę tego komentować…

Lula
Gość
Lula

Aniu, skąd pomysł, że ktoś jest przeciwko Tobie? Dbasz o otoczenie dla ludzi rzekomo zniechęcanych modlitwą, wspominałaś o dyskusjach z kimś (bo na pewno nie ze wszystkimi) w związku z depresją czy czystością. Jednak zdajesz sobie sprawę, że to wirtualny świat i nie pomożesz wszystkim, czystością i właściwym podejściem trzeba żyć, walczyć o nie w rzeczywistości. Jeżeli robisz tak tam, to gadanie na forum raczej nie powinno Cię denerwować. Nasze wartości powinny ostatecznie nieść pokój w nas samych, a nie przenosić automatycznie na salę sądową, kiedy nie jest to potrzebne (bo w tym świadectwie nawet nie ma mowy o tym,… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Zobaczcie ile osób stąd odeszło, np.: Hanka, Paul – naprawdę nikomu nie daje to do myślenia? Hanka i Paul mieli mnóstwo wartościowych komentarzy tylko często innych niż tzw. większość. Mieli odwagę pisać co myślą i nie raz za to obrywali aż w końcu przestali pisać.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Jeżeli ktoś nie potrafi pogodzić się z tym ,że inni mają prawo do własnych opinii i refleksji to nie wytrzyma takiej dyskusji w przestrzeni publicznej. Nikt nikogo nie atakuje, tylko wyraża własny pogląd do którego ma prawo.Zgadzam się z Lulą.

tez Ania
Gość
tez Ania

Namawianie człowieka chorego na depresję by zaniechał leczenia i poprzestał wyłącznie na modlitwie, nie jest wyrażaniem swojej opinii tylko wyrządzaniem krzywdy. Namawianie do postu w postaci głodówki o samej wodzie osobę z cukrzyca typu pierwszego – ”bo ja się dobrze czuję” jest skrajną nieodpowiedzialnością, a nie wyrażaniem swojej opinii. Te złote porady szczęśliwie Admin usunął. Wybacz Agnieszko, ale te rady mogą skutkować nawet śmiercią, dlatego zareagowałam i nie interesuje mnie jak to odbierasz.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

No właśnie, tak jak to wcześniej Lula zauważyła tutaj na forum za mała przestrzeń, zbyt łatwo wszystko się uogólnia,dopuszcza się do spekulacji, upraszczania itd. Ty Aniu, bardzo często powtarzasz niemal jak groźbę „Zobaczcie ile osób stąd odeszło…”,albo piszesz,że zostałaś zaatakowana.Tymczasem „ten atak ” to zazwyczaj inny pogląd od Twojego. Mnie tez nie interesuje to,jak odbierasz moje wpisy.

tez Ania
Gość
tez Ania

Agnieszko, czy Ty naprawdę nie ogarniasz, że namawianie cukrzyka typu pierwszego do głodówki ”bo ja się dobrze czuję” może skończyć się tragicznie? Nie czaisz czym może skończyć się leczenie depresji samą modlitwą?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

1.Nie zauważyłam,żeby ktoś cukrzyków namawiał do postu.Toczyła się ogólna dyskusja na ten temat, jedna z piszących pań przyznała,ze choruje na tę przypadłość i w jej przypadku post jest wykluczony. Nikt jej do postu nie nakłaniał.To oczywiste ,że post podejmują osoby zdrowe. 2. Nie wiemy czy czy ktoś tutaj piszący naprawdę ma depresję.Na odległość i nawet z najbardziej pesymistycznych wpisów nie możemy tego stwierdzić. To tylko dywagacje.Nikt też tutaj nie negował leczenia czy psychoterapii.

Ela
Gość
Ela

Swoją drogą na forum są raczej ludzie dorośli i kazdy powinien odpowiedzialnie skorzystac lub odrzucic tzw. dobrą rade. Nie mozna uzyskać zdrowia ze wszelką cene tzn. uciekać sie do homeopatii czy uprawiania jogi, nawet jeśli to działa „pozytywnie”. Każdy ma swoj rozum i wolną wole.

tez Ania
Gość
tez Ania

I jeszcze jedno – ja nie grożę, ja stwierdzam fakt – wiele wartościowych osób stąd odeszło.

enia
Gość
enia

„tez Ania” zaraz odeszło, zatęsknią i wrócą, a może są tylko pod innymi nickami

Ela
Gość
Ela

Racja Eniu!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Odeszło to odeszło – cóż, żadnych ataków tutaj nie zauważyłam .

tez Ania
Gość
tez Ania

Dla Ciebie odeszło to odeszło – dla mnie to byli Autorzy naprawdę wartościowych wpisów.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Rozumiem, że znaczyli dla Ciebie wiele, ale nie obarczaj innych winą za to,że odeszli z forum.

Witek
Gość
Witek

To prawda.

Anonim
Gość
Anonim

oj nie to kròtkowzrocznosc , nie chce sie widziec wynikow tych atakow, ja tez juz wiecej pisac nie bede. Wypowiadalam sie, komentarz sie ukazal, bo na wlasne oczy go widzialam, potem pewnie ktos postawil minus jeden czy wiecej i komentarz znikal. Po jakims czasie przychodzila wypowiedz od moderatora, ze mòj komentarz zostal zatwierdzony. Po co na co jak juz raz sie ukazal- a tu nagle zatwierdzony po dwòch tygodniach czy wiecej. Po prostu wiele osòb stwierdzilo, ze lepiej nie marnowac czasu, jak ma sie byc stale atakowanym przez osoby zreszta nie bardzo znajacych sie na przedmiocie.

Witek
Gość
Witek

Krótkowzroczność – dobrze to Anonimie określiłaś. Ataki personalne są na tym forum faktem a nie widzi ich ten, kto ich po prostu dostrzec nie chce. Ja jeszcze wymienię Emka i Bogumiłę, którzy też już nie piszą ( lub bardzo rzadko ) a zazwyczaj mieli coś ciekawego do powiedzenia. Najczęściej Ci co mają ciekawe życie w realu odpuszczają szarpanie się w necie.

Anonim
Gość
Anonim

Dziekuje Ci serdecznie, nie chcialam nawet przeczytac tej wiadomosci w obawie nowego kubla zimnej wody lub gorzej pomyj ale nie , widzisz i rozumujesz podobnie jak i ja. Nie wiem jak dlugo tu wytrzymasz, bo chyba jestes nowy. Jak nie bylo sie do czego przyczepic tj do tresci to zaczynano z ortografia a przeciez widac , ze ktos nie pisze zmiekczen np bo na klawiaturze ich nie ma a nie dlatego, ze jest na poziomie szkoly podstawowej. Zycze Ci wszystkiego dobrego w realu i jak tylko zaczna sie ataki – /czego Ci nie zycze/ odpusc sobie zamiast na nie odpowiadac… Czytaj więcej »

gość
Gość
gość

Jakie pomyje ? Ludzie opamiętajcie się – widzicie coś czego nie ma tutaj absolutnie albo jesteście przewrażliwieni na punkcie swojej jedynie słusznej racji i pomawiacie innych o ataki, pomyje i tym podobne. To nie ma nic wspólnego z rzetelną wymianą myśli, szacunkiem dla innych, tolerancją, chrześcijańskim braterstwem.

Anonim2
Gość
Anonim2

NO niestety potwierdzam, zlosliwosci, szukanie przyslowiowej dziury w calym, wytykanie komus niewiedzy na kazdym kroku , za wszelka cene przekonywanie osoby , ze ona nie wie ja za to wiem – to zadna wymiana mysli a jeszcze i apel zamilknij wreszcie – to nie zimna woda, obserwuje zbyt dlugo co sie tu dzieje i zbyt cenie sobie moja godnosc by za kazdym razem byc przedmiotem ataku.

tez Ania
Gość
tez Ania

Podpisuję się pod Twoim wpisem Anonimie 2 i przynajmniej na razie znikam z tego forum. Nie mam siły na to by niemal każdy mój komentarz był opatrzony wpisem o tym, że manipuluję, nie znam się itd. Ja także mimo wszystko cenię sobie moją godność i nie mam ochoty być ciągle przedmiotem ataków. Dodajmy, gdy to zauważam jestem wyśmiewana i przekonywana, że przesadzam.

Bogumila
Gość
Bogumila

Mnie zawsze podobaly sie Pani wpisy i cenilam je jako osoby rozwaznej i jak to sie mòwi z glowa na karku. Uwazam jednak, ze lepiej skierowac swoj czas i energie w inna strone. Co to za przyjemnosc chocby cel byl szlachetny za kazdym razem byc atakowana? Zadna Niestety na wielu forach nie tylko religijnych spotyka sie nawet przejawy nie tylko niewiedzy ale i chamstwa, ale chyba najgorzej jest na forum dotyczacym uniewaznienia malzenstw, bylo takie swego czasu nie wiem czy nadal istnieje, tam zaklamanie, frustracje siegaja zenitu. Pozdrawiam serdecznie

gość
Gość
gość

O to może Pani wytłumaczy mi albo wskaże gdzie te ataki na pannę Annę,bo jakoś ich też nie widzę? Będę wdzięczny.

tez Ania
Gość
tez Ania

Dla Pani/Pana nie jestem panną Anną tylko Panią. Skoro mnie tak zwraca się uwagę i ja zauważam chamski komentarz. Nie życzę sobie takich uwag choć domyślam się ich celu.

gość
Gość
gość

Ależ oczywiście Madame. Nie miałem złych intencji, ale zauważam nieśmiało pewną niekonsekwencję,ponieważ często Pani dzieli się refleksjami na temat samotności. Cóż chamskiego w moim komentarzu ?

tez Ania
Gość
tez Ania

Dziękuję za dobre słowo. Sama Pani widzi, że dalsze utarczki słowne nie mają żadnego sensu. Dużo dobra życzę.

tez Ania
Gość
tez Ania

Agnieszka i Lula mogą pisać swoje zdanie, ja już nie, bo to manipulacja. Za takie coś dziękuję, ale ja się wymiksowywuję.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

A ja widzę tu urażoną dumę, czasem nawet pychę, dziecinne obrażanie się, bo ktoś inaczej myśli – sięganie po niewybredne określenia („obszczekiwanie”). Nigdzie nie znalazłam zarzutu pod Twoim wpisem Anka, że nie znasz się na czymś (kolejna manipulacja), albo że ktoś się z Ciebie wyśmiewa. Popatrz trzeźwo na te wpisy i zrozum,że nikt tu nikogo nie atakuje.Po prostu inaczej myśli.

tez Ania
Gość
tez Ania

A ja widzę Agnieszkę, która komentuje mój e-nty wpis z kolei udowadniając mi jaka jestem niewystarczająca. Agnieszka, nie masz co robić tylko komentować mój któryś wpis z kolei?

tez Ania
Gość
tez Ania

Ja widzę Agnieszkę, która postanowiła udowodnić mi, że jestem niedojrzała dziecinną manipulatorką komentując każdy mój wpis. Co jeszcze pani psycholog?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Wywołałaś mnie w poprzednim wpisie więc odpowiedziałam. Niczego Ci nie mam zamiaru udowadniać, nie komentuję każdego Twojego wpisu – tylko rozmawiałam z Tobą.Dlaczego czujesz się zagrożona, przypisujesz mi intencję, których nie mam ?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Notabene, jeżeli analizuje się Twoje wpisy Aniu, widać wyraźnie jak ustawiasz się wobec rozmówcy w pewnej opozycji. Ktoś cię rzekomo atakuje, wyśmiewa, nie docenia itd., przez innych uczestników forum lubiani przez Ciebie przyjaciele odeszli, zniknęli. W odbiorze jest zawarty sygnał „To Ania jest ofiarą, prześladowaną,niezrozumianą, niesprawiedliwie ocenianą, pokrzywdzoną. „A tak nie jest .To ,że ktoś ma inne zdanie to nie jest atak, to prawo innych do odmienności. Dodatkowo to słownictwo „czepianie się, obszczekiwanie” wywołuje poczucie,że ktoś Cię krzywdzi.

tez Ania
Gość
tez Ania

Agnieszka, odbieram Cię jak nauczycielkę, która postanowiła udowodnić uczniowi, że nic nie umie. Czepiasz się każdego mojego komentarza. Podważasz wszystko co napiszę. Gdy się bronię, zarzucasz mi manipulację i niedojrzałość. To, co robisz jest bardzo nie fair. Nie dam po sobie jeździć – nawet takiej Agnieszce.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Nie czepiam się każdego Twojego komentarza – w ogóle rzadko tu piszę. Odpowiadam na Twoje wpisy – odpowiadam, a nie „czepiam się” , nie podważam Twoich argumentów, po prostu mam inną perspektywę, dlaczego tak cię to boli ? Na tym polega rozmowa ktoś ma takie zdanie , ktoś inny inne, ale to nie jest atak , „czepianie się”. Jeżeli przytaczamy fakty to róbmy to rzetelnie, uczciwie,bez manipulacji.

irena
Gość
irena

Dziewczyny Aniu i Agnieszko ,dajcie juz spokuj ,pogodzcie sie ,to do niczego dobrego nie prowadzi ,zycie jest takie kruche ,mozna go w jednej chwili stracic ,nie warto sie o takie rzeczy spierac jak kto ma racje ,kto kogo atakuje ,nie stajcie przeciw sobie ,zamiast tego pomodlcie sie np o pokuj na swiecie ,bo wszedzie wrze ,mi dzis cale zycie przelecialo przed oczami ,bo omalo nie potracil mnie samochod i to na zielonym swietle ,przechodzilam przez pasy .Prosze was pogodzcie sie ,przeciez jestescie inteligentnymi dziewczynami .

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Irenko kochana, ale ja nikogo nie atakuję, z nikim się nie kłócę, nie mam żalu do Ani ani do nikogo. Masz rację, trzeba modlić się o pokój, o zgodę między ludźmi.Dobrze , że jesteś na tym forum.

irena
Gość
irena

No i dobrze ,a teraz lapa na zgode i bedzie dobrze ,prosba tez do tez Ani .

tez Ania
Gość
tez Ania

Irenko, mój błąd polega na tym, że byłam zbyt szczera i zaangażowałam się w kilka dyskusji, których tematyka jest mi bliska. Zrobiło mi się bardzo przykro gdy osoba, która mnie nie zna zaczęła mnie posadzać o manipulacje i zarzucać niedojrzałość. Dla mnie to było postawienie mnie w roli ucznia, który ma ze spuszczoną głową wysłuchać pouczającej go nauczycielki. A że nauczycielka nie ma racji i myli się w odbiorze? To jeszcze zarzucimy uczniowi brak pokory. Serdecznie Cię pozdrawiam. Dobrze, że jesteś. Myślę, że będzie najlepiej jak zrobię sobie dłuższą przerwę od forum. Nie ma sensu wdawać się w pyskówki.

gość
Gość
gość

Balonik pychy właśnie poszybował w górę. Anka, ja tu widzę,że masz problem ….

Dana
Gość
Dana

Ania blagam odpusc!!!

enia
Gość
enia

Było tak,ze jak Jezus odszedł na chwile od swoich uczni,aby się pomodlić do Swego Ojca i jak wracał z daleka widziała,ze Jego uczniowie kłócą sie miedzy sobą, przeganiała od nich złego ducha i była zgoda/Oczami Jezusa-Alan Ames/.
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

enia
Gość
enia

Niech nam wszystkim Bóg błogosławi!

gość
Gość
gość

Amen.

Lula
Gość
Lula

Właśnie nie można tu własnego zdania wyrazić, bo ktoś twierdzi, że czuje się dotknięty. Trochę pokory.

Witek
Gość
Witek

Dziękuję Anonimie za rady 🙂 Nie, nie jestem tu nowy ale raczej z tych odpornych psychicznie i nie wdających się w niepotrzebne przepychanki słowne.

Bogumila
Gość
Bogumila

Od dawna nie pisze na forum, ale poniewaz oceniles moje wpisy pozytywnie chce Ci podziekowac i zapytac przy okazji czy jest ktos na forum kto tak jak ja marzy o wyjezdzie do Izraela lub Jordani cel religijny, najlepiej osoba niekonfliktowa i w towarzystwie ksiedza . Gdyby ktos taki byl prosze dac znac.

enia
Gość
enia

„też Ania” to jest tylko forum,luźna dyskusja. Każdy wybiera to co mu pasuje, nie mozesz tak przezywać. Jesteśmy dorośli i za siebie sami odpowiadamy

tez Ania
Gość
tez Ania

Eniu, tylko jeżeli w tej luźniej rozmowie ktoś udziela rad albo zachęca do czegoś, co rozmówcy może zrobić krzywdę, zaczyna się robić niebezpiecznie dlatego głośno o tym mówię.

enia
Gość
enia

Klawo jak cholera.No i fajnie jest,jak w Rodzinie,każdy ma swoje zdanie,tak powinno być.
Miłych snów!

Witek
Gość
Witek

Dla jednych luźna dyskusja i odskocznia od codzienności, dla innych całe życie stąd taka zażartość i bronienie swojego zdania jak niepodległości.Nie mające ujścia emocje z realnego świata przenoszone do świata wirtualnego.

też Ania
Gość
też Ania

Przyznaję, że wyciągnęłam się w kilka dyskusji. Czasem niektóre wpisy zwalaja mnie z nóg. Gdy czytam coś, co wcielone w praktykę może zrobić komuś krzywdę reaguje, za co obrywam. Też znacznie ograniczę moja aktywność na tym forum. Życie prywatne i zawodowe mam. Po co obrywac? Tylko żal osób, które zastosuje się do tych luźnych rad i zamiast pójść do lekarza, zaczną piątą litanie i siódma nowennę. Cóż… głowa muru się nie przebije i każdy do pewnych wniosków musi dojść sam.

Witek
Gość
Witek

Aniu, spacer, pyszna kawka, Adoracja, wieczorna Eucharystia, wyjście ze znajomymi, ciekawa konferencja na yt czy serial na Netflixie…świat jest piękny i ciekawy. Szkoda nerwów 🙂

Gosia
Gość
Gosia

Marzenia ściętej głowy jak dla mnie, u mnie tylko robota, robota i aż krzyczę z bólu od tej roboty, dosłownie krzyczę z bólu
Jaki spacer? Jaka kawka? Jakie wyjście że znajomymi?
Widzę Witek, że niektórym się powodzi, gratuluję Witek dobrego samopoczucia 🙂

Anonim2
Gość
Anonim2

A Ty robisz na wsi ? Obora i pola, ze na wszystko czasu brak?

Gosia
Gość
Gosia

Powiem tak, praca na wsi jest lżejsza 🙂
Ja krzyczę z bólu i łzy mi cienką, ale jak to mówią takie życie
Nie ma łatwo,

też Ania
Gość
też Ania

Witku, szkoda nerwów to prawda. Pozdrawiam 🙂

też Ania
Gość
też Ania

Przyznaję, zwala mnie z nóg, gdy czytam radosne wpisy – modlilam się o dobrego męża, Maryja mnie wysłuchała, poznałam cudownego faceta. Mieszkamy razem, planujemy ślub, dzieciątko w drodze. Bog nam blogoslawi. Alleluja i do przodu, a że kolejność nie ta? Jaki to problem.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Takie świadectwo ukazało się tylko jedno.Oczywiście świadczy o pewnej niekonsekwencji i niedojrzałości. I spotkało się zresztą z dezaprobatą i protestem odbiorców. Ale Ty piszesz w liczbie mnogiej – jakby były co najmniej setki takich świadectw. To jest już manipulacja.

też Ania
Gość
też Ania

Agnieszka, wpisow o schemacie –
modlitwa o dobrego meza- poznanie kogos – wspolzycie – rozstania i powroty – trochę tu jest. Wiesz Agnieszka mam życie prywatne i zawodowe. Szkoda mi czasu i zdrowia na codzienne ścinanie się z z Tobą na forum. Skoro tak bronisz ewidentnych niekonsekwencji i głupich wyborów, Twoje prawo. Ja odpuszczam. Szkoda czasu.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Masz skłonność do manipulacji i wmawiania komuś winy czy obarczania nią partnera w rozmowie.1. Nie ścinam się z nikim – po prostu rozmawiam. 2.Nie bronię niekonsekwencji i głupich wyborów – tu ewidentnie próbujesz mi wmówić coś co nie ma ma miejsca. Ja po prostu ustalam ,próbuję rzeczowo ustalić fakty. Powodzenia w tym życiu prywatnym i zawodowym – przede wszystkim trochę dystansu, a przede wszystkim uczciwości w dyskusjach.

też Ania
Gość
też Ania

Ty także zamawiasz mi winę. Tobie wolno? Szkoda czasu i nerwów.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Nie, nikomu nic nie wmawiam. Przytaczam fakty. Przeczytaj jeszcze raz uważnie moje wpisy. Bronię się przed manipulacją z Twojej strony. Nie rozumiem dlaczego tak dziwnie reagujesz, bo generalnie masz rzeczowe, racjonalne spojrzenie na pewne sprawy. Z którymi notabene się zgadzam.

Lula
Gość
Lula

Agnieszko, odnośnie wpisu poniżej, czy broniłaś tu otwarcie związków niesakramentalnych itp.?

też Ania
Gość
też Ania

Lula, Agnieszka, wygralyscie. To nie ma sensu. Nie mam sily na obszczekiwanie sie, a tak wygląda wymiana zdań z Wami. Dziękuję, przynajmniej na razie wymiksiwuje się z forum. Szkoda czasu, nerwów i wyjaśnień.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

” Obszczekiwanie się” – to już poniżej pasa. Czy Ty Aniu nie rozumiesz,że dyskusja polega na rozmowie – z używaniem cywilizowanych zwrotów? Jak zwykle jesteś obrażona, bo ktoś się z Tobą nie zgadza. Przykre to i świadczy o kulturze ,ale także o pewnej niedojrzałości.

Lula
Gość
Lula

Ale kto wygrał? Skąd w ogóle takie określenia? Zawodów tu żadnych nikt nie organizował. Naprawdę za dużo emocji, a teraz już niewiadomej agresji w tym wszystkim. Aniu, wyraziłaś i wyrażasz swoją dezaprobatę odnośnie wpisów o życiu w grzechu, ale choćbyś pisała o tym na każdym kroku, to nie sprawi, że cały świat zmieni myślenie. Piszesz, że zwala Cię z nóg to i tamto, obiektywnie patrząc, może przywiązujesz zbytnią wagę do tych tematów. To ważne, ale trzeba świadczyć o tym w rzeczywistości, a nie powielać wpisy na forum o tym, jak Cię zdenerwował jakiś komentarz. Chyba za dużo bierzesz do serca,… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Oczywiście,że nie. NIGDY.

enia
Gość
enia

„też Aniu” wszyscy sie uczymy na swoich błędach, takie osoby daleko nie zajdą,bicz na siebie sami kręcą, ja ze znajomych spotykam w kosciele idą do Komunii Sw i zyja w konkubinacie.Tu na forum była osoba co modliła się NP aby skradziony mąż był z nią. Jak tak myślą to można ich wytłumaczyć tym, że żyja bardzo daleko od Boga.Myśle ze jedynie można im współczuć, bo ja osobiście za takie osoby bym sie nie modliła bo miała bym cykora, mnie „Siódma pieczęć”o.Pelanowskiego wiele nauczyła.

mena
Gość
mena

„”Gdybyśmy mieli wszyscy doświadczyć całego zła, które wyrządziliśmy, postępując niezgodnie z wolą Boga, nikt z nas nie miałby najmniejszych szans przed Jego obliczem, „jak jest napisane: Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego, (…) nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego” (Rz 3,10-12).”

enia
Gość
enia

Kazdy z nas jest wielkim grzesznikiem,tylko Matka Boza była bez grzechu.Odsłuchajcie o.Pelanowskiego

Ela
Gość
Ela

Zazwyczaj kazdy pisze w oparciu o własne doświadczenia. Nikomu bym nie proponowała pieszej pielgrzymki, gdybym sama jej nie przeszla. A mimo to wzbudzila niegdyś sprzeciw, jako niebezpieczenstwo, bo słyszala cos tam na ten temat od sąsiadki. Jak nie proponowac ze swej strony takiej opcji, ktora uratowala mi zycie? Znam patnikow, ktorzy skonczyli 85 rok zycia a pokonuja 150 km na piechote.

tez Ania
Gość
tez Ania

Gdy przeczytałam komentarze namawiające do leczenia depresji samą modlitwa albo namawiające do postu o samej wodzie osobę z cukrzyca typu pierwszego, coś we mnie pękło. Kobieta tłumaczyła, ze nie jest w stanie pościć, ze ma cukrzycę typu pierwszego. Gdy odpisałam, że nie każdy jest w stanie podjąć radykalny post ze względów zdrowotnych… zostałam wyśmiana i zlekceważona przez namawiającą do tego postu. Coś we mnie pękło. Żal mi tylko ludzi, którzy pójdą za takimi poradami bo zostaną stłamszone i nie będą miały siły się obronić. Cóż Agnieszko i Lula, lepiej być autorytarną niż słuchać takich rad.

Lula
Gość
Lula

Bardzo dobrze, że zareagowałaś, gdybym czytała, to by nas lekceważono obie, ale co na to poradzić?
A tu jednak uciekamy od tematu, gdyż chodzi o osądy w kwestii interpretowania zdań, a nie w kwestii niewiedzy w konkretnych wpisach. A to się tu zdarza, tyle, że krytyka znów nie wymaga osądu, widzisz, ktoś nawet pytał ostatnio o biorezonans, z doświadczenia wiem (leczenie uzależnionych), że niestety nawet w niektórych środowiskach katolickich terapeutów takie rzeczy bywają przypinane do harmonogramu leczenia 🙁

zielona
Gość
zielona

Popieram cie Aniu

Ela
Gość
Ela

Dziwne, ze widzisz tylko lekarzy. Ja niegdyś z depresją urojeniową trafiłam do zielarza-zakonnika. Piłam zioła i zalecał przede wszystkim zgode i miłość w małzenstwie. Jego rady nie poszły na marne. Gdy przedtem trafiłam do lekarza – lekarstwo „zadziałało” z dnia na dzien. Wprost euforia. A wywołało nietypowe skutki uboczne. Ja ufam obecnie najbardziej modlitwie i wspolnocie.

Magda2
Gość
Magda2

Elu, depresja to choroba jak każda inna i super, że Tobie udało się ją wyleczyć w sposób inny niż lekami. Modlitwa i wspólnota napewno jest dobra, ale… nie zawsze depresję wyleczy, tak jak z bolącym kręgosłupem, modlitwa może pomóc, ale czasami pomoże tylko fizjoterapeuta…nie deprecjonujmy lekarzy w depresji, bo niektórym osobom tylko oni mogą pomóc. Nie wszystkie leki mają skutki uboczne, a niekiedy są jedynym ratunkiem. Wspomnę raz jeszcze, super, że masz takie doświadczenie, że Tobie modlitwa pomogła w depresji (ale sama piszesz, że była to depresja urojeniowa), ale nie każdemu pomoże tylko modlitwa. Jak w innej chorobie, powinno się… Czytaj więcej »

Ela
Gość
Ela

A czy cierpialaś kiedyś na depresje i wyleczył Cie lekarz. Jeśli tak, to Ok. Jesli nie, to lepiej nie ustawac jedynie przy swoim zdaniu. Lekarz owszem jest zalecany, bo depresja to tez objaw toczącego sie procesu nowotworowego. Ale jesli lekarz przepisze jako panaceum jedynie lek, to na nic taka terapia! Szczery wywiad jest cenniejszy od lekarstwa. Trzeba natrafić na lekarza czy psychologa z duszą, a nawet sie o to pomodlić.

Magda2
Gość
Magda2

Mnie nie, ale osobę z mojej rodziny i jego dziewczynę lekarz wyleczył z depresji. On nie mógł napisać pracy licencjackiej, wegetował 2 lata w domu zanim poszedł do psychiatry, ona miała problemy nawet żeby się umyć i lekarz pomógł obojgu (farmakoterapia). On teraz pracuje, kończy licencjat i żyje pełnią życia, ona pracuje i daje radę z codziennymi czynnościami. Także jest to przykład z najbliższego mojego otoczenia. Oczywiście, leczenie depresji powinno się najlepiej toczyć dwutorowo – psychoterapia + farmakoterapia.

Lula
Gość
Lula

A nawet „trój-torowo” 🙂 psychoterapia + farmakoterapia + opieka duchowa (równie skuteczne przy depresji jak i w nałogach).

tez Ania
Gość
tez Ania

Przyznam, ze to co napisał alik jest mi bardzo bliskie. Nie kpię z nikogo, ale: – tanie, plastikowe różańce mają to do siebie, ze szybko się drą – ja modlę się na palcach czym wyeliminowałam problem:) mam też mocniejszy różaniec drewniany na sznurku i ani razu nic się z nim nie zadziało – różaniec jest trudną modlitwą, bo w naszym świecie jesteśmy przyzwyczajeni do ciągłych bodźców, a tu modlitwa polega na powtarzaniu tych samych słów – oczywiście z rozważaniami, ale jednak jest to monotonne – modlitwy różańcowej trzeba się po prostu nauczyć – myślę, że dla wielu z nas pompejanka… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Drodzy Współforumowicze – nie twórzmy wokół nowenny pompejańskiej magicznej otoczki. Jest to modlitwa piękna, trudna, ale możliwa do podjęcia czego my jesteśmy dowodem. Czasem nasze prośby zostają spełnione tak, jak prosimy, a czasem zupełnie inaczej. Jednak zawsze jest to piękny, jedyny w swoim rodzaju czas spotkania z Maryją i Jezusem. Dla mnie różaniec to Nowy Testament w pigułce. Oczywiście czytania Biblii nie zastąpi, ale jest okazją do spojrzenia całościowego od Zwiastowania do Zesłania Ducha Świętego po Wniebowzięcie Maryi i Jej Koronację na Królową nieba i ziemi. Tych dwóch tajemnic w Biblii nie ma, ale wraz z Kościołem wierzymy, że nasza… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Oczywiście, że Matka Boża została Wniebowzięta
odsłuchajcie na YT medytacja lipiec 2019

Różańce

- z kamieni naturalnych

pompejańskie