Agnieszka : Ukochana Matka

Nie pamiętam jak dowiedziałam się o Nowennie Pompejanskiej ale zawsze kiedy o niej myślałam, żeby podjąć ja w swoich intencjach to przychodziły myśli, że nie dam rady. Potem zachorował na raka bliski mi kolega i bez zastanowienia podjęłam Nowenne. Wiem że wtedy doznałam takiej Łaski że byłam w stanie ją odmówić cała. Jednej nocy obudziłam się z uczuciem jakby ktoś mnie dusil, wiem że to zły chciał mnie wystraszyc. Równolegle podjęłam modlitwę do Sw. Charbela. Nowenne rozpoczęłam w październiku a w czerwcu następnego roku otrzymałam informację, że kolega jest zdrowy.
Kiedy w zeszłym roku zaszłam w ciążę myślałam żeby podjąć Nowenne ale ciągle ja odkladalam. W końcu kiedy uzyskiwalam różne informacje ze jest ryzyko wczesnego porodu albo konieczna będzie cesarka zaczęłam się modlić i prosić Maryję o szczęśliwe naturalne rozwiązanie. Bardzo mi zależało żeby urodzić naturalnie. Ostatecznie urodziłam naturalnie zdrowe wspaniałe dziecko choć poród nalezal do ciężkich. Później dowiedziałam się że takie porody kończą się cesarką bo dziecko było niewłaściwie ułożone ale ze wszystko przebiegało bez ryzyka, tętno dziecka było stabilne dopuścili żebym urodziła naturalnie. Maryjo dziękuję za twoją opiekę i za to ze wysłuchałaś moich próśb, że wstawialaś się u swojego syna za mną, że zawsze jesteś przy mnie! jesteś moją ukochaną Matką!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o