Beata: Dziękuję

witam Wszystkich moje kolejne 2 swiadectwa odmowiłam bedąc w związku z moim chłopakiem byłym juz modliłam sie za nas za związek strasznie było ciezko zły strasznie szalał to była najciezsza nowenna jaka odmówiłam tydzien przed końcem zostawił mnie jak sie czuje ? sama nie wiem sa chwile ze jest dobrze a sa chwile ze jest zle dopiero 2 tyg mineło od rozstania mam nadzieje ze sie pozbieram i jeszcze kiedys bedę szczęsliwa z kimś innym a moze Bog ma inny plan chciałabym bardzo mieć rodzine swoja męza dzieci swoj dom ale moze inny plan jest Boga ale dziękuje Bogu za to miłość pierwszy raz poczułam coś takiego do kogoś miałam innych partnerow ale nigdy nie poczułam do nikogo cos takiego jak do niego mimo ze teraz cierpię Dziękuje Boże,2 nowenne odmowiłam za rodziców narazie nie widze jakiś zmian duzych ale przeciez dla Boga nie ma rzeczy nie możliwych dziękuje Ci Mateńko i Boże za opiekę każdego dnia Bóg zapłac

15
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
12 Wątki z odpowiedziami
6 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
6 Autorzy
ObserwatorMarzenaMariaBeataMarzena Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Weronika
Gość
Weronika

Jestem właśnie w praktycznie identycznej sytuacji. Pozdrawiam Cię ciepło <3

Marzena
Gość
Marzena

Beakto, napisałaś piękne świadectwo pokazujące jak jesteś dojrzała.
Nie masz pretensji, mimo iż Twój związek się zakonczyl, choć odmawiałas NP.
Ja akurat zaczelam swoją NP po rozstaniu z narzeczonym. Niestety u mnie po zakonczonej nowennie wszystko w zyciu, rodzinie, pracy oraz zdrowiu sie rozsypalo. Pewnie tak musiało być ale wierzę, że wszystko się ułoży kiedyś. ..
Bóg na pewno ma wobec Ciebie bardzo dobry plan. Przecież On nas nie zostawi…
Życzę Ci wiele spokoju i łask Bożych. Niech Matenka ma Ciebie w swojej opiece.

Beata
Gość
Beata

Kochałam go bardzo i był i pewnie jest miłością mojego życia czegoś takiego jak ja czułam czuje się raz w życiu ale wiem że Bóg nie chce żebyśmy byli razem wróciliśmy do siebie 2 raz nie mam pretensji już do Boga za kiedyś mi bo znowu dal a teraz zabrał tęsknię czasem ale to już tylko czasem ale teraz po prawie 2 miesiacach wiem że do sobie nie pasujemy mimo że na początku cierpiałam znowu i gdzieś miałam żal do Boga ale teraz mogę mu podziękować za tą miłość i prosić Boga żeby dał mi kiedy jeszcze podobna miłość do… Czytaj więcej »

Marzena
Gość
Marzena

Ja kiedyś byłam w związku, krótko. I byłam kiedyś na mszy i sama nie wiem skąd w mojej głowie pojawiło się zdanie: Boże, jeśli to nie jest ten jedyny to niech się to jak najszybciej skończy. Zaczęło się sypać zaraz drugiego dnia. Miałam do siebie pretensje po co tak pomyślałam. Ale teraz z perspektywy czasu wiem że Bóg miał dla mnie mojego męża. To mnie nauczyło żeby z każdej kiepskiej sytuacji wyciągać to co najlepsze 😉 Bóg wszystko naprostuje!

Marzena
Gość
Marzena

Jak ja bym chciała Marzenko też tak myśleć 🙂

Marzena
Gość
Marzena

Beatko mi niestety ciężko jest taką myśl przyswoić tym bardziej, że w tym roku miałam ślubować. Trudno odzwyczaić się od faceta, który do reszty mnie zmanipulował. No cóż sama sobie na to pozwoliłam. Kiedy zakończyłam to, gdyż zrozumiałam, że związku nie można opierać na nieszanowaniu drugiej osoby. Po prostu nie miałam siły już walczyć. Ile można brać na siebie,przyjmować krytykę, słuchać obraźliwych słów… A wszystko dla niego robiłam – po nocach gotowałam, sprzątałam by nie musiał tego robić jak wróci z trasy, bo będzie zmęczony. Niespodzianki przygotowywałam by wiedział jak jest dla mnie ważny. Co bym nie zrobiła to jego… Czytaj więcej »

Obserwator
Gość
Obserwator

Marzenko, współczuję Ci bardzo bo przemoc psychiczna budzi we mnie ogromne obrzydzenie ale odpowiedz sobie sama przed sobą na pytanie gdzie był wtedy w Twoim życiu Bóg i Jego przykazania? Chyba nie na pierwszym, bo wtedy wszytko byłoby na właściwym sobie miejscu.
Bóg mówi wyraźnie „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” – nigdy mniej ani bardziej i tego się w życiu trzymajmy.

Marzena
Gość
Marzena

Obserwator, zgadzam się z Tobą.
Choć byłam jedyną wierzącą osobą w tym związku i tak na prawdę przyznam, że w pewnym czasie oddaliłam się od Boga, z drugiej strony walczyłam o Boga w tym związku bo było mi wypominane, że za dużo się modlę, że mój były nie pójdzie ze mną do kościoła bo po co, a ja swoim działaniem chciałam mu pokazać, że warto się modlić…
W momencie, gdy poprosiłam Boga o podjęcie słusznej decyzji dotyczącej tego związku coś mi wew. podpowiadało zakończ to…
Wtedy podjęłam decyzje, ze już nie mam siły dalej walczyć skoro i tak wszystkiemu jestem winna.

Obserwator
Gość
Obserwator

Bardzo dobrze dziewczyno zrobiłaś, że zakończyłaś tę relację. Gdy się widzi lub słyszy chociaż najmniejsze oznaki przemocy psychicznej lub nie daj Boże fizycznej trzeba jak najszybciej od takiego delikwenta uciekać jeśli nie chce się mieć zmarnowanego życia. Jesteś dzielna !

Marzena
Gość
Marzena

Dziękuję :), choć uważam, ze Bóg miał mnie w swojej opiece.
Ciężko jest teraz układać sobie życie na nowo, tym bardziej zaufać komuś po tym co mnie spotkało.
Mam nadzieję, że Bóg ześle mi jeszcze dobrego mężczyznę, który będzie mnie szanował

Marzena
Gość
Marzena

Choć przychodzą mi jeszcze takie chwile, kiedy obwiniam siebie za wszystko

Obserwator
Gość
Obserwator

Wtedy pomyśl sobie, że te myśli są jedynie wynikiem prania mózgów jakie Ci zrobiono a miną bezpowrotnie 🙂

Marzena
Gość
Marzena

Trzymam za słowo 🙂
Dziękuję jeszcze raz za miłe słowa, dzięki nim człowiek zaczyna inaczej podchodzić do pewnych tematów

Maria
Gość
Maria

Mój związek również się nie dawno zakończył… Na początku zapoznania odmawiałam NP za dusze w czyścu cierpiące, później byłam w Kaliszu w intencji o dobrego męża, a teraz podczas odmawiania Nowenny do świętego Józefa- wszystko się rozpadło. 🙁 Ale również dalej się modlę NP o znalezienie miłości, modlitwą do świętego Józefa o dobrego męża. Rozpoczęłam też Nowennę Rozwiązująca Węzły za mojego byłego chłopaka, bo wiem, że się pogubił. Sama- tak jak ty czuje się różnie- raz lepiej, a raz gorzej- raczej na razie gorzej, bo prawie co dziennie płacze. Ale myślę, że potrzeba nam czasu 🙂 Na pewno trzeba zawierzyć… Czytaj więcej »

Marzena
Gość
Marzena

Mario,
ja mam za sobą pół roku i płaczę nadal. Są dni, że nie chce mi się żyć bo wszystko mi spadło na raz