Agnieszka: Modlitwa za zmarłego

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica!
Swoją Nowennę odmawiałam w intencji: Bożego Miłosierdzia i Łaski Zbawienia dla Taty mojego Dziecka. Nie utrzymywaliśmy ze sobą raczej kontaktu, On założył swoją Rodzinę, a ja sama wychowywałam Naszą Córkę. W marcu, ubiegłego Roku był czas, kiedy odnowiliśmy ze sobą kontakt. I co najważniejsze przeprosiliśmy się nawzajem i wybaczyłam Mu sercem wszystkie przykrości. Mam nadzieję, że i On mi przebaczył. Leżąc w szpitalu z podejrzeniem zapalenia opon mózgowych, otrzymałam telefon, że Wojtek zmarł. Nie chciałam w to uwierzyć. On – przystojny, młody, zdrowy , całe życie przed Nim i miałby umrzeć?? Niestety okazało się to prawdą. Nie byliśmy ze sobą, bo miał swoje życie, Rodzinę, ale wraz z tą wiadomością ogarną mnie smutek i żal. Wcześniej była chociaż świadomość tego, że gdzieś tam jest, że żyje/istnieje, a teraz jakaś taka pustka, pomimo tego, że wierzę w życie pozagrobowe. Po wiadomości o Jego śmierci pomodlilam się za Niego modlitwą Różańcową, odmawiałam też Koronkę do Bożego Miłosierdzia. I płakałam… Był częścią mojego życia, a ja Jego… – mamy Dziecko – nie interesował się Nami, ale dziś to nieistotne i nieważne, bo wierzę, że teraz będzie Lepszym Ojcem i będzie się opiekował i troszczył o Naszą Córkę tam z Góry – tak, wierzę w to całym sercem. Po wyjściu ze szpitala, za jakiś czas (bo Ciało zostało sprowadzone z Niemiec) pojechałam się z Nim pożegnać do Domu Pogrzebowego, na dzień przed Jego skremowaniem. Jak zobaczyłam Go takiego leżącego w trumnie, rozpłakałam się mi zrobiłam znak Krzyża na Jego czole. Było mi przykro, że musiało dojść do takiej tragedii, żebyśmy My mogli się spotkać. Ukleknelam i odmówiłam Koronkę do Bożego Miłosierdzia ze łzami w oczach. Nie chciałam w głębi duszy, żeby został spalony, ale ja nie miałam prawa o Nim decydować. Na pogrzeb zabrałam ze sobą Córkę, choć nigdy nie poznała i nie widziała swojego Taty, to ja czułam, że On tego właśnie potrzebuje, że to Mu jest potrzebne do Zbawienia. Chciałam być obecna w Jego ostatniej drodze tego ziemskiego życia, mimo wszystkiego zła, przykrych słów i złości. Moi znajomi nie rozumieją mojego postępowania i odradzali mi w ogóle jechać na pogrzeb, bo jak ja mogę po tym wszystkim, co Nam zrobił, ale ja czułam w sercu inaczej, ja Mu wybaczyłam. Modląc się Nowenną, moja modlitwa – bardzo często (jak nie zawsze) byłam rozkojarzona, bez skupienia, odmawiałam bezmyślnie te „Zdrowaś Mario (…)” I nie zawsze też byłam w stanie łaski uświęcającej. Tak, jest mi z tym źle, że prosząc w tak ważnej sprawie mi było brak wszystkiego, by ta modlitwa była miła Bogu/Maryi. Jednak w ostatnim dniu odmawiania tej Nowenny dostałam łaski, o które nawet nie prosiłam: otrzymałam podwyżkę w pracy i większą pensję , pomimo mniejszej ilości wypracowanych godzin. Ale też i pewnego dnia dostałam telefon, gdzie dowiedziałam się, że Siostra Wojtka miała sen, w którym przyśnił Jej się wesoły i uśmiechnięty. Stał na samym końcu ogromnej kolejki na dworcu. Pracowała tam Jego Siostra i postanowiła Go zabrać z tego końca i przyprowadziła na sam początek. On Jej podziękował. Dla mnie ten sen (choć i moja wielka wiara w to, że się moja intencja spełniła) jest odpowiedzią na moje modlitwy. Wojtek popełnił samobójstwo… Dlatego też tak bardzo prosiłam o Boże Miłosierdzie dla Niego i łaskę Zbawienia… Czuję się odpowiedzialna za Jego śmierć i to jeszcze taką… Wierzę, że Miłosierny Bóg już dziś pozwala Mu cieszyć się razem z Nim Radością Nieba.

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz - 

59
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
9 Wątki komentarzy
50 Wątki z odpowiedziami
19 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
17 Autorzy
eniaAgataWitekAguchaBrygida Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Jesteś wielka

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Agnieszko, przejmujące jest Twoje świadectwo. Ja Ci gratuluję, że wybaczyłaś Wojtkowi, że opuścił Ciebie oraz Córkę i myślę, że jesteś odważna i dzielna. Ochronilaś swoją Córkę w pewnym sensie, a kiedyś i tak Jej powiesz może prawdę o Ojcu (lub nie powiesz), kiedy Ona już dorośnie. Życzę Ci błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Najświętszej oraz pociechy z Córeczki, aby wyrosła na mądrą, dzielną kobietę w przyszłości 🙂

Bogumila
Gość
Bogumila

Nie bardzo rozumie jaka byla przyczyna smierci Wojtka- czy jak Pani pisze na gorze swiadectwa zapalenie opon mòzgowych czy samobojstwo jak Pani twierdzi na koncu. Jednakze ma Pani bardzo plytka wiare katolicka, pisze Pani- pomimo, ze wierze w zycie pozagrobowe.- Wiara w zycie pozagrobowe to nie wymysl kosciola by wmawiac wiernym, ze zycie nie konczy sie wraz ze smiercia to pewnik. Ale zaraz po smierci nastepuje sad i dusza o ile bedzie zbawiona idzie do czyszca. Tam musi odpokutowac za swe grzechy., na tym etapie my jej mozemy pomoc naszymi modlitwami, ale pobyt w czyscu nie jest wcale krotki jak… Czytaj więcej »

Maria
Gość
Maria

Bogusiu, to autorka świadectwa leżała w szpitalu z zapaleniem opon mózgowych.

Bogumila
Gość
Bogumila

Dziekuje za wyjasnienie, ale to jeszcze gorzej dla osoby zmarlej niestety samobojstwo. A nalezy chwalic Boga za to, ze autorka wyszla z zapalenia opon mòzgowych i w pewnym sensie sie nawrocila, ze jej wiara uzywajac okreslenia sw Pawla powtorzonego potem przez sw JUDE tADEUSZA NIE JEST MARTWA. idac ta droga wczesniej czy pòzniej zajdzie sie do Chrystusa idac droga grzechu wczesniej czy pozniej zajsc mozna i do piekla.

tez Ania
Gość
tez Ania

Bogumiło, oddajmy osoby, które odebrały sobie życie miłosierdziu Bożemu. Ja wierzę, ze Jezus pokonał każda śmierć, tą samobójczą też. Nikt z nas nie wie, co jest w sercu i głowie drugiego człowieka. Nikt z nas nie wie, kto właśnie przechodzi przez różne formy załamań i depresji. Tego po prostu nie widać i zdziwilibyśmy się bardzo gdyby nagle stało się wiadome, kto cierpi na różne formy depresji. Czasem życie może uratować jeden człowiek, jedna rozmowa, jedno danie poczucia akceptacji, zrozumienia. Pamiętajmy o tym. Pamiętajmy też, że w życiu nigdy nic nie wiadomo i tak naprawdę każdy i każda z nas może… Czytaj więcej »

tez Ania
Gość
tez Ania

Bywa też tak, że ktoś decyduje się na samobójstwo pod wypływem szoku, wyjątkowo silnych emocji itd. To są ogromne tragedie. Nie oceniajmy tych ludzi, nie potępiajmy, bo nie wiemy, co czeka każdego z nas. I pamiętajmy – każdy z nas może być tą osobą, która może uratować komuś życie, to może być zwyczajna rozmowa, danie poczucia akceptacji, czy pozwolenie na wypłakanie się. Tylko tyle i aż tyle. Warto być uważnym na drugiego człowieka.

Elzbieta
Gość
Elzbieta

Szczęść Boże! Pani Bogumilo od osadzania jest tylko jedna jedyna osoba na pewno nie Pani .

Agucha
Gość
Agucha

jest mozliwe ze poszedl do nieba w kilka dni – i pierwszy przyklad – ‚dobry’ lotr do ktorego sam Pan Jezus mowi ze jeszcze dzis bedzie z Nim w raju a raczej za ‚niewinnosc’ tego czlowieka na krzyz nie skazano – mial za co pokutowac. Oczywiscie ani o Wojtku ani o nikim nie wiemy ale nie jest tak ze nie mozna ominac czyscca.

Agucha
Gość
Agucha

Bogumila, a daj jakis namiar na to, ze samobojstwo to najwieksza obraza Boga – tak jest w katechizmie KK? pytam bo nie wiem

Witek
Gość
Witek

KKK o samobójstwie tak dla przypomnienia: KKK 2280 Każdy jest odpowiedzialny przed Bogiem za swoje życie, które od Niego otrzymał. Bóg pozostaje najwyższym Panem życia. Jesteśmy obowiązani przyjąć je z wdzięcznością i chronić je ze względu na Jego cześć i dla zbawienia naszych dusz. Jesteśmy zarządcami, a nie właścicielami życia, które Bóg nam powierzył. Nie rozporządzamy nim. KKK 2281 Samobójstwo zaprzecza naturalnemu dążeniu istoty ludzkiej do zachowania i przedłużenia swojego życia. Pozostaje ono w głębokiej sprzeczności z należytą miłością siebie. Jest także zniewagą miłości bliźniego, ponieważ w sposób nieuzasadniony zrywa więzy solidarności ze społecznością rodzinną, narodową i ludzką, wobec których… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

dzieki Witek za konkret 🙂 Bogumilo rozumiem ze zapisu o tym, ze samobojstwo to najwieksza obraza Boga nie znajde nigdzie? chodzi mi o stanowisko Kosciola, jakies moze ‚pismo’ papieskie albo cos innego bo jak widze w KKK tak nie stoi – nie chodzi mi o wywody pojedynczych teologow czy ksiezy ale o nauczanie Kosciola albo papieza 🙂

Bogumila
Gość
Bogumila

W kazaniu na Górze Chrystus przypomina przykazanie „Nie zabijaj” i jednocześnie zakazuje gniewu, nienawiści i odwetu. Pan wymaga też od swoich uczniów nadstawiania drugiego policzka i miłości nieprzyjaciół. On sam nie bronił się przed niesprawiedliwością i przebaczał grzechy tym, którzy wobec Niego zawinili. W konsekwencji etyka Ewangelii uświadamia nam, że każda krzywda lub rana zadana człowiekowi dotknie, naruszy lub zniszczy dobro pochodzące od Boga. I odwrotnie: każdy czyn pełen miłości i miłosierdzia będzie się przyczyniał do wzrostu dobra w bliźnim i uhonorowania Boga w nim obecnego. Samobójstwo jako czyn jest wyrazem odwrócenia się od miłości i szacunku względem siebie. Zrywa… Czytaj więcej »

Agata
Gość
Agata

bogumiła, weź już zamilcz, proszę cię. i zajrzyj do słownika. pisze się /nie bardzo rozumieM/. pierwsza osoba liczby pojedynczej. tak samo JAKICHŚ, a nie jakiś… :/
od dawna zachowujesz się jak chodzący monopol na wiedzę o życiu. nie jesteś najmądrzejsza. nie wiesz wszystkiego. przestań uzurpować sobie prawa do głoszenia woli bożej! przestań dopatrywać się wszędzie grzechów i złej woli. zajmij się swoim życiem i samodoskonaleniem.
/samobójcy kończą przeważnie w piekle/ – skąd to wiesz?
naprawdę mam cię dosyć, kobieto.

enia
Gość
enia

Agata dlaczego naskoczyłaś na Bogumilę? Jeśli masz jakiś problem ze sobą to tak sobie nie pomożesz atakując innych.
P.Bogumily są bardzo cenne komentarze na forum,wiele mozemy od tej osoby się nauczyć.
P.Bogumila we Włoszech zanosi nasze intencje w kosciołach,takze w samych Pompejach co na forum proszą osoby.Takze za Sandrę sie modliła,co lekarze nie dawali żadnej nadziei, za nia i irena się modliła, maria z Turynu jak była w Medjugorie. Sandra ma dobre wyniki ku ździwieniu lekarzy.
P.Bogumilo nie przejmować się takim szczeniackim napadem, wiele osób czyta Pani komentarze.
Wszystkim wszystkiego dobrego!

Agata
Gość
Agata

dlaczego na tym forum, jeśli napiszesz coś niezgodnego z tutejszym trendem myślowym, od razu masz problemy ze sobą? po prostu się nie zgadzam z tym komentarzem. nie umniejszam zasług bogumiły, a jedynie zwracam uwagę, że czarnoksiężniczy.
to nie jest szczeniacki napad. no i szczeniakiem od dawna nie jestem. 😉

Bogumila
Gość
Bogumila

Poprawna pisownia jakiś Poprawna pisownia Przykłady poprawnej pisowni To jest jakiś kotek. Ale: Nie ma jakiegoś kotka. Po pierwsze slowo jakis jest napisane poprawnie, swego czasu w PRL uczylam polskiego, po drugie ktos sie podszywa pod mòj nick powyzszy komentarz nie jest moj, po trzecie ja tez widzac poziom tego forum /- tylko niektore komentarze sa na poziomie,/ nie chce wiecej tracic czasu na zabieranie tu glosu po czwarte przez wiele lat powyzej 20 wspolpracowalam w hiszpanskiej organizacji /katolickiej, a w zasadzie dwoch jednej na rzecz ekumenizmu gdzie znanych ludzi bylo duzo miedzy innymi byly prezydent USA j.Carter choc on… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

Pani bogumilo,zawsze sie znajdzie jakas „zyczliwa” dusza i prosze nie znikac z tego forum pisze pani wartosciowe rzeczeczy ,wiele mozna sie od pani dowiedziec a takie komentarze byly i beda ,pozdrawiam i zycze milego dnia

Agata
Gość
Agata

cytuję pani zdanie: „To od jakis 30 lat w kosciele rozwaza sie mozliwosc przebaczenia w wypadku choroby depresji etc.” – pisze się w liczbie mnogiej JAKICHŚ.
nie przeszkadza mi mówienie prawdy. jestem bardzo wierzącą osobą i kocham Boga. po prostu wkurza mnie twoje atakowanie innych, straszenie piekłem i złowrogie gadanie. Bóg jest MIŁOŚCIĄ, A NIE SĘDZIĄ! w takiej kolejności!

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pani Bogumiło, zazwyczaj samobójcze śmierci dokonywane są w depresji. Czynniki przyczyn depresji są różne (alkoholizm, długi, tęsknota, przewlekła choroba bez dobrych rokowań, np.przy stwardnieniu rozsianym- wiele jest takich prób). Do tego takie rozwiązanie wybierane jest tylko wtedy, gdy żyje się daleko od Boga, albo nawet wierzy się, tylko nie w żywego Boga, bez mszy świętych, bez Komunii świętej, bez sensu wiary w zbawienie duszy. Kiedyś jeden ksiądz, odpowiedział matce syna, który skoczył z mostu i się utopił ( było to samobójstwo) Matka zapytała, czy dusza syna ma szansę na zbawienie?Odp.księdza brzmiała mniej wiecej tak „Między mostem i rzeką istnieje też… Czytaj więcej »

Lissa
Gość
Lissa

Bardzo Autorko współczuję. Apropo Polaków w Niemczech. Polak nigdy tam nie będzie na równi z Niemcem niestety. I podobnie jak Chorwaci, Rumuni i inne narodowości ma wschód nigdy nie dostaną tam pracy na takich stanowiskach jakie piastują Niemcy. Nie znam ani jednego Polaka, który zrobił oszałamiającą karierę w Niemczech.

irena
Gość
irena

Lisso ale ja znam polakow w niemczech,ktorzy zrobili kariere ,co prawda ciezko pracowali ale mieli takie same szanse jak niemcy plus nauka jezyka sila rzeczy ,bo bez tego nie mozna pracowac w danym kraju ,nie znajac jezyka

Lissa
Gość
Lissa

Pani ireno i co są przedstawicielami wielkich korporacji? Siedzą w międzynarodowym biznesie? Nie! Ja powiem pani kto tam jest. Jeśli nie Niemcy to Żydzi albo osoby z zachodu, glownie Brytyjczycy, A!erykanie, Francuzi i ze Skandynawii. Takich Niemcy mogą zatrudnić. Dla osob ze wschodu są tam inne prace- sprzątanie, budowlanka, opieka nad starszymi, kelnerki, sprzedawczynie. Przy dobrych wiatrach sekretarka. Ale nic poza tym!

Lissa
Gość
Lissa

Co lepsze osoby z zachodu ledwo posługują się po niemiecku! Małe ma pani pojęcie o tym kraju!

Bogumila
Gość
Bogumila

To zle inz naczelnym od budowy drog w Niemczech jest Stanislaw G- Polak z Gdanska i moj przyjaciel, mieszka na stale w Bremen.

Lissa
Gość
Lissa

Pani Bogumiło o tym przecież napisałam. Miejsce Polaka jest w Niemczech w przemyśle budowniczym i ten pan Stanisław jest idealnym przykladem tego o czym pisze!

Bogumila
Gość
Bogumila

Nie pani Lisso budowa i bezpieczenstwo drog to nie przemysl budowniczy , to autostrady, odpowiedzialnosc za bezpieczenstwo , budowa nowych, to jest bardzo odpowiedzialne i intratne stanowisko.

Lissa
Gość
Lissa

Pod budownictwo mam na mysli budowe domow, szop czy drog. Przeciez nie bede wypisywac rozgałęzień kazdego przemysłu! Tak czy inaczej jego miejsce jest w tym przemysle a nie innym. I nie wazne ze jest to odpowiedzialne stanowisko. Tu sie liczy miejsce w szeregu. Rozumie pani?

Bogumila
Gość
Bogumila

Nie jestem skonczonym ciemniakiem, wiem, z wykladow socjologi, ze z odpowiedzialnymi stanowiskami laczy sie prestiz danej osoby. Przedsiebiorstwo ktore budowalo drogi mialo szerokie kontakty miedzynarodowe, byle ciolka na nie nie wsadza rozumie pani?

Lissa
Gość
Lissa

Pani Bogumiło przeciez nie chodzi tu o prestiż nawet! Tu chodzi o to że do każdej narodowości w Niemczech przeznaczone są odpowiednie prace! Dla osób ze wschodu są te które wspomniałam powyżej. W każdym tym zawodzie ciołków nie przyjmują, ale poza tymi zawodami Polak nigdy nie zrobi kariery!

Lissa
Gość
Lissa

Znaj miejsce w szeregu nie znaczy prestiżu, a kim jesteś (narodowość!).

maria
Gość
maria

ha ha, chyba juz wszystko jasne…

maria
Gość
maria

… a dlaczego minus!! Ja w tej rozmowie znalazlam wiele humoru!!!

Agucha
Gość
Agucha

ja znam Polakow z branzy IT ktorych niemcy sami sciagaja do siebie do pracy – daja dobre stanowiska, pensje, nawet mieszkania zeby tylko chcieli przyjechac – wszystko zalezy pewnie kto w jakim kregu sie obraca takie ma doswiadczenia – moja ciocia jezdzi do niemiec do opieki nad chorymi i faktycznie zadna z jej kolezanek kariery nie zrobila na opiece nad chorymi ale to akurat taka specyfika zawodu. Ci ktorych ja znam akurat z takiej branzy IT robia tam kariery – znam tez innych inzynierow ktorzy maja tam dobra prace

Lissa
Gość
Lissa

Pani Agucho w branzy IT to i w Polsce jest !mnóstwo obcokrajowców. Problem w tym, ze przy tworzeniu czegos wiekszego w branzy IT czy maqet w grafice Polakow tam nie ma! A jak są to nigdy ich prace nie sa doceniane. Tak jak z pilkarzami. Polski pilkarz nigdy nie dostanie prestiżu ani pieniedzy takich jak rodowity Niemiec to wlasnie uslyszal Lewandowki!

Witek
Gość
Witek

Agucho, jak ktoś jest dobry w branży IT to i w Polsce znajdzie świetną pracę z zarobkami nawet wyższymi niż w Niemczech. A przynajmniej jest się wśród swoich.

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Z samobójcami to nie jest tak jak się wydaje we śnie. Bóg każdemu daje życie ale jak ktoś tą świętość sobie odbiera to musi niestety to opracować po śmierci tyle czasu ile miała żyć ta osoba na ziemi. Nie bądźcie naiwni i ślepi w Miłosierdzie Boże. Za tym wszystkim stoi przebiegły demon który zwodzi i ludzi i samobójców. Gdyby tak było jak opisuje Agnieszka sen to wielu ludzi odebrało by sobie życie,myśląc Bóg mi wybaczy albo Pana Boga niema to nie też nie będzie.Pozatym winę ponosi nie tylko samobojca ale także osoby które mu w tym „pomogly”.

Lissa
Gość
Lissa

No ale pan sam się chwali tutaj na forum jakie to miewał pan sny (podając nawet dokładną datę, jak ostatnio pan to zrobił,piszac mi o tym) i sam w te sny wierzy ha ha

Grzegorz
Gość
Grzegorz

A co ma mój sen o karach Bożych wspólnego z samobójcami.??? Przeczytaj objawienia w Fatimie. To nie jest zabawne.

Lissa
Gość
Lissa

To ma wspólnego, że są to tylko sny! I te pana jak i innych, a po pana postach można wnioskować, że pan bardzo wierzy w sny,w których pan się gdzieś modli itp. Jedynym prawdziwym snem to jest wtedy kiedy Bóg przemawia jasno i konkretnie do człowieka i to w konkretnej sprawie lub celu.

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Lissa do Kościoła nie chodzisz do spowiedzi Św też nie Różańca nie odmawiasz w piątki też nie pościsz. Tutaj wchodzisz jak „zablakana turystyka” a nie ta która szuka Prawdy. Piszesz bzdury na tematy innych. Pytam się po co ci zazdrość i pycha. Co znaczy że ja się chwale?

Lissa
Gość
Lissa

Panie Grzegorzu 2 tygodnie temu skończylam 5-letni post przepełniony modlitwą różańcową. Wyrtwałam. A teraz proszę przeprosić Boga za parszywe oskarżenia w moja stronę.
Zaczyna mi się pan niepodobac- wierzy pan w sny, uprawia jasnowidztwo.

Lissa
Gość
Lissa

Pan pod swoją fałszywą poboznością ukrywa swoje prawdziwe beznadziejne oblicze i jak tu pani Katarzyna napisała o panu- prędzej tacy samobójcy trafią do nieba niż pan. Pan tu oskarża innych.
Nie dziwi pana czemu ma pan więcej „objawień” niż osoby za życia święte.
Zło już pana na dobre sobie udomowiło a ta pana pobożność to zwykła maska.

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Klamiesz Lissa bajki mi opowiadasz. Czytaj Pismo Święte tam znajdziesz odpowiedzi.

Lissa
Gość
Lissa

Bóg wie czy bajki opowiadam czy nie. Niech pan zacznie czytać Pismo Św. A nie w sny wierzy! I proszę się nad sobą zastanowić. Wiele razy pan na forum wypisywał, ze miał pan taki a taki sen, coś pana na łóżku szturchnęło, tam zapukało. Rozmowy i odwiedziny swiętych, ataki szatana.

Czy to nie za dużo jak na osobę świecką? Nawet święci takich „przygód” nie mieli! A tymbardziej w takiej ilości.

Więc albo jest pan trollem, albo osobą zniewoloną przez szatana albo zwyczajnie obłąkaną na punkcie religii a to nie ma nic wspólnego z wiarą w Boga.

enia
Gość
enia

Lissa jakie Ty masz „bogactwo” w sobie to widać po Twoich komentarzach. Zacznij czytać Pismo św, odmawiać Różaniec z SERCEM!
Acha i rozpocznij generalną spowiedzią,przygotuj się porządnie do tego SPISUJĄC GRZECHY na kartce. Nie daj się złemu.
Powodzenia!

enia
Gość
enia

ooooo słowo „parszywe” to uzywają osoby co nadużywaja alkoholu.
Proponuję post od alkoholu, najlepiej juz na stałe.
Wytrwałosci!

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Grzegorzu, jako osoba znająca temat z autopsji, akurat wiem, jak wygląda życie przed taką decyzją oraz po z żywym Bogiem w życiu.

I bardziej wierzę w miłosierdzie Boże, wobec dusz ludzi, którzy wybrali odejście z tego świata w wyniku chorób np.depresji, niż Tobie i temu jak interpretujesz temat ze świadectwa.

Magda
Gość
Magda

Czytałam w Miłujcie się, że faktycznie jest jak mówi Grzegorz – samobójcy muszą być w czyśćcu czy jakiejś przestrzeni (nie pamiętam) tyle czasu, ile trwałoby ich życie na ziemi. Ale myślę, że miłosierdzie Pana Boga nie zna granic i może z Sobie znanych przyczyn skrócić to.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

To przykre, że Człowiek pisze świadectwo – obietnicę daną przy odmawianiu tej Nowenny, a pod nim pojawiają się komentarze, w których się zarzuca mi „płytkowosc wiary”, mojej wiary. A ja się tylko zapytam: „A gdzie Pani wiara i jaka ona jest, skoro mnie Pani osądza?” Wierzę tak, jak potrafię. I to Bóg mnie będzie rozliczał z tego – nie Pani. Nie zamierzam nawet wdawać się w dyskusję. Ale zakończę swoją wypowiedź tym: „Dzwon jest głośny, bo próżny”.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

A jeszcze tylko dodam, że nie wspomniałam ani słowem o tym, że byłyśmy z Córką dla Niego ważne, ale, że był częścią mojego życia, a ja Jego. Trudno nie być, skoro daliśmy Nowe Życie. Ale to prawda – nie byłyśmy dla Niego ważne. Tak wybrał, tak chciał, tak zrobił. Ale mimo to ja czuję się odpowiedzialna za Niego, choć On za Nas nie był. Ale to też już nie jest istotne! On nie żyje, a takie moje przedstawianie Go w złym świetle (choć niestety prawdziwym) nie jest Mu teraz na pewno potrzebne. Pragnę jedynie tego, by Bóg Mu wybaczył, a… Czytaj więcej »

Brygida
Gość
Brygida

Agnieszko ! Jesteś dzielna kobietą, wspaniałomyślną ,wielkoduszną.Nie przejmuj się krytycznymi komentarzami. Dużo siły Ci życzę, bo samotne macierzyństwo jest na pewno niełatwym doświadczeniem, a i tak już wiele przeszłaś.Pamiętaj „Błogosławieni,którzy się smucą,albowiem będą pocieszeni….”

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dziękuję ślicznie za słowa otuchy.

tez Ania
Gość
tez Ania

Agnieszko, czapki z głów. Jesteś bardzo dobrym człowiekiem. Modlitwa, Msze Święte to najważniejsze i najpiękniejsze co teraz możesz dać temu człowiekowi. Wierzę, że to dobro, które dajesz tacie Waszej córki, wróci do Ciebie. Co do komentarzy – niestety, na tej stronie padają też te o treściach absolutnie niedopuszczalnych. Jak ktoś zauważył, co z tego, że Admin usunie obraźliwy wpis, skoro obrażana osoba już zdąży go przeczytać. Trolle, osoby, którym robienie innym na złość sprawia radość, pojawiają się niestety wszędzie. Są ludzie, których pisanie złośliwych, czasem wręcz okrutnych komentarzy bawi. Masz rację nie biorąc sobie tych komentarzy do serca. Dużo dobra… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dziękuję ślicznie za słowa otuchy.

Agucha
Gość
Agucha

Agnieszka, tez bym chciala miec po smierci kogos kto zatroszczy sie o moje zycie posmiertne tak jak Ty o Wojtka – ten brak rozanca przy trumnie to voraz czestsze – bylam na pogrzebie pana w wieku 90+, rodzina katolicka, wierzaca, chodzaca do kosciola w nd ale jakos nikt tego rozanca nie zaproponowal czy tez innej modlitwy – pogrzeb w miescie. Babcia moja na wsi zmarla to przez 3 dni sie ludzoe na rozaniec i inne modlitwy schodzili do kaplicy w kosciele.

tez Ania
Gość
tez Ania

Agucha, bywa i tak, że podczas mszy w intencji zmarłego nikt nie przystępuje do komunii. Bywa, że tej mszy w intencji osoby zmarłej nie ma, jest tylko świecki obrzęd pogrzebu. Oznacza to, że mszy w intencji tego zmarłego najprawdopodobniej nikt z rodziny nigdy nie zamówi, nikt też nie podejmie modlitwy.

Witek
Gość
Witek

Dlatego jest tak ważna modlitwa i zamawianie Mszy Św. za dusze czyśćcowe. Wszystkie. Nie tylko za zmarłych z rodziny. A tutaj na portalu niestety non stop straszenie modlitwą za zmarłych co mnie strasznie irytuje. Agnieszko moje wyrazy współczucia ale proszę Cię nie ustawaj nigdy w modlitwie za zmarłego Wojtka. Boże Miłosierdzie jest niezgłębione ale jednak śmierć samobójcza to zdecydowanie inny ciężar gatunkowy niż śmierć naturalna. Tu potrzebne jest morze modlitwy i wiele mszy świętych aby tej biednej duszy pomóc. Obiecuję też swoją modlitwę za duszę Wojtka.

irena
Gość
irena

Agnieszko ja tez pomodle sie za dusze twojego wojtka ,co dzien odmawiam Koronke do Milosierdzia Bozego za dusze w czyscu cierpiace,bede twojego wojtka szczegolnie polecala Bogu,tu na tym forum przeczytalam o mszach wieczystych ,wiec moze ty tez zamow za nim taka msze sw ,poszukaj w int gdzie mozesz zamowic

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz -