Anonim: Modlitwa za alkoholika

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Wstyd przyznać, ale zwlekałam ze świadectwem, aby być pewną że obecną sytuację zawdzięczam wstawiennictwu Matki Bożej.

Minęło mało czasu, ale w głębi serca czuję, że poprawę
przyniosła modlitwa. Na przełomie października i listopada rozpoczęłam Nowennę w intencji wuja alkoholika. Pił on odkąd pamiętam, a wraz z jego nałogiem cierpiała cała rodzina, która zawsze ratowała go z opresji. Wuj popadał w długi, stracił prawo jazdy, często zmieniał pracę lub w ogóle jej nie miał (potrafił dostać pracę i nie pójść do niej już pierwszego dnia, bo właśnie wtedy wpadał w ciąg alkoholowy). Potrafił nie pić 3-4 tygodnie, co dawało wszystkim nadzieję na poprawę, ale kiedy tylko dostał jakieś pieniądze od razu je przepijał. Nałóg posunął się do tego stopnia, że zaczął mieć omamy i trafił do szpitala. Właśnie wtedy rozpoczęłam swoją Nowennę. W mojej modlitwie wiele razy brakowało skupienia, modliłam się wszędzie: w kościele, w drodze do i z pracy, w pracy, a najczęściej w domu przed snem. Zależało mi by jej nie przerwać, by odmówić wszystkie tajemnice. Tak też się stało. Już na początku kiedy zaczęłam odmawiać Nowennę wuj sam podjął decyzję o leczeniu i pojechał do ośrodka. Codziennie modliłam się, aby wytrzymał i nie przerwał leczenia. Tak też się stało. Wrócił po 4 tygodniach kilka dni przed Wigilią. Po raz pierwszy od wielu lat mogliśmy spędzić razem normalne święta. Wuj nie pije już 4 miesiące, pomaga w domu, nawet znalazł pracę (o to modliłam się później w codziennych modlitwach). Wierzę, że zawdzięczam to Matce Bożej, dlatego nie ustaję w modlitwach, ponieważ wiem, że przed wujem jeszcze ciężka praca. Dzisiaj rozpoczęłam nową Nowennę w intencji rzucenia palenia przez moich rodziców.Mam nadzieję, że i tym razem moje prośby zostaną wysłuchane.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną