Maria Magdalena: Bóg zawsze wie lepiej

O nowennie pompejańskiej syszałam wczesniej od koleżanek, które ją odmawiały i polecały, ale ponieważ uważałam, że nie mam czasu jej odmawiać to tylko czytalam świadectwa pojawiajace się na tej stronie. Przełom nastąpił kiedy lekarz powiedział mi, że muszę iść na operację ( od kilku lat miałam guzy w macicy, które rosły i czas było je usunąć) i dodatkowo przeczytałam wiadectwo kobiety, która ma 5 dzieci i znajduje czas na modlitwę! Zrobiło mi się głupio i postanowiłam zacząć modlitwę i poprosiłam Maryję o pomoc w odmawianiu nowenny.
– modliłam się różnie, tzn, na siedząco, klęcząco, leżąco, w samochodzie, na spacerze, czasami „klepałam” różaniec, nie mogąc się skupić i myśląc o bieżacych sprawach, ale zawsze go odmówiłam. Modliłam się w intencji „Wyleczenia i nie pójścia na operację”.
– na operację poszłam, udało się zrobić mniej inwazyjny zabieg, po którym szybko dochodzi się do siebie:)

Na początku byłam trochę zawiedziona, gdyż nie chciałam iść na tą operację, ale miałam w głowie słowa, że: BÓG ZAWSZE PROWADZI NAS NAJLEPSZĄ DLA NAS DROGĄ I CHOCIAŻ NIE ROZUMIEMY JEJ , TO MAMY MU ZAUFAĆ, BO ON WIE LEPIEJ I WYBIERA TO CO DLA NAS NAJLEPSZE:)
Skutki nowenny:
1). Stałam się spokojniejsza, wieloma rzeczami się już tak nie przejmuje, przestałam oglądąć Tv , mimo, że telewizor stoi w pokoju,
2). Wydaje mniej pieniędzy, wcześniej miałam z tym problem
3). Czuję opiekę nad sobą i swoja rodziną, wiele spraw udaje się nam szybko załatwić
4). Parę razy uniknęłam wypadku samochodowego ( z mojej winy)
5). W trakcie badań do operacji, wyszło na jaw, że mam niedobory pewnych pierwiastków lub są ledwo w normie, np magnez, potas i jest to o tyle ważne, że wcześniej miałam problemy min z bezsennością, ciśnieniem za wysokim, puchły mi nogi, nie miałam siły, szybko sie męczyłam i gdyby nie ta operacja to na pewno takich badań bym nie zrobiła.
6). Zaczełam bardziej doceniać to co mam, dziękować za zdrowie:)
7). Przewartościowałam swój świat:)
na zakończenie dodam cytat Maksymiliana Kolbe, który bardzo mi pomagał przetrwać ciężkie chwile: „Czy cokolwiek może się stać we wszechświecie, jeżeli On (BÓG) na to nie zezwoli? A jeżeli zezwala, czy może zezwolić na coś,co nie byłoby dla naszego dobra? Gdybyśmy na chwilę otrzymali rozum nieskończony i zrozumieli wszystkie przyczyny i skutki, nie wybralibyśmy dla nas niczego innego, tylko właśnie to, co Pan Bóg dopuszcza, bo On jest nieskończenie mądry, wie najlepiej, co dla naszej duszy lepsze”(…) ufajmy, że jeśli tylko starać się bedziemy pełnić Jego wolę, nic nas prawdziwie złego spotkać nie może”.
Dziękuję Bogu za tą chorobę, bo bez tego nie poznałabym „pompejanki”, którą teraz odmawiam cały czas, byłabym narzekającą, zgorzkniałą kobietą marudzącą na swój los i cięgle porównującą się do innych, a tak zmieniam się na lepsze:)
Dziękuję Ci Maryjo:) Jezu ufam Tobie:)

Msza Św.

w Pompejach 

25 grudnia 2018 

5
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
5 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
MalenaTeresa SzeremetaKrystynaeniaMaryLu Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
MaryLu
Gość
MaryLu

Dziękuję za to świadectwo!

enia
Gość
enia

No to trzymaj się zdrowo!
Wszystkiego dobrego!

Krystyna
Gość
Krystyna

Piekne i madre swiadectwo.Wspanialy cytat M.Kolbe

Teresa Szeremeta
Użytkownik
Teresa Szeremeta

Jestem w trakcie odmawiania modlitwy pompejanskiej a wcześniej już odmawiam i wiem że Matka Boska ma w opiece moją rodzinę

Malena
Gość
Malena

Wspaniałe świadectwo.

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…