Marta: zdrowie dla Mamy

Pragnę złożyć kolejne świadectwo otrzymanych łask dzięki NP. Na początku kwietnia kiedy kończyłam odmawiać jedną nowennę, zaczęłam się zastanawiać, w jakiej intencji rozpocząć kolejną. Sądzę, że światło Ducha św. natchnęło mnie abym rozpoczęła nowennę za moją ukochaną Mamę, której zdrowie zostało nadszarpnięte – a konkretnie miała problemy z barkiem. W Jej intencji zaczęłam odmawiać nowennę od 4.04 a ostatni dzień NP przypadł 27.05.18 (choć planowałam rozpocząć tak by zakończyć NP w Dzień Matki – ale Bóg miał inne plany i tak poukładał sprawy że ostatni dzień nowenny przypadł w Św. Trójcy Świętej!, czego w ogóle się nie spodziewałam).

Modlitwa szła mi bardzo lekko, niemal czułam się uskrzydlona codziennym różańcem i tak było przez cały okres nowenny. Jednak już w 13 dniu modlitw – moja Mama bardzo zachorowała – powalił ją wirus półpaśca, który zaatakował nerwy czaszkowe (!). To była jego najgorsza postać -odmiana półpaśca ocznego i usznego zarazem. Zawsze w takich przypadkach kończy się to pobytem w szpitalu a w 85-90% przypadku grozi częściowa utrata wzroku i słuchu. Wiem to bo jestem z zawodu masażystką. Moja Mama przez 5 dni dzielnie walczyła z chorobą – od strony fizycznej wyglądała strasznie – jakby ktoś Jej łomot spuścił na ringu bokserskim. Ja za to walczyłam duchowo o Jej zdrowie z Maryją (dodałam do intencji prośbę żeby Mama z tego wirusa wyszła zdrowa). Mama w bardzo szybkim tempie wyzdrowiała, cudem obyło się bez szpitala. Matuchna Niebieska zadbała o Moją Mamę bo wirus nie spowodował żadnego utraty na wzroku i słuchu – moja Mamusia widzi i słyszy tak dobrze, jak przed chorobą – co uważam za CUD i wielką łaskę. A co do barku mojej Mamy = mimo całkowicie zerwanego jednego ścięgna mięśnia i wcześniejszych zapewnień lekarza że „operacja będzie potrzebna na 90%” ten sam lekarz po NP stwierdził, że „na 85% operacja nie jest już konieczna i jest odwołana”. Mama ma się stawić na kolejne rutynowe badania w grudniu – i wtedy lekarz zadecyduje co dalej.

Ale to nie koniec łask – dzięki nowennie Mama otrzymała jeszcze jedną łaskę… Ostatnie 3 dni tej nowenny odmawiałam w jej intencji na Świętej Górze w Gostyniu, gdzie pojechałam na rekolekcje formacyjne, mimo iż nie planowałam tego. Przywiozłam stamtąd łańcuszek na którym zawiesiłam cudowny medalik. Po przyjeździe wręczyłam Mamie ten prezent z okazji Dnia Matki (choć obawiałam się czy Jej się spodoba – wcześniej bowiem odmawiała noszenia cudownego medalika). Mamie (ku mojemu zdziwieniu) prezent bardzo się spodobał – i nosi medalik zawieszony na szyi po dziś dzień – z czego jestem bardzo rada. Wierzę głęboko, że sama Matka Najświętsza wyprosiła i tę łaskę dla mojej Mamy u stóp swego Syna. Bogu niech będą dzięki! Dziękuję Ci Mateńko za opiekę nad nami.

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
3 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
MartaLucynamena Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
mena
Gość
mena

Piękne świadectwo.

Marta
Gość
Marta

dziękuję – niech innym doda otuchy do modlitwy NP

Lucyna
Gość
Lucyna

Mnie też wysłuchala Matuchna przenajswietsza za co Jej i Bogu niech będą dzięki. Warto odmawiać Np.

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!